Ulice Ankh-Morpork Strona Główna Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info

/subscribe.phpRSS  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Religie i inne Inkwizycje
Autor Wiadomość
settler 
Pirat Rabarbar


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 4 Wrzesień 2006, 16:18   

Aureus napisał/a:
A Ty, jako nie-chrześcijanka, jak każda inna niechrześcijańska osoba, się z tym nie zgadzasz?
Nie, nie powiedziałem tak i tak nie twierdzę. Gandhi powinien być wzorem dla każdego z nas.
Ale wychodzę z założenia, że dobro nie daje nic ludziom, którzy nie są chrześcijanami. W zasadzie Gandhi ma teraz miejsce w historii i podziw, zasłużony, ale co z tego, skoro według mnie Gandhi nie musiał wcale trafić do raju, a ja mogę - i chcę - zdobyć życie wieczne? (to offtop i wycieczka osobista, fakt.)


Normalnie zaraz padne. Takiego braku empatii to ja chyba w zyciu nie widzialem.

Na starcie moze powiem, ze moich rozmow o podlozu religijnym z Gehenna wyszlo, to ja, osoba niewierzaca, ma duzo "nizsze" cele zyciowe. Jednak widze, ze jednak niekoniecznie tak musi byc. Skoro chrzescijanin mowi, ze wazniejsza jest wiara w Boga niz bycie dobrym.

Po drugie. Wiem, ze to jest podstawia wiary, ale caly czas nie rozumiem jak mozna byc pewnym, ze to moja religia ma 100% racje. To jest Twoja religia, tylko dlatego, ze urodziles sie w danym miejscu na swiecie i twierdzenie, ze osoba, wierzaca w innego boga nie ma szans trafic do raju jest dla mnie poprstu zupelnie nie przemyslana.
_________________
Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
 
 
     
Aureus 

Wiek: 22
Dołączył: 24 Paź 2004
Skąd: Luboń
Wysłany: 4 Wrzesień 2006, 16:32   

Wiara z kompromisami to dla Ciebie dobro?

Wiesz, skąd się wziął czyściec?
Stąd, że wielu ludzi myśli "to prawda, że mnie mąż zdradzał, ale był chyba dobrym człowiekie, to nie pójdzie do piekła chyba? tak bardzo go kocham..."

A Nowy Testament sobie milczy na temat czyśćca i tylko twierdzi, że mieszkańcy świata pójdą na potępienie lub zbawienie.

Ale Kościół Katolicki tak bardzo pragnął zdobyć wyznawców, że zaczął twierdzić, że nawet grzesznicy nie muszą być w piekle, tylko w czyśccu, i chwała Panu za to, taca stoi przy wyjściu.

To jest wiara z kompromisami - wiara populistyczna.

Cytat:
Wiem, ze to jest podstawia wiary, ale caly czas nie rozumiem jak mozna byc pewnym, ze to moja religia ma 100% racje.

Bo ona działa. To chyba o to chodzi, nie? : )
 
 
     
Anoia 


Wiek: 26
Dołączyła: 23 Sie 2006
Skąd: dark side of the sun
Wysłany: 4 Wrzesień 2006, 16:36   

Cytat:
wazniejsza jest wiara w Boga niz bycie dobrym


Jak powiedział Kurt Vonnegut:
Mówcie co chcecie o cudownej słodyczy ślepej wiary. Moim zdaniem, zdolność do takiej wiary jest czymś przerażającym.
_________________
- Who are you?
- We are the Knights Who Say... 'Ni'!
- Ni!
- No! Not the Knights Who Say 'Ni'!
- The same!
 
     
settler 
Pirat Rabarbar


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 4 Wrzesień 2006, 16:50   

Cytat:
Bo ona działa. To chyba o to chodzi, nie? : )


Na swiecie zdecudowanie wiecej osob twierdzi, ze to ich religia dziala. Dlatego to nie jest zaden argument. Zreszta, religia dziala, bo ty wierzysz w to, ze dziala. Nie masz na to dowodu, ze sie nie mylisz.
_________________
Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
 
 
     
Sayoko 
VIP


Wiek: 20
Dołączyła: 16 Maj 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: 4 Wrzesień 2006, 16:58   

Aureus napisał/a:
A Nowy Testament sobie milczy na temat czyśćca i tylko twierdzi, że mieszkańcy świata pójdą na potępienie lub zbawienie.

Ale Kościół Katolicki tak bardzo pragnął zdobyć wyznawców, że zaczął twierdzić, że nawet grzesznicy nie muszą być w piekle, tylko w czyśccu, i chwała Panu za to, taca stoi przy wyjściu.

Podstawą wiary w czyściec jest dwunasty rozdział z Drugiej Księgi Machabejskiej, gdzie jest opisana modliwtwa za zmarłych, która przyniosła im ratunek.

Aureus. Wybacz, ale zdajesz się być bardzo... ortodoksyjny.

Czy chrześcijanin, który kradł i oszukiwał, ale chodził do kościoła co niedzielę idzie do Nieba?
Sądzę, że głównym kryterium jest jednak dobroć. Chrześcijaństwo uczy przede wszystkim o dobroci- więc co to za chrześcijanin, który to olewa? I taki ma mieć pewniejszą "miejscówkę" w Raju niż dobry i uczciwy ateista?
_________________
space may be the final frontier
but it's made in a Hollywood basement
 
 
     
Henna 
Aniołek Krejta


Wiek: 23
Dołączyła: 02 Mar 2006
Skąd: Gdynia
Wysłany: 4 Wrzesień 2006, 18:00   

Aureus napisał/a:
Ale wychodzę z założenia, że dobro nie daje nic ludziom, którzy nie są chrześcijanami.


Rany, ale tekst. ](*,) Dobro ZAWSZE coś daje - zarówno ludziom, którym jest wyświadczane jak i samym dobro czyniącym. Dobro uszlachetnia każdego sprawiając, że przestajemy być wrednymi, samolubnymi bestiami. Oczywiście motywy też są ważne - wiele dobrych uczynków, które podziwiamy wydałyby się nam ohydne gdybyśmy znali motywy człowieka, który tego dobra dokonał.
Moim zdaniem masz kompletnie wypaczony obraz religii. Jeśli chcesz o tym porozmawiać :twisted: zapraszam na gg.
_________________

"Już lepiej powiedz Feniks. Fenomen to diabli wiedzą, co to jest, może jakieś świństwo" -
A Midsummer Night's Dream
 
 
     
I.Inni 


Wiek: 20
Dołączył: 09 Wrz 2004
Wysłany: 4 Wrzesień 2006, 18:07   

Tak w temacie wiary, dobra, i czy lepiej wierzyć w Boga, niż być dobrym: niezłe podejście do życia miał Fri'it z PB:

Cytat:
(...)tak w ogóle, generalnie, jeśli człowiek żył jak należy, nie według tego, co mówią jacyś kapłani, ale według tego, co wewnątrz wydaje się przyzwoite i uczciwe, to w końcu wszystko mniej więcej dobrze się skończy.
_________________
Curses upon you, Thomas Construction! Humanity will remember you as another Judas, if we aren’t all destroyed!
 
     
Aureus 

Wiek: 22
Dołączył: 24 Paź 2004
Skąd: Luboń
Wysłany: 4 Wrzesień 2006, 19:07   

Gehenna: To zaproszenie na gg... Potraktuję może jako bardzo przykry dowcip. Ten diabełek mnie nie zachęcił.
Jeżeli twierdzisz, że dobro daje coś każdemu człowiekowi: to znaczy że masz własną wizję tego, czym człowiek jest. Czym jest życie.
Jeżeli dla mnie życie jest tylko wielkim testem, który prowadzi do sądu, jestem osobą gorszą od Ciebie? Skoro tak twierdzisz...

Sayoko:
Protestanci, podobnie jak żydzi, nie uznają Ksiąg Mahabejskich za księgi natchnione. Kiedy Jezus chodził po ziemi, KM były uznawane za apokryfy. Wśród Katolików to się, faktycznie, zmieniło.

Podstawą wiary chrześcijańskiej jest to, że każdy człowiek jest zły i bez miłości i łaski Bożej nie może dostąpić zbawienia (tutaj Gehenna mi powie, że mam skrzywiony pogląd na religię?). Osoba która kradnie i zabija i chodzi do kościoła na co dzień, jest takim samym chrześcijaninem, jak ja przystojnym amantem. Czyli nie jest wcale.
Poza tym nie rozumiem, po co mi zadałaś to pytanie...
...bo z tego wynika, że nie wierzysz w to, że człowiekiem dobrym kieruje Duch Święty, który prowadzi go z daleka od takich zbrodni jak morderstwo...

Settler:
Zauważyłeś kiedyś...
...że nasz świat nie jest światem opisywanym przez Pratchetta?
Religie nie działają tylko dlatego, że ktoś w nie wierzy czy nie wierzy...
Cud w swym życiu już przeżyłem, nie mam powodów, by nie wierzyć.
Kiedy Bóg Cię klepie po ramieniu, odpychając go, jesteś kretynem... Mogłem go odepchnąć, dziwnym trafem tego nie zrobiłem.
 
 
     
Sayoko 
VIP


Wiek: 20
Dołączyła: 16 Maj 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: 4 Wrzesień 2006, 19:30   

Aureus napisał/a:
Podstawą wiary chrześcijańskiej jest to, że każdy człowiek jest zły i bez miłości i łaski Bożej nie może dostąpić zbawienia (tutaj Gehenna mi powie, że mam skrzywiony pogląd na religię?). Osoba która kradnie i zabija i chodzi do kościoła na co dzień, jest takim samym chrześcijaninem, jak ja przystojnym amantem. Czyli nie jest wcale.
Poza tym nie rozumiem, po co mi zadałaś to pytanie...
...bo z tego wynika, że nie wierzysz w to, że człowiekiem dobrym kieruje Duch Święty, który prowadzi go z daleka od takich zbrodni jak morderstwo...


Widzisz, pewnie nie jestem najlepszą chrześcijanką. Ale wierzę, że można być dobrym człowiekiem nie wierząc w istnienie Boga bądź wierząc w innego.
Znam takich ludzi.
Na swój sposób są oni znacznie bardziej bezinteresowni od wierzących- my robimy wszystko z wiarą, że czeka nas nagroda. A oni pomagają innym, nie licząc na nic. Robią to dla ludzi.
_________________
space may be the final frontier
but it's made in a Hollywood basement
 
 
     
Aureus 

Wiek: 22
Dołączył: 24 Paź 2004
Skąd: Luboń
Wysłany: 4 Wrzesień 2006, 20:26   

Robią to dla swego własnego spokoju.

Pokażesz mi różnicę?

Już od dawna znana jest opinia, że altruizm nie istnieje - ponieważ najlepszy człowiek na świecie i tak wynagradza samego siebie spokojem ducha...
 
 
     
settler 
Pirat Rabarbar


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 4 Wrzesień 2006, 21:09   

Aureus napisał/a:
Zauważyłeś kiedyś...
...że nasz świat nie jest światem opisywanym przez Pratchetta?
Religie nie działają tylko dlatego, że ktoś w nie wierzy czy nie wierzy...


Zauwazylem, ze moze niejasno pisze, albo ty niedokladnie czytasz.

Chodzilo mi o to, ze wyznawca kazdej religii powie to co ty. Ze jego bog jest prawdziwy, ze to jego religia jest prawdziwa. Tak jak Ty jestes przekonany, ze Twoj obraz religii jest prawdziwy, tak kilka miliardow ludzi na swiecie uwaza, ze to ich jest prawdziwy.

O to mi chodzilo.

I mysle, ze bez problemu znajdziesz wsrod hindustow osobe, ktora powie, ze doswiadczyla cudu od Wiszny.
_________________
Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
 
 
     
Keyff 
Moderator


Wiek: 31
Dołączył: 24 Mar 2004
Skąd: Wrocław
Wysłany: 5 Wrzesień 2006, 00:04   

Aureus - to nie chodzi o to, że altruizm nie istnieje. Po prostu nie istnieje "bezinteresowny altruizm". W telegraficznym skrócie chodzi o proporcje i efekty działań a nie same intencje. Altruizm to działanie, bezinteresowność to intencja.
_________________

Tymon Sawicz
[*]http://arturpartyka.pl/blog
 
     
Henna 
Aniołek Krejta


Wiek: 23
Dołączyła: 02 Mar 2006
Skąd: Gdynia
Wysłany: 5 Wrzesień 2006, 15:53   

To nie był żaden żart, ale jeśli nie masz ochoty to trudno. Przepraszam jesli cię uraziłam, nie było to moim zamiarem.

Aureus napisał/a:
Jeżeli dla mnie życie jest tylko wielkim testem, który prowadzi do sądu, jestem osobą gorszą od Ciebie? Skoro tak twierdzisz...


Po pierwsze ja nic takiego nie napisałam - nie uważam, że jesteś lepszy/gorszy itp. - po prostu twój obraz wiary katolickiej wydaje mi się bynajmniej dziwny. Po drugie - jakimże testem? Czyli co: więcej uczynków dobrych - zaliczyłeś, gratulacje; wiecej złych - oblałeś, do widzenia? Co to starożytny Egipt, gdzie Ozyrys kładzie uczynki człowieka na dwóch szalkach wagi i sprawdza na którą stronę się przechyli?
Sąd jak najbardziej, ale test mi tu zupełnie nie pasuje...

Aureus napisał/a:
Podstawą wiary chrześcijańskiej jest to, że każdy człowiek jest zły i bez miłości i łaski Bożej nie może dostąpić zbawienia (tutaj Gehenna mi powie, że mam skrzywiony pogląd na religię?).


Nie, bo to nie jest pogląd - tylko fundamentalna prawda wiary. :wink:
_________________

"Już lepiej powiedz Feniks. Fenomen to diabli wiedzą, co to jest, może jakieś świństwo" -
A Midsummer Night's Dream
 
 
     
Anoia 


Wiek: 26
Dołączyła: 23 Sie 2006
Skąd: dark side of the sun
Wysłany: 5 Wrzesień 2006, 17:52   

Cytat:
Robią to dla swego własnego spokoju

Moze i robię to dla własnego spokoju. Bo spokoj zapewnia mi życie w zgodzie z własnym sumieniem. Ale...wlasnie...gdzie jest roznica?
I jesli naprawde kieruja mna egoistyczne pobudki, to szkoda, że wiecej ludzi na swiecie nie ma takich pobudek.

poza tym, co to za okreslenie "wierzyc w religie". Przeciez religia to system wierzen.
_________________
- Who are you?
- We are the Knights Who Say... 'Ni'!
- Ni!
- No! Not the Knights Who Say 'Ni'!
- The same!
 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 5 Wrzesień 2006, 21:00   

Aureus >

Powiedz mi, jak można w wieku 16 lat, być nie dosć że takim ortodoksem, to jeszcze, gadać takie wierutne bzdury o wierze, w którą się niby wierzy. Przykro mi to mówić, ale twoje 'tezy', ktore rano dzisiaj wysłałem znajomemu księdzu na komunikator, opatrzył tylko jednym kwitkiem: czy on jest z jakiejś sekty?

Naprawdę, nie próbuj udawać kogoś, kto się absolutnie zna na rzeczy, bo sie nie znasz. Miałem takie podejrzenie i sie sprawdziło. Zanim zaczniesz wygłaszać takie herezje, pomyśl sobie, że szkodzisz swojej religii. Sobie też, myśląc i żyjąc w ten sposób. No sorry.
 
 
     
Keyff 
Moderator


Wiek: 31
Dołączył: 24 Mar 2004
Skąd: Wrocław
Wysłany: 6 Wrzesień 2006, 12:02   

Wiesz kor - trochę przesadziłeś w ekspresji swoich myśli.

Poza tym zważ na to, że właśnie młodzi ludzie mają tendencje do radykalizmu i ortodoksji - to jest oczywiste z wielu powodów, więc nie wiem skąd Twoje zdziwienie.
_________________

Tymon Sawicz
[*]http://arturpartyka.pl/blog
 
     
Anoia 


Wiek: 26
Dołączyła: 23 Sie 2006
Skąd: dark side of the sun
Wysłany: 6 Wrzesień 2006, 12:11   

Hmm... no nie wiem... ja pierwszą klase liceum (ile sie wtedy ma lat? 16?) spedzilam w szkole katolickiej i nawet tam się z takimi opiniami nie spotkalam. moim zdaniem to jest dosc przerazajace...

Co do mnie juz wtedy podchodzilam do religii z dystansem, teraz omijam ją szerokim łukiem.
_________________
- Who are you?
- We are the Knights Who Say... 'Ni'!
- Ni!
- No! Not the Knights Who Say 'Ni'!
- The same!
 
     
Keyff 
Moderator


Wiek: 31
Dołączył: 24 Mar 2004
Skąd: Wrocław
Wysłany: 6 Wrzesień 2006, 12:45   

Chodzi mi o zjawisko statystyczne. I mentalność młodych ludzi którzy lubią radykalizować swoje poglądy (nie tylko religijne). I o fakt, że wraz z wiekiem i doświadczeniem stajemy się bardziej tolerancyjni i bardziej ostrożni w poglądach.
_________________

Tymon Sawicz
[*]http://arturpartyka.pl/blog
 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 7 Wrzesień 2006, 06:03   

Ja po prostu nie lubię Keyff radykalizmu, bo wg mnie prowadzi długofalowo najczęściej do złych rzeczy.
 
 
     
Ariel_Lindt 


Wiek: 26
Dołączyła: 26 Sie 2006
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 7 Wrzesień 2006, 12:06   

Jeżeli mnie stąd nie wywalicie za to, że nie znam na nazewnictwie i nie odróżniam chrześcijaństwa od judaizmu (wstyd, przyznaje, ale Sayoko> ja do piątej klasy chodziłam 10 lat temu ;) , a w liceum religia polegała na tym, że jezeli księdzu chciało sie już prowadzić lekcje, to opowiadał nam kawały :P To żadne wytłumaczenie, fakt, ale innego znaleźć nie potrafie ;) ) to chciałabym cos powiedzieć :) :

settler napisał/a:
Wiem, ze to jest podstawia wiary, ale caly czas nie rozumiem jak mozna byc pewnym, ze to moja religia ma 100% racje. To jest Twoja religia, tylko dlatego, ze urodziles sie w danym miejscu na swiecie i twierdzenie, ze osoba, wierzaca w innego boga nie ma szans trafic do raju jest dla mnie poprstu zupelnie nie przemyslana.


settler napisał/a:
Na swiecie zdecudowanie wiecej osob twierdzi, ze to ich religia dziala. Dlatego to nie jest zaden argument. Zreszta, religia dziala, bo ty wierzysz w to, ze dziala. Nie masz na to dowodu, ze sie nie mylisz.


settler napisał/a:
Chodzilo mi o to, ze wyznawca kazdej religii powie to co ty. Ze jego bog jest prawdziwy, ze to jego religia jest prawdziwa. Tak jak Ty jestes przekonany, ze Twoj obraz religii jest prawdziwy, tak kilka miliardow ludzi na swiecie uwaza, ze to ich jest prawdziwy.


settler napisał/a:
I mysle, ze bez problemu znajdziesz wsrod hindustow osobe, ktora powie, ze doswiadczyla cudu od Wiszny.


Brawo =D> =D> =D> =D> =D>
Inaczej nie potrafie tego wyrazić :) Myślisz dokładnie tak samo jak ja :)


I.Inni napisał/a:
Tak w temacie wiary, dobra, i czy lepiej wierzyć w Boga, niż być dobrym: niezłe podejście do życia miał Fri'it z PB:

Cytat:
(...)tak w ogóle, generalnie, jeśli człowiek żył jak należy, nie według tego, co mówią jacyś kapłani, ale według tego, co wewnątrz wydaje się przyzwoite i uczciwe, to w końcu wszystko mniej więcej dobrze się skończy.


Ten cytat to jeden z tych cytatów, po ktorych zaczynasz autora podejrzewać o to, że wszedł Ci do głowy i ukradł 'pomysł' ;)

Sayoko napisał/a:
Widzisz, pewnie nie jestem najlepszą chrześcijanką. Ale wierzę, że można być dobrym człowiekiem nie wierząc w istnienie Boga bądź wierząc w innego.
Znam takich ludzi.


=D> =D> =D> =D> =D> Brawa również dla Sayoko :)

Anoia napisał/a:
Cytat:
Robią to dla swego własnego spokoju

Moze i robię to dla własnego spokoju. Bo spokoj zapewnia mi życie w zgodzie z własnym sumieniem. Ale...wlasnie...gdzie jest roznica?
I jesli naprawde kieruja mna egoistyczne pobudki, to szkoda, że wiecej ludzi na swiecie nie ma takich pobudek.


Zgadzam się w 100% =D> =D> =D> :)

Kormaciek napisał/a:
Ja po prostu nie lubię Keyff radykalizmu, bo wg mnie prowadzi długofalowo najczęściej do złych rzeczy.


Zdecydowanie =D>

Dziekuje za możliwość zabrania głosu. Wiem, ze może niewiele wniosłam do dyskusji, ale chciałam zaprezentować swoje stanowisko w tej sprawie. Stwierdziłam, że wybiore taką formę, po pierwsze - żeby znowu nie palnąć jakiegos głupstwa :) i po drugie - moje poglądy zostały dokładnie zawarte w tych cytatach, więc po co miałabym się powtarzać i pisac jeszcze raz to samo? :)
_________________
"To, co nazywamy normalnością, to tylko krąg światła wokół ogniska." - Pszaszesik ^_^

Sorry, I missed church. I was busy practicing witchcraft and becoming a lesbian

Queer rocks !!! XD

  
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Theme modified by Vanti & Krejt.
Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett.
All trademarks are used with permission from Terry Pratchett.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group