Ulice Ankh-Morpork Strona Główna Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info

/subscribe.phpRSS  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
[Kaczki vs. Kormorany] Co tuszczy i kwacze?
Autor Wiadomość
Artek 


Dołączył: 08 Kwi 2006
Wysłany: 7 Listopad 2008, 20:27   

settler napisał/a:
Polacy ogolnie bywaja strasznie chamscy. Nie chodzi mi o to, ze kazdy kazdego chce pobic, ale nie jest niczym dziwnym, ze jak "Kowalski" widzi w tv osobe, ktorej nie lubi to zaczyna rzucac kurwami w telewizor.


Czytając Twoją wypowiedź byłem zdumiony, bo chyba nigdy na tym forum nie czytałem czegoś równie żenującego. Z twoimi stwierdzeniami, że Polacy są chamscy, polemizują z ekranem telewizora w sposób ogólnie przyjęty za obraźliwy, są agresywni, trudno jest mi się zgodzić i myślę, że wszystko jest kwestią środowiska w jakim funkcjonujemy, cóż w moim domu, ani w domu moich przyjaciół nikt nie zachowuje się w sposób przez Ciebie przytoczony. Stwierdzenie, pośrednio, że 95 % stereotypów jest prawdziwych sprawia, że opadają mi wszystkie członki i najzabawniejsza część wypowiedzi"gdybyśmy byli mili jak Włosi"-mam wrażenie, że nie przejechałeś we Włoszech taksówką nawet stu metrów. Reasumując, nie mogę się z Tobą zgodzić i uważam, że nie jesteśmy bardziej agresywni, chamscy etc,etc,etc niż inne narodowości, a wręcz przeciwnie wyróżnia nas wiele pozytywnych cech i nie powinniśmy mieć żadnych kompleksów.Pozodrawiam
 
     
settler 
Administrator


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Gdańsk

Wysłany: 7 Listopad 2008, 21:52   

Artek napisał/a:
nikt nie zachowuje się w sposób przez Ciebie przytoczony


Nie mowilem o swoim domu, ale nie raz widzialem takie przypadki ludzi, ktorzy widzac nielubianego polityka niezdrowo sie denerwuja.

Artek napisał/a:
twierdzenie, pośrednio, że 95 % stereotypów jest prawdziwych sprawia, że opadają mi wszystkie członki


Czytaj ze zrozumieniem, chodzi o to, ze one nie biora sie z nikad. Mowilem o Polakach, wiec wesmy najwiekszy i calkiem niemily sterotyp jaki dotyczy naszego narodu (gdy ostatnio rozmawialem z Austryjakami, to mi powiedzieli, ze z tego powodu w Austrii najbardziej chamskie dowcipy sa wlasnie o Polakach), mianowicie, ze Polacy to zlodzieje. Powiesz, ze krzywdzacy stereotyp i sie zgodze, bo ja nie jestem zlodziejem, ale po pierwsze statystyki sa jakie sa i to w Polsce jest (a szczegolnie "bylo", czyli czas przeszly, bo nie da sie ukryc, ze jest duzo lepiej) duzo wiecej kradziezy np. samochodow, podobnie bardzo wiele kradziezy za granica bylo dokonywanych przez Polakow, taka jest smutna prawda. To nie jest tak, ze to sie bierze kompletnie z nikad. Zreszta moze malo ludzi widujesz, ale w Polsce naprawde popularne jest nastawienie, ze tu, czy tam sie oszuka, bedac w Japonii zobaczylem jaki jest niesamowity kontrast, tam mozesz pojechac pociagiem ekspresowym kupujac bilet na osobowy (mniej niz polowa ceny) i nikt ci tego biletu nie sprawdzi. Myslisz, ze w Polsce by sie to sprawdzilo? Jestem przekonany, ze u nas wiekszosc osob by kupowalo tansze bilety, bo "to frajerzy jesli nie sprawdzaja". Te kilka zdan o tym najmniej milym stereotypie Polaka napisalem po to, aby udowodnic, ze stereotyp nie bierze sie z nikad. W zyciu nie napisalem, ze to oznacza, ze wiekszosc, czy przynajmniej duza czesc Polakow to zlodzieje, tylko, ze wystarczajaco duzo, zeby powstal taki stereotyp.

zeby nie bylo tak pesymistycznie to poznalem tez w wakacje Irlandczyka i Anglika, ktorych opinia o Polakach byla taka, ze sa pracowici.

Artek napisał/a:
mam wrażenie, że nie przejechałeś we Włoszech taksówką nawet stu metrów


Jezdzilem z paroma Wlochami samochodem i oni maja inne nastawienie. Zgadzam sie, ze nacisnie klakson i krzyknie "mamma mia jak on jezdzi", ale nie ma przy tym takiego nastawienia "dal bym mu w morde". Jesli chodzi o kulture jazdy u nas to bardzo szybko rosnie i nie mam tu zastrzezen, ale mi chodzilo o agresje, a dokladniej o nastawienie do drugiego czlowieka.

Chce podkreslic, ze nie generalizuje, ale pisze co wynika z moich obserwacji i jakie odnosze wrazenie. Nie mam z tego powodu zadnych kompleksow, co najwyzej czuje dyskomfort, ze pani w sklepie nie jest zbyt mila, albo czolowy polski polityk to cham. Jesli tobie to nigdy nie przeszkadza to sie ciesz.

A co do agresji to zamiast pisac, ze moje slowa sa "zenujace" mogles napisac, ze sie nie zgadzasz, ale to za lekko, prawda?

PS. Aha i jeszcze co do "krzyczenia na telewzior" to jesli mowisz, ze nie widziales takiego zachowania nigdy, to wejdz na jakikolwiek serwis informacyjny w internecie i poczytaj komentarze do artykulow. To jest dokladnie to samo zachowanie.
_________________
Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
 
 
     
wawrzyniec 
VIP


Wiek: 39
Dołączył: 25 Lip 2005
Skąd: Gliwice
Wysłany: 7 Listopad 2008, 22:32   

z uporem maniaka wracam do BullitTerriera. Wracałem sobie z pracy i słuchałem audycji na trójce, dotyczącej wzmiankowanego przeze mnie kilka postów temu zdarzenia. Wysłuchałem rozmowy telefonicznej redaktora prowadzącego z Kurskim i ręce mi opadły.
To była rozmowa w trakcie tej audycji. Czy ktoś wie jak ją można odsłuchać jeszcze raz online i przede wszystkim puścić w eter, bo wypowiedzi pOsła to był szczyt żenady.
_________________
 
 
     
settler 
Administrator


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Gdańsk

Wysłany: 7 Listopad 2008, 22:52   

To jak tak ciagniesz ten temat Waw, to przeczytaj ten artykulik, tylko uwazaj bo ci cisnienie podskoczy.

:arrow: http://wiadomosci.gazeta....e_przepisy.html
_________________
Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
 
 
     
wawrzyniec 
VIP


Wiek: 39
Dołączył: 25 Lip 2005
Skąd: Gliwice
Wysłany: 8 Listopad 2008, 00:59   

Już niie podskoczy sett. To jak wycieczka po zoo..
Dla mnie to po prostu jest niesamowicie zawstydzające (żenujące... nie potrafię znaleźć odpowiedniego słowa) i tyle. O wiele bardziej niż małpy który liżą sobie ...... i słoń który trąbą ........ Myślę, że to jasno obrazuje mój stosunek do takiego zachowania.

edit waw: zastanawia mnie jeszcze jedno - co oznacza sformułowanie padające w tej relacji - "parlamentarne numery" (rejestracyjne)?
_________________
 
 
     
settler 
Administrator


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Gdańsk

Wysłany: 8 Listopad 2008, 01:42   

wawrzyniec napisał/a:
co oznacza sformułowanie padające w tej relacji - "parlamentarne numery" (rejestracyjne)?


Ja myslalem, ze to prywatny samochod, a to by oznaczalo, ze Jacus trzyma sobie w Gdansku pantwowe auto? Zreszta ja sie nie znam, ale mu chyba nie przysluguje, wiec nie rozumiem tego zdania.

Mi sie najbardziej z tego artykulu podoba:

Jarosław Kaczyński napisał/a:
Klub nie jest od przestrzegania przepisów ruchu drogowego


Zabrzmialo to jak "nas przepisy nie obowiazuja".
_________________
Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
 
 
     
Artek 


Dołączył: 08 Kwi 2006
Wysłany: 8 Listopad 2008, 09:52   

Polacy ogolnie bywaja strasznie chamscy"

Cóż, więc chyba jednak generalizujesz.

Nie chciałbym ciągnąć tej dysputy, gdyż zawiedzie nas ona do formułowania banalnych stwierdzeń o nieprawdziwości stereotypów i analizy cech narodowych, chciałbym jednak, aby każdy kto pisze o nas o Polakach dwa razy się zastanowił, gdyż może zwyczajnie kogoś obrazić.

settler napisał/a:
Zreszta moze malo ludzi widujesz,


Odpowiedz sobie na pytanie, czy ta sugestia miała merytoryczny czy agresywny charakter? Uwierz mi, z uwagi na moją pracę widuję zbyt wielu ludzi i również mam do czynienia z ludźmi, których opisałeś, a może przede wszystkim, ale to nie uprawnia mnie do formułowania zaprezentowanych przez Ciebie uogólnień, a wręcz przeciwnie staram się wpływać na pewne postawy, co zaprezentowałem w poście powyżej ;) Ponadto irytuje mnie powielanie negatywnych opinii o nas samych, które przecież są nieprawdziwe i zostały sformułowane gdzieś na zewnątrz, na ogół przez ludzi, którzy nas nie znają.

Cytat:
A co do agresji to zamiast pisac, ze moje slowa sa "zenujace" mogles napisac, ze sie nie zgadzasz, ale to za lekko, prawda?


Święta prawda, ale w sytuacji, gdy pośrednio mnie obrażasz i najważniejsze dla mnie wartości, słowo "żenujące" jest dość kurtuazyjnym określeniem i mam nadzieję, mieszczącym się w ramach konstruktywnego dialogu.

settler napisał/a:
PS. Aha i jeszcze co do "krzyczenia na telewzior" to jesli mowisz, ze nie widziales takiego zachowania nigdy, to wejdz na jakikolwiek serwis informacyjny w internecie i poczytaj komentarze do artykulow. To jest dokladnie to samo zachowanie.


No ale, nawet czy w tym jesteśmy tacy wyjątkowi-dla Amerykanów obrażanie polityków to wręcz sport narodowy-więc proszę nie oceniajmy siebie tak surowo, bo nie różnimy się aż tak bardzo od innych i te "negatywne cechy" są chyba uniwersalne.
 
     
Uboot 
Moderator


Wiek: 27
Dołączył: 16 Maj 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: 8 Listopad 2008, 10:58   

Settler napisał/a:
Zreszta moze malo ludzi widujesz,

Artek napisał/a:
Odpowiedz sobie na pytanie, czy ta sugestia miała merytoryczny czy agresywny charakter?


Żeby być obiektywnym przytoczę Twoje wcześniejsze stwierdzenie, które było po stokroć bardziej chamskie.

Artek napisał/a:
Z twoimi stwierdzeniami, że Polacy są chamscy, polemizują z ekranem telewizora w sposób ogólnie przyjęty za obraźliwy, są agresywni, trudno jest mi się zgodzić i myślę, że wszystko jest kwestią środowiska w jakim funkcjonujemy[...]


Nawrzucaliście sobie, poobrażaliscie się, ale już możecie przestać.
 
     
settler 
Administrator


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Gdańsk

Wysłany: 8 Listopad 2008, 11:59   

Artek napisał/a:
Odpowiedz sobie na pytanie, czy ta sugestia miała merytoryczny czy agresywny charakter?


:?: Jasne, ze merytoryczny, jesli twoim zdaniem stwierdzenie, ze ktos widuje malo ludzi jest obrazliwe, to ja czegos nie rozumiem. Jesli ktos z powodu swojej pracy, choroby lub po prostu stylu bycia nie ma stycznosci z wieloma ludzmi to uwazasz go za osobe gorsza, skoro jest to obrazliwe? Po prostu cie nie znam tak dobrze jak inne osoby na tym forum.

Uboot napisał/a:
Nawrzucaliście sobie, poobrażaliscie się, ale już możecie przestać.


W ktorym miejscu komus nawrzucalem, albo obrazilem? Jesli ktos to tak odczul to, albo sie zle wyrazilem (wtedy przepraszam i moge sprostowac), albo jest wyczulony na stereotypy (ktore mnie tez bola jako osobe identyfikujaca sie jako Polak, ale nie biore ich do siebie) i wtedy powinien troche luzniej podchodzic do zycia i sie tak wszystkim nie przejmowac.

Ja tylko napisalem jakie sa moje obserwacje i wnioski. Z innymi kulturami i narodamin ie mam tyle stycznosci, wiec moze faktycznie nie jest tak zle, ale nie oznacza to, ze moze byc lepiej i mysle, ze wlasnie swiadomosc bledow (i samonakrecania sie spolecznego) pozwoli na poprawe. Nie oznacza to, ze wszyscy musza sie z tym zgadzac. To by bylo na tyle, z mojej strony koniec rozmowy.
_________________
Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
 
 
     
Lu-Tze 
VIP


Wiek: 40
Dołączył: 31 Sty 2007
Skąd: Chotomów
Wysłany: 14 Listopad 2008, 15:10   

tu właściwie całkiem niezły materiał poglądowy ilustrujący dzisiejszą scenę polityczną, zarówno naszą polską jak i amerykańską czy jakąkolwiek inną demokratyczną.
kilka ostrzejszych zdań, wymiana poglądów między dwiema osobami/stronami - i już się wszystkim wydaje, że są tylko dwie opcje, że trzeba się za którąś opowiedzieć, że innej możliwości nie ma. i dyskutujemy zawzięcie - czy Polacy to złodzieje i chamy, czy wcale nie.
przechodzimy płynnie do polityki - tak też głosujemy my i amerykanie. albo zadziorny kaczor albo sympatyczny Donald. albo afroamerykanin z kryzmą albo bohater wojen wszelakich. albo Pepsi Cola albo Coca cola. nikt inny nie wygra przecież. "elity" pozostają przy władzy tak czy siak, kolejność dziobania się zmienia, ale kury te same. żeby już się ptasiej terminologii trzymać - kruk krukowi łba nie urwie.
_________________
Too old to Rock'n'Roll,
too young to die
 
     
Keyff 
Moderator


Wiek: 31
Dołączył: 24 Mar 2004
Skąd: Wrocław
Wysłany: 14 Listopad 2008, 15:15   

Ej no, kłócicie się a ja nie biorę w tym udziału... nieładnie. Rozumiem, że rzadko zaglądam ale to jeszcze nie powód aby sobie nawzajem nawrzucać. Ja tu jestem od obrażania innych :P

zatem do dzieła:

uboot> tez że jeśli Amerykanie przestaną sie interesować EŚW to Rosja położy na ans łapę, jest co najmniej na wyrost. Wydaje mi się, że głoszenie tego poglądu jest spóźnione o 50 lat jak nie więcej. Temat na osobną i długa dyskusję.

sett> stwierdzenie że "95% stereotypów jest prawdą" a stwierdzenie, że "stereotypy się nie biorą z nikąd" to dwa całkiem inne stwierdzenia, zwracające uwagę na inne problemy.

A co do Obamy... Historia pokazuje, że Republikańscy prezydenci byli zawsze bardziej wartościowi dla Europy.

Wynika to z kilku rzeczy, z których jedna jest taka, że ogólnie Demokraci bardziej skupiają się na sprawach wewnętrznych, a Republikanie na zewnętrznych. Ale w świetle prezydentury Busha juniora pytanie, rodzi się pytanie czy to o takie zaangażowanie chodzi... Z drugiej strony wiara, że jakikolwiek prezydent USA nie wysłałby wojsk do Iraku po 11/9 jest złudą.

Co mnie tak naprawdę niepokoi w wyborze Obamy to jego lewicowe poglądy. Jak zapewne część osób na tym forum wie, w USA nie ma podziału lewica/prawica, tzn. jest ale nie przebiega on na płaszczyźnie Republikanie/Demokraci. Stronnictwa prawicowe i lewicowe ścierają się w obu tych partiach. A mam silne przekonanie że nie jest teraz dobry czas na lewicowego prezydenta (kryzys).
_________________

  
 
     
settler 
Administrator


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Gdańsk

Wysłany: 14 Listopad 2008, 15:30   

Keyff napisał/a:
sett> stwierdzenie że "95% stereotypów jest prawdą" a stwierdzenie, że "stereotypy się nie biorą z nikąd" to dwa całkiem inne stwierdzenia, zwracające uwagę na inne problemy.


O tym wlasnie mowie od samego poczatku. Po raz kolejny moge stwierdzic, ze nigdzie nie napisalem "95% stereotypów jest prawdą", za to napisalem, ze "95% stereotypow nie bierze sie z nikad".

Nie chce juz wracac do tematu, ale ostatnio zupelnym przypadkiem rozmawialem ze znajomym o tym, ze w Polsce naprawde da sie zauwazyc podejscie - jak ktos ma lepiej, to niech ma tak zle jak ja, zamiast - jak ktos ma lepiej, to ja popracuje i tez bede tak mial. Zreszta notabene ten znajomy wrocil po paru latach pracy w Irlandii, wiec na swiezo mogl po raz kolejny zobaczyc to, ze Polacy czesto maja takie nastawienie. Ale po raz kolejny napisze - mam wrazenie, ze to w niezlym tempie zmienia sie na lepsze.

Keyff napisał/a:
rodzi się pytanie czy to o takie zaangażowanie chodzi...


W tym rzecz.

Keyff napisał/a:
A co do Obamy... Historia pokazuje, że Republikańscy prezydenci byli zawsze bardziej wartościowi dla Europy.


Natomiast druga strona medalu jest taka, ze jak to sie zwyklo mowic "swiat jest coraz mniejszy". I poprawa/pogorszenie sytuacji w USA wplynie na nas w wiekszym stopniu niz kiedys.
_________________
Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
 
 
     
Uboot 
Moderator


Wiek: 27
Dołączył: 16 Maj 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: 14 Listopad 2008, 15:31   

Keyff napisał/a:

uboot> tez że jeśli Amerykanie przestaną sie interesować EŚW to Rosja położy na ans łapę, jest co najmniej na wyrost. Wydaje mi się, że głoszenie tego poglądu jest spóźnione o 50 lat jak nie więcej. Temat na osobną i długa dyskusję.

Ostatnie informacje płynące z Moskwy, wypowiedzi polityków rosyjskich, generałów i wysokich urzędników Kremla tylko umacniają mnie w moim poglądzie.
 
     
Keyff 
Moderator


Wiek: 31
Dołączył: 24 Mar 2004
Skąd: Wrocław
Wysłany: 14 Listopad 2008, 15:47   

Teksty z Moskwy to tzw. testowanie amerykańskiego prezydenta. Sprawdzają na ile się ugnie. Jeśli teraz Obama ustąpi to może faktycznie być jakiś problem. Ale nie ustąpi. To tylko w filmach prezydent sam podejmuje strategiczne decyzje :) Rosjanom tylko o to chodzi spolaryzować świat na osi USA/Rosja. A to jest kosmiczna bzdura.

Co do mentalności Polaków, to z mojej własnej prywatnej perspektywy (oceny siebie samego i otoczenia) całe zło naszego narodu bierze się z tego żeśmy w równym stopniu leniwi co honorowi. Lenistwo skutkuje zazdrością, mitomanią i bezpodstawnym poczuciem krzywdy, co w końcu prowadzi do bezsensownej agresji która tak Cię drażni.
Z drugiej strony, tacy Niemcy są pracowici i niehonorowi, w tym przypadku wolę już Polaków.
_________________

 
     
Artek 


Dołączył: 08 Kwi 2006
Wysłany: 14 Listopad 2008, 19:20   

Lu-Tze napisał/a:
"elity" pozostają przy władzy tak czy siak, kolejność dziobania się zmienia, ale kury te same
Jasne, ale chce tego większość przy urnach wyborczych to jest oka.

Keyff napisał/a:
Ja tu jestem od obrażania innych :P


Twój monopol został przełamany;) chociaż nie taka była intrencja.
 
     
nanom 


Wiek: 25
Dołączył: 28 Maj 2008
Skąd: warszawa... prawie
Wysłany: 7 Kwiecień 2009, 09:57   

ale konserwa

ja chromolę, co za niedouczony klecha... Strzelam, że najchętniej wymiótłby "manifestujące mniejszości" pod dywan i zezwalał jedynie na promowanie pielgrzymek do częstochowy. Trzeba przyznać, w tym jest rozrywka. Jak nie pis, to księża walą takimi bon motami, że tylko śmiać się przez łzy...
_________________
stalowe ostrze twojego miecza
tysiące głów kruszy i tnie
niewinna krew, tysiące ciał
twój okrzyk śmierci grzmi:
GIŃ PSIE !!!!
 
 
     
lady_Vetinari 

Wiek: 20
Dołączyła: 01 Paź 2008
Skąd: A-M/Breslau
Wysłany: 9 Kwiecień 2009, 18:36   

żałosne... Ale cóż, nie od dziś wiadomo, jakie poglądy ma pan Głódź :? Wstyd, że Episkopat to popiera...

co to znaczy w ogóle "dyskryminować większość" :?:
_________________
Na cóż tworzenie wieczne, na cóż uganianie,
jeśli stworzone pada w nicości otchłanie?
J. W. Goethe
 
 
     
Słupek 
VIP


Wiek: 22
Dołączył: 29 Kwi 2004
Wysłany: 13 Kwiecień 2009, 21:13   

No i w sumie w jednym ma rację. Skandaliczne są takie ustawy nakazujące mediom głoszenie treści zgodnych z linią partyjną. Rzekomo mamy wolność słowa.

TVN niech sobie głosi homo-propagandę, Trwam niech głosi antyhomo-propagandę i wszyscy będą szczęśliwi.
_________________
“Smart people believe weird things because they are skilled at defending beliefs they arrived at for non-smart reasons.”
—Michael Shermer
 
 
     
nanom 


Wiek: 25
Dołączył: 28 Maj 2008
Skąd: warszawa... prawie
Wysłany: 16 Maj 2009, 17:18   

Wałęsa rozmienia się na drobne, jeżdżąc na spotkania Libertasu. Czy ktoś mi potrafi wyjaśnić, co ten człowiek wyprawia? Rozumiem, że jaśniepan Farfał ze swoją świtą stają na głowie, żeby ukazać Libertas jako megapartię, ale Wałęsa? Zachowuje się jak dziecko, które na złość mamie chce sobie odmrozić uszy. A Tusk, wcześniej broniący noblisty przed wszystkimi Cenckiewiczami i Zyzakami, teraz świeci oczyma i nie wie gdzie się podziać...
_________________
stalowe ostrze twojego miecza
tysiące głów kruszy i tnie
niewinna krew, tysiące ciał
twój okrzyk śmierci grzmi:
GIŃ PSIE !!!!
 
 
     
Słupek 
VIP


Wiek: 22
Dołączył: 29 Kwi 2004
Wysłany: 16 Maj 2009, 18:46   

Ganleya stać - Wałęsa przyjeżdża. Proste :]
_________________
“Smart people believe weird things because they are skilled at defending beliefs they arrived at for non-smart reasons.”
—Michael Shermer
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Theme modified by Vanti & Krejt.
Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett.
All trademarks are used with permission from Terry Pratchett.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - manga