 |
Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info
|
|
po prostu bunt |
| Autor |
Wiadomość |
wawrzyniec
VIP

Wiek: 39 Dołączył: 25 Lip 2005 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: 12 Październik 2005, 12:39
|
|
|
| settler napisał/a: | | zrodlem wielu subkultur jest wlasnie chec buntu przeciwko tamu, albo tamtemu. Wy tutaj zakladacie, ze buntowac nie moze sie wieksza grupa ludzi. Oczywiscie, ze moze! |
A kto powiedział, że nie?? Ja tylko uważam, że "subkultury" ewoluują w kierunku grup konsumentów sterowanych przez marketing. A buntu w tym niewiele.
| settler napisał/a: | | Tak samo nie mozna zakladac, ze bunt wiaze sie tylko rockiem |
A kto założył, że tak jest?? Chodziło raczej o odwrotne powiązanie: rock'a z buntem. Równie dobrze "subkultura" wielbicieli opery włoskiej mogłaby się poczuć urażona
| settler napisał/a: | | I ostatnia sprawa. Ukazujecie tutaj bycie outsiderem jako cos wspanialego i dobry sposob na zycie. Ja sie z wami nie zgodze. Przeciez to jest potwornie nudne. Takie osoby nie maja prawie znajomych (pewno w wielu wypadkach starczy 10 palcow, zeby wszystkich zliczyc). Sami nie wiedza co traca. |
buntownik (szczególnie ten od buntu zbiorowego) to wcale nie musi być outsider. I kto (koleeejne pytaaanie) powiedział, ze bycie outsiderem jest fajne? Jak słusznie wskazał Słupek - jeszcze musi bidula kaset słuchać
| settler napisał/a: | | Nie nalezy sie zamykac w sobie. Kazdy jest inny, wiec nie taki dokladnie jak chcemy by byl, jednak mimo to trzeba to akceptowac i poznawac inne prawdy niz tylko swoje. Troche empatii i checi prosze panstwa. |
uuups...... to ja już nie będę pytał, o to "kto", ale zapytam - dlaczego? Zupa była za słona? Przecież nikt tu nie dyskutuje na temat tego czyja prawda jest Najwłaściwsza, a wręcz odwrotnie. Pytamy o to co powoduje, że jesteśmy/czujemy się inni i dlaczego oraz przeciwko czemu się buntujemy lub buntowaliśmy. I czy w ogóle coś takiego jak bunt ma sens, istnieje i tak dalej. Spokojnie, luźna wodza i poklepać konie......... |
_________________ |
|
|
|
 |
settler
Administrator

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 12 Październik 2005, 12:59
|
|
|
| wawrzyniec napisał/a: | | A kto powiedział, że nie?? Ja tylko uważam, że "subkultury" ewoluują w kierunku grup konsumentów sterowanych przez marketing. A buntu w tym niewiele. |
Zgadzam sie, ale wszystkie przedstawione w tym temacie przyklady buntu wiaza sie z tym, zeby byc innym niz cala reszta.
| wawrzyniec napisał/a: | A kto założył, że tak jest?? Chodziło raczej o odwrotne powiązanie: rock'a z buntem. Równie dobrze "subkultura" wielbicieli opery włoskiej mogłaby się poczuć urażona |
Subkultura wielbicieli opery wloskiej nie wydaje mi sie zbyt buntownicza. No chyba, ze buntuje sie przeciw nowym aranzacjom ulubionych dziel, ale wtedy jest to subkultura wielbicieli opery wloskiej w dawnym stylu .
| wawrzyniec napisał/a: | | I kto (koleeejne pytaaanie) powiedział, ze bycie outsiderem jest fajne? |
Btd? |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
btd

Wiek: 32 Dołączył: 08 Sie 2005 Skąd: Tychy
|
Wysłany: 12 Październik 2005, 13:14
|
|
|
buhaha ja NIE chce miec duzo znajomych.. Ilosc nigdy nie przechodzi w jakosc. Wole miec paru ale dobrych czy takich ktorzy sa godni nazwania przyjaciolmi. Wiekszosc ludzi mi zwisa i powiewa i nie mam zamiaru i checi poznawania glosujacych na lepera czy takiego peszko czy jak mu tam szlo
Bycie outsiderem jest fajne Nie lubie tzw motlochu (tak jak Kostrzewski w utworze KATa napisal: odi profanum vulgus) i tego co on uosabia i tyle. |
_________________ em.. przeczytalem prawie wszystko.. po angielsku tez.. i co dalej? jeszcze jeszcze!
http://brand.dyndns.info/~btd/ |
|
|
|
 |
wawrzyniec
VIP

Wiek: 39 Dołączył: 25 Lip 2005 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: 12 Październik 2005, 14:37
|
|
|
| settler napisał/a: | | wszystkie przedstawione w tym temacie przyklady buntu wiaza sie z tym, zeby byc innym niz cala reszta. |
bunt jest świadomą demonstracją własnej odmienności w stosunku do modelu, który jest punktem odniesienia dla aktywności buntownika
| Cytat: | | Subkultura wielbicieli opery wloskiej nie wydaje mi sie zbyt buntownicza. No chyba, ze buntuje sie przeciw nowym aranzacjom ulubionych dziel, ale wtedy jest to subkultura wielbicieli opery wloskiej w dawnym stylu |
a czy bunt musi działać jedynie w przód (w linii czasowej)? Przecież buntować mogą się i osoby będące za "starym porządkiem". A wielbiciele opery włoskiej są krwiożerczy........
A tak BTW do wystąpienia btd - outsider to moim zdaniem ktoś, kogo społeczeństwo odrzuca, a nie ktoś kto z tego społeczeństwa (lub z jego znacznej części) izoluje się sam. Co nie znaczy, że nie popieram poglądu o konieczności unikania kontaktu z niektórymi grupami oszołomów. Paniom w mocherach stanowcze nie, ale czy to od razu outsider'stwo ?? |
_________________ |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 12 Październik 2005, 18:35
|
|
|
| btd napisał/a: | | Wiekszosc ludzi mi zwisa i powiewa i nie mam zamiaru i checi poznawania glosujacych na lepera czy takiego peszko czy jak mu tam szlo |
Nic dodać, nic ująć. A co do tego outsiderstwa, to chyba sam o sobie tak tylko mówisz, i co w takim razie robisz na forum, tak, to dobra nazwa, forum.
Że tylko zacytuję jeszcze pięknego człowieka:
Dżem - Autsajder
Chociaż puste mam kieszenie,
No i wódy czasem brak.
Ja już nigdy się nie zmienię,
Zawsze będę żył już tak.
Nie słuchałem nigdy ojca,
Choć przestrzegał: "Znają Cię!"
Z naiwności w oczach chłopca
Dziś już wielu śmieje się.
Ale jedno wiem po latach.
Prawdę musisz znać i ty:
Zawsze warto być człowiekiem,
Choć tak łatwo zejść na psy
Kumpel zdradził mnie niejeden
I niejeden przegnał, lecz
Nie szukałem zemsty w niebie.
Co kto robi jego rzecz.
To dziewczyna, którą miałem,
Chciała w życiu tylko mnie.
Teraz z innym jest na stałe,
Każdy kocha tak jak chce.
Ale jedno wiem po latach,
Prawdę musisz znać i ty:
Zawsze warto być człowiekiem,
Choć tak łatwo zejść... zejść na psy!
Chociaż puste mam kieszenie,
No i wódy czasem brak.
Ja już nigdy się nie zmienię,
Zawsze będę będę tak! |
|
|
|
 |
btd

Wiek: 32 Dołączył: 08 Sie 2005 Skąd: Tychy
|
Wysłany: 12 Październik 2005, 18:35
|
|
|
heh ja wiem na 100% ze jestem odrzucany najpierw bylo ze szatanowiec (slyszalem na wlasne uszy) jak przyszlo zgolic wlosy (powiekszajacy sie mcdonald na czole) to ze lysy, a ogolnie pewnie je koty itd Mi tam i tak to na reke bo olewam wiekszosc tzw ogolu Po studiowaniu socjologi i przy dosyc cynicznym podejsciu do swiata nie da sie inaczej Wlasciwie wystarczyl pierwszy semestr
edit:
Kormaciek - jasne ze sie uwazam Ale tym nie mniej trzymam sie na uboczu i jakos sie nie pcham do towarzystwa Na forum jasne, jestem, na tym tak jak na paru innych, imho to nic nie znaczy
zreszta zobaczcie tutaj: (nie zebym uwazal sie za hackera, ale te idealy sa mi bliskie i czesto sa zbiezne z 'byciem buntowinikiem')
http://hmm.digi.pl/hack.html
http://lebkowski.info/godlo-hakera.php
Nie wiem czy sam taki jestem czy sie kreuje swiadomie czy nieswiadomie - tym nie mniej wiekszosc z tego zgadza sie (no moze poza programowaniem bo nigdy nie potrzebowalem grzebac w bardziej skomplikowanym kodzie niz wordpressie) |
_________________ em.. przeczytalem prawie wszystko.. po angielsku tez.. i co dalej? jeszcze jeszcze!
http://brand.dyndns.info/~btd/ |
|
|
|
 |
dead_beauty

Wiek: 21 Dołączyła: 08 Paź 2005 Skąd: stolica
|
Wysłany: 12 Październik 2005, 20:35
|
|
|
| Cytat: | | outsider to moim zdaniem ktoś, kogo społeczeństwo odrzuca, a nie ktoś kto z tego społeczeństwa (lub z jego znacznej części) izoluje się sam. Co nie znaczy, że nie popieram poglądu o konieczności unikania kontaktu z niektórymi grupami oszołomów. Paniom w mocherach stanowcze nie, ale czy to od razu outsider'stwo ?? |
Społeczeństwo odrzuca outsiderów, to fakt, ale zazwyczaj wynika to z tego, że oni sami robią wszystko w tym kierunku. Outsider nie chce mieszac się z tłumem, nie chce być przeciętny, bylejaki... ma swoje własne zdanie i kroczy własnymi scieżkami.
Ktoś tam jeszcze wcześniej napisał że prawdziwy buntownik nie ma znajomych. Z tym równiez nie mogę się zgodzić. Własny styl, osobowość, silny charakter przyciąga podobnych ludzi. Pod warunkiem oczywiście że bunt nie jest głupim, dziecięcym pomysłem w stylu "nie założę dziś szalika i przeziębię się na złość mamie"...
Co jeszcze? A, wiem- nie lekceważnie potęgi wielbicieli opery... |
_________________ Ciągle tańcząc w mroku
Tango ze śmiercią
Trzymając czarną różę w zębach
Ciągle tańcząc w mroku
Całuję twe usta |
|
|
|
 |
settler
Administrator

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 12 Październik 2005, 23:13
|
|
|
| wawrzyniec napisał/a: | | a czy bunt musi działać jedynie w przód (w linii czasowej)? Przecież buntować mogą się i osoby będące za "starym porządkiem". A wielbiciele opery włoskiej są krwiożerczy........ |
Ja tak nie powiedzialem (odpowiec na pierwsze zdanie). Jednak ich zachowanie (wielbicieli opery wloskiej) nie jest raczej zbyt buntownicze. Chociaz tak naprawde zadnych zagozalych wielbicieli opery wloskiej to nie znam, wiec mozliwe, ze masz racje, ze sa krwiozerczy i buntowniczy .
| wawrzyniec napisał/a: | | outsider to moim zdaniem ktoś, kogo społeczeństwo odrzuca, a nie ktoś kto z tego społeczeństwa (lub z jego znacznej części) izoluje się sam. |
Dla mnie wlasnie odwrotnie. Outsider to osoba, ktora swiadomie (badz prawie swiadomie, ale o tym zaraz) separuje sie od spoleczenstwa. Jest to zwiazane z niechecia danego osobnika do wspolzycia z innymi. Troche innym przypadkiem (mialem taki w klasie w liceum), jest czlowiek o tak marginalnie slabym charakterze, ktory w polaczeniu z brakiem potrzeby innej osoby, zyje zupelnie sam. Z nikim prawie nie rozmawia, nikt nic o nim nie wie i zyje sam we wlasnym swiecie. |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
wawrzyniec
VIP

Wiek: 39 Dołączył: 25 Lip 2005 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: 13 Październik 2005, 09:34
|
|
|
| settler napisał/a: | | Dla mnie wlasnie odwrotnie. Outsider to osoba, ktora swiadomie (badz prawie swiadomie, ale o tym zaraz) separuje sie od spoleczenstwa. Jest to zwiazane z niechecia danego osobnika do wspolzycia z innymi. Troche innym przypadkiem (mialem taki w klasie w liceum), jest czlowiek o tak marginalnie slabym charakterze, ktory w polaczeniu z brakiem potrzeby innej osoby, zyje zupelnie sam. Z nikim prawie nie rozmawia, nikt nic o nim nie wie i zyje sam we wlasnym swiecie. |
Znaleziony w necie cytat ze Słownika Języka Polskiego:
| Cytat: | Autsajder - 1. osoba nie biorąca w czymś udziału, nie zaangażowana.
2. przedsiębiorca kapitalistyczny nie należący do monopolistycznego zjednoczenia przedsiębiorstw danej gałęzi przemysłu.
3. drużyna, zawodnik zajmujący ostatnie miejsce w tabeli mistrzowskiej, w rozgrywkach, w zawodach, w wyścigu itp.
4. koń wyścigowy nie należący do faworytów, mający małe szanse zwycięstwa. |
masz więc Settlerze racje, bo przynajmniej ta toporna definicja wskazuje na wolę ze strony outsidera do "nieangażowania" się. |
_________________ |
|
|
|
 |
settler
Administrator

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 13 Październik 2005, 22:20
|
|
|
dobrze napisales "toporna definicja' |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
wawrzyniec
VIP

Wiek: 39 Dołączył: 25 Lip 2005 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: 14 Październik 2005, 10:45
|
|
|
no tak, mniej toporną definicję można znaleźć w wikipedii, ale ze względu na sposób tworzenia tejże skarbnicy mądrości, nie można do końca traktować jej jako miarodajnej
| Cytat: | | Outsider (z ang., wymowa: autsajder) - ktoś, kto nie należy do jakiejś społeczności lub grupy społecznej, gdyż nie jest przez nią akceptowany lub sam się od niej izoluje. |
a słownik KOpalińskiego:
| Cytat: | | outsider [wym. autsajder] człowiek postronny, nie wtajemniczony a. izolujący się od otoczenia; osoba (instytucja) nie uznawana za członka jakiejś grupy, kategorii, organizacji, za uczestnika porozumienia; zawodnik (drużyny sport., koń wyścigowy) nie będący faworytem. |
w kategorii toporności już definicja bliższa broni zwanej ciupagą |
_________________ |
|
|
|
 |
|
|
Theme modified by Vanti & Krejt. Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett. All trademarks are used with permission from Terry Pratchett. Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group |