 |
Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info
|
|
He :] - czyli muzyczne przejścia Rythina ;) |
| Autor |
Wiadomość |
Rythin
Dołączył: 21 Lut 2004 Skąd: Ankh-Morpork
|
Wysłany: 11 Marzec 2004, 15:10 He :] - czyli muzyczne przejścia Rythina ;)
|
|
|
http://yodar.apcoh.org/~arsud/foty.htm
nie zagladaj, jezeli chcesz zostac zdrowy na umysle... |
_________________ Pozdrawiam,
Ojciec R., |
|
|
|
 |
settler
Administrator

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 11 Marzec 2004, 17:31
|
|
|
woow... w pewnym momencie nie wiedzialem, czy sie smiac, czy plakac...
moj mozg nie bedzie dobrze (piszac ten wyraz 2 razy popelnilem blad - naprawde...) dzialal przez jakis czas jeszcze... poprostu tragedia
tacu 'kompetentni' ludzi ucza nas!!! poprostu straszne caly rozdzial to jeden wielki kretynizm... musze pamietac, zeby wpasc w trans na nastepnym koncercie
aaa no i musze zaczac sluchac wiecej techno i rapu, aha i oczywiscie disco robionego przez Travolte
PS. Ryth z jakiego przedmiotu to ksiazka?? |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
Rythin
Dołączył: 21 Lut 2004 Skąd: Ankh-Morpork
|
Wysłany: 11 Marzec 2004, 23:35
|
|
|
IMO, definicja folku i techno rulz. Od muzyki, a od czego
To bylo cos takiego: baba kaze przeczytac strone ta i ta w podreczniku, a ja zaczynam go kartkowac w poszukiwaniach odpewniej liczby nagle napotyka moj wzrok to... czytam, czytam... zsuwam sie z krzesla, zaczynam sie smiac... baba sie na mnie patrzy jak na idiote, kumpel czyta i sprawdza co mnie tak rozbawilo... po chwili turlamy sie razem |
_________________ Pozdrawiam,
Ojciec R., |
|
|
|
 |
settler
Administrator

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 12 Marzec 2004, 00:02
|
|
|
od MUZYKI?!?!?! to juz przeszlo moje oczekiwania... zastanawialem sie nad polskim, historia, czy w najgorszym wypadku ogolnym do sztuki (jesli piszesz, ze to w gimnazjium), ale ze to specjalnie do muzyki to mi szczena opadla
poprostu idioci pisza ksiazki do nauki... najgorsze jest jeszcze jak sie zdazy czasami (na szczescie nie tak czesto), ze podobni skonczeni idioci ucza... |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
OPeCe
Dołączył: 17 Lut 2004 Skąd: ŁódĽ
|
Wysłany: 12 Marzec 2004, 14:20
|
|
|
akurat do travolty mogli sie przyczepic za te jego musicale, saturday night fever czy grease, ale reszta definicji mnie po prostu zastrzelila |
|
|
|
 |
Rythin
Dołączył: 21 Lut 2004 Skąd: Ankh-Morpork
|
Wysłany: 12 Marzec 2004, 14:42
|
|
|
| Na szczescie definicji innych podkierunkow muzycznych nie czytalem. Boje sie o zdrowie. |
_________________ Pozdrawiam,
Ojciec R., |
|
|
|
 |
settler
Administrator

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 12 Marzec 2004, 17:57
|
|
|
| OPeCe napisał/a: | akurat do travolty mogli sie przyczepic za te jego musicale, saturday night fever czy grease, ale reszta definicji mnie po prostu zastrzelila |
saturday night fever nie bylo musicalem filmem muzycznym owszem, ale tam nikt nie spiewal za bardzo z tego co pamietam
ale muzyki disco bylo tam sporo |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
OPeCe
Dołączył: 17 Lut 2004 Skąd: ŁódĽ
|
Wysłany: 12 Marzec 2004, 20:46
|
|
|
kajam sie i prosze o wybaczenie
w mojej rozszerzonej wersji spiewaja ciagle, ale w wersji finalnej najwyrazniej wycieli wszystkie te fragmenty |
|
|
|
 |
Aida
Gość
|
Wysłany: 12 Marzec 2004, 22:34
|
|
|
E, tego... Trochę uprościli. |
|
|
|
 |
Anakolut

Wiek: 26 Dołączył: 18 Lut 2004 Skąd: Tczew/Olsztyn
|
|
|
|
 |
Black Dagger

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 13 Marzec 2004, 13:19
|
|
|
Czytałem o '' niebezpieczeństwie rocka'' na tej stronce. Ale nie musimy się bać tego ''uzależnienia'' i innych niebezpieczeństw tego rodzaju muzyki poniważ tam piszą że rock jest niebezpieczny dla osób ze słabą osobowością, a naszymi osobowościami to można by skały kruszyć |
|
|
|
 |
Black Dagger

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 13 Marzec 2004, 13:22
|
|
|
A ta polemika to jest jeszcze lepsza:
Metalowcy uwielbiają wmawiać sobie ze nie. Myślą, że wniosek o satanizmie wynika z powykrzywianych postaci demonów, wezwań do szatana czy przekazów do podświadomości. Tymczasem ta mroczna powierzchowność, oraz drugie "zwykłe" dno przykrywają trzecią, głęboką, zepsutą rzeczywistość, której sami nie widzą - bo oślepienie jest efektem satanizmu. Fakt niedostrzegania satanizmu w metalu jest pierwszym dowodem na jego obecność. Analiza może się też odnosić do innych nurtów rockowych.
"Nie widziałem żadnych czarnych mszy, czy bójek na koncertach - czy mam pecha?"
To nie pech. Bójki, morderstwa, gwałty zdarzają się, choć nie codziennie. Często publiczność nie widzi, że przy scenie ktoś zginął. Fakt zadeptania 5 osób spycha się na barki tłumu, pijaństwa. Często do tragedii wychodzi już po wyjściu z koncertu. Wypadki - mówi się - no cóż, zdarzają się. Jednak im szybciej się jedzie, tym większe prawdopodobieństwo wypadku. Muzyka metalowa nie wywołuje morderstw, ale wpływa na nastroje i pragnienia, które sprzyjają gwałtom i morderstwom. Światopogląd metalowca bagatelizuje te związki. Mówiąc o tragediach mówimy nie o tym jak wyglądają koncerty, ale jakie skutki może nawet wywołać COŚ co wywoływane jest przez tą muzykę.
"Metal to wspaniały kozioł ofiarny"
Krytyka metalu nie polega na tym że wiąże się bezpośrednio ostra muzyka - morderstwa, niewybredne teksty-czarna msza. Muzyka, czarne msze, gwałty, teksty są efektami tego samego - "CZEGOŚ" co jest sposobem myślenia, sposobem patrzenia. Związki nie polegają na tym, że jedno wypływa z drugiego, ale że wszystko wypływa ze wspólnego ośrodka i wspólnie się napędza.
"Straszne okładki nie robią wrażenia w dobie krwawych gier" W takim myśleniu są trzy błędy.
1.) Straszne okładki lat 80-tych były jedną z przyczyn wywołania znieczulicy i zapotrzebowania na krwawe filmy, gry.
2.) Nie można zadawać bólu osobie, którą coś boli i tłumaczyć, że przecież i tak już cierpi
3.) Nie chodzi o to czy okładki robią wrażenie, chodzi o to co te okładki przedstawiają. Nie pytamy czy cjanek zabił, tylko czy jest trucizną, i nie ma znaczenia ile osób jest na niego uodpornionych.
"Muzycy metalowi muszą wykazywać się największymi umiejętnościami"
Owszem, porównując metal do disco-polo jest to wysokie zaawansowanie, ale już przy porównaniu z jazzem widać różnicę w druga stronę. Metalowcy zazwyczaj porównują zaawansowane brzmienia do prostych jazzowych harmonii. Jednak zaawansowany jazz wymaga niezwykłej lekkości myślenia harmonicznego, rytmicznego, doskonałego wyczucia niesłyszalnego bitu, wybitnych umiejętności wirtuozerskich. Z punktu widzenia muzycznego żaden z kierunków muzyki młodzieżowej nie wymaga wysoko zaawansowanej wiedzy muzycznej. Bardzo rzadko pojawiają się inne skale, metrum inne niż 4/4 nie mówiąc już o innym podziale niż 12-tonowy. Instrumentarium sprowadza się do efektów elektronicznych. Całkowity dyletantyzm dotyczy natomiast takich sfer jak język symboliki muzycznej, konotacje historyczne i kulturowe, coś co jest nieodzowne do wykształcenia muzycznego. Nieliczni muzycy metalowi którzy trochę na ten temat widzą popełniają błąd świadomie się od tej wiedzy odcinając.
"O gustach się nie dyskutuje"
Owszem, jest jednak mały niuans. Twierdzenie dotyczy to wolności gustów każdego człowieka. Jednak proces wychowania, kształcenia wpływa na gusta. W naszym świecie wpływa na nasze gusty, które wbrew przekonaniom nie są niezmienne. Gusty wynikają z upodobań, zainteresowań, kierunku myślenia, sposobu odczuwania. Wszystko to zależne jest od światopoglądu. Jeśli więc "gust" świadczy o zepsutym światopoglądzie, wtedy może jeden i drugi podlegać krytyce.
"Metal jest muzyką klasyczną XX wieku"
To raczej absurdalne stwierdzenie pojawia się na potwierdzenie faktu występowania kawałków o brzmieniu klasycznym w utworach metalowych. Specyficzna forma użycia fragmentów klasycznych np. pasaży organowych we wstępie dowodzi raczej sposobu myślenia takiego: "Nasz sposób widzenia świata to nasze rozwinięcie tamtego myślenia". Pasaże organowe kojarzą się z kościołem i religią. Metalowcy stosując takie zabiegi mówią jakby "Dawniej myślano religijnie, tak musiało być w średniowieczu, ale teraz jest XX wiek i mamy takie gitary, bębny i wycia, teraz mamy horror, krew, huk i potęgę"
"Wagnera nazywa się ojcem heavy metalu a Vivaldiego power metalu"
Krytycy twierdzą że muzycznie twórczość Iron Maiden, Halloween, Manowar przypomina kompozycje klasyczne. Tymczasem jest to podobieństwo lalki do modelki. Zachowane są czasem techniki, czasem aranżacja, czasem układ kompozycyjny, jednak to nie technika stanowi utwór. Wagner czy Vivaldi, Bach czy Pergolesi tworzyli muzykę o pewnym przesłaniu. Było tam przesłanie piękna, życia, dobrej energii. Metal to tego przeciwność, więc przypinanie się do twórców klasycznych jest po prostu nieuctwem.
"Mocne teksty metalowe są dla osób z mocną osobowością"
Mocna osobowość to pewien mit. Nie ma osób które nie podlegają wpływom otaczającego świata. Zmieniają się nasze upodobania, pragnienia, hierarchia wartości. Prawo jest prawem: Dłuższe działania na bodźce wywołuje większe efekty. Wiara w mocną osobowość może natomiast przyczynić się do uśpienia czujności - no bo przecież jestem silny i nic mi się nie stanie.
"Teksty są ostre aby pokazać hipokryzję i korupcję świata"
To dobra wymówka aby pozwolić sobie na zło. Bojówki i terroryści też walczą z korupcją i hipokryzją. Każdy totalitaryzm miał te same hasła.
"Muzyka, tematy i teksty są ostre i trzeba pamiętać aby nie gryźć więcej niż zdoła się połknąć".
Taka sama zasada jest przy spożywaniu narkotyków jak i przy jedzeniu kotleta schabowego. Różnica między narkotykiem i kotletem jest taka, że jedno jest złe a drugie nie. Zjadając za dużo kotleta występują objawy przejedzenia. Zarówno z narkotykami jak i metalem sprawa jest poważniejsza, wywołuje bowiem efekt uzależnienia w którym przedawkowanie grozi śmiercią. Nie można powiedzieć że ktoś przedawkował kotlet, przyczyną zgonu jest zadławienie, podobnie jak w przypadku narkotyku mogło by być "przypadkowe" ukłucie się w serce a w przypadku muzyki puszczenie np. 200 dB.
"Satanizm, okultyzm, brutalność, morderstwa... Te zjawiska istnieją tak długo jak świat."
Zawsze jednak się z nimi walczyło, zawsze fakt występowania przemocy był podstawą do wątpliwości czy zachowanie jest słuszne. Tutaj proponuje się nową, całkiem absurdalną teorię, że zjawiska te są związane z metalem przez przypadek.
"Nikogo nie drażnią fanatycy religijni, którzy zabijają w imię Boga a drażni ich ostrość w metalu"
Fanatycy religijni drażnią ludzi wiary tak samo jak sataniści. Metalowcy lubią nazywać fanatykami osoby które mają postawę konsekwentną, zgodną z przekonaniami. To oczywista manipulacja.
"Przekleństwa, brutalny język, wulgaryzmy? Są. Tak jak wszędzie"
Nieprawda, nie wszędzie.
"Puszczając płyty od tyłu, można usłyszeć przesłanie diabła... ale nikt nie wie czy diabeł istnieje czy nie, czy diabeł jest w ludziach, czy siedzi sobie porośnięty futrem w czeluściach piekła i smaży grzeszników w smole" .
Przekazy do podświadomości zostały omówione na osobnej stronie.
"Zło i przemoc w muzyce to oczyszczenie, potem jestem spokojny, bez niepokojów"
Wszelkie badania nad efektem tzw "katharzis" - oczyszczenia poprzez uczestniczenie w aktach związanych z przemocą i brutalnością wykazują że nie ma takiego zjawiska. Jest natomiast inne. Uwalniania podczas słuchania muzyki przemoc powoduje większe ssanie. Pragnienie brutalności szybciej się gromadzi, więc potrzebne są coraz silniejsze bodźce, coraz trudniej jest wyjść, a słabe środki zaczynają nie wystarczać.
"Metal to również filozofia i sposób życia, który pozwala nam na ignorowanie hipokrytów"
To typowa cecha … sekciarstwa. Ignorowanie ludzi, którzy potrafią podważyć zasadność danego stylu życia. Uzależnienie psychiczne i pranie mózgu odbywają się zawsze niezauważalnie. Efektem jest postawa odcinająca się i ignorująca krytykę. Najczęstsze słowa to zawsze, jak świat długi i szeroki: "hipokryci" i "fanatycy"
"Szatan to tylko metafora poetycka"
Szatan nie jest metaforą poetycką. To duch potężny, niesamowicie inteligentny, i konsekwentnie dążący do swojego celu. Łatwiej mu jest działać gdy człowiekowi wydaje się że go nie ma. Egzorcyści, demonologowie, mówią jednak że każde związywanie się z szatanem, czy to poprzez symbolikę, czy specyficzny język, czy rysunki ułatwia mu dostęp do naszej psychiki. Są to konkretne efekty, konkretne następstwa i w 99,999% nie jest opętanie. Do samego końca człowiekowi wydaje się że jest normalny, przeciętny, z silną osobowością, że ma prawo sobie pogadać o mitach i wyśmiewać się z zabobonów.
"Nowoczesny satanizm to nie wizerunki diabełków z okładek"
Tak, i właśnie dlatego Kościół potwierdza że muzyka metalowa i nie tylko metalowa jest silnie związana z satanizmem. Zawarty w metalu sposób widzenia świata, którego konsekwencją jest muzyka, teksty, obrazy, życie codzienne - pozornie normalne - są nowoczesnym satanizmem, kpiącym ze śmiesznych wizerunków ale widzącym świat w czarnych barwach. Piękna nie odczuwa się poprzez emocjonalność lecz poprzez wrażenia. Dla satanisty wszelkie prawa są próbą ujednolicenia ludzi, zabicia ich osobowości. Dlatego mówimy wciąż, że metal to muzyka szatana bo jest ona związana z takim właśnie widzeniem świata.
"Metal to muzyka wolnych i inteligentnych ludzi!"
Wolność i inteligencja to główne cechy szatana, albo inaczej mówiąc (aby nieużywać sformułowań "zacofanych") są to nieodłączne atrybuty zła w każdej postaci. Błąd polega na tym, że wiele osób nie wie, że można być wolnym, twórczym, niepowtarzalnym i inteligentnym także w chrześcijaństwie. Więcej o szatanie, satanizmie |
|
|
|
 |
settler
Administrator

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 13 Marzec 2004, 17:26
|
|
|
LOL!!! zaraz padne
Beatles - wielcy satanisci
KISS (Noże w ręku szatana)
Knife in satan sleeve (dosłownie: "noże które szatan ma w zanadrzu")
jak cos znalezli to jeszcze, zle skrot rozszyfrowali...
Michael Jackson - artysta rockowy, ktory zalozyl sekte
wogole to oni kazda inna religie niz chrzescijanska nazywaja sekta i przedstawiaja jako zlo, wiec mozna ich bez problemu pozwac do sadu
juz wiecej nie czytam, bo szkoda slow i czasu na ludzka glupote |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
Aida
Gość
|
Wysłany: 13 Marzec 2004, 17:29
|
|
|
Ke...?!
(...)Muzyka to zestaw dźwięków, a nawet pojedynczy dźwięk. Dźwięki mogą być całkiem przypadkowe.(...)
(...)W jaki sposób rock wywodzi się z masonerii (wykres):
http://szwilk.republika.p...nota/rock.htm&3
(...)
Fakt niedostrzegania satanizmu w metalu jest pierwszym dowodem na jego obecność.(...)
??!!
Przypomina mi się Gołas i jego pytanie o witaminy...
(...)
Wolność i inteligencja to główne cechy szatana, albo inaczej mówiąc (...) są to nieodłączne atrybuty zła w każdej postaci.
AAAA!!!] (*,)
..czy Wy mnie chcecie ZABIĆ...?! |
|
|
|
 |
Black Dagger

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 13 Marzec 2004, 22:00
|
|
|
A tu widzimy opinie o stronie :
pytanie 1. Masa błędów !!!!!!!!!!!!!!!
pytanie 2. Nie słuchacie rocka więc się nie mówcie nic, bo nic nie wiecie
pytanie 3. Te informacje są dobre dla klechów
pytanie 4. Z jakich czerpiecie źródeł ?
pytanie 5. Słabe te wasze informaje.
pytanie 6. 18 samobójstw na kilkumilionowe miasto ?!?!
pytanie 7. Deklaracje, styl gry, zachowania muzyków, nie potwierdzają jeszcze ich orientacji satanistycznej
pytanie 8. Od wielu lat slucham muzyki rockowej, i jakos nie czuje wplywu podświadomego, nie chce nikogo gwałcic, mordowac matki czy ojca.
pytanie 9. Rock chrześcijański -zespoly "nawróconych" 2Tm2,3, Armia itp
pytanie 10. Zauwazylem ze na stronie pod rock wrzucane sa także techno, disco itd
pytanie 11. Rock, a komercja to całkiem inne sprawy
pytanie 12. Wasze strony są jednostronne, dlaczego nie mówicie o dobrych stronach rocka
pytanie 13. W moim przypadku narkotyki nie wiazaly sie zupelnie z muzyka rockowa
pytanie 14. Jestem rockowcem, ale nie czuję żeby mi coś groziło
pytanie 15. Techno to nie rock !!!
pytanie 16. Artyści rockowi skomponowali wiele ładnych melodii
pytanie 17. Odkryłem przekazy podświadome w zmiksowanym odgłosie skwarków z patelni
pytanie 18. Czy mogę ten materiał wykorzystać w szkole ?
pytanie 19.Czy na pewno ksieza powinni organizowac demoralizujace i zle wplywajace na psychike koncerty rockowe?
pytanie 20.Jest 21 wiek, teraz to nalezy sie lepiej zajmowac odpowiednim wychowaniem dzieci, aby nie wpadaly w nalogi, a nie ingerowac w jaka muzyke sie slucha
A u znalazłem mapkę szkodliwości rocka:
Zaiste skarbnica wiedzy wszelakiej jest z tej strony |
|
|
|
 |
Black Dagger

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 13 Marzec 2004, 22:09
|
|
|
A tu następna ciekawostki( o Boże ile ja o tym pisze )
Acid rock
Kierunek pierwotnego rocka charakteryzujący się "kwaśnymi" (acid) akordami, głośniejszy i szybszy od zwykłego rocka. Zwiększona jest też rola perkusji i uatrakcyjnione rytmy. Subkultura w większym stopniu związana była z narkotykami. Charakterystyczne są nazwy i teksty piosenek bezpośrednio nawiązujące narkotyków np. "Srebrna Lady" (surowica hypodermiczna) czy "Yellow submarine" (halucynacja psychodeliczna) .
Death Metal
Styl bardzo ostrego rocka. Tematyka śmierci, tortur, gwałtu, okaleczenia i rozkładu. Chaotyczne aranżacje, szybki rytm, niewyraĽne teksty, charczenie, bulgot, zniekształcenia elektroniczne.
Punk
Rewolucyjny kierunek drugiej połowy lat 70-tych. Pełne jadu i obsceniczności teksty. Tematyka brudu, zepsucia, wyuzdania kojarzonych z gniewem i buntem przeciw porządkowi. Nazwa oznacza po angielsku prostytutka a po amerykańsku zgnilizna. Na koncertych wykonawcy plują, i nie tylko plują, na publiczność, fani wbijają sobie agrafki w różne części ciała. Obdarte ubrania, pozlepiane włosy, wulgaryzm.
A tu hit:
Rock satanistyczny
Ogólna nazwa zaznaczająca pojawienie się bezpośrednich tekstów, symboli, zachowań satanistycznych. Za datę rozpoczęcia przyjmuje się 1968 - wydanie "Dewil's White Album" Beatlesów (bardzo szybko nazwa został obcięta). W tym smym roku przemysł wprowadza na płytach przekazy do podświadomości, kodowane teksty które mózg przyjmował podświadomie. Były to najczęściej cytaty i wezwania satanistyczne. |
|
|
|
 |
Aida
Gość
|
Wysłany: 14 Marzec 2004, 10:42
|
|
|
ROFL ROFL ROFL
Hej, ale na wykresie zapomnieli dodać OUT przy zaburzeniach osobowości, obniżeniu inteligencji. Jak rozumiem, te przypadłości nie wykluczają ze "społeczeństwa" (co widać na załączonym przykładzie). |
|
|
|
 |
Poprawka - A.
Gość
|
Wysłany: 14 Marzec 2004, 10:43
|
|
|
Pardon - przy zaburzeniach inteligencji i chorobach psychicznych. |
|
|
|
 |
SKRP

Wiek: 24 Dołączył: 16 Lut 2004 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 7 Maj 2004, 20:33
|
|
|
| W sumie średnio wiaże sie z tematem ale prosze bardzo oto link do pewnego bloga ktory prowadzą moi znajomi. Ostrzegam - ich poczucie humoru nie zawsze jest zabawne.[/url] |
_________________
 |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 9 Maj 2004, 12:21
|
|
|
ludzie !!!
ostatnio słyszałem jak ktoś z kleru mówił że za płaszczem religii zespół 2TM2,3 [zespół założony przez muzyków nawróconych, z religijnym przesłaniem, gdzie teksty to cytaty z Biblii, a muzyka jest to ostry rock ] zespół skupia alkocholików, i byłych ćpunów, którzy zachęcają młodzież do dziwacznych zachowań scenicznych [ pewnie chodziło o pogo pod sceną na koncertach ] co wywołuje agresję i jest przeciwne PRAWDZIWYM zespołom religijnym czyli takim co śpiewają gospel albo nazywają się Mietek Szcześniak. Tak powiedział xiondz.
No ręce opadają, słoniom trąby, a A'Tuinowi płetwy.
Ale tak było od zawsze. Rockowe, death-metalowe, hardcorowe zespoły były kojarzone z sZatanizmem [tak mówił ten xiondz, przez sz a nie s] i są nadal. Smutne. Nadwyraz smutne.
APEL
A teraz apel. Zanim kupimy jakąkolwiek płytę sprawdźmy czy czasem nie zalicza się ona do, cytuję 'Rocka satanistycznego' [nawet Smerfne Hity], a później na starym gramofonie, przed przesłuchaniem płyty, puśćmy ją od tyłu, i sprawdźmy czy nie ma na niej podprogowego sygnału zapewnie od Ozziego, albo Lennona który zniekształconym głosem mówi : 'Gdybym odwiedził kiedyś w Polsce forum Ankh-Morpork to moją ulubioną ikonką byłaby ta . Pozdrawiam.Lennon.'
Jak gramofon babciny nie znajdzie nic podprogowego, to spokojnie będziemy mogli sobie posłuchać świerzo zakupionej płytki*. Która oczywiście nie trwa broń Boże 66 minut i 6 sekund.
*To nic że igła gramofonowa wyryje dziwaczne wzory na naszym lustrzanym nowiutkim, niezadrapanym , za 45,99 złote cd [jak będziemy mieli szczęście to wyryje pentagram].
Dobrze więc Rythin że takich muzycznych przejść nikt nie ma. |
|
|
|
 |
|
|
Theme modified by Vanti & Krejt. Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett. All trademarks are used with permission from Terry Pratchett. Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group |