|
Zwierzaki |
| Jakie zwierzęta lubisz najbardziej? |
| Koty |
|
45% |
[ 29 ] |
| Psy |
|
37% |
[ 24 ] |
| Rybki |
|
1% |
[ 1 ] |
| Żółwie |
|
1% |
[ 1 ] |
| Szczury, myszy, chomiki itd. |
|
6% |
[ 4 ] |
| Jaszczurki, węże itd. |
|
1% |
[ 1 ] |
| Fretki |
|
1% |
[ 1 ] |
| Inne niewymienione |
|
4% |
[ 3 ] |
| Nie lubię zwierząt w domu :( |
|
0% |
[ 0 ] |
|
| Głosowań: 64 |
| Wszystkich Głosów: 64 |
|
|
|
| Autor |
Wiadomość |
Sayoko
VIP

Wiek: 20 Dołączyła: 16 Maj 2005 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 23 Wrzesień 2007, 08:22
|
|
|
| LeeLa napisał/a: | | I faktycznie, 1/3 tego od Sayoko |
Co ja? Nie, raczej 1/100
A kot Gadia wygląda identycznie, jak kot mojej matki chrzestnej (który, notabene, ma imię Greebo). |
_________________ space may be the final frontier
but it's made in a Hollywood basement |
|
|
|
 |
Lu-Tze
VIP

Wiek: 40 Dołączył: 31 Sty 2007 Skąd: Chotomów
|
Wysłany: 24 Wrzesień 2007, 12:30
|
|
|
a ja mam młode smuklenie Naterrera!
swoich zdjęć nie pokażę, ale twarde są małe skubańce. przeżyły w skrajnie niesprzyjających warunkach.
tak mniej więcej wyglądają:
http://aquarich.jp/tsuhan...a_Nattereri.jpg |
_________________ Too old to Rock'n'Roll,
too young to die
|
|
|
|
 |
wawrzyniec
VIP

Wiek: 39 Dołączył: 25 Lip 2005 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: 24 Wrzesień 2007, 20:19
|
|
|
prawie jak Okręt Podwodny..... |
_________________ |
|
|
|
 |
Gracjan

Wiek: 25 Dołączył: 24 Lut 2005 Skąd: MOCKBA
|
Wysłany: 30 Wrzesień 2007, 09:47
|
|
|
...Panie i panowie mam problem - myszka która mam około od roku (a jest to chłopak) "spuchła" tzn ma brzuch do podłogi... niby biega i je normalnie (obserwuje ją) ale ostatnio wydaje sie troche osowiala - czy mnoze to byc przepuklina od nadmienego wysiłu na kołowrotku???? |
_________________ Ночной Дозор Москва
 |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 30 Wrzesień 2007, 10:47
|
|
|
| PIP! |
|
|
|
 |
arekrem

Wiek: 21 Dołączył: 10 Sie 2007 Skąd: Inąd Zdrój
|
Wysłany: 30 Wrzesień 2007, 11:29
|
|
|
Oj, Kormaciek... To było bardzo chamskie
Co do przepukliny - nie sądzę. Wydaje mi się raczej, że to guz :/ Udaj się niezwłocznie do weterynarza, chociaż może być już za późno...
Zreztą zobacz sobie -  |
_________________ "Wiele może się wydarzyć rzeczy niespodziewanych między ustami a brzegiem pucharu." |
|
|
|
 |
Gracjan

Wiek: 25 Dołączył: 24 Lut 2005 Skąd: MOCKBA
|
Wysłany: 1 Październik 2007, 13:45
|
|
|
| to nie wygląda tak -- moja mysz wygląda jakby przytyła sporo... to nie jest punktowe... narazie obserwuje... |
_________________ Ночной Дозор Москва
 |
|
|
|
 |
Gadzinisko
Aniołek Krejta

Wiek: 21 Dołączył: 18 Kwi 2005 Skąd: Podkowa Leśna
|
Wysłany: 1 Październik 2007, 16:34
|
|
|
Lepiej pójdź do specjalisty - czyli weterynarza. Może sie okazać, że będzie za późno...
Btw: Nie jest przypadkiem przy nadziei |
_________________
Kto żyw, martwy, kto umiera,
Chodźcie tańczyć Makabrela.
If you don't think your life is worth more than someone else's, sign your donor card and kill yourself. |
|
|
|
 |
Gracjan

Wiek: 25 Dołączył: 24 Lut 2005 Skąd: MOCKBA
|
Wysłany: 1 Październik 2007, 17:36
|
|
|
nie. mam trzy myszki. Ogólnie to zawsze (od kilku lat) mam pod opieką jakąś mysz pierwszą przyniosła mi kotka (w zębach)...
pierwszą miałem tylko 6 miesięcy bo pojechałem na wczasy na Pruskie ziemie i babcia miała ją "pod opieką". niezamknęła terarium i myszka wróciął do środowiska naturalnego, nastepną znalazłem w wannie (wpadła i nie mogła wyjść) za jakiś czas bodajże biegała sobie druga. złapałem ją w szklankę. No i miałem dwie myszy. Myślałem że mam 2ch chłopaków więc siedzieli razem. Około po pół roku, jak zmieniałem im żwirek, podnoszę domek... a tam happy family
pozostawiłem je co by sobie spokojnie dorosły i spedziły wiek pacholęcy (ongiś miałem chomiki i świadomie je rozmnożyłem dwa razy, także wiedziąłem co i jak)
kiedy już miały odpowiedni wiek, miałem je rozdzielić; to jest oddzielnie girls odzilnie boys Stety l;ub niestety myszki okazały się kreatywne i mama oraz synek sztuk jeden wygryzły sobie dziurkę i nawiały... Ostał się tata i dwoje dzieci. Także Marek i mirek siedzieli razem, samiczka oddzielnie...
te trzy myszki mam po dziś dzień...
Marek ma już ponad dwa lata - myszy zyją krótko także coś czuje że niedługo odejdzie do mysiej vallachali... ( niestey widac że ma trochę reumatyzm, stracił trochę włosków na nosie, uszka już ma mniej sprawne - no i co brzmi trochę horrorowo odpadła mu połowa ogonka...) W środowisku naturalnym juz dawno marek by kipnął, ale że ma dobre warunki, pije mleko i je kocie chrupki, płatki do mleka i bułki takze pomimo starczegbo wieku jest dosyć ruchliwy i pocieszny.
samiczka jest zdrowa i sobie żyje...
mirek był super zdrowy aż do teraz - niby wszo jest git, tylko ostatnio tego brzucha dostał... zrobie wam może fotke i jutro wsadze to coś powiecie... Myszki siedzą oddzielnie z 2ch powodów
--MAREK ma spokoją starość
--Mirek bije rekordy na kołowrotku i nie myśli o dupach (no przeca nie dopuszcze do kazirodztwa nie?! )
Aha: zabrałem jej ten kołowrotek. |
_________________ Ночной Дозор Москва
 |
|
|
|
 |
Gracjan

Wiek: 25 Dołączył: 24 Lut 2005 Skąd: MOCKBA
|
|
|
|
 |
wawrzyniec
VIP

Wiek: 39 Dołączył: 25 Lip 2005 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: 5 Październik 2007, 12:28
|
|
|
nadmuchiwanie myszy daje jak widać ciekawe efekty estetyczne..
Udałbym się do fachowca - to tak poważnie piszę jako ex właściciel całego stada myszy, które było następstwem kupna jednej (to jest samiec Proszę Pana, zaręczam!) |
_________________ |
|
|
|
 |
Gracjan

Wiek: 25 Dołączył: 24 Lut 2005 Skąd: MOCKBA
|
Wysłany: 5 Październik 2007, 12:57
|
|
|
...znam te numery, jak kupowałem chomika to babka mówiła: "to napewno kobieta, takie futerko ma..." a okazał się facet.
w zasadzie nie zrobiło mi to różnicy, znajomi mówili że "samiczka" mniej capi bo nie zaznacza terytorium (...fachowa porada heh... no ale lyknąlem to...) a co się okazało: lepiej mieć faceta chomika, łatwiej oswoić, jest czyściutki a przy tym terytorium nie ma dla niego żadnego znaczenia (a dla samiczki wprost przeciwinie) dlatego jest bardziej pokojowy.
później nabyłem samiczkę (w innym sklepie co by nie były z sobą spokrenione) i mając juz nieco doświadczenia dobrałem parkę.
miałem dwa mioty. To bardzo fajne dla dzieciaka, obserwowac jak małe chomiki dorastają.
pamiętam że poźniej oddałem je do skepu za 2 zł sztuka. Ale to w sumie smutne... bo chciałoby się wszystkie zostawić... |
_________________ Ночной Дозор Москва
 |
|
|
|
 |
Jadwiga

Wiek: 23 Dołączyła: 25 Lis 2006 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 5 Październik 2007, 19:42
|
|
|
| jejku! ja się nie odważyłam rozmnażać chomików. A z myszą rzeczywiście trzeba iśc do weterynarza, choć u tak małych zwierząt diagnoza jest trudna. (łysina mojego chomika to grzybica, zapalenie bakteryjne, albo zmiany hormonalne) A niektórych schorzeń nie da sie leczyć (np. hormony) |
|
|
|
 |
Gracjan

Wiek: 25 Dołączył: 24 Lut 2005 Skąd: MOCKBA
|
Wysłany: 7 Październik 2007, 16:47
|
|
|
...No i wykrakałem, z tą mysią walhallą... Marek po ponad 2letnim zywocie... odszedł by u boku mysiego Odyna jeść największe bułki, pić ciepłe piwo i biegac po największych kołowrotkach... RIP.
pocieszam się tym że na wiki podają że w warunkach hodowlanych niby tylko 1,5 roku dozywają. http://pl.wikipedia.org/wiki/Mysz_domowa
Co tymi mrówkami napisałaś?
EDIT: Wczoraj odszedł Mirek. Syf i malaria - stan posiadania myszy: Sztuk jeden. |
_________________ Ночной Дозор Москва
 |
|
|
|
 |
Jadwiga

Wiek: 23 Dołączyła: 25 Lis 2006 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 10 Październik 2007, 14:12
|
|
|
| ups, miało nie być mrówek... tak to jest jak się człowiek spieszy. Tam było" "łysina mojego chomika to grzybica, zapalenie bakteryjne, albo zmiany hormonalne". A chomik zdechł wczoraj bynajmniej nie z powodu łysiny. Jesienią gryzonie zdychają masowo czy jak? |
|
|
|
 |
Uboot
Moderator

Wiek: 26 Dołączył: 16 Maj 2005 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 10 Październik 2007, 14:35
|
|
|
| Na na litość boską...ja tutaj jem. |
|
|
|
 |
Łukasz
Aniołek Krejta

Wiek: 21 Dołączył: 21 Gru 2005 Skąd: Nie Warszawa
|
Wysłany: 10 Październik 2007, 17:04
|
|
|
OFFTOPIC
To weź się przenieś do tematu o kulinariach.
[ Komentarz dodany przez: Agata_G: 10 Październik 2007, 18:19 ]
Dlaczego, przecież myszy całkiem nieźle smakują i tak fajnie chrupią w zębach...
No już dobra, WIEM, że to było w złym smaku, a w ogóle to EOT!
Edit by Łukasz> A takim żółwiem to można sobie dobrze podjeść. |
_________________
|
| |
|
|
|
 |
Acibuk

Wiek: 21 Dołączył: 05 Lip 2007 Skąd: Pszów
|
Wysłany: 10 Październik 2007, 17:48
|
|
|
Mój kumpel chciał zabrać potrąconego psa z ulicy i skończyło się to tym że siedział do 2-iej w nocy na izbie przyjęć :/
OFFTopic
Myszy najlepiej smakują z keczupem |
|
|
|
 |
Gracjan

Wiek: 25 Dołączył: 24 Lut 2005 Skąd: MOCKBA
|
Wysłany: 11 Październik 2007, 08:29
|
|
|
w indochinach, smaży się szczury w głębokim oleju (całe - jeno wcześniej pozbawia się je skórek) ale że nie jestem zwollenikiem zabijania zwierząt - to zejdę z tego tematu.
Szkoda cholera, tych myszy... niby się człowiek nie przywiązuje ale jak ma się świadomośc że ta mysz jest dead i nie wiadomo co tam się z duchem takiego małego stworzenia dzieje... to człowiek sie zastanawia nad tą śmiercią mimowolnie... wiem że brzmi to pretensjonalnie - ale cholera ja mniej więcej tak to odbieram... |
_________________ Ночной Дозор Москва
 |
|
|
|
 |
Jadwiga

Wiek: 23 Dołączyła: 25 Lis 2006 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 13 Październik 2007, 19:16
|
|
|
| Gracjan napisał/a: | | niby się człowiek nie przywiązuje ale jak ma się świadomośc że ta mysz jest dead i nie wiadomo co tam się z duchem takiego małego stworzenia dzieje... to człowiek sie zastanawia nad tą śmiercią mimowolnie... |
Dokładnie! Mój ojciec to nawet chomikowi kurhanik usypał
A dla ciekawych zdjęcie. Łysy chomik. |
|
|
|
 |
|
|