Ulice Ankh-Morpork Strona Główna Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info

/subscribe.phpRSS  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Prośba o konstruktywną krytykę
Autor Wiadomość
Aida
Gość
  Wysłany: 20 Styczeń 2006, 14:42   Prośba o konstruktywną krytykę

Jak w temacie. Jest to pomysł, który dojrzewał od dobrych 15 lat i wreszcie zaczyna się prosić o realizację. Proszę o krytykę, ale konstruktywną i bezstronną. Bardzo proszę też kogoś o przetłumaczenie tego tekstu na język zrozumiały dla kogoś kto posiada wykształcenie gimnazjalne lub podstawowe, czyli na prosty, zrozumiały język potoczny. Całość wygląda zbyt mętnie, stąd potrzeba zmian.

Bardzo proszę o podejście do sprawy bardzo poważnie. Żadne śmichy-chichy albo ignorowanie. Z góry dziękuję.


---------------------------

44 – NOWE SPOJRZENIE

Organizacja 44 powstała jako alternatywa dla obecnej, zdezorganizowanej sytuacji politycznej w Polsce.

Wydarzenia ostatnich miesięcy świadczą o skostnieniu i dewaluacji naszego życia politycznego. Wyborcy i ich przedstawiciele coraz bardziej oddalają się od siebie. O sukcesie kampanii wyborczych decydują strategie marketingowe i tworzony sztucznie wizerunek medialny, a nie program, kompetencje czy realne dążenia kandydujących polityków.

Tymczasem państwo demokratyczne opiera się przede wszystkim na współpracy i współdziałaniu władz i obywateli. Brak tak zwanej „woli politycznej” a czasem i kompetencji władz sprawia, że wiele spraw jest rozwiązywanych źle (często ogromnymi kosztami), w oparciu o błędne założenia i w oderwaniu od polskich, środkowoeuropejskich realiów (reformy służby zdrowia i edukacji, reformujące nie to co rzeczywiście potrzeba zreformować; źle zorganizowane sądownictwo, „ustawy-buble” w których są luki prawne itd).

Wiele z tych rozwiązań sprawdza się owszem w krajach o innym systemie gospodarczym i administracyjnym, ale nie Polsce, w naszych warunkach geograficznych, historycznych i politycznych. Tymczasem te nadające się do zastosowania u nas istnieją i sprawdzają się w krajach nam podobnych, wiele z nich można by z powodzeniem przeszczepić na nasz grunt.

Przede wszystkim jednak problemem jest brak organizacji. W wielu wypadkach ludzie nie potrafią wykorzystać danych im możliwości. A potencjał Polski jest ogromny! Tylko działania idą w niewłaściwym kierunku. Pozostawia się odłogiem sprawy podstawowe dla rozwoju i istnienia współczesnego państwa (choćby budowy autostrad czy sprawy nowoczesnej, bezawaryjnej energetyki jądrowej), inwestując w dziedziny, w których zmiany nie są niezbędne (np. zwiększenie biurokracji w służbie zdrowia). Na drodze wielu inicjatyw staje nadmiernie rozbudowana biurokracja, luki prawne i niechęć władz wynikająca z podstaw ideologicznych. Nierzadko brakuje też jakiegoś ogólnego spojrzenia na wdrażany projekt. Często też przeszkodą jest po prostu brak wiedzy, w jaki sposób wykorzystać posiadane możliwości, a to z kolei może wywoływać strach przed wprowadzaniem jakichkolwiek zmian (przykładem niech będą nonsensowne dyskusje dotyczące wstąpienia Polski do Unii Europejskiej). A to wszystko ma swoje odbicie w ogromnych stratach finansowych państwa i jego obywateli.

Największą przeszkodą jest jednak brak możliwości prowadzenia działań długofalowych. Obejmowanie stanowisk na zmianę przed partie wzajemnie opozycyjne, powoduje za każdym razem przerwanie działań, rozpoczętych przez władze poprzedniej kadencji, i wprowadzanie nowych, często odwrotnych w skutkach. Przypomina to budowanie i burzenie na zmianę domku z klocków. W ten sposób nigdy nie da się niczego osiągnąć!


PROGRAM OGÓLNY

Przedstawienie szczegółowego programu działań, jaki niezbędny jest dla poprawy funkcjonowania państwa, przekracza ramy strony internetowej. Wielu spraw nie można zaplanować nie mając dokładnych danych na temat budżetu, spraw które są w toku, szczegółowej wiedzy niedostępnej dla osób nie zajmujących stanowisk administracyjnych. Mimo to spróbuję nakreślić podstawowe założenia.


Po pierwsze organizacja

To nie człowiek istnieje dla państwa ale państwo dla człowieka. W pierwotnym założeniu organizacja państwowa ma służyć poprawie życia jego obywateli. Instytucji takich nie da się stworzyć bez odpowiedniej organizacji i działalności ludzi na poziomie regionalnym. Najwyższym stopniem takiej organizacji jest państwo, prawo i władze państwowe. I tego należy się trzymać.

Podstawową sprawą jest tutaj inicjatywa ze strony obywateli. Państwo nadzoruje przepisy prawne, które ustalają zakres działania i strukturę np. firm, ale nie może ingerować w wewnętrzne sprawy poszczególnych przedsiębiorstw. Z drugiej strony niezbędna jest zmiana podejścia poszczególnych ludzi. Działalność na rzecz państwa, czyli choćby rzetelne, czyli sprawne i uczciwe wykonywanie swojego zawodu jest niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania kraju. Państwo ma wspierać inicjatywy obywatelskie, zapobiegać monopolizmowi, dumpingowi, nieuczciwej konkurencji, powstawaniu hermetycznych układów, a to wszystko za pomocą przepisów prawnych. Ale żaden przepis nie zapobiegnie oszustwom i działaniom ze złej woli, lub błędom wynikłym z niekompetencji.

Również postawa czysto roszczeniowa wobec państwa jest niewłaściwa. Państwo ma obowiązek zapewnić bezpłatną opiekę medyczną i edukację, sprawną działalność prawną, bezpieczeństwo, podstawowe środki do życia takie jak woda, elektryczność, komunikacja, krótko mówiąc równe szanse rozwoju. W zamian za to wymaga od obywateli aktywnej działalności, zdobywania wiedzy i nowych kwalifikacji, przystosowywania się do zmian, które są nieuniknione, i przede wszystkim współpracy na szczeblu regionalnym.

Taka postawa jest możliwa, objawia się od czasu do czasu gdy dzieje się coś ważnego. Chcemy, żeby pojawiała się jak najczęściej a najlepiej na co dzień.


Po drugie gospodarka

Polska jest krajem posiadającym ogromne możliwości. Potrzeba to jednak wysiłku, i sprawnego zorganizowania się na wszystkich szczeblach, od najniższych aż po organy ustawodawcze.

Podstawowe „choroby” polskiej polityki gospodarczej są powszechnie znane, nie będę więc wdawać się w szczegóły.

Trzeba wiedzieć, że kapitalizm nie oznacza wyłącznie wyzysku i rozszerzających się „nożyc płacowych”. Kapitalizm to wolny rynek, a więc wolność działania gospodarczego (oczywiście w zakresie obowiązujących praw). Wolny rynek opiera się na konkurencji, dając ludziom wolność wyboru pomiędzy kilkoma opcjami. Poważnym problemem hamującym rozwój gospodarczy w Polsce jest monopolizm i utrudnienia biurokratyczne i prawne w tworzeniu i utrzymywaniu nowych przedsiębiorstw. Pieniądz musi krążyć, wtedy zyskuje na wartości, zwiększając tym samym stopień zamożności obywateli. Gospodarka to zestaw naczyń połączonych i zablokowanie przepływu w którymkolwiek miejscu prowadzi do niewłaściwego działania całego systemu.

Polska nie jest samotną wyspą ale krajem pozostającym w relacjach gospodarczych z innymi państwami. To otwiera ogromne możliwości rozwoju, jeśli tylko będzie się inwestować w odpowiednie działy. Najpilniejszą sprawą jest przygotowanie właściwej infrastruktury. Przede wszystkim budowa sieci dróg i autostrad, w tym powstrzymanie pozornych oszczędności (tańsze materiały powodują, że trzeba częściej prowadzić remonty, a więc w sumie wydatki są większe) i przyspieszenie budowy tras komunikacyjnych, i ogólnie inwestycji budowlanych. Tranzyt to doskonała inwestycja, przynosząca ogromne dochody.

Kolejną sprawą jest wsparcie dla firm i likwidacja barier biurokratycznych. Przykładem jak wspaniale się to sprawdza może być Nowa Zelandia. Wprowadzony tam system pozwalający zarejestrować firmę zdalnie, w ciągu 24 godzin sprawia, że w tej chwili jest to jedno z najszybciej rozwijających się gospodarczo państw na świecie.

Rzeczą wręcz podstawową jest tworzenie miejsc pracy w oparciu o nowe technologie, np. teleinformatyczne. Trzeba zweryfikować możliwości gospodarcze, wykorzystanie i handel surowcami, poziom istniejących technologii i import na tle współczesnych wymagań, i dostosować go do realnych potrzeb.

Inne sprawy pilne i możliwe do rozwiązania to np. monopol ubezpieczeniowy w służbie zdrowia (wprowadzenie konkurencji na tym polu doprowadziłoby do drastycznego zmniejszenia kosztów i poprawy jakości leczenia, jak to ma miejsce na Słowacji), niewykorzystane niemal w ogóle ogromne zasoby jakie mamy w dziedzinie turystyki (a jest to prawdziwa „kopalnia złota”), brak wsparcia dla inicjatyw kulturalnych (kolejne ogromne źródło dochodu), brak sensownego dialogu pomiędzy państwem i Kościołem, rozdrobnienie rolnictwa i niewykorzystanie ziem popegeerowskich. Bezrobocie w sytuacji gdy brakuje ludzi do pracy, brak przystosowania otoczenia i umożliwienie normalnego funkcjonowania ludziom niepełnosprawnym i tak dalej.

Ważna jest też sprawa ekologii i zachowania posiadanych zabytków przyrody i kultury. Dewastacja jaka następuje powoduje ogromne straty również finansowe. Monopol energetyczny jest również destrukcyjny i dla środowiska i dla obywateli. W ogóle nie wprowadza się u nas nowych rozwiązań energetycznych. Najtańszym i najbezpieczniejszym jest energetyka jądrowa, wokół której narosło zbyt wiele bezsensownych obaw i mitów. Tymczasem przy zastosowaniu nowoczesnych technologii byłoby to jak dotąd najlepsze rozwiązanie.


Po trzecie reklama

Turystyka, kultura, sport, sprawna edukacja na wysokim poziomie to ogromne inwestycje w rozwój państwa. Dlatego niezbędne jest podniesienie poziomu kształcenia, zrewidowanie programów edukacyjnych w sposób sensowny i praktycznie przystosowany do zastosowania w oświacie (nie ten melanż, który mamy obecnie). Dobre wykształcenie jest doskonałą inwestycją i trzeba starać się o jego jak największą powszechność. To najlepszy gwarant szybkiego rozwoju państwa i podniesienia poziomu życia codziennego.

Niezbędne jest też wspieranie tworzenia miejsc pracy w dziedzinie kultury, i podnoszenie jej poziomu. Podobnie jak dobrze rozbudowana i rozreklamowana turystyka, sztuka i kultura jest ogromnym źródłem dochodów. Ale to wymaga wsparcia poprzez rzetelne i systematyczne wykształcenie.

Ogromne zasoby jakie posiada Polska w tych dziedzinach są praktycznie nieznane na Zachodzie. Dlatego też potrzebujemy skutecznej promocji. Ale wpierw niezbędna jest odpowiednia infrastruktura.

To wszystko zostało już wypróbowane w krajach ościennych o mniejszych często możliwościach w tej materii niż posiada Polska. I jest źródłem ogromnych dochodów i rozwoju tych państw. Warto brać dobry przykład w tych dziedzinach, które dają się zastosować u nas.


Po czwarte zaufanie

To oczywiście tylko część problemów do rozwiązania. W trakcie realizacji wiele spraw z pewnością będzie hamowanych przez ludzi. Brak wiedzy i strach przed wprowadzaniem zmian, oraz błędnie pojęty interes osobisty sprawia, że wiele tego typu działań jest hamowanych i przerywanych na niższych szczeblach organizacji. Jest to czyste marnotrawstwo. Podobnie jak niechęć podejmowania pracy, w momencie, kiedy jest to możliwe, niewiara we własne możliwości („jestem za stary, żeby się przekwalifikować”) i nieumiejętność przebicia się przez bariery biurokratyczne. To wszystko prowadzi do czystych finansowych strat i dezorganizacji, co odbija się na spadku poziomu życia codziennego. Trzeba pamiętać, że mamy ogromne możliwości!

Oczywiście wykonanie wielu z tych założeń zajmuje dłużej niż jedną kadencję. Jest czystą głupotą przerywanie pewnych działań i rozpoczynanie nowych, często działających w przeciwnym kierunku. Dlatego potrzebna jest konsekwencja w działaniu. Jeśli co pięć lat będzie się zaczynało wszystko od nowa, poziom życia będzie systematycznie spadał. Nie mamy czasu, żeby czekać! Jesteśmy wciąż w tyle za wieloma krajami Europy, i w ten sposób nigdy nie uda się nam ich choćby dogonić. Znacznie lepiej radzą sobie od nas kraje takie jak Czechy i Słowacja, pomimo tego, że mają o wiele mniejsze możliwości. Oprócz kompetencji potrzeba jeszcze współpracy i odrobiny zaufania.


PRZYŁĄCZ SIĘ DO NAS

Nasza organizacja skupiać ma ludzi o różnych poglądach i zdolnościach, stawiających jednak na pierwszym miejscu dobro państwa i jego mieszkańców. Chcemy, żeby przede wszystkim byli to ludzie młodzi. Muszą być to osoby energiczne, zaradne i operatywne, inteligentne, twórcze, najlepiej z dużym poczuciem humoru., specjaliści w swoich dziedzinach. Liczą się przede wszystkim wiedza i osiągnięcia, a nie tylko tytuł naukowy. Ważna jest znajomość obcych języków, najlepiej więcej niż jednego.

Najważniejsza jest umiejętność współpracy z innymi, spokojnej dyskusji i osiągania kompromisu, ale nigdy kosztem jakości i osiąganych efektów. Potrzebna jest zaradność i umiejętność zorganizowania się, oraz rzetelność i sumienność w wykonywaniu swojej pracy. Podstawową sprawą jest uczciwość, zarówno w wykonywaniu swoich obowiązków jak i w codziennym postępowaniu, asertywność i niekonfliktowość. Dlatego wymagana jest tutaj niekaralność karna i cywilna.

Chcemy też zaprosić do organizacji „seniorów”, a więc ludzi wielkiej wiedzy i doświadczenia, którzy będą doradzać nam i wspierać nas w sytuacjach i działaniach wymagających szczegółowej, specjalistycznej wiedzy. Po raz kolejny, liczy się tutaj doświadczenie a nie tytuł naukowy. Młodym członkom organizacji może brakować wymagającego wielu lat praktycznego doświadczenia.

Nie mamy uprzedzeń co do czegokolwiek (no, w granicach rozsądku), jeśli tylko nie przeszkadza to w pełnieniu wymaganych obowiązków. Wymagamy jedynie rzetelności, uczciwości i nie kierowania się własnym interesem, bądź urazami ideologicznymi. Takich ludzi na szczęście jest wielu, zapraszamy!

------------------
 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 20 Styczeń 2006, 16:30   

To jest tylko teoria - taka ulotka polityczna, którą roznosili przed wyborami, tylko w formie postu na forum. A teraz prosimy konkrety, bo równie dobrze ja mogę sobie założyć organizację 77 - zebrać grono ludzi, spotykać się w czwartek bo to taka historyczna tradycja i miło dyskutować u tym co BY MOŻNA zrobić, a potem wszyscy się rozhodzą do domów, do realu, do normalnego codziennego życia i za tydzień przychodzą i przypominają sobie co wymyślili tydzień temu. Więc nie owijając w bawełnę, może jakieś konkrety...
 
 
     
Aida
Gość
Wysłany: 20 Styczeń 2006, 19:05   

Kormaciek napisał/a:
Więc nie owijając w bawełnę, może jakieś konkrety...

To znaczy jakie? Konkretnie konkrety jakie? A propos czego? Bo dużo może być...
 
     
Gadzinisko 
Moderator


Wiek: 22
Dołączył: 18 Kwi 2005
Skąd: Podkowa Leśna
Wysłany: 20 Styczeń 2006, 19:19   

Stwórz stronę na której będą zawarte wszystkie założenia - taka moja rada.
_________________

Kto żyw, martwy, kto umiera,
Chodźcie tańczyć Makabrela.
 
 
     
Aida
Gość
Wysłany: 20 Styczeń 2006, 19:22   

Właśnie w tym celu powstałe ten tekst panowie ynteligenci. :) Chyba widać?
Ale przed stworzeniem strony podaję do oceny, więc proszę się zastosujcie do postu numer 1 okej? :D
 
     
Łukasz 
Moderator


Wiek: 21
Dołączył: 21 Gru 2005
Skąd: Nie Warszawa

Wysłany: 20 Styczeń 2006, 19:33   

Ogólne założenia są dobre. Ze zrozumieniem tekstu nie ma się problemów. Brak konkrenych informacji np. o charakterze organizacji. Czy ma to być ruch społeczny, związek, stowarzyszenie czy partia polityczna? Jaki jest próg wiekowy przyjęcia? Jakie są cele (poza poprawą warunków w Polsce) i metody tej organizacji?
_________________
:+1:
 
 
     
Gadzinisko 
Moderator


Wiek: 22
Dołączył: 18 Kwi 2005
Skąd: Podkowa Leśna
Wysłany: 20 Styczeń 2006, 19:35   

Jeżeli chcesz:

Jest to dobry projekt i podejrzewam, że nie jedyny. Tzn. ktoś mógł już na niego wpaść. Nie będę się wypowiadał za dużo, bo jednak niecałe 16 lat to za mało żeby kwestionować wszystko. Niemniej uważam pomysł za dobry, bo ktoś się wreszcie powinien za to wszystko (czytaj: za ten bałagan (czyt: Polskę)) wziąć. I jeżeli limit wieku będzie odpowiedni to możesz na mnie liczyć. Jeżeli nie to kiedy go przekroczę.

A opublikowałaś ten tekst jeszcze gdzieś?
_________________

Kto żyw, martwy, kto umiera,
Chodźcie tańczyć Makabrela.
 
 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 20 Styczeń 2006, 19:57   

Właśnie o to sie zapytałem, gadio, o konkrety, czyli o wzięcie się, jak ma to wyglądać i wogóle. Bo jak na razie to są same ogólniki, które za przeproszeniem mogłaby zrobić ambitna osoba, gdby dostałą taką pracę domową z WOSU.

A jeżeli odpowiadasz Aido na moje pytanie o konkrety, tak: Konkretnie jakie konkrety, to z całym szacunkiem, ale nie ma to sensu i szans. Powinnaś mnie i innych zasypać pomysłami. Bo negować i krytykować to co jest, to akurat jest łatwo. Zawsze łatwiej jest być w opozycji.

Napiszę w takim razie jeszcze raz: proszę o konkrety, o plan, o propozycje rozwiązań.
 
 
     
Aida
Gość
Wysłany: 20 Styczeń 2006, 22:23   

Kormaciek no właśnie, łatwo jest krytykować. :) Ale to Ty zwykle krytykujesz mniej uczestnicząc. ;) (Tak,tak dalej się lubimy).

Rzecz w tym, że mam dosyć tego całego absurdu. Od wielu lat krew mnie zalewa i obecnie to już jest tak kropla co przelała czarę. Mam dość. Jak nie zrobimy sami, to NIKT nie zrobi.

1. Robię stronę internetową. Nie wiem czy Kormuś zauważyłeś, ale z grubsza zarysowane propozycje już są. Wczytaj się w tekst uważnie. Następnym krokiem będzie zebranie 15 osób i
2. założenie partii politycznej. Poważnie. A potem zbieramy więcej i więcej ludzi i startujemy za 5 lat. Chyba, że Kaczki odwołają demokrację, to wtedy przejdziemy do opozycji. :) :):)

Do założenia partii lub stowarzyszenia potrzeba 15 osób pow. 21 r. życia. Znajdzie się na początek. A potem będziemy dobierać ludzi wg. klucza i pójdzie.

Dlatego proszę Cię Kormaciek przeczytaj to jeszcze raz uważnie, i nie kop dołków w próżni. :) Jeśli masz jakieś konkrety to proponuj, wszystkie dobre pomysły rodzą się z dyskusji.
 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 20 Styczeń 2006, 23:04   

Powiem tak, nic już nie napiszę, z trzech a może czterech względów:

1) Nadal się lubimy :wink:

2) Nie chce kopać dołków w próżni - wg mnie tego nie robię ale to tak jest odbierane.

3) Ostatni post przekonuje mnie, że nie ma konkretów :wink: a IMHO dobrze byłoby mieć coś na start

4) Zainteresowałem się i podszedłem poważnie, chyba jako jedyny (na razie), tylko staram się myśleć kategoriami relanymi. Stąd moje wszystkie dotychczasowe słowa.

5) Powodzenia Aido, po Polityka to jeden wielki syf, gdzie człowiek uczciwy, brzydzący się układami pod stołem, korupcją, kombinowaniem i oszustwami jest skazany na porażkę (przynajmniej na razie tak się przedstawia sytuacja w PL i gadanie że my właśnie możemy to zmienić ma wtedy sens, jeżeli chociaż w zarysach wiemy jak). Mam przykład u mnie we wsi, na najbardziej lokalnych stanowiskach jakie mogą być i jeżeli tu tak jest, to boję się domyślać co jest wyżej. Więc jeżeli uda Ci się Aido przekonać mnie do 44 (a nie da się tego zrobić laniem wody, tylko konkretami) to znaczy, że IMHO możesz coś zdziałać.
 
 
     
Gadzinisko 
Moderator


Wiek: 22
Dołączył: 18 Kwi 2005
Skąd: Podkowa Leśna
Wysłany: 20 Styczeń 2006, 23:06   

Jak od 21 lat to mnie nie dotyczy jeszcze przez 5-6, ale

Pierwsze pytanie: partia prawicowa, lewicowa, czy centrowa?

Drugie pytanie: Skąd chciałabyś to finansować?

Trzecie pytanie: Kiedy startuje strona internetowa?

Czwarte i piąte pytanie: Czy to tak naprawdę ma sens? Czy to w ogóle się uda? (nie chcę być tym co zepsuje pomysł, bo jest dobry, ale trzeba sobie zadać to pytanie, na które ja się naprawdę wacham odpowiedzieć)
_________________

Kto żyw, martwy, kto umiera,
Chodźcie tańczyć Makabrela.
 
 
     
Aureus 

Wiek: 22
Dołączył: 24 Paź 2004
Skąd: Luboń
Wysłany: 21 Styczeń 2006, 07:25   

Podane są informacje, skąd brać pieniądze, nie ma, kto je wyłoży.
Podane jest, na co przeznaczać fundusze, nie ma, skąd je brać.

"Polska nie jest samotną wyspą ale krajem pozostającym w relacjach gospodarczych z innymi państwami. To otwiera ogromne możliwości rozwoju, jeśli tylko będzie się inwestować w odpowiednie działy."
Czy pani ma na myśli inwestowanie w handel? Jeżeli tak, to przykro mi, ale ta kwestia nie zalezy tylko od Polaków, ale także od naszych partnerów. Konflikty ekonomiczne z Rosją są najlepszym dowodem na to, że chęci to nie wszystko.


"Trzeba pamiętać, że mamy ogromne możliwości!"
Mów proszę za siebie. Mam średnią 3.2 i nie powiedziałbym, że jestem szczególnie wartościową jednostką dla polskiej braci.

"Nie mamy czasu, żeby czekać! Jesteśmy wciąż w tyle za wieloma krajami Europy, i w ten sposób nigdy nie uda się nam ich choćby dogonić."
Złe podejście. Próbujesz, pani, namówić polaków do wyścigu szczurów?

"Tranzyt to doskonała inwestycja, przynosząca ogromne dochody."
Nie rozumiem? Prosiłbym o wyjaśnienie.

"Wiele z tych rozwiązań sprawdza się owszem w krajach o innym systemie gospodarczym i administracyjnym, ale nie Polsce, w naszych warunkach geograficznych, historycznych i politycznych. Tymczasem te nadające się do zastosowania u nas istnieją i sprawdzają się w krajach nam podobnych, wiele z nich można by z powodzeniem przeszczepić na nasz grunt. "
Ta wypowiedź zawiera logiczną nieprawidłowość. Nie możesz mieć Pewności, które metody Na Pewno będą u nas działać, a argument, że w innych krajach przecież działają, obalasz zdaniem pierwszym.


Moje pytania:
1) Co to jest "Tranzyt"? : P
1. Ważniejsze) Jakie jest podejście... Partii... Do związków homoseksualnych?
2) Jakie jest podejście do religii?
3) Jakie jest podejście do edukacji? Pytam tu o konkrety, a nie hasła jak "Trzeba inwestować".
4) ...i kultury?

W tekście znalazłem jedną czy dwie niedoróbki kosmetyczne.
Mam 16 lat, więc kto wie, może za 5 będę w stanie Was wesprzeć. Jednak muszę przyznać, że sam tekst jest, jak to określił p. Kormaciek, zadaniem domowym z WOSu.
 
 
     
Aida
Gość
Wysłany: 21 Styczeń 2006, 11:31   

Okej już wiem jakie konkrety, 
Gadio, polityka to syf i malaria zgadzam się. Dlatego “porządni ludzie” nie zajmują się polityką. Dlatego polityka to syf i malaria... 

A bardziej serio, od dawna myślałam, że “ktoś coś zrobi”. Tymczasem ktosie myślą o stołkach i w kółko się nimi tylko wymieniają. Droga do parlamentu jest hermetycznie zamknięta od 1989, dostała się tam tylko “Samoobrona”. “Oni” nic nie zrobią bo to nie leży w ich interesie. Zależy im na władzy i pieniądzach (bardziej na władzy).

Kilka „konkretów” o jakie prosił Kormaciek. Kontynuujemy więc pracę domową z WOSu. 

Nie piszę np. o ekonomii albo o polityce międzynarodowej, bo nie mam o tym pojęcia, za to spróbuję się wypowiedzieć na tematy w których jestem jako tako obeznana.

Edukacja
PROBLEM:Reforma edukacji została błędnie przeprowadzona. Przede wszystkim idiotyczny jest program nauczania, w którym brakuje jakiejkolwiek logicznej ciągłości (mówię tu o takich przedmiotach jak matematyka, historia itd.) Dzieciaki od początku podstawówki aż do liceum uczą się wg. schematu. 1-2-3 1-4-2-5 itd. podczas gdy nauka musi przebiegać wg. układu 1-2-3-4-5. W przedmiotach niezbędna jest ciągłość poszczególnych działów, jedna rzecz musi z siebie po kolei logicznie wynikać, tymczasem dzieciaki mając ułożony nie po kolei program, skacząc bez sensu po tematach, nie widzą związków pomiędzy poszczególnymi elementami, zapominają czego się nauczyły i w konsekwencji wpadają w tryb pracy 3xZ : Zakuć-Zaliczyć-Zapomnieć. Potem idąc do liceum muszą wszystkiego uczyć się od nowa, nie mówiąc o nieumiejętności czytania zadań i samodzielnego myślenia. Ucząc się np. historii trzeba iść systematycznie, a nie na jednej lekcji uczyć o średniowieczu na drugiej o XIX wieku, a potem wracać do starożytności, nie omawiając w dodatku żadnych powiązań.
Nie będę teraz pisać o poszczególnych przedmiotach, bo nie ma w tej chwili przed nosem programów nauczania, musiałabym znowu pożyczyć. 
W liceum z kolei jest problem braku czasu i wiedzy. Skrócenie nauki w liceum do 3 lat powoduje, że niemożliwym się staje przerobienie nawet okrojonego materiału. Dzieciaki siedzą 8 godzin w szkole ale na 7 i 8 lekcji nic już nie rozumieją. Szczytem absurdu jest wpuszczanie w tamte godziny przedmiotów wymagających myślenia, jak np. chemia, polski, matematyka. Do tego drastyczne zmniejszenie liczby godzin w przedmiotach wywołuje brak systematyczności (lekcje matematyki, czy polskiego to minimum 6 godzin w tygodniu!), i brak czasu na przerobienie wszystkiego. Do tego skrócenie programu powoduje, że po pierwsze powtarza się w liceum to co było w gimnazjum i niewiele więcej, a końcowy efekt nie jest przystosowany do wymagań na studiach – i uczniowie muszą brać dodatkowe lekcje, żeby mieć szansę zdania matury i egzaminów wstępnych. W konsekwencji mogą się solidnie nauczyć tylko ci których stać na korki. Paranoja.
SOLUTION: Dlatego trzeba po pierwsze przystosować program nauczania do wymagań studiów. Programy ułożyć sensownie i po kolei, jedno musi z drugiego wynikać. Nauczycieli opłacać lepiej, bo to co dostają za godzinę intelektualnego i fizycznego wysiłku to absurd, a do tego dochodzi jeszcze praca w domu (co najmniej drugie tyle), nie mówiąc o umiejętnościach i wiedzy. Zlikwidować debilny podział na mianowanych itd. bo droga zdobywania go jest taka, że normalni ludzie nie chcą się poniżać. W konsekwencji zazwyczaj starają się o „tytuł” różni karierowicze, którym dynda własna godność. Zlikwidować egzamin do gimnazjum, który NIC nie znaczy, a zżera pieniądze. Poszerzyć liceum o rok, i przesunąć gimnazjum o klasę w dół, połączyć to ostatnie z podstawówką tam, gdzie jest to możliwe. Itd.
Trzeba też zwrócić uwagę na uczelnie wyższe. Po pierwsze namnożyło się różnych lipnych prywatnych uczelni dużo o żenująco niskim poziomie. To prowadzi do dewaluacji tytułu naukowego mgr, i utrudnia sprawę pracodawcom, dla których liczy się wykształcenie. Należy wprowadzić przepisy, które ustabilizują sytuację, będą wymagały pewnego poziomu nauczania, i spróbują ograniczyć liczbę windowań czesnego bez sensu. Tzn. nie chodzi mi o ograniczenia wysokości czesnego – to wewnętrzna sprawa uczelni – ale jeśli szkoła dużo sobie bierze, to musi mieć też wyniki.
Najgorsza sytuacja jest na studiach o profilach artystycznych (gł. muzyczne i plastyczne, nie wiem jak w aktorskich). Brak środków na naukę i nieraz brak kompetencji profesorów powoduje, że ludzie muszą uczyć się sami poza szkołą. Do tego studenci stają przed licznymi utrudnieniami w prezentowaniu swojej sztuki (koszty wynajęcia orkiestry, trudność w rozgłoszeniu wystawy, nieuczciwi pracodawcy itd.) Należy ich wspierać, wspierać różne domy kultury i sztuki, wspierać inicjatywy takie jak re:akcja (www.reakcja.tv). Potrzebna jest też informacja, jak takie rzeczy organizować, do kogo się zgłosić, gdzie tanio dostać potrzebne materiały, gdzie wynająć lokal. I tak dalej i temu podobne.

SOLUTION:Turystyka: w sumie to co mówiłam. Po pierwsze autostrady. Dokończyć, przynajmniej na trasach wschód-zachód i północ-południe oraz dojazdy do dużych miast i obwodnice. Zwykłą, dobrej jakości drogę można położyć w tempie 10 km / 2 dni (sama widziałam), budowa autostrady trwa nieco dłużej, ale za to nie należy oszczędzać na materiałach. To jest inwestycja. Potem trzeba wprowadzić winietki – wbrew różnym bzdurom głoszonym w swoim czasie, typu dyskusja o długości ogórków – jest to najskuteczniejszy w naszych warunkach i najlepszy system.

Tak to wygląda w Czechach:
Pojazd 15-dniowa Dwumiesięczna Roczna
do 3,5 t 200 300 900
3,5-12 t 650 1750 7000
ponad 12 t 1300 3500 14000
Winietka 15-dniowa jest ważna przez 15 dni od wpisanej na niej daty, dwumiesięczna - przez dwa miesiące następujące po sobie, roczna - przez 14 miesięcy, od 1 grudnia roku poprzedniego do 31 stycznia następnego.
Są też winiety 1-dniowe. Winiety odległościowe to bzdura.


Następnym krokiem jest budowa infrastruktury turystycznej: ośrodki wczasowe, żarcie, szpitale, rozrywka, zwiedzanie. Potrzebne są punkty informacyjne dla chcących wziąć dopłaty z Unii, i z informacją na temat jak to zrobić, oraz np. zorganizowania budów, przepisów prawnych, ulg i ulepszeń, standardów itd. Trzeba zainwestować w remont i przystosowanie zabytków i miasteczek do potrzeb turystyki (Czechy wszystkie te zamki i średniowieczne miasteczka wyremontowały z dopłat unijnych i z odszkodować za powódź. Teraz wali tam pół Europy zwiedzać.) Potrzebna jest reklama tego wszystkiego za granicą – najlepszą drogą jest tutaj internet, na tym opiera się Czeska promocja – koszty minimalne a kasa z turystyki ogromna.
Podstawowym bogactwem turystycznym Polski jest przyroda. Dlatego trzeba podjąć regionalnie działania proekologiczne – dot. wysypisk, ochrony lasów i parków narodowych, ścieków, zanieczyszczenia powietrza itd. – w tym jesteśmy daleko za Europą Zachodnią. Każdy region ma swoje problemy w tej dziedzinie, trzeba je rozwiązać. Potem zbudować odp. infrastrukturę turystyczną i puścić reklamę po świecie. Jak pewnie wiecie, Amerykanie z Hollywood już się zwiedzieli, że są u nas piękne plenery, z tego jest niezła kasa. 


PROBLEM:Służba zdrowia.
Podstawowe problemy to: brak etyki zawodowej u większości lekarzy i zła organizacja. Na pkt. 1 odpowiedzią mogłyby być może nie tylko przepisy chroniące pacjentów, ale przede wszystkim egzekwowanie ich. Babcia w wieku 80 lat nie pójdzie do urzędu i nie powie, że musiała dać 100 zł lekarzowi, żeby jej zrobił w godzinach pracy rentgen. To jest problem do rozwiązania.
Druga sprawa to kwestia organizacji. Nawał biurokracji wprowadzony zupełnie bez sensu przez poprzednią reformę woła o pomstę do nieba. To, że w aptece pięć minut drukują mi kwitek, albo że internista bada mnie 5 minut a 25 wypisuje świstki, to jeszcze małe piwo. Ale w momencie kiedy przychodzi babcia do okienka na onkologii i mówi, że była umówiona i ma bardzo złe wyniki badań, a babka w okienku mówi – źle wpisałam datę, teraz już nie ma miejsc, proszę przyjść za 3 miesiące... No sorry. Nie mówiąc o tym jakości leczenia i przebywania w szpitalach (karaluchy cyk-cyk-cyk, albo to jak przy mnie babcia miała zawał, a pielęgniarki piły sobie kawkę i mówiły, że babcia dramatyzuje, skutek po paru dniach był śmiertelny). Przedmiotowe traktowanie pacjenta (wirtualny przypadek?), olewanie pracy, łapownictwo, kolosalne oszustwa farmaceutyki (apteki), windujących ceny leków niezbędnych do przeżycia w kolosalne kwoty. A przy tym niski poziom leczenia. To wszystko wymaga reorganizacji.
SOLUTION:Po pierwsze wprowadzenie konkurencji w państwowych ubezpieczeniach zdrowotnych. Monopol NFI powoduje to co jest: wysokie koszty (w prywatnej przychodni 50zł/wizyta), niska jakość, łapówki, kosmiczne utrudnienia w zdobyciu refundacji. Wprowadzenie konkurencji, tak jak w funduszach emerytalnych spowoduje drastyczny spadek opłat i wzrost jakości usług: lekarze zaczną dbać o pacjenta, wiedząc, że inaczej pacjent do nich nie przyjdzie. Ten system wypróbowano już na Słowacji, gdzie mają teraz jedną z najlepszych i najnowocześniejszych służb zdrowia, a 2 lata temu było to co u nas.
Konieczne jest zmniejszenie biurokracji i przyspieszenie działalności lekarzy. Przykład: w szpitalu miałam się umówić na wizytę: przez trzy pełne dni, w odstępach dwóch tygodni, spędziłam w ogonkach. Za pierwszym razem po to, żeby dostać papierek, że mam przyjść za 2 tygodnie (tj, wpisali mnie do książki i dali papier). Za drugim razem zrobili jedno badanie od ręki, 3 minuty (spirometria) i wpisali w kartkę, że odbyte. Za trzecim razem dali mi kwitek, i kazali za trzy godziny stanąć w kolejce pod gabinetem. Za każdym razem było to 4-6 godzinne czekanie. Wizyta trwała 5 minut.
Powiedzcie mi, jak przy takim bajłaganie to ma sprawnie działać?! Uprościć, do minimum skrócić czekanie na wizytę, stawiać wymagania i zmusić lekarza o dbanie o pacjenta, zdemonopolizować... Dobry prawnik bez problemu skonstruowałby odp. ustawę.

Dalej...? Już mi się nie chce trochę...

Oczywiście potrzebni nam specjaliści, którzy mają doświadczenie praktyczne i to wszystko zweryfikują, tak, żeby działało.

A i jeszcze.
Re: Aureus
>Podane są informacje, skąd brać pieniądze, nie ma, kto je wyłoży.

Nie rozumiem?

>Podane jest, na co przeznaczać fundusze, nie ma, skąd je brać.

Zobacz „informacje skąd brać pieniądze”.

>Czy pani ma na myśli inwestowanie w handel? Jeżeli tak, to przykro mi, ale ta kwestia nie >zalezy tylko od Polaków, ale także od naszych partnerów. Konflikty ekonomiczne z Rosją są >najlepszym dowodem na to, że chęci to nie wszystko.

Owszem, ale graniczymy nie tylko z Rosją. Poza tym handel prowadzi się międzynarodowo.

>"Trzeba pamiętać, że mamy ogromne możliwości!"
>Mów proszę za siebie. Mam średnią 3.2 i nie powiedziałbym, że jestem szczególnie >wartościową jednostką dla polskiej braci.
Średnia w szkole nie świadczy o tym! Możesz być np. fenomenalnym organizatorem albo coś innego. Ja w liceum miałam średnią 3,5-4 bo kładłam wszystkie przedmioty ścisłe (błędy w dodawaniu :) Co to ma do rzeczy?! Średnia szkolna wynika z tak wielu czynników, że ma się nijak do niektórych spraw!

>"Nie mamy czasu, żeby czekać! Jesteśmy wciąż w tyle za wieloma krajami Europy, i w ten >sposób nigdy nie uda się nam ich choćby dogonić."
>Złe podejście. Próbujesz, pani, namówić polaków do wyścigu szczurów?

Złe? Namówić? Nie. Próbuję tylko wyjaśnić, że trzeba, jak to określił mój kolega „zapierdalać, bo nikt za Ciebie tego nie zrobi”.



>"Wiele z tych rozwiązań sprawdza się owszem w krajach o innym systemie gospodarczym i >administracyjnym, ale nie Polsce, w naszych warunkach geograficznych, historycznych i >politycznych. Tymczasem te nadające się do zastosowania u nas istnieją i sprawdzają się w >krajach nam podobnych, wiele z nich można by z powodzeniem przeszczepić na nasz grunt. >"
>Ta wypowiedź zawiera logiczną nieprawidłowość. Nie możesz mieć Pewności, które >metody Na Pewno będą u nas działać, a argument, że w innych krajach przecież działają, >obalasz zdaniem pierwszym.
W KRAJACH O INNYM SYSTEMIE GOSPODARCZYM I POLITYCZNYM.
Staranne czytanie się kłania.  Chodzi mi o kraje takie jak np. USA, Niemcy, Francja, z których bezmyślnie kopiuje się pewne wzorce w momencie, kiedy nie mają one żadnego przełożenia na nasze warunki.


>Moje pytania:
>1) Co to jest "Tranzyt"? : P

Transport międzynarodowy,

>1. Ważniejsze) Jakie jest podejście... Partii... Do związków homoseksualnych?

Nie ma nic przeciwko? A poważnie, nie zajmujemy się seksem tylko polityką, a orientacja seksualna to prywatna sprawa obywateli.

>2) Jakie jest podejście do religii?

Religią dominującą w kraju jest katolicyzm, i Kościół jest ogromną instytucją, z którą trzeba rozmawiać. Ale z innymi wyznaniami też oczywiście.
Zob. wyżej.

Aha gadio pytał, czy partia jest lewicowa czy prawicowa? A więc odpowiadam, żadna. To znaczy, że chcę sprzątać bałagan a nie zajmować się polityczną ideologią. Każdy, kto ma sensowny pomysł jest proszony o jego wygłoszenie. Może możnaby to określić jako mieszankę lewicy z centrolewicą... Nie wiem.
 
     
Aida
Gość
Wysłany: 21 Styczeń 2006, 11:37   

Aha, pytaliście o stronę. Projekt graficzny już mam. Teraz potrzebny mi ktoś kto to dobrze złoży w css, i pomoże w opracowaniu tekstu.
 
     
Aureus 

Wiek: 22
Dołączył: 24 Paź 2004
Skąd: Luboń
Wysłany: 21 Styczeń 2006, 11:39   

" A poważnie, nie zajmujemy się seksem tylko polityką, a orientacja seksualna to prywatna sprawa "

Czyli macie obywateli, za przeproszeniem, w dupie?
 
 
     
Łukasz 
Moderator


Wiek: 21
Dołączył: 21 Gru 2005
Skąd: Nie Warszawa

Wysłany: 21 Styczeń 2006, 12:49   

Prywatnych spraw obywateli nie powinno się mieszać do polityki. Orientacja obywatela jest jego sprawą a nie sprawą państwa.
_________________
:+1:
 
 
     
Uboot 
Moderator


Wiek: 27
Dołączył: 16 Maj 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: 21 Styczeń 2006, 13:01   

Dobre kombinowanie, ale jestem raczej sceptycznie nastawiony do tego projektu.
Po pierwsze. Jak wyobrażasz sobie isntnienie partii bez scentralizowanej władzy, a tylko z członków rozsianych po całej Polsce. Naprawdę ciężko jest sie komunikować przez internet w tak ważnych sprawach. To nie to samo co zebrania w Lokum partii i omawianie różnych kwestii w cztery oczy.
Co do lokum, to jak wiesz będziecie musieli na początku sami finansować partię (do czasu wyborów i ew. prekroczenia progu 3%- wtedy macie fundusze z państwa).
Przez pierwszy miesiąc , kiedy wszyscy będą podnieceni i podekscytowani, pewnie będą wpłacać składki ochoczo, ale zaręczam Ci że w miarę czasu, ludzie będą się wykruszac nie widząc żadnych postępów i sensu, a także ich osobistych sukcesów (będa uważać że ich kasa idzie na marne.)
Cytat:
2. założenie partii politycznej

No wlasnie....łatwo jest to napisać, trudniej będzie z realizacją
Podpis 1000 obywateli polskich powyżej 18 roku życia (imiona, nazwiska, adresy zamieszkania, numery ewidencyjne PESEL i własnoręczne podpisy). To może i nie jest problem, ale zanim do tego przystąpicie potrzebujecie Statutu Partii i od tego radziłbym zacząć, a to to już nie jest takie "hop-siup"

Statut partii politycznej określa jej cele, strukturę i zasady działania, a w szczególności:
nazwę, skrót nazwy i siedzibę partii,
sposób nabywania i utraty członkostwa,
prawa i obowiązki członków,
organy partii, w tym organy reprezentujące partię na zewnątrz oraz uprawnione do zaciągania zobowiązań majątkowych, ich kompetencje oraz czas trwania ich kadencji,
tryb dokonywania wyboru organów partii i uzupełniania składów tych organów,
sposób zaciągania zobowiązań majątkowych, uzyskiwania środków finansowych oraz tryb sporządzania i zatwierdzania informacji o działalności finansowej partii,
zasady tworzenia i znoszenia terenowych jednostek organizacyjnych partii,
zasady dokonywania zmian statutu,
sposób rozwiązania się partii oraz tryb połączenia z inną partią lub innymi partiami.

Do napisania porządnego Statutu będziecie potrzebowali kogoś z wykształceniem Prawniczym(jak nie znasz żadnego, to prawnik weźmie pewnie za nią grubą kasę. Statut PiS

Próbowaliśmy ze znajomymi zakłą dać partię 2 lata temu....odpadliśmy właśnie przy statucie :wink:

Ja nie mówię że to jest niemozliwe, ale z pewnością bardzo trudne. Najpierw biurokracja, a dopiero potem pomysły na uzrdowienie państwa( potrerzeba tylko jakichś najważniejszych rzeczy aby zebrać te 1000 podpisów) Takie niestety jest prawo w Polsce. :P
 
     
Gadzinisko 
Moderator


Wiek: 22
Dołączył: 18 Kwi 2005
Skąd: Podkowa Leśna
Wysłany: 21 Styczeń 2006, 13:28   

Uboot napisał/a:
Takie niestety jest prawo w Polsce.


A dopóki nie osiągniecie tych 5% (5 nie 3, Uboot) to nie możecie tego prawa zmienić.


Gość napisał/a:
Nie ma nic przeciwko? A poważnie, nie zajmujemy się seksem tylko polityką, a orientacja seksualna to prywatna sprawa obywateli.


To ma znaczenie, ponieważ jest to poważna sprawa i jeżeli jeżeli jakaś partia nie zajmie zdecydowanego stanowiska to mogą do niej doczepić jakieś etykietki.
_________________

Kto żyw, martwy, kto umiera,
Chodźcie tańczyć Makabrela.
 
 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 21 Styczeń 2006, 13:28   

Wszytko - są to tak górnolotne idee, że aż przez moment pomyślałem, że jakby tak było, to byłoby to normalniejsze państwo. Tylko że jest oprócz wielu dużych problmów związanych z realizacją chociażby 10% z tego co napisałaś, jeden maly problem: krew jego dawne bohatery, a imię jego: czterdzieś....nie, nie, raczej skąd weźmiemy kasę do cholery?
Bo przeczytałem to wszystko jeszcze raz i jakoś nie zauważyłem.
 
 
     
Słupek 
VIP


Wiek: 22
Dołączył: 29 Kwi 2004
Wysłany: 21 Styczeń 2006, 17:04   

Gadio napisał/a:
A dopóki nie osiągniecie tych 5% (5 nie 3, Uboot) to nie możecie tego prawa zmienić.

Mylisz się, 5% to próg wyborczy potrzebny dla dostania się do parlamentu. A fundusze dostaje się od 3%, ostatnio ten problem miała chyba PD, byli blisko 3% i coś poniżej stwarzało niebezpieczeństwo bankructwa partii.

A co do programu, to cóż, łatwiej powiedzieć trudniej zrobić. Wszyscy chcieliby, żeby zmiany w prawie były łatwe i przyjemne. Jeszcze tak jak powiedziano, bez prawnika i programu gospodarczego nic nie wskórasz. Przy tak poważnych reformach trzeba mieć odpowiednio rozplanowany budżet i bardziej konkretne pomysły.
_________________
“Smart people believe weird things because they are skilled at defending beliefs they arrived at for non-smart reasons.”
—Michael Shermer
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Theme modified by Vanti & Krejt.
Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett.
All trademarks are used with permission from Terry Pratchett.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group