 |
Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info
|
|
Kulinaria |
| Autor |
Wiadomość |
Uboot
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 16 Maj 2005 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 3 Wrzesień 2006, 22:17
|
|
|
| XXXX-janka napisał/a: | | Ja polecam smażonego kabaczka. Przygotowanie jest proste, bo kto by nie umiał obrać ze skórki i pokroić w kostkę. Wrzucamy na patelnię, dodajemy przyprawy (najlepiej słodką paprykę i trochę pieprzu), dodajemy żółty ser i gotowe! Mniam |
A to nie lepiej smakuje pokrojony w plastry i obtaczany jak kotlet schabowy, w podwójnym panierunku?
Dla mnie pycha. |
|
|
|
 |
XXXX-janka

Dołączyła: 21 Lip 2006 Skąd: XXXX
|
Wysłany: 3 Wrzesień 2006, 22:50
|
|
|
No można i tak, na plasstry i w cieście naleśnikowym albo na plastry i w panierce
Ale w kostce (i koniecznie z serem) też jest pycha |
|
|
|
 |
Henna
Moderator

Wiek: 23 Dołączyła: 02 Mar 2006 Skąd: Gdynia
|
Wysłany: 4 Wrzesień 2006, 18:05
|
|
|
| U mnie w domu też zawsze w plastry się robi. Podobnie jak z cukinią i patisonem... I tak szczerze to nie jestem zwolenniczką... |
_________________
"Już lepiej powiedz Feniks. Fenomen to diabli wiedzą, co to jest, może jakieś świństwo" -
A Midsummer Night's Dream
|
|
|
|
 |
Ariel_Lindt

Wiek: 26 Dołączyła: 26 Sie 2006 Skąd: Częstochowa
|
Wysłany: 5 Wrzesień 2006, 13:16
|
|
|
| Kormaciek napisał/a: | | Co do Częstochowy to pewnie jadłaś w Pan Wu? |
Nie, w prawdziwej restauracji japońskiej, gdzie są takie niskie stoliki z szybką pośrodku i kamykami powrzucanymi pod blat, podkładki z babmusa, lampiony (ale nie te kolorowe chińskie tylko szaro-czarne japońskie ), na stolikach zamiast soli i pieprzu stoi sos sojowy, w menu kilka rodzajów sushi, sashimi, sake, herbaty japońskiej (jak ona się nazywała...?-nie pamiętam ale była pyyyyszna ), potrawę dostajesz na prostokątnej czarnej porcelanie - 6 (kawałków, części?? ) sushi, plasterki imbiru, pasta wasabi, kiełki, jakieś zielone dodatki, których się nie je, do tego pałeczki i wilgotny i ciepły ręcznik na deseczce do wytarcia rak, gdybyś chciał jeść rekami. Aaach, ja chce do Japoniiii !!! :beksa: |
_________________ "To, co nazywamy normalnością, to tylko krąg światła wokół ogniska." - Pszaszesik ^_^
Sorry, I missed church. I was busy practicing witchcraft and becoming a lesbian
Queer rocks !!! XD
 |
|
|
|
 |
Aida
Wiek: 31 Dołączyła: 21 Cze 2004 Skąd: znikąd
|
Wysłany: 8 Wrzesień 2006, 15:04
|
|
|
I 80zł za porcję dla pół osoby. |
_________________ Sa o Roma babo, e bakren chinen, a me chorro, dural vesava.
Sa me amala oro kelena, oro kelena, dive kerena.
Ediwado babo, amenge bakro, sa o Roma babo, e bakren chinen.
Sa o Roma babo babo, sa o Roma o daje, sa o Roma babo babo, sa o Roma daje. |
|
|
|
 |
Ariel_Lindt

Wiek: 26 Dołączyła: 26 Sie 2006 Skąd: Częstochowa
|
Wysłany: 8 Wrzesień 2006, 19:51
|
|
|
Nie, 15 zł za porcję dla całej osoby |
_________________ "To, co nazywamy normalnością, to tylko krąg światła wokół ogniska." - Pszaszesik ^_^
Sorry, I missed church. I was busy practicing witchcraft and becoming a lesbian
Queer rocks !!! XD
 |
|
|
|
 |
Henna
Moderator

Wiek: 23 Dołączyła: 02 Mar 2006 Skąd: Gdynia
|
Wysłany: 10 Wrzesień 2006, 15:56
|
|
|
No to teraz coś prostego i szybkiego, mianowicie szaszłyki owocowe z grilla. Po prostu bierzemy różne owoce (ale muszą być twarde - arbuz się raczej nie nadaje ) - najlepiej sprawdza się ananas (ale świeży, nie z puszki ), banan (tylko trzeba go polac sokiem z cytryny), nektarynka, brzoskwinia, zielony melon itp. - kroimy na kawalki, nabijamy na drewniane patyczki i hajda na ruszt. Jednym słowem - pycha . |
_________________
"Już lepiej powiedz Feniks. Fenomen to diabli wiedzą, co to jest, może jakieś świństwo" -
A Midsummer Night's Dream
|
|
|
|
 |
Inkwizycja
VIP

Wiek: 24 Dołączyła: 04 Paź 2006 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 13 Luty 2007, 21:28
|
|
|
Nawet nie zauważyłam, że taki temat już istnieje .
Kilka z moich ulubionych sprawdzonych przepisów (wszystkie znalezione w sieci)...
Sernik na zimno
Przepis jest wprost banalny w wykonaniu. Potrzebne są:
- Opakowanie biszkoptów (najlepiej okrągłych)
- 800 gram serka homogenizowanego waniliowego (jakiejkolwiek firmy)
- 400 ml. śmietany 32% (może być 36%)
- 2 czubate łyżki żelatyny
- 4 łyżki cukru pudru
ewentualnie - owoce, galaretka
Biszkoptami należy wyłożyć dno tortownicy. Żelatynę zalać niewielką ilością wrzątku (tyle, żeby woda przykryła żelatynę) i dokładnie rozmieszać, później dodać jeszcze trochę wody, żeby można było przelać żelatynę do innego naczynia. Śmietanę trzeba ubić z cukrem pudrem, później dodać serki homogenizowane i dokładnie rozmieszać (można mikserem), na końcu dodać żelatynę i przez chwilę mieszać. Masa musi być gładka - wtedy przekładamy ją do tortownicy. Na wierzch można położyć owoce i zalać wszystko galaretką. Sernik wstawiamy do lodówki, można go jeść praktycznie po godzinie, ale najlepiej smakuje na drugi dzień .
Pseudo ptasie mleczko
Składniki:
- Galaretki w proszku sztuk 2 o smaku dowolnym
- puszka mleka skondensowanego niesłodzonego
Galaretki trzeba zalać 0,5 l. wrzątku i dokładnie rozmieszać, odstawić do wystygnięcia i wstawić do lodówki. Kiedy zacznie tężeć, mleko przelewamy do jakiegoś naczynia i ubijamy mikserem na pianę. Następnie galaretkę przekładamy do naczynia z mlekiem i ubijamy dalej - aż oba składniki dokładnie się połączą i całość będzie miało lekką i puchatą konsystencję . Tak powstałą masę przekładamy do foremek/foremki i wkładamy do lodówki na godzinkę.
Blok czekoladowy czyli coś, co pewnie znają użytkownicy ze Srebrnej Ordy...
Składniki:
- 500 gram mleka w proszku (nie może być granulowane !)
- 250 gram masła
- 0,5 szklanki wody
- 2 szklanki cukru
- 6 łyżek kakao
- paczka herbatników
- orzechy (niekoniecznie)
Masło, cukier i wodę wrzucamy do garnka/rondla i gotujemy, aż się rozpuszczą. W tym czasie dokładnie wymieszać w misce kakao z mlekiem w proszku, następnie ciągle mieszając przelać zawartość garnka do miski i rozmieszać na gładką i jednolitą masę. Do masy dodajemy orzechy i pokruszone herbatniki. Dodatkowo herbatnikami można wyłożyć blaszkę, do której następnie przekładamy masę i wstawiamy do lodówki na tyle, żeby masa zdążyła stwardnieć.
UWAGA - to jest słodkie jak Perun. Podawać w niezbyt dużych ilościach .
Przy okazji byłabym wdzięczna gdyby Settler podał zapowiedziany 5 miesięcy temu przepis na risotto z frutti di mare, bo mój ojciec zapchał zamrażarkę jakimiś podejrzanymi żyjątkami i nikt nie wie, jak to przyrządzać . |
_________________
- Sherlock, what school did you graduate from before becoming a detective?
- Elementary, my dear Watson, elementary. |
|
|
|
 |
settler
Administrator

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk

|
Wysłany: 14 Luty 2007, 16:19
|
|
|
| Inkwizycja napisał/a: | | Przy okazji byłabym wdzięczna gdyby Settler podał zapowiedziany 5 miesięcy temu przepis na risotto z frutti di mare |
Ojciec ma gdzies zapisany, bo to jego pomysl. Popytam i jak dostane, to umieszcze. |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
Gosia

Wiek: 27 Dołączyła: 14 Lut 2005 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 14 Luty 2007, 18:48
|
|
|
a teraz przepis z serii: jestem wściekle głodna, a w domu tylko marchewka
zupa marchewkowa
gotujemy marchewkę w "rosołku" warzywnym, dorzucamy trochę koncentratu pomidorowego, dużo pieprzu i tabasco, sok z cytryny, gałkę muszkatołową i tymianek, trochę cukru; całość miksujemy, dodajemy trochę śmietany; przed zjedzeniem posypujemy żółtym serem
smacznego |
_________________ są trzy rodzaje ludzi: ci co żyją; ci co umarli i ci co żeglują... |
|
|
|
 |
TeaTime
VIP

Wiek: 24 Dołączył: 14 Lis 2005 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: 15 Luty 2007, 01:25
|
|
|
Podobnie jak Gadio preferuje kuchnie wegetariańską i jako, że często mam mało czasu na przyrządzanie potraw, to preferuje raczej proste w wykonaniu
Najczęsciej są to mrożone warzywa, których w hiper-marketach jest milony warzywa po chińsku, indysku i jakie tylko chcecie + ryż (do tego duzo chili, i innych papryczek, ewentualnie kurkuma itp. ale przyprawy to już kwestia gustu
W lato natomiast kiedy to warzywek jest dużoooo, są świerze itp. ^^ preferuje warzywka + naprzyklad kus-kus. Bardzo ciekawym połączeniem jest też smażona marchewka i grzybki mun, najlepiej zapakować w naleśnika ^^... mniaaaam .... (tylko z grzybami mun jest troszke "chrzanienia się", więc czasem taki naleśnik jest troszke pracochłonny xP ale to wszystko kwestia tzw. wprawy). Oczywiscie często też lubie sobie gotowac makaron i dodawac do niego wszystko co się da (warzywka, ser, szpinak itp.)
Jako zwolenik wegetarianizmu nie może zabraknąc równiez kotlecików sojowych przyrządzenie ich jest naprawde proste [20 min gotowania w wodzie, odsaczenie widelcem wody, jako że są dość "chłonne" nie musimy dawac jajka tak jak w przypadku mięsa, żeby naszego kotlecika opanierowac) mają dużo białka, i świetnie smakują (no ale o gustach się podobno nie rozmawia) i po zjedzeniu ich napewno nie najdą nas wyrzuty sumienia związane z śmiercią zwierząt ^^
Ostatecznie kiedy mam naprawde mało czasu, a brzuch się upomina gotuje wode i zalewam gorące zupki typu "warzywko" xP 3 min 15 sekund mieszenia, chyba nie ma szybszego sposobu na zrobienie "potrawy" jeśli można to tak nazwać.
Tutaj zdjęcie jednego z moich obiadków xP ( a co tam pochwale się )
http://img72.imageshack.u...yobiadekpj4.jpg
PS. To co wyglądem na zdjęciu przypomina mieso oczywiście nim nie jest, to tylko panierowana soja. |
|
|
|
 |
wawrzyniec
VIP

Wiek: 39 Dołączył: 25 Lip 2005 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: 27 Wrzesień 2007, 22:49
|
|
|
ok
oddam
za darmo
do kuchni Nani Ogg:
świetny przepis na alternatywę dla marketowych, konserwantowych, różowych przez 24 lata, pachnących glutaminianem sodu i E56789 wędlin.
[wynaleziony w necie, sprawdzony dwukrotnie, zmodyfikowany... no normalnie MNIAM!]
Taadaaaam!
| Cytat: | Karkówka pieczona do kanapek
Składniki
Ładny kawałek karczku (ok. 1,5 kg)
przyprawy do natarcia mięsa - wg uznania np. pieprz, papryka, czosnek, majeranek itp. czyli to co kto daje do mięska
najpierw nacieram papryką słodką, rozgniecionym czosnkiem i kminkiem, ewentualnie dodaję jeszcze zioła prowansalskie
tłuszcz do smażenia
Marynata:
2 l. wody
4-5 łyżek soli
3-4 liście laurowe
parę ziaren pieprzu czarnego i ziela angielskiego
dodaję jeszcze 3-4 ząbki czosnku nieobrane z łupin, kminek (łyżeczkę) i cząber (łyżeczkę)
Przygotowanie:
Składniki marynaty zagotować i ostudzić. Mięso dokładnie natrzeć przyprawami, obwiązać mocną nicią (tak jak szynkę), aby ładnie uformować mięso.
Tak przygotowany karczek przełożyć do brytfanki lub innego naczynia dopasowanego do wielkości mięsa. Zalać zimną marynatą tak aby mięso było całkowicie przykryte i odstawić na 2-3 dni do lodówki lub w inne bardzo chłodne miejsce.
Po tym czasie wylać zalewę, mięso osuszyć papierowym ręcznikiem. Obsmażyć w brytfance na rumiano. Obsmażanie mięsa trwa parę minut - powinno mieć ciemnozłoty kolor. Przełożyć do gorącego piekarnika (200C) i piec (bez przykrycia) do miękkości. Od czasu do czasu polać wytworzonym sosem i skropić zimną wodą. Piec około półtorej godziny - gdy mięso przy nakłuciu wydziela przezroczysty! złotawy sok, a widelec miękko wchodzi w mięso (bez oporu), mięso jest upieczone. Upieczony karczek wyjąć z piekarnika, ostudzić. Z zimnego mięsa zdjąć nici, kroić w dość cienkie plastry.
|
edit waw: przed natarciem mięsa przyprawami - natrzeć octem balsamicznym (około dwóch łyżek). Można w ten sposób przyrządzać również schab. |
_________________ |
|
|
|
 |
Henna
Moderator

Wiek: 23 Dołączyła: 02 Mar 2006 Skąd: Gdynia
|
Wysłany: 27 Grudzień 2007, 17:18
|
|
|
W ramach poszerzania wiedzy zdobywanej na studiach postanowiłam w tym roku przyrządzić na święta kilka specjałów szwedzkiej kuchni. Jeśli chodzi o gotowanie jestem totalnym antytalentem, nie lubię tego robić i w ogóle, ale postanowienia dotrzymałam . A oto co znalazło się w tym roku na moim wigilijnym stole:
Kanelbullar
Czyli bułeczki cynamonowe. Wymagają sporo zachodu, ale są tego warte.
Potrzebujemy:
- 0,5l mleka
- 3/4 szkl. cukru
- 50g drożdży,
- 1/2 łyżeczki soli
- 6 szklanek mąki
- 125g miękkiego masła
- 1 jajko (do posmarowania)
Nadzienie:
- 150g miękkiego masła
- 3/4 szklanki cukru
- 2 łyżki cynamonu
Podgrzać lekko mleko, pokruszyć drożdże do miski, zalać mlekiem i rozmieszać, aż drożdże się rozpuszczą. Dodać cukier, sól i większość mąki (zostawić trochę do wypieku) Wrzucić masło. Wyrobić do gładkości. Przykryć ścierką i odstawić na 1/2h. Wymieszać nadzienie. Wyjąć ciasto na posypaną mąką stolnicę i wyrobić. Podzielić na 2 części. Każdą część rozwałkować do rozmiarów 25x50cm. Rozsmarować nadzienie i zwinąć zaczynając od dłuższej strony. Pociąć na 2cm kawałki i ułożyć w papierowych torebkach do pieczenia, lub na blasze. Przykryć ścierką i odstawić na 1/2h. Nagrzać piekarnik do 250stopni. Posmarować bułeczki rozbełtanym jajkiem. Piec około 10 min. Po wyjęciu przykryć ścierką.
Gotowe bułeczki też powinny leżeć pod przykryciem, ponieważ bardzo szybko wysychają. U mnie wyszły takie:
http://img295.imageshack....elbullarrx4.jpg
Janssons frestelse
Czyli pokusa Janssonsa. Jest to tzw. posiłek wieczorny, który Szwedzi jedzą na zimno. Moim zdaniem o wiele lepiej smakuje na ciepło.
Składniki:
- 8 ziemniaków
- duża cebula
- puszka anchovies
- 30g masła
- 200ml śmietany
- bułka tarta
Obrać ziemniaki i posiekać w zapałkę. Posiekać cebulę. Połowę ziemniaków przełożyć do wysmarowanego masłem żaroodpornego naczynia. Dodać cebulę i anchovies. Nie wylewać zalewy. Dodać resztę ziemniaków, posypać bułką tartą i masłem. Zalewę i połowę śmietany wymieszać i wylać na wierzch. Piec 1/2h w piekarniku nastawionym na 220stopni. Dodać resztę śmietany, piec jeszcze przez 1/2h.
Wygląda niespecjalnie, ale smakuje bardzo ciekawie :
http://img444.imageshack....restelsezx2.jpg
No i gwóźdź programu: glögg
Czyli skandynawski grzaniec.
Składniki:
- koncentrat glögg (do kupienia w IKEI - 6,99zł za butelkę )
- biały rum
- woda niegazowana
- rodzynki
- migdały
- goździki.
Glögg gotujemy w dużym garnku z pokrywką. Wlewamy koncentrat, rum i wodę w stosunku 2:1:1 (chociaż w tym roku koncentrat jest dość gęsty, więc potrzeba więcej rumu i wody - trzeba popróbować przy mieszaniu). Wrzucamy migdały, rodzynki i goździki według upodobania. Przykrywamy i gotujemy ok. 5min. od momentu wrzenia. Cały trik polega na tym, że glögg podaje się jeszcze wrzący - aby nawdychać się alkoholu, który ulatnia się podczas gotowania - dlatego też pokrywka jest taka istotna - inaczej cały alkohol ucieknie zanim grzaniec będzie gotowy.
W tym przypadku zdjęcie niewiele pomoże, ale wygląda to tak:
http://img295.imageshack....84/gloggwc6.jpg |
_________________
"Już lepiej powiedz Feniks. Fenomen to diabli wiedzą, co to jest, może jakieś świństwo" -
A Midsummer Night's Dream
|
|
|
|
 |
Zielu

Wiek: 23 Dołączył: 22 Maj 2007 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 14 Luty 2008, 01:04
|
|
|
Pyszny watek.
Serdecznie dziekuje wszystkim, ktorzy zamiescili tutaj swoje przepisy.
Przeczytalem wiekszosc.
Niektore ciezko mi bylo sobie wyobrazic (ciezko sie miesza smaki w wyobrazni)
Sprawilo mi to wiele radosci.
A teraz...
A teraz pozostaje mi namawianie kogos z minimalnym talyntem kulinarnym, zeby mi cos z tej Waszej listy przyrzadzil.
Eh, pora spac, moze mi cos dobrego przysni |
_________________ SKRP wisi mi kasę. |
|
|
|
 |
|
|
Theme modified by Vanti & Krejt. Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett. All trademarks are used with permission from Terry Pratchett. Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - manga |