Ulice Ankh-Morpork Strona Główna Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info

/subscribe.phpRSS  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Religie i inne Inkwizycje
Autor Wiadomość
Mustrum
[Usunięty]

Wysłany: 16 Czerwiec 2004, 08:45   

Oj, nie polewajcie za dużo, mam słaba głowę :D . Z innej beczki- może my Polacy mamy bardziej rzeczowy stosunek do życia, i o ile z pianą na ustach potrafimy życzyć komuś śmierci (te wszystkie bij Żyda, a na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści) to o ile ma dojść do spełnienia groźby, to zaczynamy myśleć. Niektóre narody potrafią zabijać w imie doktryn i innych takich, a my nie. Dlatego może nie zabijaliśmy masowo "czarownic"? Co do postu Black Daggera to myślę, że przynajmniej w niektórych przypadkach egzorcysta jako dobry psycholog może pomóc wierzącemu człowiekowi z choroba psychiczną. Zaś jako człowiek wierzący myślę, że istnieją b. rzadkie przypadki faktycznego opętania. Ale absolutnie nie wierzę, ze może pomóc magiczny medalik. Istnieje coś takiego jak zespół Tuaretta. Osoba nią dotknięta zachowuje się podobnie do opisywanych przypadków opętań. Czasami faktycznie pomagają tu egzorcyzmy, o które proszą niekiedy sami psychiatrzy. W pewnej części przypadków to pomaga. Czy chodzi o efekt placebo czy coś więcej-tego nie wiadomo. A w sredniowieczu istniała spora grupa naciągaczy, którzy udając opętanych wyłudzali pieniądze od wiernych. Biskup bodajże Krakowski pomyślał trochę, nastepnie stwierdził, że tym ludziom należy bezwzględnie pomóc. Objął ich przymusowymi "egzorcyzmami", których pierwszy etap polegał na solidnym laniu "by wypędzić Demona". Bardzo szybko liczba opętanych w okolicach Krakowa spadła
 
 
settler 
Pirat Rabarbar


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 16 Czerwiec 2004, 18:41   

Zespol Touretta leczyc egzorcyzmami, bo jak napisales czasem pomagaja?? Zacytuje tu mojego fizyka i powiem "gowno prawda".
Jedyny przypadek w Polsce wyleczenia z Touretta mial miejsce bardzo niedawno i polegalo to na wszczepieniu do mozgu bodajze jakis diod. Mowili o tym w TV, wiec moze ktos slyszal.
_________________
Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
 
 
 
Amdizu
[Usunięty]

Wysłany: 16 Czerwiec 2004, 20:55   

Cytat:
Dzisiejsza lekcja religi przyniosła mi oświecenie mojej ignorancji.

Heh, ostatnio zdawałam egzamin do bierzmowanie i moja ignorancja w wielu kwestiach też została oświetlona :) . Fragmenty z "Katechizmu dla Bierzmowanych":

Dlaczego Bóg stworzył człowieka?
Pan Bóg, nieskończenie doskonały i szczęśliwy, stworzył człowieka, aby dać mu udział w swoim wiecznym szcześliwym życiu. ;)

Za czym czlowiek tęskni?
Człowiek teskni za prawdą i szczęściem.

Ile jest źródeł praw objawionych?
Jest jedno źródło prawd objawionych, na które składają się Pismo Święte i Tradycja.

I takie inne ;) .[/b]
 
 
Wampi
[Usunięty]

Wysłany: 16 Czerwiec 2004, 21:25   

Prawda jest taka, że są naukowo stwierdzone przypadki w których człowiek umierający na raka, któremu odstawiono już leki i chemie i odliczają dni do śmierci zaczyna intensywnie ćwiczyć "gimnastykę mózgu", spotyka się regularnie z psychologiem, WMAWIA sobie że będzie żył, mocno w to wierzy i... wychodzi z choroby. A niby niemozliwe. Możliwe kochani, możliwe. Nikt z nas nie ma nawet bladego pojęcia o tym co siedzi w jego mózgu.
 
 
Keyff 
Moderator


Wiek: 31
Dołączył: 24 Mar 2004
Skąd: Wrocław
Wysłany: 16 Czerwiec 2004, 23:25   

zwłaszcza, że nawet najmądrzejści z ans korzystają tylko z paru procent jego mozliwości... nie mówiąc np. o tych co nie poszli na wybory i dali wygrać lprowi i samoobronie. ci to wogóle nie uzywają, wtedy wszystko jest mozliwe.
_________________

Tymon Sawicz
[*]http://arturpartyka.pl/blog
 
 
Black Adder the Third
[Usunięty]

Wysłany: 17 Czerwiec 2004, 02:00   

Ja poszedłem :D .
Ale wracjąc do tematu to na swoim koncie znacznie więcej spaleń tzw. czarownic i to w mniej humanitarny (o ile tak można mówić) sposób mają religie protestanckie. Puryści tempili wszystko co odstawalo od normy. Co do Inkwizycji to może nie była Święta jak kazano ją tytułować, ale dzięki niej ma rozpowszechnione wiele dziś stosowanych rozwiązań prawnych (prawo do obrońcy, w ogóle wysluchanie oskarżonego, nie skazywanie osób chorych psychicznie) zapożyczonych z prawa kanonicznego i praw miast włoskich (czyli pośrednio z prawa rzymskiego). Wyroki żadko wykonywane były przez kościół, czy jego inkwizytorów (w myśl zasady "Kościół brzydzi się krwią"), ale skazani oddawani byli w ręce świeckie. Instytucja ta wykorzystywana była głównie do pozbywania się opozycji zarówno tej wewnątrz kościoła jak i na zewnątrz.
  
 
 
Wampi
[Usunięty]

Wysłany: 17 Czerwiec 2004, 09:39   

Black Add... (będziesz bardzo zły jak ci będę tak mówić?) Kolejny chłop z głową na karku. Brawo. :D
 
 
SKRP 
Moderator


Wiek: 23
Dołączył: 16 Lut 2004
Skąd: Wrocław
Wysłany: 17 Czerwiec 2004, 13:30   

Mustrum napisał/a:
Nie musze dodawać, ze przynajmniej w niektórych krajach część majątku "wiedźmy" przypadała w nagrodę osobnikowi o wysokim poczuciu obywatelskiego obowiązku, który domiósł na tą kobietę. Nie muszę także dodawać, że powstał w związku z tym zawód łowcy czarownic (Niemcy).


Re Mustrum:

Łowcy czarownic byli ludźmi świeckimi, nie związanymi z Kościołem. Faktycznie, dopuszczali się strasznych czynów, ale bez wiedzy i zgody Kościoła - do pracy potrzebowali tylko akceptacji lokalnego moznowładcy, ktory z reguły brał udział w konfiskacie majątku czarownicy.
Kościół z czarownicami walczył jedynie za pomoca Inkwizycji
_________________

 
 
Black Adder the Third
[Usunięty]

Wysłany: 17 Czerwiec 2004, 14:12   

Wampi napisał/a:
Black Add... (będziesz bardzo zły jak ci będę tak mówić?) Kolejny chłop z głową na karku. Brawo. :D

Ty Wampi to możesz mi nawet Tecza mówić :twisted: .
Rafał A. Ziemkiewicz "Stosy kłamstw o Inkwizycji" :
http://www.niniwa2.cad.pl/INK.HTM
 
 
SKRP 
Moderator


Wiek: 23
Dołączył: 16 Lut 2004
Skąd: Wrocław
Wysłany: 17 Czerwiec 2004, 14:27   

A przy okazji RAZ ten temat poruszył również w opowiadaniu "Cała kupa wielkich braci", które można przeczytać w tomiku "Cała kupa wielkich braci" :D
_________________

 
 
Mustrum
[Usunięty]

Wysłany: 17 Czerwiec 2004, 15:53   

A propos leczenia egzorcyzmami. Otóż nie istnieje cos takiego jak wyleczenie z choroby psychicznej (tym m.in różni sie od zaburzenia psychicznego). Istnieje tylko wytłumienie objawów (mniejsze, bądź większe) lub przejście w inną fazę lub postać choroby. Osiąga sie to drogą farmakologiczną (trankwilizatory, środki powodujące wytłumienie nadwrażliwości, sedację), środkami fizycznymi (impulsy elektryczne m.in wtwarzane przez wspomniane "diody", kiedyś stosowane ogólnie) lub chirurgicznymi (m.in zarzucona już raczej lobotomia lub przecięcie ciała modzelowatego) No i oczywiście bardzo istotne działanie poprzez odpowiednia psychoterapię. Tu by mógł sprawdzię sie dobry egzorcysta-psycholog. Działa jako psycholog, a jednocześnie poprzez efekt placebo pomaga wierzącemu pacjentowi. Pamietacie co mówiła Babcia o leku z wody z sokiem z jagód? To właśnie znany medycynie efekt placebo. To oczywiście jesli odrzucimy wiare w opetania, w które ja jednak wierzę. Co do zespołu Touretta to sprawa jest bardzo trudna. Chory bardzo cierpi, a jednocześnie bardzo żle wplywa na swoje otoczenie (agresja, wrzaski, przekleństwa). Etiologia jednostki klinicznej nie jest jeszcze rozpracowana, i naprawde każdej metody sie chwyta.
 
 
wizard
[Usunięty]

Wysłany: 23 Czerwiec 2004, 12:46   

To pewne że Podlecki to fanatyk , on jest poprostu nienormalny .

Ja i ( fragment objęty cenzur± ) rozwalamy mu lekcje a i tak mamy 6 na koniec :D
 
 
Aida
Gość
Wysłany: 23 Czerwiec 2004, 13:08   

To sobie poczytaj. :P

http://www.egzorcyzmy.katolik.pl/
 
 
wizard
[Usunięty]

Wysłany: 23 Czerwiec 2004, 15:10   

Jak mógłbym zapomnieć.

W tym roku dostales 5 po raz pierwszy. A nie, bo dwa lata temu miałem 4+.

Black Dagger:Prawie bym zapomniał poprawić Ci ortografii i interpunkcji :)
 
 
Krasnola 
Kochanica Kora


Wiek: 23
Dołączyła: 18 Paź 2004
Skąd: Poznań (Zalasewo)
Wysłany: 3 Luty 2005, 21:35   

Nie mam sił czytac tego wszystkiego, coście tu wypisywali,ale podzielę się wrażeniami z mojej szkolnej religii ;)
Facet- katecheta, który prowadzi zajęcia choć nazywa sie Anioł (tak, tak, to nie jest dowcip :)) ma tragiczne podejście... Ok, można z nim podyskutować, nie wstawia pały za własne poglądy, jednakże dyskusje z nim nei mają żadnego celu, bo jest uparty, zamknięty na wszelkie inne możliwe spojrzenia na wiarę, czy Boga i nie przemawiają do niego słowa innych. Biorę z niego przykład i tak właściwie słysząc się, lecz nie słuchając kłócimy sie , ja wręcz chcę się na niego rzucić, bo mnie facet denerwuje, a tu akurat dzwonek i wychodze wzburzona z klasy...

Mimo wszystko...

Lubię lekcje religii :D
_________________
Nie daj się zwieść polskim producentom cyckonoszy! Sprawdż swój PRAWDZIWY rozmiar!
 
 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 3 Luty 2005, 22:30   

czyli sielanka jednym słowem
 
 
     
Krasnola 
Kochanica Kora


Wiek: 23
Dołączyła: 18 Paź 2004
Skąd: Poznań (Zalasewo)
Wysłany: 3 Luty 2005, 22:36   

Hehe :P No, ba.... Tylko szkoda, że facet nie jest bardzej otwarty na nowe horyzonty....
_________________
Nie daj się zwieść polskim producentom cyckonoszy! Sprawdż swój PRAWDZIWY rozmiar!
 
 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 3 Luty 2005, 22:56   

To jest tak że oni do końca to nie mogą być otwarci. Do pewnego stopnia owszem, ale wyobaź sobie sytuację, gdy koleś po lekcji religii wychodzi i zaczyna się zastanawiać czy aby nie zmienić przekonań [skrajny przypadek]

Ale nie można też być zamkniętym i tak jak moja był fizyczka rozwiązywać dane zadanie tylko jednym jedynym sposobem, mimo iż ma onokilka sposobów rozwiązania
 
 
     
Krasnola 
Kochanica Kora


Wiek: 23
Dołączyła: 18 Paź 2004
Skąd: Poznań (Zalasewo)
Wysłany: 3 Luty 2005, 23:12   

Dobre porównanie...
Masz rację, ale i tak mnei to denerwuje :P
I szczerze mówiąc lubiłabym tą wymianę zdań z moim profesorem, ale niestety niszczę sobie zdrowie.... A jak próbuję nie reagować na jego twierdzenia, to aż sie gotuję i wybucham tak czy siak - tylko że później...
Muszę chyab znaleźć jakis złoty środek.. nie chodzić na religię? (...) W życiu! :P Stęskniłabym sie za profesorem :P

EDIT: dobra, dobra: przepraszam.. ;)
_________________
Nie daj się zwieść polskim producentom cyckonoszy! Sprawdż swój PRAWDZIWY rozmiar!
 
 
     
banita 


Dołączył: 15 Kwi 2004
Skąd: znienacka
Wysłany: 4 Luty 2005, 02:14   

Cytat:
Ok, można z nim podyskutowac, nie wstawia pały za własne poglądy, jednakże dyskusje z nim nie mają żadnego celu, bo jest uparty, zamknięty na wszelkie inne możliwe spojrzenia na wiarę, czy Boga i nie przemawiają do niego słowa innych
.

W zasadzie Kormaciek już swoje powiedział, ale uzupełnie i postawię kropkę nad "i"
Droga Krasnolo. Do katechety nie będą przemiawiać wynużenia "zbuntowanych" licealistów, ponieważ jest zdeklarowanym, wierzącym katolikiem. I nie zmieni swoich poglądów. A ty jesteś tam nie po to, aby z nim dyskutować i nawracać go na "swoje" poglądy, tylko po to, aby dowiedzieć się od niego czegoś o wierze chrześcijańskiej. Jeżeli Cię ona nie interesuje i się z nią nie zgadzasz idź na etykę. Tam będziesz mogła do woli dyskutować. To czy kogoś przekonasz do swoich poglądów, nie jest jednak zagwarantowne.
_________________

 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Theme modified by Vanti & Krejt.
Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett.
All trademarks are used with permission from Terry Pratchett.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group