Ulice Ankh-Morpork Strona Główna Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info

/subscribe.phpRSS  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
[Kaczki vs. Kormorany] Co tuszczy i kwacze?
Autor Wiadomość
Gadzinisko 
Aniołek Krejta


Wiek: 21
Dołączył: 18 Kwi 2005
Skąd: Podkowa Leśna
Wysłany: 28 Maj 2009, 12:51   

Słupek napisał/a:
A jakby nikt cie nie zmuszał to byś dawał? Zapewne tak, bo uznajesz to za przydatną usługę. Podobnie jak płacisz za żarcie czy za prąd, ubezpieczasz się, itp.


A jeśli nie widzę? To był jedynie przykład, że może istnieć potrzebna społecznie instytucja/jednostka/problem, na którą bym nie dawał pieniędzy, bo nie ma moim zdaniem potrzeby istnienia jej dla mnie.
Życie w państwie polega jednak na przyjęciu czasami postawy legalizmu.

Słupek napisał/a:
Społeczeństwo kontraktowe.


Wyjaśnij pojęcie. Nie każdemu chce się sięgać do literatury fachowej.

Słupek napisał/a:
wyobraź sobie, że Unia wiele w kierunku ograniczenia wolności robi. Bo czy nie temu służy Traktat Konstytucyjny vel Lizboński?


Powtarzam - istnienie państwa zależy od istnienia pewnych ograniczeń. Jak wyglądałyby ulice gdyby każdy robił to co uważa w tym momencie za dobry pomysł?
_________________

Kto żyw, martwy, kto umiera,
Chodźcie tańczyć Makabrela.



If you don't think your life is worth more than someone else's, sign your donor card and kill yourself.
 
 
     
Słupek 
VIP


Wiek: 21
Dołączył: 29 Kwi 2004
Wysłany: 28 Maj 2009, 12:52   

Ziom, ale to samo można do tematyki żarcia sprowadzić. Stwórzmy państwowe stołówki, bo większość ludzi nie zna się na żywieniu i nie potrafi racjonalnie wybrać jakie jedzenie kupić i co ugotować. Jeszcze się przypadkiem zatrują bo źle przyrządzą albo będą źle przechowywać! Groza i horror! Przecież zarządzać sprawami żywienia powinien przeszkolony komisarz!

Dajesz mi przykład firmy, a w rzeczywistości marzy Ci się społeczeństwo zarządzane na wzór armii, jak, nie przymierzając, Leninowi. Sprowadzasz obywatela do roli pracownika, który ma służyć właścicielowi folwarku, a nie sobie.

Gadzinisko napisał/a:
A jeśli nie widzę? To był jedynie przykład, że może istnieć potrzebna społecznie instytucja/jednostka/problem, na którą bym nie dawał pieniędzy, bo nie ma moim zdaniem potrzeby istnienia jej dla mnie.
Ludzie dobrej woli wyparowali?
Gadzinisko napisał/a:
Jak wyglądałyby ulice gdyby każdy robił to co uważa w tym momencie za dobry pomysł?
A co ja? Max Stirner?
_________________
“Smart people believe weird things because they are skilled at defending beliefs they arrived at for non-smart reasons.”
—Michael Shermer
 
 
     
settler 
Pirat Rabarbar


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 28 Maj 2009, 13:05   

:facepalm:

Nie mozesz marginalizowac. Kupowanie jedzenia to nie to samo co kupowanie pociagu/budowanie przejcia dla pieszych/policja.

(a na zmarginalizowanie sprawy przez Gadia poprzez przyklad z ruchem na ulicy sie oburzasz).

Słupek napisał/a:
Dajesz mi przykład firmy, a w rzeczywistości marzy Ci się społeczeństwo zarządzane na wzór armii, jak, nie przymierzając, Leninowi.


Fajnie, ze ty lepiej wiesz co ja mysle niz ja. Cieszy mnie to niezmiernie.

Wysiadam z tego pociagu, bo juz mi sie nie chce. (i wsiadam to tego strasznego samochodu, ktory mam dzieki otwarciu rynku europejskiego dla nas)
_________________
Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
 
 
     
lady_Vetinari 

Wiek: 20
Dołączyła: 01 Paź 2008
Skąd: A-M/Breslau
Wysłany: 28 Maj 2009, 17:59   

Słupek napisał/a:
Dajesz mi przykład firmy, a w rzeczywistości marzy Ci się społeczeństwo zarządzane na wzór armii, jak, nie przymierzając, Leninowi. Sprowadzasz obywatela do roli pracownika, który ma służyć właścicielowi folwarku, a nie sobie.


ja się jakoś podobnych marzeń nie dopatrzyłam (nie umiem patrzeć...?)

jeśli mogę mieć pytanie, jesteś liberałem czy anarchistą...? Bo najpierw piszesz o wolności, zwłaszcza ekonomicznej, bardzo ładnie, sama mam słabość do liberalizmu (przynajmniej na tym polu), ale Ty tak jakoś za bardzo anarchizujesz, kolego :) Wolność to piękna wartość, ale należy zdawać sobie w pewnym wieku sprawę z tego, że trzeba się czasem zgodzić na dobrowolne tej wolności ograniczenie (żeby nie być gołosłowną - spójrz na koncepcje umowy społecznej; społeczeństwo godzi sie we własnym interesie na ograniczanie wolności).

wiem, nie jestem ekonomistką, ani osobą doświadczoną życiowo, ale irytują mnie takie pełne malkontenctwa teksty o UE! Zaraz pewnie dojdziemy do argumentu, że UE jest be!, a niemieccy wyzyskiwacze przyjadą wykupić piastowskie ziemie rolnicze =P

***

btw, poziom świadomości europejskiej nawet w tzw. elitarnym liceum jest żenujący. w szkolnych wyborach do PE frekwencja wyniosła 31%, a część lduzi z rozbrajającą naiwnością pytało: o co chodzi tym parlamentem? czy to prawdziwe wybory? oraz - a co to za partie? ](*,) ręcę opadają.
_________________
Na cóż tworzenie wieczne, na cóż uganianie,
jeśli stworzone pada w nicości otchłanie?
J. W. Goethe
 
 
     
Uboot 
Moderator


Wiek: 26
Dołączył: 16 Maj 2005
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 4 Czerwiec 2009, 07:29   

Wszystkiego najlepszego z okazji 4 czerwca.
Życzę Wam i sobie kolejnych 20 lat w Wolnej Polsce. A wszystkim tym, którzy głosowali 4 czerwca 1989r chciałbym gorąc podziękować za to, że dzisiaj mogę żyć w lepszej, czy gorszej, biednej czy bogatej, w której wszyscy się ze wszystkimi kłócą, ale jednak w Wolnej Polsce.
Że mam możliwość pójścia 7 czerwca na wybory oddając swój głos na tę czy inną partię, lub oddając pustą kartę.
Uważam, że gdybym nie poszedł na te czy inne wybory, to tak jakbym dał tym wszystkim ludziom, którzy walczyli o naszą Wolność, w twarz.

Dziękuje.
 
 
     
Apaczyk 
VIP


Wiek: 37
Dołączył: 18 Sie 2006
Skąd: Gdynia/ Warszawa
Wysłany: 5 Czerwiec 2009, 14:50   

No, Mister Podwodny, muszę przyznać, że zaimponowałeś mi teraz, and no mistake. :)

Szlag mnie normalnie wczoraj trafiał, jak słuchałem malkontenckich wypowiedzi (i to ludzi znacznie starszych ode mnie!!), że nic się po 89 roku nie zmieniło. Przecież nawet ja jeszcze pamiętam gołe haki u rzeźnika i stawanie kilka razy w tej samej kolejce, żeby kupić więcej kawy. Ech, pamięć ludzka jest niemożliwie krótka i boleśnie wybiórcza.
_________________
Moje Dziewczęta!

Moje Dziewczęta updated!
 
     
wawrzyniec 
VIP


Wiek: 39
Dołączył: 25 Lip 2005
Skąd: Gliwice
Wysłany: 5 Czerwiec 2009, 19:21   

Apaczyk napisał/a:
No, Mister Podwodny, muszę przyznać, że zaimponowałeś mi teraz, and no mistake.


mnie też, and no mistake......

Czasami boję się słuchać ludzi, ale z drugiej strony...... pochody związkowców w Katowicach mnie wczoraj lekko "zdenerwowały". Logistycznie rzecz biorąc.
_________________
 
 
     
VenaKruczowłosa 
VIP


Dołączyła: 03 Lut 2005
Wysłany: 8 Czerwiec 2009, 00:52   

Dziękuję, Panie Podwodny (bo poczuwam się, że te podziękowania są m.in. dla mnie). Ale w 89, uwierz, nie sposób było nie iść na wybory. I nie sposób było, IMO, dokonać innego wyboru.
 
     
Uboot 
Moderator


Wiek: 26
Dołączył: 16 Maj 2005
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 8 Czerwiec 2009, 08:35   

VenaKruczowłosa napisał/a:
Dziękuję, Panie Podwodny (bo poczuwam się, że te podziękowania są m.in. dla mnie).

Oj, już nie dziękujcie, bo aż mi głupio. :wink:
VenaKruczowłosa napisał/a:
Ale w 89, uwierz, nie sposób było nie iść na wybory. I nie sposób było, IMO, dokonać innego wyboru.

Parę osób jednak znam i z moich rozmów z nimi, wynika że ludzie potrafili swój strach usprawiedliwiać takimi obowiązkami jak: "pranie, obiad, dziecko, grzebanie w aucie, ryby, praca".
Nawet częściowo wolne wybory to było dla nich coś tak niemożliwego, tak niewyobrażalnego, że aż strasznego.
 
 
     
Agata_G 
Moderator


Wiek: 26
Dołączyła: 20 Paź 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: 17 Listopad 2009, 21:45   

Kolporter powraca!

... w Ostrowcu Świętokrzyskim pod nazwą Salon Multimedialny "Dom Książki". To właściwie śmieszna sprawa, bo pomimo nowej nazwy w środku nie zmieniło się absolutnie nic. Do wystroju dodano tylko elementy świąteczne, zapełniono puste półki i usunięto starą nazwę. No i niestety książki można kupować tam już po "normalnej" cenie. Ale w "nowym" sklepie mogłam poruszać się właściwie po omacku - nie zmieniono ustawienia ani jednego regału a te same książki wciąż można znaleźć w miejscach, w których stały od zawsze.

Ja się bardzo cieszę z tej reaktywacji; Kolporter to była niestety jedyna sensowna księgarnia w Ostrowcu. No i zawsze mogę mieć nadzieję na to, że Dom Książki znowu "zbankrutuje" po roku i będę mogła oddać się szaleństwu kupowania przecenionych o połowę książek. ;)

Powiedzcie mi, u was też "zmartwychwstały" Kolportery?
_________________

 
 
     
Krejt 
Administrator


Wiek: 29
Dołączył: 13 Lut 2004
Wysłany: 17 Listopad 2009, 23:50   

Agata_G napisał/a:
Powiedzcie mi, u was też "zmartwychwstały" Kolportery?

Nie, opolski zamknięty na cztery spusty.
I nie żałuję, bo jest Matras i bardzo porządnie zaopatrzony nowy Empik w C.H. Karolinka.
 
 
     
Agata_G 
Moderator


Wiek: 26
Dołączyła: 20 Paź 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: 18 Listopad 2009, 00:01   

Słyszałam, że ten konkretny sklep w Ostrowcu generował największe zyski [pewnie właśnie dlatego że nic innego w mieście nie ma; ledwie ze trzy księgarenki z podręcznikami]. Może po prostu ktoś uznał, że mu się opłaca poprowadzić dalej ten interes pod zmienioną nazwą?
_________________

 
 
     
Uboot 
Moderator


Wiek: 26
Dołączył: 16 Maj 2005
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 18 Listopad 2009, 00:08   

Krejt napisał/a:

Nie, opolski zamknięty na cztery spusty.
I nie żałuję, bo jest Matras i bardzo porządnie zaopatrzony nowy Empik w C.H. Karolinka.

No tak, ale Agata w Ostrowcu nie ma takiego wyboru. Salon Kolportera to było praktycznie jedyne miejsce gdzie można było "szeroko" obcować z kulturą. Po prostu nie było alternatywy.
Były ploty że miał wejść matras w to miejsce, ale znowuż matras to przede wszystkim ksiażki. Przepadłyby filmy, gry, muzyka, komiksy itp.


Agata_G napisał/a:
Może po prostu ktoś uznał, że mu się opłaca poprowadzić dalej ten interes pod zmienioną nazwą?

Nie zdziwiłbym się, że jakiś kierownik Kolportera w Ostrowcu wpadł właśnie na ten pomysł.
 
 
     
Uboot 
Moderator


Wiek: 26
Dołączył: 16 Maj 2005
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 22 Grudzień 2009, 15:24   

Jeżeli komuś zależy na tym, żeby TVP Kultura nadal działała w takiej formie i formule jak dotychczas to jest do prośba, ażeby podpisać tę petycję.

Kod:
http://www.petycje.pl/petycja/4731/ratujmy_program_tvp_kultura!.html


Co jak i dlaczego w treści samej petycji.

Ps. Nie klikajcie tylko skopiujcie cały link do adresu przeglądarki.
 
 
     
Kaen 


Wiek: 27
Dołączył: 10 Maj 2007
Skąd: Z zaskoczenia.
Wysłany: 25 Marzec 2010, 09:46   

W zasadzie nie wiem, czy to tu, ale wkleję.
Bo tę fabułę już skądś znam...

http://wiadomosci.gazeta....a_zniknela.html
_________________
Wytracę mądrość mędrców, a przebiegłość przebiegłych zniweczę.
 
 
     
wawrzyniec 
VIP


Wiek: 39
Dołączył: 25 Lip 2005
Skąd: Gliwice
Wysłany: 13 Kwiecień 2010, 23:09   

Tak sobie milczymy i milczymy i zastanawiam się, czy to dlatego, że nikt nie chce nic napisać, czy .... nie wiem co.
Będąc osobą przewrotną zapytam - jak oceniacie to co dzieje się w mediach i wokół Was, po tym co zdarzyło się w ostatnią sobotę?
_________________
 
 
     
Vanti 
Moderator


Wiek: 28
Dołączył: 15 Lut 2004
Skąd: Konin/Warszawa
Wysłany: 14 Kwiecień 2010, 07:35   

Ja, jako człowiek pracujący w mediach, mogę powiedzieć jedno - jest ciężko. Od soboty do poniedziałku pracowałem dzień w dzień po min. 9h "obsługując" tylko jedno wydarzenie. Niby człowiek stara się, by to czym się zajmuje było obok niego, ale czasami mimo wszystko jest ciężko. Szef na szczęście wczoraj dał mi wolne, dzięki czemu mogłem odpocząć nieco psychicznie. Ale nie znaczy to, że całkowicie się odciąłem od tego. Zresztą nie da się - cały czas człowiek bombardowany jest informacjami na temat tego zdarzenia. Wczoraj też przeszedłem się z narzeczoną pod Pałac Prezydencki (drugi raz zresztą - wcześniej byłem w sobotę wieczorem). Dodatkowo wziąłem ze sobą aparat by porobić trochę zdjęć. Jedno z lepszych (moim zdaniem) jakie udało mi się zrobić, możecie zobaczyć tutaj.
_________________

And I know that we've still got time
But I do not think we're invincible

"Juggernauts" Enter Shikari
 
 
     
Stolec 


Wiek: 21
Dołączył: 22 Maj 2007
Skąd: Jastrzębie Zdroj
Wysłany: 14 Kwiecień 2010, 09:18   

Ja napiszę jako człowiek tylko i wyłącznie śledzący media. Najtrudniejsze chwile przeżywałem na samym początku, jak obserwowałem co dziennikarze i ich pierwsi rozmówcy musieli przeżywać. Ja siedziałem w domu. Oni musieli wszystko na świeżo relacjonować, zadawać milczące pytania i słuchać szlochu ludzi...to było najgorsze. O tych pierwszych godzinach w mediach nie ma co dodawać. Niedowierzanie i dramat.
Po tym wszystkim byłem ciekaw co się stanie.

W mediach na początku wszystko szło tak jak musiało. Powoli jednak, mimo wyjątkowości tego zdarzenia, zaczęły pojawiać się głupoty jakich zwykliśmy słuchać. Bezmyślne obwinianie ludzi bez żadnej podstawy, osądzanie zdarzeń na podstawie strzępków informacji i co najgorsze: szukanie politycznego spisku i konfliktu polsko-rosyjskiego...
Podkreślam od razu, że zawsze oglądam tvn24 jako program informacyjny i tak było i teraz. Tam na szczęście długo nie pojawiało się nic o spisku ani niczym takim absurdalnym. W tvp też nie. O reszcie nie wiem.

Ale znowu straciłem resztki jakiegokolwiek szacunku do...uwaga...radia maryja. Wyobraźcie sobie, że spotkałem gościa, słuchacza tego radia i on do mnie mówi tak: to wszystko spisek! ukartowane! ruscy podstawili pod samolot pudła! (wtf?) w radiu wypowiadali się doświadczeni piloci i mówili, że to wystarczy aby była katastrofa! a wie pan co jest dowodem? to jest tajemnica, tego nikt nie wie! o tym się nie mówi! ale w radiu maryja mówią zawsze prawde! dziadek putina był osobistym kucharzem stalina! to wszystko wyjaśnia!

no i co ja miałem zrobić? śmiać się czy zabić
fanatyzm to straszna choroba.

Ale nie licząc tego oraz paru wpisów na forach internetowych to w mediach zachowana jest powaga i zrozumienie.

A jeśli chodzi o to co obserwuje wśród rówieśników i ludzi na ulicach to osobna działka.

Rówieśnicy: większość nie jest w żadnej żałobie, traktuje to dość lekko a czasami wręcz cieszy się z nieszczęścia PiS i Kaczyńskiego...
Ja powiem tak...dla mnie była to strata ludzi i ich rodzin. Sam słabo to odczułem ponieważ nie byłem związany emocjonalnie z ofiarami. Politycznie dla mnie to była bardzo mała strata, bo zarówno prezydent jak i członkowie PiSu raczej schodzili ze sceny, nie mieli większych szans na zmianę czegoś w państwie. Ani przez chwile nie obawiałem się o przyszłość Polski. Rach ciach i konstytucja sobie poradziła z tym. Jednak polityka a życie to nie to samo. Zginęli sami niezastąpieni ludzie jako rodzina i przyjaciele. Wiele zasłużonych i drogich ludzi.


Są też jakieś nadzieje na trochę lepsze konsekwencje tego: może stosunki polsko ruskie się polepszą, może rosjanie zwrócą uwagę na problem Katynia sprzed lat, może cały świat, który teraz patrzy na nas i wspiera też to zobaczy. No ale trochę wysoka cena za takie nadzieje ;)

na koniec tylko dodam, że wczoraj chciałem iść na protest na ul. Franciszkańskiej w krk. Wczoraj ta decyzja mnie zbulwersowała. Jak przyszedłem na miejsce niestety było już pusto. Dzisiaj trochę te emocje opadły i może już tak nie jestem zły no bo przecież nie godzi się robić po fakcie zadymy zwłaszcza jak chodzi o czyjąś śmierć i pogrzeb. No ale i tak uważam, że ta decyzja nie była konieczna. Wawel powinien zostać miejscem najzacniejszym i kropek.
_________________

 
 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 14 Kwiecień 2010, 10:08   

Do mnie codziennie to wszystko dochodzi, bo na raz nie zdołałem tego przyjąć. Jak dużo osób - dopóki nie zobaczyłem czarnego Onetu - myślałem, że to głupi żart. Ciężko mi o tym mówić i pisać, bo jak w sumie pomyślę o skali i o tych wszystkich ludziach, którzy zginęli, to mi cały czas jeszcze rośnie gula. Ja wiem, że na świecie co rusz zdarzają się tragedie i przechodzimy obok nich obojętnie czy zmieniamy kanał komentując: Tragedia! kiedy kolejny raz oglądamy reportaż o ofiarach trzęsienia ziemi gdzieś na drugim końcu świata, ale to chyba jednak coś innego, szczególnie dla osób, dla których patriotyzm to nie tylko puste słowo. Tyle osób... pierwsza para, Walentynowicz, Kaczorowski, Gągor, Kurtyka, Nowacka.

Jestem pod wrażeniem tego, jak zachowują się państwa ościenne, czy państwa takie jak Kolumbia, Peru. Niedzielne uroczystości pogrzebowe to będzie nie lada wyzwanie dla wszelkich służb bezpieczeństwa - tyle światowej klasy polityków, głów państw będzie w jednym miejscu. Zaskoczyła mnie również postawa Rosji i Niemiec. Katyń i Popiół i diament na dwóch publicznych kanałach w paśmie największej oglądalności? Jedno jest pewne, Rosją rządzi nadal Putin, ale zobaczymy, co będzie dalej. Jestem również pod wrażeniem tego jak zachowują się inne państwa - żałoby jedno bądź kilkudniowe, jakby nie było pozytywne i przychylne wypowiedzi o naszym niepolitycznym prezydencie (bojownik o wolność, o pamięć historyczną, patriota itp.), place, stadiony, ulice, kondolencje. Uważam, że krakowski Wawel jest odpowiednim miejscem na pochówek pierwszej pary.

I choć na pokładzie Tupolewa nie było nikogo bliskiego, czuję się tak, jakby ktoś z mojej rodziny zginął. Tym bardziej mnie to dziwi, że nie interesuję się polityką ani historią, każdy mógłby wcisnąć mi pierwszy lepszy kit i uwierzyłbym. Na szczęście wypowiedzi Polaków i zachowanie może nie wzorowe, ale jest godne uwagi. Słowa Dziwisza, który apeluje o brak sporów co do miejsca pochówku, Wałęsy, który trafnie sparafrazował słowa Jana Pawła 2 o spieszeniu się w kochaniu ludzi czy list o pojednanie przeczytany przez Olbrychski. Tym bardziej otwiera się nóż w kieszeni, kiedy czyta się o żerujących na tragedii hienach internetowych. Ci wszyscy powinni zostać zaciągnięci za ryj do zbierania szczątków!

Co może być irytujące to nagminne używane przez media wyrażenia "elita kraju". Z niektórych wypowiedzi można odnieść wrażenie, że CAŁA elita Polski zginęła w sobotniej tragedii. Bardziej na miejscu byłby zwrot liderzy polityczni wojskowi - część elity kraju. Może to głupi powód, żeby zainteresować się historią, polityką ale było mi wstyd, że nie znałem prawie żadnego nazwiska. Poza tym, wszyscy wiedzą na forum, że byłem pro PiSowy i pro Kaczyński, nie ukrywałem na kogo głosowałem kiedy wszyscy byli zafascynowani PO i Tuskiem, dlatego ostatnie uczucie to żal, że PiS w dużej mierze, że tak to nieładnie ujmę, poszedł z dymem. Poza tym ogarnia mnie przygnębienie, umarł papież, prezydent... Nawet nie ma w tym momencie osoby w państwie, która mogłaby z posłuchem wygłosić orędzie do narodu. Oby coś dobrego politycznie stało się z tym krajem, bo jak na razie widzę przyszłość bez jakichkolwiek autorytetów.
 
 
     
Stolec 


Wiek: 21
Dołączył: 22 Maj 2007
Skąd: Jastrzębie Zdroj
Wysłany: 14 Kwiecień 2010, 10:38   

Władysław Bartoszewski ;) dla mnie on jest żyjącym autorytetem. Niestety tylko jedna osoba mi przychodzi do głowy. Myślę, że to przez to, że autorytety giną już za życia w Polsce przez styl uprawianej polityki. Tylko ludzie starzy i zasłużeni, którzy się temu nie poddadzą mogą być autorytetami. Albo Ci, których nie widzimy. Szkoda. Polska po tylu tragediach potrzebuje kogoś kto by pokazał nam jak wyciągnąć wnioski.

Ja znałem ponad połowę nazwisk ludzi, którzy zginęli. Śledzę codziennie politykę. Myślę, że ona nie jest atrakcyjna ze względu na jej nieudolność. Ale warto szukać przynajmniej paru postaci, które wzbudzają w nas patriotyzm ;)

Przez to, że tyle nazwisk znałem, jeszcze bardziej nie docierał do mnie ogrom tej tragedii. Może i nie przeżywam tego silnie i wewnętrznie ale mam świadomość że tak jest. Nie wiem dlaczego mnie nie porusza mocno śmierć tylu postaci z codziennego mojego życia. Chciałbym żeby tak było ale szczerze nie mogę tego powiedzieć.
_________________

 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Theme modified by Vanti & Krejt.
Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett.
All trademarks are used with permission from Terry Pratchett.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group