 |
Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info
|
|
Skiny, Metale, Punki, Skejci, Staruszkowie i Emo |
| Autor |
Wiadomość |
efzetiks
VIP

Wiek: 29 Dołączył: 13 Kwi 2004 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: 18 Wrzesień 2005, 03:06
|
|
|
apro po policji to ostatnio moj kumpel i jego znajomi dostali po twarzach w Bar Rabie (szczecinska kebabownia).. za co? za nic, bo sie podobno patrzyli i nie odpowiedzieli twierdzaco drechow na pytanie: siedziales? po lokalu lataly flaszki wodki i stoly.. wracajac do policji to jeden ze znajomych wymknal sie i polecial do sotojacej nieopodal suki (swoja dorga biorac pod uwage odleglosc i podnioslosc zdarzenia, wszystko musieli widziec od poczatku) a co na to gliny? tak, zaraz przyjdziemy. i g... olali sprawe... za to za pice browarka przy fontannie czy za chodzenie ulica juz mnie spisywali...
co do skejtow to w polsce stanowia moim zdaniem pewiem fenomen.. juz sama nazwa jest bledna.. bo skate amerykanski slucha bardziej hardcore`u niz hip-hopu i zbieznosc jest moze tylko w luznych ciuchach.. subkultura powstala w polsce powinna nazywac sie poprostu hip-hop`owa. Sam uwazala sie za "skejta" i taki bylem... w sumie nabijalem sie, ze jestem nim tylko w 1/3 bo ani zbytnio nie sluchalem muzyki i bluntow tez nie palilem.. Ciuchy za to byly wygodne.. Teraz ciuchow juz takich nie nosze, za to dobre pl hh lubie soibe posluchac, a co do drugiej sprawy to nie bede deprawowal mlodziezy ogolnie lo bylo bardziej skejtowe niz inne, wiec mam mile wspomnienia.. jednak teraz usmiecham sie bardziej z politowaniem na ich widok, szczegolnie gdy na uszach "tylko ja i moja przestrzen" lub inny shit...
co do skinow to nie mialem jakis specjalnych doswiadczen.. mialem jednego kolesia w lo z lekko farzyzujacego, ale biorac pod uwage ze pozniej byl raczej punk`iem to nie bede sie tutaj rozpisywal.. w kazdym razie zdecydowane nie.
co do reszty pisac nie bede, bo pewnie juz pisalem zreszta to u gory to tez powtorzenie.. wybaczcie wlasnie wrocilem z lotek, wiec jestem pod wplywem.. apro po.. siedzimy sobie w naszym lokalu zastepczym (w lokalu glownym byl akurat turniej i nie bylo wolnych tarcz). Salka z lotkami jest w piwnicy i nagle wchodzi do pomeszczenia mlody dresik.. stoi.. stoi.. patrzy sie.. nagle ni stad ni zowad mowi: bo nie wiedzialem, ze tutaj cos na dole w ogole jest, myslalem ze tylko na gorze, a tutaj w strzalki sobie mozna pograc. ignorujemy. a on stoi.. i stoi.. poszedl sobie. Nie wiem, moze chcial z nami pograc albo nas pobic.. nie wiem...
ps. lotki to piekna sprawa, gra ktos? |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 18 Wrzesień 2005, 10:47
|
|
|
| Skonto napisał/a: | | To akurat prawda - dużo moich znajomych skinów przeszło do MW. |
Gratuluje znajomości
| Skonto napisał/a: |
Patriotów trudno uznać za odrąbną subkulturę napisałem o sobie że jestem patriotą/nacjonalistą (najtrafniejszym określeniem byłoby narodowiec). |
Set Ci już napisał, zę mylisz pojęcia. Patriota, czy nacjonalista, to słowo określające twój stosunek do ojczyzny, a nie twoją przynależność grupową. Nie myl pojęć, bo z tego wyjdzie, że kosmopolici, to też subkultura.
| efzetiks napisał/a: | | ednak teraz usmiecham sie bardziej z politowaniem na ich widok, szczegolnie gdy na uszach "tylko ja i moja przestrzen" lub inny shit... |
Ja częściej słyszałem: Ja jestem Bogiem, uświadom to sobie, sobie
| efzetiks napisał/a: | | mialem jednego kolesia w lo z lekko farzyzujacego, ale biorac pod uwage ze pozniej byl raczej punk`iem to nie bede sie tutaj rozpisywal |
To jest to, z czym często się spotykam. Ludzie migrują po subkulturach, dołączają na chybił trafił, żeby tylko gdzieś być, gdzieś się zaczepić, żeby nie zostać samemu. Bo w grupie łatwiej, są koledzy/koleżanki/więcej pięśći do bicia/kasy na blanty/butelek wina za 3,5. A ideologia subkultury(jeślitakowa wogóle jest) jest nieważna. Byłem skinem, byłem puniem, teraz mam buty obdarte. To jest najgorsze. Mieć świadomość żę zostałęś np. pobity przez grupę skinów, wśród której był jeden chłopak, któy kopał CIę leżącego i widziałęś jego strach w oczach przez każdym kopnięciem, ale jeszcze większy strach przed tym że jak nie kopnie, to reszta kopiących skinów tego niezaakceptuje. |
|
|
|
 |
btd

Wiek: 32 Dołączył: 08 Sie 2005 Skąd: Tychy
|
Wysłany: 18 Wrzesień 2005, 11:55
|
|
|
ja tam nie wiem skad takie przezycia z ogolnie piszac 'skinami'
Chociaz pewnie jakby paru mich znajomych uslyszalo ze ci opisani uwazaja sie za skinow to ciekawie by bylo
HM bylem na koncercie paru kapel WP w tym takiego znanego co sie na H nazywa, mialem dlugie wlosy i zajebiscie bylo i tylu w porzadku osob nie spotkalem na zadnym metalowym koncercie.
Heh fajnie ze padl temat pozerow, i to jesczze dziewczyna napisala. Ja tam zawsze testuje wytrzymalosc psychiczna takich gostkow smiesznych |
_________________ em.. przeczytalem prawie wszystko.. po angielsku tez.. i co dalej? jeszcze jeszcze!
http://brand.dyndns.info/~btd/ |
|
|
|
 |
efzetiks
VIP

Wiek: 29 Dołączył: 13 Kwi 2004 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: 18 Wrzesień 2005, 12:31
|
|
|
| Kormaciek napisał/a: | | Ja częściej słyszałem: Ja jestem Bogiem, uświadom to sobie, sobie |
nie no jak to to cale szczescie bo to jakis poziom przynajmniej ale teraz juz wkraczamy w prywate i w gusta a nie o to chodzi
ogolnie samo pojecie subkultury jest dla mnie glupie, samo to takie jednoczenie sie glownie poprzez stroj i sluchana muzyke.. jakos jestem na takim etapie, ze mnie to wszystko smieszy. Zeby byc szczesliwym zajadaczem spaghetti nie mushe byc spaghettowcem i nosic dzieki temu zielono czerwono biale ubrania.. a Skonto powoli zmierza wlasnie do takiego czegos, subkultura ludzi lubiacych ministar finansow, subkultura ludzi wstajacych lewa noga, subkultura ludzi ktorzy naprawde nie maja nic do Czechow ale Wegrzy ich wkurzaja... no dajcie spokooj... |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 18 Wrzesień 2005, 13:06
|
|
|
| Jak dla mnie sublultura to przede wszystkim ideologia, pewien wspólny schemat myślowy, postawy, reakcje na to , co dookoła. Muzyka i dzianinki to po to żeby tylko inni z zewnątrz widzieli. |
|
|
|
 |
Skonto

Wiek: 23 Dołączył: 09 Kwi 2004
|
Wysłany: 18 Wrzesień 2005, 22:25
|
|
|
| Skonto napisał/a: | | Patriotów trudno uznać za odrąbną subkulturę napisałem o sobie że jestem patriotą/nacjonalistą (najtrafniejszym określeniem byłoby narodowiec) |
Kor przeczytaj jeszcze raz uważnie to zdanie. Napisałem przecież, że nie uważam patriotów za subkulturę, bo patriotą może być każdy
| settler napisał/a: | Patriota i nacjonalista to osoby o zupelnie innym nastawieniu. Jeden i drugi kocha swoj kraj, ale na tym zbierznosci sie koncza.
Nie da sie byc jednym i drugim na raz. |
Lekki paradoks bo przecież patriotyzm jest fundamentem nacjonalizmu, a więc wszyscy nacjonaliści są patriotami - popraw mnie jeśli się mylę
POZA TYM UŻYŁEM TEGO OKREŚLENIA OD KTÓREGO ZACZĄŁ SIĘ LEKKI FLAME ŻEBY PODKREŚLIĆ ŻE NIE JESTEM TYPOWYM NACJONALISTĄ
Dziękuje za uwagę i ani razu nie trzeba było mi tego pisać... |
_________________ H20, CO2, KSG, ET - rzeczy do życia niezbędne!! |Uuk! - cała prawda o życiu |
|
|
|
 |
settler
Administrator

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 18 Wrzesień 2005, 23:01
|
|
|
| Skonto napisał/a: | | Lekki paradoks bo przecież patriotyzm jest fundamentem nacjonalizmu, a więc wszyscy nacjonaliści są patriotami - popraw mnie jeśli się mylę |
Wedle zyczenia porawiam. Jedna z zasad (moze lepiej uzyc slowa - cech) patriotyzmu jest zrozumienie patriotyzmu innej osoby i bycie przyjaznym dla innych narodowsci z zachowaniem dumy z wlasnego kraju.
Patriote wyznaje bardzo wazna zasade (ktora jest tez zasada demokracji i republiki) - moja wolnosc konczy sie tam, gdzie zaczyna wolnosc drugiej osoby.
Nacjonalista natomiast nie uznaje tego. |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 19 Wrzesień 2005, 00:34
|
|
|
| Nacjonalista wyznaje zasadę - jest tylko moja wolność - to taki egoistyczny patriota z domieszką fanatyzmu. |
|
|
|
 |
QbaJak
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Jastrzębie/W-wa
|
Wysłany: 19 Wrzesień 2005, 08:06
|
|
|
| Dżyngis!!! - ile razy trzeba Wam pisać, że w definicji nacjonalisty nie ma miejsca na słowo patriota??? to co wypisujecie po mału robi się śmieszne, w swej tragiczności |
_________________ Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods. |
|
|
|
 |
btd

Wiek: 32 Dołączył: 08 Sie 2005 Skąd: Tychy
|
Wysłany: 19 Wrzesień 2005, 08:25
|
|
|
nie ma miejsca bo? tak powiedziales?
ciekawe jak w takim razie wytlumaczycie przyjaznie i spotkania 'skinheadow' roznych krajow i narodowosci. przeciez kazdy tylko o swoim mysli i inna narodowosc sie nie liczy |
_________________ em.. przeczytalem prawie wszystko.. po angielsku tez.. i co dalej? jeszcze jeszcze!
http://brand.dyndns.info/~btd/ |
|
|
|
 |
QbaJak
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Jastrzębie/W-wa
|
Wysłany: 19 Wrzesień 2005, 09:35
|
|
|
bo?....
m.in dlatego ze dla mnie nacjonalizm zawsze zwiazał się z chęcią (często agresywną) podporządkowania wszystkiego interesom własnego narodu, gdzie nie ma miejsca dla narodów obcych
natomiast patriotyzm to miłość do ojczyzny, dla której jesteś gotowy poświęcić znacznie więcej niż samego siebie, przy czym nie przeszkadza Ci obecność innych narodów i ich praw, nawet w obrębie Twojego narodu
jednym słowem będąc patriotą - kochasz ojczyznę, taką jaka jest, choćby była największą wiochą w 90% procentach złożoną z obcokrajowców
będąc nacjonalistą - "kochasz" swoją ojczyznę, ale tylko tą jej część, która nazwijmy to jest częścią rdzenną, natomist gardzisz wszystkim innym m.in. mniejszościami narodowymi
a jak wyjsnie te przedziwne zjawiska o których piszesz... nie wiem, ale szczerze mówiąc nigdy się nad tym nie zastanwiałem i pewnie dopóki takich "spotkań" na oczy nie zobacze zastanawiać się nie będę |
_________________ Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods. |
|
|
|
 |
Sayoko
VIP

Wiek: 20 Dołączyła: 16 Maj 2005 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 19 Wrzesień 2005, 10:41
|
|
|
Panie A. i M. wyciągnęły mnie wczoraj na pole. Zapomniały mnie poinformować o pewnym "drobnym" szczególe: mianowicie w parku czekali na nas ich nowi koledzy ze szkoły. Krok w kolanach, workowate bluzy, kaptury na łysych pałach. Jęknęłam.
Leźli za nami śpiewając na całe gardło coś w stylu "Moja piosenka jest bardzo krótka, Legia to k**** i prostytutka" , charkając na ziemię i co chwilę robiąc przeciągłe przerywniki w stylu "Ja pierdzieeeeeeee**".
W końcu nie mogłam się powstrzymać i warknęłam "Doprawdy, wasz intelekt mnie poraża". Rozdziawili usta, zrobili głupie miny... no tak, zapomniałam, "intelekt" to zbyt skomplikowane słowo.
Potem zaczęli wyjeżdżać z chamskimi tekstami w naszą stronę. To, że panie A. i M. się na to zgadzają, nie znaczy, że ja się tak dam!
Kopnęłam jednego. Zgoda, miałam glany, ale nie rozumiem i tak jego zachowania. Zwinął się na ziemi, zaklął i zaczął mi się odgrażać i wyzywać od szmat itepe. Nie mam zielonego pojęcia, skąd u mnie ta odwaga (a raczej głupota), ale znacząco zamachałam swą smukłą stópką w lekkim obuwiu. A gość... sulił się i jęknął "Dobra, przepraszam, przepraszam, Aga, już nie będę, tylko przestań!".
Cóż, gdy pozbierałam szczękę z ziemi, on już wstał i kulejąc podążył za towarzyszem. Do końca dnia omijali mnie szerokim łukiem.
Tak więc Sayoko, miast ogniem i mieczem, glanem i oburzeniem zwalcza objawy chamstwa.
P.S. No i możemy tu zaobserwować typową dumę i wolę walki przeciętnego hiphopowca. |
_________________ space may be the final frontier
but it's made in a Hollywood basement |
|
|
|
 |
btd

Wiek: 32 Dołączył: 08 Sie 2005 Skąd: Tychy
|
Wysłany: 19 Wrzesień 2005, 19:37
|
|
|
no i pogratulowac ze sie udalo sayoko tu cie popieram w 100% ogniem i mieczem walczyc, z glana itd obojetnie czy lysy, wszarz czy skate
ps. kormaciek - wielkie dzieki za zyczenia:) |
_________________ em.. przeczytalem prawie wszystko.. po angielsku tez.. i co dalej? jeszcze jeszcze!
http://brand.dyndns.info/~btd/ |
|
|
|
 |
Słupek
VIP

Wiek: 22 Dołączył: 29 Kwi 2004
|
Wysłany: 19 Wrzesień 2005, 22:42
|
|
|
W temacie nacjonalizmu patriotyzmu:
nacjonalizm m IV, D. -u, Ms. ~zmie, blm
«postawa społeczno-polityczna i ideologia postulujące nadrzędność interesów własnego narodu, wyrażające się w egoizmie narodowym, w dyskryminowaniu innych narodów, nietolerancji i wrogości w stosunku do nich»
patriotyzm m IV, D. -u, Ms. ~zmie, blm
«miłość ojczyzny, własnego narodu połączona z gotowością ofiar dla nich»
Jak widzicie, ten pierwszy rzeczownik ma zabarwienie bardzo negatywne. Natomiast drugi, opisuje raczej szlachene pobudki. Dołączam się do twerdzenia, ze patriotyzm i nacjonalzizm są sprzeczne.
PS. Zaraz dostanę od kogos opieprz, ze rzucam słownikowymi hasełkami |
_________________ “Smart people believe weird things because they are skilled at defending beliefs they arrived at for non-smart reasons.”
—Michael Shermer |
|
|
|
 |
Aida
Gość
|
Wysłany: 20 Wrzesień 2005, 17:31
|
|
|
Nie dostaniesz, masz rację, zgadzam się absolutnie z Tobą i z Qbajakiem.
Nacjonalizm i patriotyzm wykluczają się wzajemnie, nawet jeżeli nacjonaliści błędnie uważają się za patriotów (między "patria"-ojczyzna a "nacja"- jest zasadnicza różnica!).
A propos, nie wydaje Wam się, że prawidłowo pojmowany, aktywny patriotyzm zrobił się ostatnio niemodny? Trochę straszno...
P.S. Sayoko, ja się Ciebie zaczynam bać... Dobrze, że chociaż najpierw jest tekst ostrzegawczy. Ale może i słusznie, myślę, że bardziej się zdziwili niż przestraszyli, za to przynajmniej przy Tobie może się będą jakiś czas hamować... Ale wciąż "zastanawiam się czy przemoc to właściwe rozwiązanie". |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 20 Wrzesień 2005, 20:14
|
|
|
Aido, Sayoko zachowała się jak rasowa Akwila, tylko brakowało jej patelni... |
|
|
|
 |
Sayoko
VIP

Wiek: 20 Dołączyła: 16 Maj 2005 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 21 Wrzesień 2005, 15:59
|
|
|
| Kormaciek napisał/a: | | Aido, Sayoko zachowała się jak rasowa Akwila, tylko brakowało jej patelni... |
Dziękuję
Przy następnym spotkaniu z w/w delikwentami zapewne już żadna patelnia mi nie pomoże, bo moją przewagą było tylko zaskoczenie dresów. Teraz to się nyeco boję wyjść nawet ze śmieciami, bo sie na nich mogę natknąć |
_________________ space may be the final frontier
but it's made in a Hollywood basement |
|
|
|
 |
Aida
Gość
|
Wysłany: 27 Wrzesień 2005, 20:51
|
|
|
| Sayoko napisał/a: | | Dziękuję | To był komplement?!?!?!?! |
|
|
|
 |
Sayoko
VIP

Wiek: 20 Dołączyła: 16 Maj 2005 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 28 Wrzesień 2005, 09:36
|
|
|
| Gość napisał/a: | | To był komplement?!?!?!?! |
Jak dla mnie-tak. Lubię Tiffany.
Cóż, nawet parę osób z reala powiedziało mi już, że jestem do niej podobna... |
_________________ space may be the final frontier
but it's made in a Hollywood basement |
|
|
|
 |
Słupek
VIP

Wiek: 22 Dołączył: 29 Kwi 2004
|
Wysłany: 3 Październik 2005, 22:44
|
|
|
Temat podupada, wiec zarazuce rozmowa między Prawdziwym Panczurem (tym co kolekcjonuje naszywi ) a mną, czyli Hippiso-Metalo-Ziomalo-Niewiadomoczym.
Rozmawiałem sobie dzisiaj z Panczurem, temat zszedł na Woodstocki, potem różne kapele, w tym KSU. Pytam się go ironicznie:
-A dlaczego nei amsz ich naszywki?
Na co on odpowiada całkiem serio, a żałość wylewa sie z każdego jego słowa:
-Bo nigdzie nie mogę jej dostać.
Powiedzcie mi ludzie, czy dla kogoś zbieranie naszywek na kostkę moze byc sensem życia? Może ja też zacznę |
_________________ “Smart people believe weird things because they are skilled at defending beliefs they arrived at for non-smart reasons.”
—Michael Shermer |
|
|
|
 |
|
|
Theme modified by Vanti & Krejt. Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett. All trademarks are used with permission from Terry Pratchett. Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group |