 |
Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info
|
|
O legalności debata kolejna |
| Autor |
Wiadomość |
Keyff
Moderator

Wiek: 31 Dołączył: 24 Mar 2004 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 15 Styczeń 2008, 11:33
|
|
|
ja tego nie rozumiem...
za prośbę o ebooki jest ost, ale za gadanie, że się ściągnęło i że chciałoby się napisy nie ma osta.
cz ktoś może mi to wytłumaczyć w sposób który umożliwi mojemu prostemu umysłowi ten relatywizm moralny? |
_________________
|
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 15 Styczeń 2008, 11:49
|
|
|
Ja ci to wytłumaczę w bardzo prostu sposób. Masz na dysku SM/WS? Gdyby odpowiedź brzmiała nie, to zadaję drugie pytanie: Miałeś na dysku SM/WS? Gdyby jakimś cudem odp brzmiała nie, to jak to oglądałeś. Oczywiście, że trzeba tępić piractwo, ale nie można też popadać w hipokryzję. Jestem ciekawy ile osób w Polsce ma filmy animowane, czy Wiedźmikołaja kupionego oryginalnie (akurat ja sobie chcę kupić, ale ja jestem po***ny ). Czemu nie protestowałeś, jak robiłem napisy do Wiedźmikołaja, czy jak były wrzucane napisy do animowanych. Keyff, sam wiesz jak jest, więc nie popadajmy w hipokryzję i nie zaczynajmy rozmowy, która do niczego nie doprowadzi. A ebooki to inna sprawa i nie wyobrażam sobie tolerowania tutaj tematów: podeślijcie ebooka. |
|
|
|
 |
Kaen

Wiek: 27 Dołączył: 10 Maj 2007 Skąd: Z zaskoczenia.
|
Wysłany: 15 Styczeń 2008, 16:16
|
|
|
| Ale tak na serio to jaka jest różnica? Poza tym, że filmy są droższe?:) |
_________________ Wytracę mądrość mędrców, a przebiegłość przebiegłych zniweczę. |
|
|
|
 |
Gadzinisko
Moderator

Wiek: 22 Dołączył: 18 Kwi 2005 Skąd: Podkowa Leśna
|
Wysłany: 15 Styczeń 2008, 16:54
|
|
|
| Kaen napisał/a: | | Ale tak na serio to jaka jest różnica? Poza tym, że filmy są droższe?:) |
Tak, że tych filmów animowanych w Polsce nie sposób dostać (przynajmniej ja ich nigdy nie widziałem w sprzedaży), a po książkę wystarczy pójść do księgarni czy tak Empiku.
Za to ja np. bym bardzo chętnie kupił WS, SM i HF gdyby zostały w Polsce wydane na DVD z dobrymi napisami (na podstawie tłumaczenie PeWuCa znaczy ). |
_________________
Kto żyw, martwy, kto umiera,
Chodźcie tańczyć Makabrela. |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 15 Styczeń 2008, 17:45
|
|
|
| Kaen >> ta rozmowa jest bez sensu. Między innymi dlatego, że prawie każdy z nas, jak nie każdy ma dysku, na półce tyle stuffu ściągniętego z sieci, za który powinno się zapłacić, że aż szkoda gadać. Nie wspominając już o tym, co zostało usunięte. |
|
|
|
 |
QbaJak
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Jastrzębie/W-wa
|
Wysłany: 17 Styczeń 2008, 19:11
|
|
|
[/quote] | Keyff napisał/a: | ja tego nie rozumiem...
za prośbę o ebooki jest ost, ale za gadanie, że się ściągnęło i że chciałoby się napisy nie ma osta.
cz ktoś może mi to wytłumaczyć w sposób który umożliwi mojemu prostemu umysłowi ten relatywizm moralny? |
Keyff. Rozumiem, że swoją wypowiedzią, odnosisz się też do mojego "edited by Qba". Spróbuję więc wyjaśnić. Najpierw bezpośrednia odpowiedź na Twoje pytanie.
Bo książka jest w księgarni.
Bo napisów "tam" nie ma.
Rozwijając wypowiedź. Dla mnie głupotą jest tłumaczenie Gadio, że w Polce nie sposób dostać tych filmów. Żyjemy w XXI wieku, w normalnym kraju, który z żaden sposób nie jest odcięty od reszty świata i wystarczy kliknąć parę razy, żeby takie cuda sobie zamówić. Dlatego gdyby Browar77 poprosił o linka skąd mógłby ściągnąć film, też dostałby osta, podobnie gdyby sam tego linka zamieścił. Niemniej jednak, Browar stwierdził fakt "ściągnąłem z p2p" co zostało zamienione na moje "kupiłem", po to żeby uświadomić niektórym, jak łatwo napisać jest ukradłem, tak żeby reszta społeczeństwa się nie oburzyła. Niestety nie mój już to problem co On robi po drugiej stronie łącza internetowego, dopóki nie robi tego tutaj.
Z napisami jest taki problem, że one nie istnieją na "legalnym rynku". Wierz mi, że jak tylko wyjdzie płyta DVD z polskimi napisami, to takie prośby też będę ścigał i także będą nagradzane ostami.
Co do wypowiedzi Kora kto ma/miał a kto nie ma? Kor ja nie mam! A to że miałem to inna sprawa. W życiu człowieka, przychodzi taki okres, że zastanawia się nad pracą jaką wykonali inni i zaczyna ją szanować. A to że miałem... cóż błędy się popełnia. I pewnie z powodu szacunku do pracy innych nie widziałem jeszcze Hogfathera i pewnie obejrzę go dopiero jak zafunduje sobie DVD.
Innych filmów też nie mam, podobnie mp3 - wole radio internetowe - może nie dokładnie to co chce słuchać, ale przynajmniej legalnie. Soft też legalny. Do każdego pożytecznego narzędzia, można znaleźć darmowy odpowiednik, może nie tak wypasiony i przeładowany opcjami, ale na moje potrzeby wystarczający. A jak nie wystarcza - patrz ostatnio arkusz kalkulacyjny Open Offica to idę do sklepu i kupuję MS Office za 200 zł na 3 licencję. Dla mnie bomba...
A tak poza tym to chyba się zaofftopowałem, więc kończę. |
_________________ Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods. |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 17 Styczeń 2008, 21:21
|
|
|
Wiecie tylko z czego mi się chce śmiać. Z hipokryzji. Hipokryzji innych i swojej.
[ Komentarz dodany przez: QbaJak: 18 Styczeń 2008, 00:14 ]
Kor, Ty po prostu nie wierzysz, że można żyć legalnie |
|
|
|
 |
Keyff
Moderator

Wiek: 31 Dołączył: 24 Mar 2004 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 21 Styczeń 2008, 06:20
|
|
|
Qba generalnie zgadzam się z twoją argumentacją.
Jednakże pozostaje problem relatywizmu na forum. Wiesz mi w tym miejscu nie biega o to, czy ktoś jak Kor uważa, że jak ukradnie jabłko to się musi wyspowiadać, a jak ukradnie program/muzykę/film to nie musi, bo to jest problem jego moralności. Chodzi o to, że za ebooka z marszu dostaje się osta a za ściąganie filmu nie. A film, tak jak słusznie podkreślasz jest przecież dostępny.
wg mnie zasada, że to co dostępne jest karalne a co niedostępne nie - jest jest w porządku. Zatem niech napisy będą ale za pisanie "ściągnąłem sobie film/grę/porgram/muzykę" - powinien być ost - a jeśli nie to za "ebooka" też nie powinno i tyle.
---
I nie, Kor, nie o to chodzi że jestem hipokrytą. Ale widzę zasadniczą różnicę w dwóch postawach:
1: nie mam kasy/nie chce mi się poszukać/ściągam/ale nie jestem dumny z tego faktu
2: nie mam kasy/nie chce mi się poszukać/ściągam/chwalę się tym i mówię - "wszyscy tak robią więc to mnie uświęca" |
_________________
|
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 21 Styczeń 2008, 09:19
|
|
|
| A czy ja gdzieś napisałem, że postepowanie w myśl Twojego pkt.2 jest godne pochwały? Tak jak to rozgraniczyłeś, to ja akurat kwalifikuje się tutaj do 1) z zastrzeżeniem, że to co naprawde lubię, szczególnie jeśli jest polskie to kupuję w miarę funduszu, ale ja nie pisałem o tym. Pisałem że śmiesznie wypada, jak jeden downloader czepia się drugiego. |
|
|
|
 |
QbaJak
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Jastrzębie/W-wa
|
Wysłany: 21 Styczeń 2008, 16:16
|
|
|
| Keyff napisał/a: | | atem niech napisy będą ale za pisanie "ściągnąłem sobie film/grę/porgram/muzykę" - powinien być ost - a jeśli nie to za "ebooka" też nie powinno i tyle. |
Keyff... chyba zaszło nieporozumieniem. Być może się mylę, ale za wypowiedź: "ściągnąłem sobie e-booka" jeszcze nikt nie dostał osta - co najwyżej słowną reprymendę w postaci posta lub komentarza. Ale zgadzam się osty były za "a tu (link) możecie sobie ściągnąć najnowszego Pratechetta" albo "mam ebooka: zobaczcie (link)" ewentualnie... "czy ktoś może mi podać linka do ebooków". Nie wiem czy widać różnicę między tymi wypowiedziami, ale dla mnie jest wyczuwalna.
Podobnie z filmami. Za "ściągnąłem sobie film", dać osta nie mam sumienia (choć niekiedy mnie korci). Natomiast gdyby pojawiła się prośba o link, ewentualnie taki link zostałby na forum umieszczony to nie zawahałbym się wystawić ostrzeżenie.
A co do postaw, przedstawionych przez Ciebie, kiedyś stosowałem taką:
3. Nie mam kasy - ściągam - kupię jak będę miał kasę...
I niekiedy rzeczywiście kupowałem, tylko po paru latach stosowania takiej zasady, jak człowiek otworzył szafę z płytami/przejrzał zasoby dyskowe to nagle okazało się ile z tego kupił a ile "kupił". Nie mówię, że kiedyś byłem święty, ale tak jak pisałem wcześniej człowiek w pewnym okresie życia zaczyna szanować pracę innych i dochodzi do tego, że nie powinien mieć tych wszystkich rzeczy.
W moim przypadku wyglądało to tak, że pewnego popołudnia otworzyłem szafę, wyciągnąłem zawartość, usiadłem, założyłem skórzaną rękawiczkę i złamałem ponad 400 płyt. Pozbycie się materiałów z dysku było na szczęście nieco mniej problematyczne. To było jakiś czas temu. Obecnie ostatnią nielegalną kopią oprogramowania, jaką posiadałem był Wiedźmin. Trwało to 2 dni... A potem... Bilet na autobus 1,6zł. Zakup gry 79,99. Czyste sumienie - bezcenne.
PS. A Keyff - wiem, że uda mi się Ciebie tym zdenerwować ale wydzielam :P:P |
_________________ Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods. |
|
|
|
 |
Keyff
Moderator

Wiek: 31 Dołączył: 24 Mar 2004 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 21 Styczeń 2008, 16:56
|
|
|
Dobrze, że wydzielone. Bo temat powraca przy różnych okazjach jak stary bumerang.
Co do zasad na forum, to może rzeczywiście trochę przeholowałem, ale za każdym razem rani to moje oczy.
Przecież można było zapytać - "czy ktoś ma napisy do filmu", padłaby odpowiedź i nie było tematu. Ale sytuacja na dzisiaj jest taka, że wielu nie widzi nic złego/nienaturalnego w tym, że się jawnie przyznaje do łamania prawa i nikt nie zwraca na to uwagi, "bo przecież wszyscy tak robią".
Szkoda, że się więcej ludzi nie wypowiada w tym temacie, choć z drugiej strony nie tak trudno się domyślić dlaczego.
Ja pomimo wszystko stoję na stanowisku, że warto o tym czasem porozmawiać, gdyż buduje to pewną świadomość społeczną. I może dziś zasiane ziarno kiedyś przyniesie żniwo. A może i nie. Ale niechaj chociaż ja mam czyste sumienie, że podjąłem się tego wyzwania. |
_________________
|
|
|
|
 |
Uboot
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 16 Maj 2005 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 21 Styczeń 2008, 17:39
|
|
|
| QbaJak napisał/a: | Keyff... chyba zaszło nieporozumieniem. Być może się mylę, ale za wypowiedź: "ściągnąłem sobie e-booka" jeszcze nikt nie dostał osta - co najwyżej słowną reprymendę w postaci posta lub komentarza. Ale zgadzam się osty były za "a tu (link) możecie sobie ściągnąć najnowszego Pratechetta" albo "mam ebooka: zobaczcie (link)" ewentualnie... "czy ktoś może mi podać linka do ebooków". Nie wiem czy widać różnicę między tymi wypowiedziami, ale dla mnie jest wyczuwalna.
Podobnie z filmami. Za "ściągnąłem sobie film", dać osta nie mam sumienia (choć niekiedy mnie korci). Natomiast gdyby pojawiła się prośba o link, ewentualnie taki link zostałby na forum umieszczony to nie zawahałbym się wystawić ostrzeżenie.
|
Tutaj częściowo zgadzam się z Qbą.
Co innego rozpowszechnianie pirackiego softu/ebooków/filmów, poprzez podawanie do nich linków, a co innego pytanie o namiary.
Rozpowszechnianie powinno być jak najbardziej karane ostem.
Pytającego można skarcić, wytłumaczyć, że postępuje źle, a nuż odwiedziemy go od zamiaru ściągnięcia ebooka.
Żeby nie było niedomówień. Nie uważam, że osoba ściągająca jest mniej winna od udostępniającej.
Mam na myśli to, że osoba wchodząca na forum dopiero zamierza ściągnąć, ale jeszcze tego nie zrobiła. Potępić ją możemy dopiero, kiedy po chamsku, beż żadnych skrupułów się do tego przyznaje.
Tłumaczenie, że ściągnąłem, bo nie miałem kasy czy dostępu, jest moim zdaniem wątpliwe. |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 21 Styczeń 2008, 21:01
|
|
|
| Keyff napisał/a: | | Ja pomimo wszystko stoję na stanowisku, że warto o tym czasem porozmawiać, gdyż buduje to pewną świadomość społeczną. I może dziś zasiane ziarno kiedyś przyniesie żniwo. A może i nie. Ale niechaj chociaż ja mam czyste sumienie, że podjąłem się tego wyzwania. |
Znaczy nie rozumiem już teraz Twojego stanowiska? Jesteś takim ortodoksem jak Qba. Każdy bit w twoim kompie jest legalny? |
|
|
|
 |
Keyff
Moderator

Wiek: 31 Dołączył: 24 Mar 2004 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 22 Styczeń 2008, 19:05
|
|
|
uch
to tak - Qba po prostu postepuje zgodnie z prawem, wiec jest już "ortodoksem" rozumiem, że ortodoksem jest ten który kiedy prowadzi samochód nie wypija "nawet" jednego kieliszka?
a co do zacytowanej przez Ciebie mojej wypowiedzi - widzisz - idzie o to, że potrzebna jest wiedza - pisałem o tym w innej części mojego postu. Wymagam od Ciebie tylko żebyś wiedział, że to co robisz jest nielegalne i co za tym idzie nie chwalił się w moim towarzystwie tym, że robisz coś nielegalnego .
Bo zaraz może zaczniemy się licytować kto bardziej zniszczył przystanek, czy popisał siedzenie w autobusie. Ok, zdarzyło się - byłeś pijany i pomysł na walnięcie swojego podpisu na siedzeniu w autobusie wydawał się genialny. Nie jest to sprawa warta wielkiej uwagi. Ale w momencie w którym zaczynasz się tym chwalić, nadeptujesz mi na odcisk.
mam nadzieję, że tym razem udało mi się w zrozumiały sposób przedstawić mój punkt widzenia. |
_________________
|
|
|
|
 |
|
|
Theme modified by Vanti & Krejt. Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett. All trademarks are used with permission from Terry Pratchett. Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group |