Ulice Ankh-Morpork Strona Główna Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info

/subscribe.phpRSS  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
po prostu bunt
Autor Wiadomość
wawrzyniec 
VIP


Wiek: 39
Dołączył: 25 Lip 2005
Skąd: Gliwice
Wysłany: 7 Październik 2005, 09:11   po prostu bunt

Niektórzy mogą się buntować przeciwko buntowi, lub też przeciwko wymuszanej na młodzieży konieczność buntowania się :lol:
No i poza tym taki bunt to teraz kosztowny jest, martensy drogie, płyty drogie, bo przecież nie będzie buntownik zasysał osiołkiem z p2p, wszystkie gadżety i wizyta i fryzjera konieczna, sssstraszne czasy :rotfl:
trochę offtopic, ale wspomniałem o p2p, czyli delikatnie dotknąłem tematu .
A wychowany jestem na Hendrixie, Zappie i Dylanie, o! :wink:
_________________
 
 
     
btd 


Wiek: 32
Dołączył: 08 Sie 2005
Skąd: Tychy
Wysłany: 7 Październik 2005, 09:25   

heh wiesz p2p w sumie tez mozna nazwac buntem hehe - przeciwko cenom itd :)
Ale tak szczerze mowiac to jak bylem w LO to jakos nie mialem problemow z kasa na kompa, muze czy koszulki i naszywki.. A teraz... Osiolek non stop pracuje i kupuje tylko to co sciagne i jest dobre, reszta do /dev/null leci. Nie stac na odkrywanie muzyki, na upgrady... Straszna starosc khe khe
A moja muzyczna droga rozpoczela sie w podstawowce od Scorpions i AC/DC :D a potem to juz z gorki poszlo.

heh a o buncie przeciwko buntowi to byla taka jedna sztuka no nie? dziadkowie byli bardziej trendy i cool (przekladajac to na dzisiejsze czasy) niz wnuk :)

EDIT Kor!
A ja w niegrzeczny, buntowniczy sposób proponuję założyć temat o buncie (jak się rozrośnie), bo Z Sieci, to Z Sieci.
_________________
em.. przeczytalem prawie wszystko.. po angielsku tez.. i co dalej? :) jeszcze jeszcze! :D

http://brand.dyndns.info/~btd/
 
 
     
btd 


Wiek: 32
Dołączył: 08 Sie 2005
Skąd: Tychy
Wysłany: 7 Październik 2005, 16:31   

np buntem IMHO oczywiscie jest posiadanie troche krytycyzmu wobec otaczajacego swiata. Stawanie w poprzek zalewajacej papki z tv czy onetu :) Ogolnie jakos mi bunt kojarzy sie z jakas proba samodzielnego myslenia :) Nie z fajkami czy trawa - heh jasne ze probowalem i stwierdzilem ze nic bardziej do d.. nie ma (inna sprawa ze nic nie dziala :D ) i poza tym wszyscy usiuja pokazac doroslosc poprzez smierdzace geby - no bo palacza nie da sie inaczej nazwac - no to czemu ja mam byc taki sam. :)
A z dziwniejszych przejawow to w LO na wycieczce 4 dniowej chyba w brennej wiekszosc poszla wieczorem na wiejska dyskoteke a ja olalem i siedzialem na cmentarzu sluchajac walkmana :D Wg debili w klasie ja bylem nienormalny a zygajacy na srodku dwupasmowej drogi to wlasciwie ok :)
_________________
em.. przeczytalem prawie wszystko.. po angielsku tez.. i co dalej? :) jeszcze jeszcze! :D

http://brand.dyndns.info/~btd/
 
 
     
Aida
Gość
Wysłany: 7 Październik 2005, 21:38   

Dlaczego na cmentarzu????
 
     
btd 


Wiek: 32
Dołączył: 08 Sie 2005
Skąd: Tychy
Wysłany: 8 Październik 2005, 15:41   

bo super wial wiatr, liscie sie sypaly, nikogo tam nie bylo, bylo ciemno i tylko plomienie swiec.. Odpowiednia muza i naprawde bylo super. Nie zeby dla strachu 'bo to cmentarz przeciez' , bardziej dla nastroju. Zreszta wszedzie jest lepiej niz na jakiejkolwiek umpa-umpa ;-)
_________________
em.. przeczytalem prawie wszystko.. po angielsku tez.. i co dalej? :) jeszcze jeszcze! :D

http://brand.dyndns.info/~btd/
 
 
     
Blade_Master 
VIP


Wiek: 20
Dołączył: 23 Lut 2004
Skąd: Ostrowiec Św.
Wysłany: 9 Październik 2005, 09:23   

Cytat:
"Odpowiednia muza"


nieeeno... Na cmentarzu muzę puszczałeś??? A co sobie umarli pomyslą. :P
_________________
Du ju lana it banana?
 
 
     
Słupek 
VIP


Wiek: 22
Dołączył: 29 Kwi 2004
Wysłany: 9 Październik 2005, 13:22   

Cytat:
nieeeno... Na cmentarzu muzę puszczałeś??? A co sobie umarli pomyslą. Razz

Zmarłym żyć nie daje :D
Grabaż napisał/a:
Nie jestem buntownikiem, choć niewiele mi się tu podoba

No, i to by z grubsza do mnie pasowało. Nie podoba mi się, to, ze 99% moich rówieśników słucha wyłacznie albo najbardziej komercyjnych odmian hip-hopu albo techno. Nie podoba mi się to, że ci ludzie są zamnknięci we wzorcu wyglądu lansowanym przez m.in. Cropp. Aha, buntuję się przeciw wychowawczyni :P tak durną babę jak ona naprawdę ciężko znaleźć
_________________
“Smart people believe weird things because they are skilled at defending beliefs they arrived at for non-smart reasons.”
—Michael Shermer
 
 
     
btd 


Wiek: 32
Dołączył: 08 Sie 2005
Skąd: Tychy
Wysłany: 9 Październik 2005, 15:10   

przeciez napisalem ze sluchalem walkmana - takie male cos ze sluchawkami ;-)

wzorcami lansowanymi przez co? CroppTown? te sklepy z ciuchami?
_________________
em.. przeczytalem prawie wszystko.. po angielsku tez.. i co dalej? :) jeszcze jeszcze! :D

http://brand.dyndns.info/~btd/
 
 
     
Aida
Gość
Wysłany: 10 Październik 2005, 22:48   

Cropp?
 
     
Słupek 
VIP


Wiek: 22
Dołączył: 29 Kwi 2004
Wysłany: 10 Październik 2005, 23:08   

btd napisał/a:
wzorcami lansowanymi przez co? CroppTown? te sklepy z ciuchami?

Aida napisał/a:
Cropp?

Sklepy może są Cropptown, ale sama marka to na 99% Cropp. Ostatnio się jakoś tak przyjęło w moich okolicach, że prawie wszystkie Prawdziwe Ziomale kupują tam. A ja juz jestem taki dziwny człowiek, że sama idea stawiania marki nad jakość mnie wkurza. Właśnie, czy Wam, trochę starszym nie wydaje się, że u młodszych od Was idee buntu jakoś zanikają? Teraz prawie każdy 10-17 latek jest tru sk8 i się nie ma przeciw czemu buntować, a raczej dąży do jak najwiekszej unifikacji (?).
_________________
“Smart people believe weird things because they are skilled at defending beliefs they arrived at for non-smart reasons.”
—Michael Shermer
 
 
     
wawrzyniec 
VIP


Wiek: 39
Dołączył: 25 Lip 2005
Skąd: Gliwice
Wysłany: 11 Październik 2005, 09:54   

Słupek napisał/a:
Właśnie, czy Wam, trochę starszym nie wydaje się, że u młodszych od Was idee buntu jakoś zanikają? Teraz prawie każdy 10-17 latek jest tru sk8 i się nie ma przeciw czemu buntować, a raczej dąży do jak najwiekszej unifikacji (?).


Wydaje mi się, że bunt - jako z definicji aktywne sprzeciwianie się czemuś ogólnie przyjętemu (prawu, władzy, dogmatom) - przestaje być młodzieży w jakimś zakresie potrzebny. Bardzo często rodzice to ex buntownicy, dzieci (tak jak napisałeś) to wyluzowani sk8towcy. Młodzieżowy bunt to najczęściej potrzeba wyładowania swoich narastających pragnieć, agresji, hormonów i czego tam jeszcze. Teraz to się bardziej wyraża w robieniu groźnych min do osób starszych od siebie (pomimo, iż poza pracą ubieram się raczej luźno i czasami wręcze sk8towo ;) doświadczam tego często). Ale z drugiej strony każde starsze pokolenie z pobłażaniem patrzy na ten quasi bunt pokolenia kolejnego. Bo "w naszych czasach" tośmy się buntowali. A jak teraz na to patrzę, to żaden bunt był, a jedynie chęć pokazania, że się jest odmiennym od szarego tłumu, że się człowiek z tej nijakiej masy wyróżnia. A z buntem to ma chyba jednak niewiele wspólnego.
I tak właśnie niektórzy słuchali sobie muzyki na cmentarzu lub chodzili po wieży spadochronowej w nocy coby się na samej górze napić piwka (w ilościach niewielkich) i prowadzić bardzo inteligentne dyskusje, nosili krótkie lub długie włosy i robili masę różnych wcale nie tak dziwnych rzeczy. W pewnym jednak momencie następuje akceptacja i zrozumienie tego, że ta odmienność to nawet jeżeli istnieje to nie wymaga demonstracji. No i człowiek i tak dalej robi to co lubi, ale niekoniecznie musi to wszystkim pokazywać i udowadniać, że to jest Jedyna i Słuszna Droga.
W imieniu Klubu Seniora....... (buntuje się jednak trochę przeciwko adminom, za edycję posta wstępnego w tym temacie, który utworzyłem, a który został przemieniony w post wydzielony z innego tematu, ale tylko trochę się buntuję, oficjalnej noty protestacyjnej nie będzie ;-) ).
_________________
 
 
     
btd 


Wiek: 32
Dołączył: 08 Sie 2005
Skąd: Tychy
Wysłany: 11 Październik 2005, 18:23   

no bo dawniej to inaczej bylo :D
jeden przyklad: metale (-owcy) - tak wiem ze teraz w subkultury no ale to jest powiazane
Jak ktos mial jakas metalowa koszulke to wiadomo bylo ze wie czego ta koszulke ma, sklad, dyskografia itd, bylo jakies zaangazowanie - inna sprawa ze jak ktos byl pozerem to mial z buta i tracil koszulke. Ale ciezko bylo trafic na takiego pozerka. A teraz? Pozer na pozerze pozerem pogania. A jak zobacza czlowieka w glanach skorze i dosyc spranych koszulkach zespolow ktore widzieli tylko na mp3 u kolegi to cali posr*. Najlepsze ze slyszalem paru sk8 jak sie wyzywali od pozerow buhahaha. No ale teraz nie trzeba juz byc, teraz zeby stac sie trendy to trzeba miec. I mozna sobie kupic jak chce sie wygladac. Tylko placz jest jak jakis 'dziadek' 8-) postraszy
_________________
em.. przeczytalem prawie wszystko.. po angielsku tez.. i co dalej? :) jeszcze jeszcze! :D

http://brand.dyndns.info/~btd/
 
 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 11 Październik 2005, 19:12   

napisalem o propozycji utworzenia tematu o buncie, ale miałem na myśli to, że jak się rozwinie w temacie, gdzie się zapoczątkował :| To jedno, drugie to to że powoli zaczynają się przenikać tematy o buncie i o subkulturach. A trzecie to to, że nie wyobrażam sobie dawniej fana Pearl Jam, który mając koszulkę zna ich całą dyskogarfię :mrgreen:
 
 
     
Słupek 
VIP


Wiek: 22
Dołączył: 29 Kwi 2004
Wysłany: 11 Październik 2005, 20:45   

Też mi się wydaje, że tematyka buntu sukultur są mocno ze sobą powiazane i pasują do jednego topicu. A co do dyskografi zespołów, to według Wikipedii jest to 10 płytek i na upaertego można się listy wykuć :P Już z Queenem byłoby gorzej, ponad 20 płyt :D
_________________
“Smart people believe weird things because they are skilled at defending beliefs they arrived at for non-smart reasons.”
—Michael Shermer
 
 
     
dead_beauty 


Wiek: 21
Dołączyła: 08 Paź 2005
Skąd: stolica
Wysłany: 11 Październik 2005, 22:06   

Etam, najbardziej mhroczne i tru i w ogóle jest słuchanie zespołów których nikt nie zna... Najlepiej, zeby na jednej płycie było maksimum 4 piosenki po 20 minut każda i zeby wokalista tylko mruczał (no dobra... co jakis czas może krzyczeć "ave satan")... :D
Co do buntu... nie czuję się buntowniczką, chociaż w chwili obecnej wyróżniam się z tłumu różowych barbie-monster i wylooozowanych ziomalek. Zawsze słuchałam muzyki, która mi odpowiada nie zwracając uwagi na to czy jest modna i co piszą w Bravo (zazwyczaj metal i gotyk, czasami klasyczna). Bunt, tylko dla samej idei wydaje mi bezsensowny...
_________________
Ciągle tańcząc w mroku
Tango ze śmiercią
Trzymając czarną różę w zębach

Ciągle tańcząc w mroku
Całuję twe usta
 
 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 11 Październik 2005, 22:12   

Co do Pearl Jam, to niestety nie tędy droga. Otóż u nich każdy botleg jest oficjalny. Tak sobie wymyślili. Tak więc dyskografia przekracza grubo setkę 8-)

Jakoś bunt zaczyna się równać słuchaniu dobrej muzyki :|
 
 
     
Słupek 
VIP


Wiek: 22
Dołączył: 29 Kwi 2004
Wysłany: 11 Październik 2005, 23:16   

Cytat:
zeby na jednej płycie było maksimum 4 piosenki

E, tam płyt. Prawdziwy i hardkorowy autsajder słucha kaset.
dead_beauty napisał/a:
zeby wokalista tylko mruczał

Dla mnie Children of Bodom to jest takie mruczenio-warczenie, ale czy szatanują to ne wiem :D
dead_beauty napisał/a:
tłumu różowych barbie-monster i wylooozowanych ziomalek.

Gdyby Słupek był płci pięknej, to by tak napisał (pragnę przy tym zdementować pewne pogłoski o myciu pleców i serkach homogenizowanych. pewna łódź podwodna, bynajmniej nie żółta, wie o co chodzi :P ). Jak już wcześniej wspominałem, słucham dużo muzyki, która wyszła z mody jeszcze przed moim urodzeniem. Nie dla wyróznienia się, ale po prostu z hh-popu wyrosłem, a techno mnie nigdy nie jarało :D
dead_beauty napisał/a:
Bunt, tylko dla samej idei wydaje mi bezsensowny...

Wszelkie rewolucje rodzą sie z idei :P No, ale ja nie wierzę w rewolucje.

[ Dodano: Wto Paź 11, 2005 11:20 pm ]
Jakby co, to nie dubluję, chciałem sprawdzić, czy na forum zaimplementowano łączenie postów. Kor-> pewne idee bardzo często są łączone z odpowiednią sztuką, a także subiorem i nie ma w tym nic dziwnego. A o muzyce chyba łatwiej i szybciej napisać niż o własnym światopoglądzie.
_________________
“Smart people believe weird things because they are skilled at defending beliefs they arrived at for non-smart reasons.”
—Michael Shermer
 
 
     
btd 


Wiek: 32
Dołączył: 08 Sie 2005
Skąd: Tychy
Wysłany: 12 Październik 2005, 10:19   

dead_beauty napisał/a:
Etam, najbardziej mhroczne i tru i w ogóle jest słuchanie zespołów których nikt nie zna... Najlepiej, zeby na jednej płycie było maksimum 4 piosenki po 20 minut każda i zeby wokalista tylko mruczał (no dobra... co jakis czas może krzyczeć "ave satan")...


heh jak pozerek nie zna to znaczy ze faktycznie jest pozerkiem ;-) trzeba rozszerzac horyzonty a nie tylko metal hammera czytac :twisted:

Cytat:
Jakoś bunt zaczyna się równać słuchaniu dobrej muzyki Neutral

hehe no IMHO to polaczenie muzyki z buntem jest nieuniknione :D zwlaszcza rock/metal :) popatrz jak czarnuchy, tfu, kler nienawidzi rocka - bo rock jest buntowniczy i nie znosi takich autorytetow :D
_________________
em.. przeczytalem prawie wszystko.. po angielsku tez.. i co dalej? :) jeszcze jeszcze! :D

http://brand.dyndns.info/~btd/
 
 
     
wawrzyniec 
VIP


Wiek: 39
Dołączył: 25 Lip 2005
Skąd: Gliwice
Wysłany: 12 Październik 2005, 11:25   

dead_beauty napisał/a:
Najlepiej, zeby na jednej płycie było maksimum 4 piosenki po 20 minut każda i zeby wokalista tylko mruczał (


Kilka płyt King Crimson (rock progresywny, bardzo stary ;-) )
wiele płyt Keitha Jaretta (pianista jazzowy, z korzeniami w klasyce, ależ on lubi mruczeć;-)
że nie wspomnę o Glenie Gouldzie....... J.S.Bach do potęgi umptumptej z mega mruczeniem
fakt, Ave Satan pojawia sięu nich raczej rzadko :lol:

Bunt to nie powinna być forma wyróżniania się ubiorem, image to jest kwestia wtórna.
Słowo "subkultura" traci na znaczeniu, bo jakaż to kultura, której jedynym wyznacznikiem jest fakt słuchania określonego rodzaju muzyki i noszenia określonego koloru sznurówek?
A gdzie coś głębokiego, co powoduje, że kultura jest Kulturą, a nie kulturką? Bunt, to sprzeciw co do określonych, ustalonych zasad, a w tym kontekście bunt wyrażany malowaniem paznokci na czarno - jako sprzeciw wobec paznokci na różowo, to takie trochę śmiechu warte....

Kormaciek napisał/a:
napisalem o propozycji utworzenia tematu o buncie, ale miałem na myśli to, że jak się rozwinie w temacie, gdzie się zapoczątkował :neutral:


no dobra oddalam wizję swego buntu od adminów :lol:

Kormaciek napisał/a:
Jakoś bunt zaczyna się równać słuchaniu dobrej muzyki


Rock to muzyka buntu, hymn pokolenia chcących żyć inaczej. Ale muzyka jako energetyczny nośnik Treści. Vide: teksty Pearl Jam i innych. Oddzielić należy grubą krechą wszelkie She Love's You itd, ale w początkowych fazach rock'n'roll był sam w sobie buntem przeciwko Spokojnej Muzyce i zachowaniu tych, którzy nie chcieli zmian.


Słupek napisał/a:
Prawdziwy i hardkorowy autsajder słucha kaset.


Łoj, toś mnie Waćpan powalił na łopaty :rotfl:
_________________
 
 
     
settler 
Administrator


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 12 Październik 2005, 12:21   

Po pierwsze, zrodlem wielu subkultur jest wlasnie chec buntu przeciwko tamu, albo tamtemu. Wy tutaj zakladacie, ze buntowac nie moze sie wieksza grupa ludzi. Oczywiscie, ze moze!
Tak samo nie mozna zakladac, ze bunt wiaze sie tylko rockiem. Nie chce tutaj sie zaglebiac na ile to jest smieszne i sensowne, ale na pewno wielu hip-hopowcow powie wam, ze ich muzyka tez jest przedstawieniem buntu.
I ostatnia sprawa. Ukazujecie tutaj bycie outsiderem jako cos wspanialego i dobry sposob na zycie. Ja sie z wami nie zgodze. Przeciez to jest potwornie nudne. Takie osoby nie maja prawie znajomych (pewno w wielu wypadkach starczy 10 palcow, zeby wszystkich zliczyc). Sami nie wiedza co traca.
Nie nalezy sie zamykac w sobie. Kazdy jest inny, wiec nie taki dokladnie jak chcemy by byl, jednak mimo to trzeba to akceptowac i poznawac inne prawdy niz tylko swoje. Troche empatii i checi prosze panstwa.
_________________
Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Theme modified by Vanti & Krejt.
Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett.
All trademarks are used with permission from Terry Pratchett.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group