Ulice Ankh-Morpork Strona Główna Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info

/subscribe.phpRSS  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Zamknięty przez: Vanti
14 Wrzesień 2006, 11:40
Za kierownicą
Autor Wiadomość
XXXX-janka 


Dołączyła: 21 Lip 2006
Skąd: XXXX
Wysłany: 13 Wrzesień 2006, 20:38   Za kierownicą

Ze względu na to, że temat o feministkach został zamknięty, chciałabym porozmawiać na temat mi bliższy, tzn. „baba za kierownicą”. Wielokrotnie spotkałam się ze złośliwymi komentarzami na temat sposobu prowadzenia samochodu przez kobiety. Oczywiście nie twierdzę, że wszystkie są w tej dziedzinie ekspertami, często zdarzają się kompletne łamagi, ale to nie powód żeby wszystkie wrzucać do jednego worka. Często spotykałam się z taką sytuacją: mężczyzna widzi przed sobą jakiegoś kierowcę, który powiedzmy robi jakieś dziwne manewry na drodze, od razu słyszę komentarz: „to na pewno baba” albo „no tak baba za kierownicą, wiadomo”. Co o tym myślicie? Czy ktoś z góry zakłada, że każda kobieta nie umie jeździć? Ja uważam, że zarówno kobiety jak i mężczyźni mogą nie radzić sobie za kierownicą.
Zapraszam do dyskusji :D
 
 
     
Uboot 
Moderator


Wiek: 27
Dołączył: 16 Maj 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: 13 Wrzesień 2006, 20:41   

Cytat:
Ze względu na to, że temat o feministkach został zamknięty, chciałabym porozmawiać na temat mi bliższy, tzn. „baba za kierownicą”. Wielokrotnie spotkałam się ze złośliwymi komentarzami na temat sposobu prowadzenia samochodu przez kobiety. Oczywiście nie twierdzę, że wszystkie są w tej dziedzinie ekspertami, często zdarzają się kompletne łamagi, ale to nie powód żeby wszystkie wrzucać do jednego worka. Często spotykałam się z taką sytuacją: mężczyzna widzi przed sobą jakiegoś kierowcę, który powiedzmy robi jakieś dziwne manewry na drodze, od razu słyszę komentarz: „to na pewno baba” albo „no tak baba za kierownicą, wiadomo”. Co o tym myślicie? Czy ktoś z góry zakłada, że każda kobieta nie umie jeździć? Ja uważam, że zarówno kobiety jak i mężczyźni mogą nie radzić sobie za kierownicą.
Zapraszam do dyskusji


Jechałem kiedys z "babą" która prowadziła autobus... i żyje.
To wszystko ode mnie.
 
     
Anoia 


Wiek: 26
Dołączyła: 23 Sie 2006
Skąd: dark side of the sun
Wysłany: 13 Wrzesień 2006, 21:43   

Cytat:
słyszę komentarz: „to na pewno baba” albo „no tak baba za kierownicą, wiadomo”.


Chyba cos w tym, bo ja jako kierowca, gdy widze inna kobiete za kierownica, to tez tak mysle :P
_________________
- Who are you?
- We are the Knights Who Say... 'Ni'!
- Ni!
- No! Not the Knights Who Say 'Ni'!
- The same!
 
     
Monkey 


Wiek: 21
Dołączyła: 22 Lip 2004
Skąd: Kwidzyn/Toruń
Wysłany: 13 Wrzesień 2006, 21:56   

Przecież oczywiste jest, że niezależnie od płci etc. są kierowcy wybitni i kompletne beztalencia. Nawet jeśli kobiety jeżdżą gorzej no to co? I czy jest ważne co za stereotypy jeszcze ten świat wymyśli?
To powielanie tego nieszczęsnego tematu o feministkach :|

Widząc temat miałam nadzieję na coś ciekawszego. :roll:
_________________
"Chociaż pożarli przedmioty służące do szerzenia mądrości, nie stali się przez to mądrzejsi."
 
 
     
Anoia 


Wiek: 26
Dołączyła: 23 Sie 2006
Skąd: dark side of the sun
Wysłany: 13 Wrzesień 2006, 22:12   

Hmm... jakieś siły wyższe mogą uznac to za off topic, chociaz z samym tematem sie zgadza... Ale, zeby zrobic coś ciekawszego, jak powiedziala Monkey, wkleje kilka cytatow pochodzących z zeznań kierowców uczestniczących w wypadkach (autentyki!).
mężczyzn (ha!)

Moje auto jechało normalnie prosto przed siebie, co na zakręcie zazwyczaj doprowadza do opuszczenia szosy.

Mój samochód uderzył w ogrodzenie, przkoziołkował i wyrżnął w drzewo. Wtedy straciłem panowanie nad kierownicą.

Facet był na całej drodze i wiele razy próbowałem go wyminąć zanim uderzyłem w niego.

Wracając do domu podjechałem do złego domu i zderzyłem sie z drzewem, które nie mam.

Samochód przede mną potrącił przechodnia, który jednak wstał, więc też na niego wjechałem.

Zdałem sobie sprawę, że może być nieciekawie. Golf jedzie nam w maskę. Spojrzałem na zegarek - była 7:05

Z początku powiedziałem policji, ze nic mi się nie stało, ale jak zdjąłem kapelusz, zobaczyłem, że mam wgniecioną czaszkę.

Ostrożnie przyhamowałem, aby ta kobieta upadła jak najdelikatniej.

Jechałem do lekarza z chorym kręgosłupem, kiedy wypadł mi dysk, powodując wypadek.

Przechodzień uderzył we mnie i przeszedł pod moim samochodem.

Jechałem sobie spokojnie, a tu nagle zaatakowała mnie wysepka tramwajowa.

Nie wiedziałem, że po północy też obowiązuje ograniczenie prędkości.

Budka telefoniczna zbliżała się, kiedy próbowałem zjechać z jej drogi uderzyła z mój przód.

Zobaczyłem smutną twarz z wolna przelatującą przed przednią szybę, a potem ten pan gruchnął na dach mojego samochodu.

Przechodzień nie miał żadnego pomysłu którędy uciekać więc go przejechałem.

Odholowałem swój samochód z jezdni, spojrzałem na teściową i uderzyłem w nasyp.

Myślałem, że mam opuszczone okno, jednak okazało się, ze jest podniesione, gdy wystawiłem przez nie rękę.

Dałem sygnał klaksonem, ale nie działał, ponieważ został skradziony.

Niewidzialny samochód nadjechał znikąd, uderzył w mój i zniknął.

Zjechałem stromą uliczką do tyłu, przewróciłem murek i uszkodziłem pawilon. Nie mogłem sobie po prostu przypomnieć, gdzie jest pedał hamulca.

Na skrzyżowaniu niespodziewanie dostałem ataku daltonizmu.
_________________
- Who are you?
- We are the Knights Who Say... 'Ni'!
- Ni!
- No! Not the Knights Who Say 'Ni'!
- The same!
 
     
Monkey 


Wiek: 21
Dołączyła: 22 Lip 2004
Skąd: Kwidzyn/Toruń
Wysłany: 13 Wrzesień 2006, 22:27   

Jeszcze pare:

Inny samochód zderzył się z moim nie ostrzegając o swoich zamiarach.

Zderzyłem się ze stojącą ciężarówką nadjeżdżającą z drugiej strony.

Ciężarówka cofnęła się przez szybę prosto w twarz mojej żony.

Facet był na całej drodze i wiele razy próbowałem go wyminąć zanim uderzyłem w niego.

Nie chcąc zabić muchy wjechałem w budkę telefoniczną.

Usiłując zabić muchę, wjechałem na słup telegraficzny.

Broniąc się przed uderzeniem zderzaka samochodu przede mną uderzyłem przechodnia.

Mój samochód był legalnie zaparkowany, kiedy wjechał w inny pojazd.

Mój samochód był legalnie zaparkowany w tyle innego samochodu.

Pośrednią przyczyną wypadku był mały człowiek w małym samochodzie z dużą buzią.

Mój samochód przeleciał przez barierkę i wylądował w kamieniołomie. Mam nadzieję, że spotka się to z państwa aprobatą.

Jechałem powoli próbując dosięgnąć szmatki, aby wytrzeć okno, która zaczepiła się o fotel. Gdy ją pociągłem uderzyła mnie w twarz, straciłem kontrolę nad kierownicą i wjechałem do rowu. Gdy przyjechałem z powrotem z pomocą drogową, moje radio zniknęło.

Ten pieszy strasznie latał po szosie, musiałem kilka razy wykręcać, zanim na niego wpadłem.

Edit: Ale nie zakładałabym się, że wszyscy autorzy to faceci :roll:

Edit 2: Chociaż to na temat, to jednak jakoś tak mi to bardziej do "na rozluźnienie" pasuje. I te Twoje i te moje.
_________________
"Chociaż pożarli przedmioty służące do szerzenia mądrości, nie stali się przez to mądrzejsi."
 
 
     
Aida 

Wiek: 31
Dołączyła: 21 Cze 2004
Skąd: znikąd
Wysłany: 13 Wrzesień 2006, 22:57   

Tak na marginesie pozwolę sobie zauważyć, że jest mnóstwo Bab za kierownicą obojga płci. Nierzadko są to Baby brodate, a najgorszy gatunek to Baby w kapeluszach. Bezwzględnie unikać!
_________________
Sa o Roma babo, e bakren chinen, a me chorro, dural vesava.
Sa me amala oro kelena, oro kelena, dive kerena.
Ediwado babo, amenge bakro, sa o Roma babo, e bakren chinen.
Sa o Roma babo babo, sa o Roma o daje, sa o Roma babo babo, sa o Roma daje.
 
     
Keyff 
Moderator


Wiek: 31
Dołączył: 24 Mar 2004
Skąd: Wrocław
Wysłany: 14 Wrzesień 2006, 08:36   

najgorsze są dziady :)

btw. sam nie mam prawa jazdy - wożę się najczęściej z MaB - i nie narzekam.
_________________

 
     
settler 
Administrator


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Gdańsk

Wysłany: 14 Wrzesień 2006, 09:51   

Co ma na celu ten temat? Bo na razie nie widze sensu jego istnienia.

Jedyne w co sie moze przeksztalcic to w drugi temat o feministkach, gdy zaczeniemy porownywac umiejetnosci, a raczej styl jazdy kobiet i mezczyzn.

Prosze o szybkie wyjasnienie, inaczej zamykam.
_________________
Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
 
 
     
wawrzyniec 
VIP


Wiek: 39
Dołączył: 25 Lip 2005
Skąd: Gliwice
Wysłany: 14 Wrzesień 2006, 11:33   

Moja Lepsza Połowa (jestem w tej sytuacji co Keyff- jeśli chodzi o prawo jazdy oczywiście) przewiozła mnie, psa i bagaż przez 1800 km z wakacji. Nie używając lewej ręki, bo złamała ją w nadgarstku dzień przed wyjazdem.
Dla mnie - temat do zamknięcia, bo co ma niby udowadniać?
Może założymy jeszcze topic o facetach szydełkujących i gotujących oraz kobietach kulturystkach?
Szkoda mielenia palcami.
_________________
 
 
     
Vanti 
Moderator


Wiek: 28
Dołączył: 15 Lut 2004
Skąd: Warszawa
Wysłany: 14 Wrzesień 2006, 11:40   

wawrzyniec napisał/a:
Może założymy jeszcze topic o facetach szydełkujących i gotujących oraz kobietach kulturystkach?

Jestem jak najbardziej za, a nawet przeciw :P A tak na poważnie - temat zamknięty. I kropka.
_________________

We stop, think, begin to revive
"Gandhi Mate, Gandhi" Enter Shikari
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Theme modified by Vanti & Krejt.
Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett.
All trademarks are used with permission from Terry Pratchett.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group