 |
Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info
|
|
Eutanazja |
| Autor |
Wiadomość |
Gadzinisko
Moderator

Wiek: 22 Dołączył: 18 Kwi 2005 Skąd: Podkowa Leśna
|
Wysłany: 22 Czerwiec 2006, 14:06
|
|
|
| Sayoko napisał/a: | | ateiści |
Słuchaj... Jestem własciwie ateistą (tak byś mnie nazwała, chociaż nie lubię tego określenia).
Jestem przeciw aborcji. Dopuszczam ją w niewielu wypadkach. Tylko jeżeli życie kobiety jest zagrożone. A i wtedy matka powinna decydować, czy czy chce się poświęcić dla dziecka, bo niektóre matki zachcą. Jestem za to przeciwnikiem aborcji "na życzenie" lub "bo nie było planowane". I tu troszkę zaofftopicuję. Ujawnia się tu dziwna postawa papieża i Kościoła. Dopóki będą nieplanowane ciąże, "podziemie aborcyjne" będzie istniało. A najlepszym sposobem na nieplanowane ciąże jest łatwy dostęp do antykoncepcji i "uświadamianie" młodzieży w jej kwestii. Czyli to czego Kościół zabrania. Ale to tak nawiasem w celu wyaśnienia pewnych rzeczy.
Jestem średnio ustosukowany do eutanazji ortotanazji. Nie jestm ani za całkowita legalizacją, bo to mogłoby prowadzić do nadużyć. Jednak czasmi po prostu nie można patrzeć, jak się chory człowiek męczy. Nie wiem, czy sam bym to zrobil, tak samo jak Banita, ale ciężko chory człowiek powinien mieć taką opcję.
Kara śmierci? Jestem ABSOLUNIE przeciw. A gdzie domniemanie niewinności? awsze jest przecież szansa, że dowody zostały spreparowane i skazany został niewinny człowiek. I jak potem będzie się czuł taki sędzia. Czy kat? Będą mieli wyrzuty sumienia. I to jest naprawdę złe. Nigdy nie powinno się dawać kary nieodwracalnej. Zawsze przecież ten człowiek może być niewinny.
A powiem Ci, że "wierzący" naprawdę z imieniem swego boga na ustach popełnili o wiele więcej zbrodni. Między innymi, o ile dobrze mi się zdaje, wymyślili (a przynajmniej nie wyplenili przedchrześcijańskiego "obyczaju") karę śmierci. Kara śmierci w średniowieczu oznaczała po prostu "niech bóg cię osądzi". I po prostu. A wykonywano ją przecież na różne sposoby. Od spalenia na stosie, po ścięcie. Do dzisiaj w Arabii Saudyjskiej wykonuje się karę śmierci przez ścięcie.
Powiedziałem. Howgh! |
_________________
Kto żyw, martwy, kto umiera,
Chodźcie tańczyć Makabrela. |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 22 Czerwiec 2006, 15:51
|
|
|
Dla mnie z kolei jest dziwne sforumowanie, że ktoś jest przeciw aborcji/eutanazji/itd, ale dopuszcza ją w pewnych przypadkach. Powiedzmy, że to rozumiem, ale to jest trochę bez sensu: albo jesteś za, albo jesteś przeciw takim spraowo. Bo jeżeli dopuszzcasz pewne przypadki, to zaczyna się kopot: które dopuścić, a które nie. Potem zaczyna się kombinowanie, jak podpiąć się po przypadek dopuszczany. A w ogóle kto ma to niby oceniac, że aborcja z danego powodu jest ok, a z tego już nie?
Z tego co wiem, to zabicie drugiej osoby jest dopuszczalne na wojnie, kiedy broni się swojego kraju - skutki tego były pokazywane w przeróznych filmach, co robi wojna z człowieka. I bodajże jako nieumyslne spowodowanie śmierci w przypadku samoobrony. Czy zrobienie 'skrobanki', odcięcie tlenu kwalifikuje się do tego? |
|
|
|
 |
Aureus
Wiek: 22 Dołączył: 24 Paź 2004 Skąd: Luboń
|
Wysłany: 22 Czerwiec 2006, 15:53
|
|
|
Trochę zabawne tutaj są posty, przebaczcie.
Szczególnie podobają mi się posty Keyffa i Settlera, którzy podchodzą do sprawy najbardziej bezstronnie...
Tym bardziej, iż od półtorej strony (kiedy to Agata_G użyła pięknego przykładu z trzema ludźmi - starym i młodym małżeństwem) jakoś o eutanazji to ja za wiele nie znalazłem.
Spójrzcie proszę na samo słowo EuTanazja - Dobra Śmierć. Gdyby nie fakt, iż jest to słowo w powszechnym obiegu, to dla mnie byłoby ono przepięknym oksymoronem, w sam raz do poezji - Dobra Śmierć... To tak jak Przeklęte Narodziny.
Nie wiem za wiele o tym, jakoby to wierzący w Chrystusa (bo pomińmy muzułman, błagam...) byli źródłem wszelkiego zła... Bo z postów Veny wynika, iż każdy ateista otwarty to idealista prześladowany przez nas, wierzących, którzy was kanibalistycznie wręcz niszczą, drogie zajączki. Imię Boga na ustach? Jak najbardziej, często śpiewam pieśni religijne w tramwaju, na przystankach. Ale w układaniu stosów to ja wielkiej wprawy nie mam...
Jedyne Prawdziwe Zło jakie KK (Kościół Katolicki) stworzył, to Krucjaty. Inkwizycja? Też mi coś, w trzysta lat spalili 30 000 ludzi w Europie, to więcej już w dwa lata zmarło podczas Rewolucji Francuskiej (z wielkich liter, prawda...?) - 36 000, w tym 12 000 bez wyroku sądowego... Jeżeli to wina ludzi Całkiem Fanatycznie Wierzących, to ja nie wiem... To nawet nie chrześcijanie spalili Bibliotekę Aleksandryjską, chociaż nas uczą tego w szkołach - dokonali tego muzułmanie, my tylko spaliliśmy Muzejon, z tego co wiem.
W Starym Testamencie są nakazy "kar śmierci" a w Nowym Testamencie chociaż nie ma o tym ani słowa (jak "kamieniujcie za kradzież", znowu wracam do muzułman, gorące pardon) to widzimy przynajmniej jedną sytuację, kiedy to Bóg (niby) przez Piotra(niby ; )) zabija ludzi, co to chcieli UDAWAĆ ŻE SĄ ŚWIĘTOBLIWI I WIERZĄCY. A nie takich, którzy to byli źli podli i grzeszni... Piotr był podły zdradziecki i w ogóle be, Paweł zabijał i prześladował (a może w odwrotnej kolejności...) chrześcijan, a jednak teraz są dla mnie oboje wielkim autorytetem.
Biblia ma tą wadę, że nie wspomina o eutanazji i aborcji, które w tamtych czasach były czymś śmiesznym... Aborcji nie dało się dokonać a sytuacja eutanazo-podobna nawet nie mogła mieć miejsca. Od kiedy jednak człowiek nie tylko zapragnął być nieśmiertelny, ale też zbliża się do tego, mając odpowiednie środki (tak, ta nieśmiertelność JEST PRZYKŁADEM SKRAJNYM!), to w coraz większe pułapki etyczne wpada... Dwa tysiące lat temu to problemem było, czy muzyka to sztuka, czy rodzaj matematyki, a nie, czy należy podłączyć odpowiednią rurkę komuś do żył...
Biblia Nowotestamentowa mówi o wiele bardziej ogólnikowo: Ratować Każde Życie. I tyle. NIe ma za bardzo co interpretować. Ale my, słabi ludzie, próbujemy dodawać właśnie ów "Ale"...
Ja naprawdę nie wiem, co myśleć o eutanazji. Wiem, że jestem przeciwny aborcji, a jako, że moja mamusia pracuje w Domu Dziecka, to naprawdę nie uważam, że śmierć jest lepsza niż życie w bidulu... Życie w bidulu naprawdę nie jest takie tragiczne...
Tym bardziej, że większość chrześcijan nie powinna wcale uprawiać seksu przed małżeństwem, to gdyby każdy był ortodoksyjnym chrześcijaninem, to nawet taki problem by nie istniał...
Najbardziej mnie męczą właśnie przykłady z życia: czy nie lepiej poświęcić człowieka, by uratować 100 innych? (to przykład ze wcześniejszych stron) Nie wiem! Nie mam pojęcia! I naprawdę nie wiem, czy nie odłączyłbym staruszka od rurki, by dać szansę młodemu małżeństwu z dzieckiem...
Full off top:
Pani Kruczowłosa: Przystopuj z tymi bezsensownymi atakami, bo pasujesz do tematu o "stereotypach polskich", gdzie to każdy polak wszystko bierze do siebie i czuje, że urąga się konkretnie jemu...
Pani Sayoko: Ignoruj Panią Kruczowłosą, bo takie tłumaczenie się ciągłe tylko psuje powietrze, a na nią i tak nigdy nie wpłynie. Ateistom najłatwiej zrozumieć Wiarę, kiedy sami jej potrzebują...
Koniec lania wody.
Pozdrawiam
Aureus Canis
Poeta
i Forumowy Śpioch
Protestant Fanatyczny, ochrzczony 7.V.2006 po raz pierwszy i ostatni : )
Edit dla Kora: Myślę, że sam sobie odpowiedziałeś, że nie. Faktycznie, głupio wyszło. : )
Edit dla Gadio: Ależ istniałby, bo chrześcijaństwa odłamów jest sporo... Temat seksu przed ślubem to jedna z raczej nielicznych cech, w których każdy zakon się zgadza, a i tak społeczeństwo ma go gdzieś. |
| |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 22 Czerwiec 2006, 15:58
|
|
|
| Aureus [BSM] napisał/a: | Ja naprawdę nie wiem, co myśleć o eutanazji. Wiem, że jestem przeciwny aborcji, a jako, że moja mamusia pracuje w Domu Dziecka, to naprawdę nie uważam, że śmierć jest lepsza niż życie w bidulu... Życie w bidulu naprawdę nie jest takie tragiczne...
Tym bardziej, że większość chrześcijan nie powinna wcale uprawiać seksu przed małżeństwem, to gdyby każdy był ortodoksyjnym chrześcijaninem, to nawet taki problem by nie istniał...
Najbardziej mnie męczą właśnie przykłady z życia: czy nie lepiej poświęcić człowieka, by uratować 100 innych? (to przykład ze wcześniejszych stron) Nie wiem! Nie mam pojęcia! I naprawdę nie wiem, czy nie odłączyłbym staruszka od rurki, by dać szansę młodemu małżeństwu z dzieckiem... |
To ma być żart? Tutaj ludzie prezentują swoje poglądy, a ty jednych rugasz, drugim sympatyzujesz, a potem piszesz że nie wiesz, co byż zrobił. To żart, tak? |
|
|
|
 |
Gadzinisko
Moderator

Wiek: 22 Dołączył: 18 Kwi 2005 Skąd: Podkowa Leśna
|
Wysłany: 22 Czerwiec 2006, 16:02
|
|
|
| Aureus [BSM] napisał/a: | | gdyby każdy był ortodoksyjnym chrześcijaninem, to nawet taki problem by nie istniał... |
Gdyby każdy był ortodyksyjnym chrześcijaninem nie istniał by przktycznie żaden problem. Niestety, ludzie nie są dobrzy. |
_________________
Kto żyw, martwy, kto umiera,
Chodźcie tańczyć Makabrela. |
|
|
|
 |
Sayoko
VIP

Wiek: 20 Dołączyła: 16 Maj 2005 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 22 Czerwiec 2006, 16:23
|
|
|
| Keyff napisał/a: | | Tzn. ja rozumiem, że say zmieniła troszkę podejście w kolejnych postach, ale pierwsze wyowiedzi były powiedzmy sobie szczerze niedojrzałe. A tym samym wychodzi na to, że Vena osiągnęła swój cel. |
Khem... nie masz racji, obawiam się.
Nie zmieniłam sposobu myślenia, tylko dostrzegłam, że nie przedstawiam go jasno. W następnych postach usiłowałam wylącznie go wyjaśnić.
| VenaKruczowłosa napisał/a: | | Nie wiesz za kogo ich uważać, więc określasz ich jako 'ateistów'? Dobrze zrozumiałam? |
Nie, nie zrozumiałaś dobrze. Nie powiedziałam, że są ateistami. Powiedziałam, ze nie wiem, jak ich określić |
_________________ space may be the final frontier
but it's made in a Hollywood basement |
|
|
|
 |
Henna
Moderator

Wiek: 23 Dołączyła: 02 Mar 2006 Skąd: Gdynia

|
Wysłany: 22 Czerwiec 2006, 17:23
|
|
|
Cały problem z eutanazją wg mnie polega na tym, że jest to sprawa dość świeża. Ta "legalna" zrodziła się właściwie z postepu medycyny, podobnie jak nauka próbująca poskładać to wszystko do kupy i w miarę jasno opisać i sklasyfikować - czyli bioetyka. Ludzie doszli do takich możliwości i takiej pewności siebie, że chcieli mieć pełną władzę nad swoim życiem. Nie będę tu sie powtarzać, bo wiecie co o tym myślę. W każdym razie nigdy wcześniej nie było takiej możliwości prawnej - dlatego nie mamy przykładów, na których moglibyśmy się uczyć. Dzisiaj o wiele mniej ludzi jest świadkiem zgonu np. kogoś z rodziny czy powiedzmy 50 lat temu. Więc skoro nigdy tego nie doświadczyli to jak mogą się upierać, że napewno zrobiłby tak a tak. Poza tym trzeba wziąć pod uwagę, że śmierć kogoś bliskiego jest zawsze bardzo trudna. I nawet jeśli mielibysmy zdecydować o eutanazji aby "ulżyć mu w cierpieniu" byloby to z pewnością nie do przejścia dla niektórych. Po prostu człowiek ma wbudowane takie cuś jak nadzieja. I przeważnie ma ją w kazdej sytuacji. "A może jednak poczekajmy, może jeszcze wyzdrowieje." Nadzieję ma się do końca. Kiedy człowiek ją traci nie ma czym sie podeprzeć. Stąd się biorą decyzje o eutanazji. Moze to trochę naiwne i nielogiczne, ale chyba wiecie co mam na myśli. |
_________________
"Już lepiej powiedz Feniks. Fenomen to diabli wiedzą, co to jest, może jakieś świństwo" -
A Midsummer Night's Dream
|
|
|
|
 |
settler
Administrator

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 22 Czerwiec 2006, 18:19
|
|
|
Po kolei:
Keyff - jesli eutanazja moglabybyc dokonana tylko na zgode samej osoby zainteresowanej, to moim zdaniem by bylo tu mniej miesca na naduzycia niz w wypadku 'uprzywilejowanego zabojstwa', bo tutaj zalezy to od opinii sadu.
Szczerze, dla mnie niedobra sprawa jest wlasnie opcja 'z powodu wspolczucia'. Nawet z takiego powodu moim zdaniem czlowiek nie ma prawa (uprzywilejowanego, czy pod taka wersja eutanazji, gdzie ktos podejmuje decyzje) zabic drugiego czlowieka.
Co do kary smierci, to tez jestem przeciw. Powodow duzo - od wspomnianego powyzej braku prawa (wedle mojego odczucia) do zabicia innego czlowieka (tutaj spoleczenstwo jest zabojca, a przynajmniej ta czesc, ktora chce kary smierci), przez to, ze nie jest to odpowiednia kara, bo nie daje mozliwosci poprawy, az po to, ze orzeczenie sadu moze byc bledne.
Gehenna - pisalem juz nie wiem ile razy, ze wedlug mnie decyzje o eutanazji moglby podjac tylko sam zainteresowany (oczywiscie musialby to zrobic wczesniej ). Zeby jeszcze pokazac, ze staram sie tu byc bezstronny i jestem za prawem ludzi do wyboru, powiem, ze ja sam chyba bym nie chcial, aby przeprowadzono na mnie eutanazje. Poprostu za duzo we mnie nadziei i takich tam .
Jak juz zeszlismy na sprawy religijne tak ostro, to jeszcze jedna sprawa zwiazana z tym. Rozmawialem juz o tym z Gehenna, ale jestem ciekawy opinii innych wierzacych na forum.
Zgodzicie sie chyba, ze osoby swiete zostaja takimi, poniewaz maja byc przykladem dla wszystkich Chrzescijan, prawda? A co teraz z takimi, co zabijali? Czemu Kosciol nie stwierdzil wlasnej pomylki (co robi czasami, zeby nadazyc za duchem czasow) w tej sprawie i nie cofnal kanonizacji? Kiedys KK uwazal, ze zabijanie w sprawie wiary jest ok i teraz poniekad (dajac za przyklad ludzi, ktorzy to robili), nadal tak uwaza. |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
wawrzyniec
VIP

Wiek: 39 Dołączył: 25 Lip 2005 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: 22 Czerwiec 2006, 18:30
|
|
|
Po pierwsze - tylko Keyff odpowiedział na zadane przeze mnie pytanie
Po drugie - najbliżej mi do stwierdzenia Settlera (w zakresie ograniczonym TEMATEM): | settler napisał/a: | | esli eutanazja moglabybyc dokonana tylko na zgode samej osoby zainteresowanej, to moim zdaniem by bylo tu mniej miesca na naduzycia niz w wypadku 'uprzywilejowanego zabojstwa', bo tutaj zalezy to od opinii sadu. |
Po trzecie -
| Aureus [BSM] napisał/a: | | Temat seksu przed ślubem to jedna z raczej nielicznych cech, w których każdy zakon się zgadza, a i tak społeczeństwo ma go gdzieś. |
nie byłeś na naukach przedmałżeńskich, lub nie rozmawiałeś z "otwartym" księdzem.
Po czwarte - cała dyskusja przypomina mi czasy licealnych wycieczek i rozmów o wierze, społeczeństwie i prawie. Z wyjątkiem nielicznych przypadków - nie poparte żadnym doświadczeniem.
Po piąte - | Aureus [BSM] napisał/a: | | Pani Kruczowłosa: Przystopuj z tymi bezsensownymi atakami, bo pasujesz do tematu o "stereotypach polskich", gdzie to każdy polak wszystko bierze do siebie i czuje, że urąga się konkretnie jemu... |
głupoty piszesz...., ale - wybacz - jest to usprawiedliwione. Nie będe bronił Veny, bo sama robi to doskonale, jednak czasami warto posłuchać kogoś dojrzalszego od siebie i nie wymyślać od razu szybkiej i ciętej riposty [nota bene: ostanio zarejestrował nam się użytkownik w wieku 33 lat, tak więc liczę na wstąpienie do Klubu Seniora] |
_________________ |
|
|
|
 |
settler
Administrator

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 22 Czerwiec 2006, 19:08
|
|
|
| wawrzyniec napisał/a: | | Z wyjątkiem nielicznych przypadków - nie poparte żadnym doświadczeniem. |
Mam nadzieje, ze nie nalezysz do ludzi, ktorzy twierdza, ze jak mozna cos krytykowac, jesli sie samemu nie umie? Tak troche mi sie skojarzylo .
Taka rozmowa dotyczy eutanazji w wymiarze naszej decyzji teraz, za piec lat, czy 10, czy nawet 30, ale kazdy moze miec wlasne zdanie na ten temat i temat tego, czy chcialby, aby na nim dokonano eutanazji.
Osoby z doswiadczeniem w danym temacie moga zrobic rozmowe ciekawsza, ale tez nie jest to niezbedne, aby taka podjac.
Oczywiscie zgadzam sie, ze zycie moze poddac poglady rewizji. Zgadzam sie, ze wiek niesie doswiadczenie (choc nie tylko wiek, ale tez los), ktore sie z tym wiaze. Sam czasem sie powstrzymuje przed argumentem - jestes mlodszy/nie doswiadczyles tego, ale lepiej wlasne doswiadczenie uzyc jako przyklad, argumetn, a nie jako blokade rozmowy.
To tak na marginesie, zeby sie nam nasz szanowny senior nie zastawial doswiadczeniem zyciowym . |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
wawrzyniec
VIP

Wiek: 39 Dołączył: 25 Lip 2005 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: 22 Czerwiec 2006, 19:36
|
|
|
| settler napisał/a: | | Mam nadzieje, ze nie nalezysz do ludzi, ktorzy twierdza, ze jak mozna cos krytykowac, jesli sie samemu nie umie? Tak troche mi sie skojarzylo |
nie, zadałem tylko pytanie i stwierdziłem jedynie kto na nie odpowiedział
| settler napisał/a: | | Taka rozmowa dotyczy eutanazji w wymiarze naszej decyzji teraz, za piec lat, czy 10, czy nawet 30, ale kazdy moze miec wlasne zdanie na ten temat i temat tego, czy chcialby, aby na nim dokonano eutanazji. |
napisałem, że z Twoją oceną się zgadzam, eutanazja - tak, ze świadomym udziałem "eutanazjowanego". Inne sytuacje - być może na wyrost wykluczam.
| settler napisał/a: | | Osoby z doswiadczeniem w danym temacie moga zrobic rozmowe ciekawsza |
szczerze przyznam, że nie będę się dzielił doświadczeniem w tym temacie. Może w osobistej rozmowie, ale nie na Forum, wybaczcie. | settler napisał/a: | | To tak na marginesie, zeby sie nam nasz szanowny senior nie zastawial doswiadczeniem zyciowym |
Offlerze broń! Tylko podaję powód, dla którego w dalszej dyskusji na ten akurat temat brać udziału nie będe, ale chętnie poczytam |
_________________ |
|
|
|
 |
Henna
Moderator

Wiek: 23 Dołączyła: 02 Mar 2006 Skąd: Gdynia

|
Wysłany: 22 Czerwiec 2006, 22:54
|
|
|
| settler napisał/a: | | Rozmawialem juz o tym z Gehenna, ale jestem ciekawy opinii innych wierzacych na forum. |
Ehem, no tak. Ja wtedy się poddałam. Bo po pierwsze nigdy sie nad tym nie zastanawiałam, po drugie nie mam zielonego pojęcia. |
_________________
"Już lepiej powiedz Feniks. Fenomen to diabli wiedzą, co to jest, może jakieś świństwo" -
A Midsummer Night's Dream
|
|
|
|
 |
VenaKruczowłosa
VIP

Dołączyła: 03 Lut 2005
|
Wysłany: 23 Czerwiec 2006, 01:16
|
|
|
| Aureus [BSM] napisał/a: | | z postów Veny wynika, iż każdy ateista otwarty to idealista prześladowany przez nas, wierzących, którzy was kanibalistycznie wręcz niszczą, drogie zajączki. | Z postów Veny wynika, że ona nie lubi, gdy mianem ateistów określa się ludzi, którzy są za zabijaniem. Bo to zwykłe oszczerstwo. A teraz pokaż mi, gdzie napisałam, że ateista, to idealista, i gdzie pisałam o jakimś prześladowaniu. IMO bredzisz, niestety...
| Aureus [BSM] napisał/a: | | Pani Kruczowłosa: Przystopuj z tymi bezsensownymi atakami, bo pasujesz do tematu o "stereotypach polskich", gdzie to każdy polak wszystko bierze do siebie i czuje, że urąga się konkretnie jemu... | Dlaczego mam cokolwiek z tej dyskusji brać do siebie, Panie Wszystkowiedzący, skoro NIE jestem ateistką?
Jak zacznę bronić gejów, to będę dla Ciebie gejem? (Następny GierTyCh się znalazł.)
| Sayoko napisał/a: | | VenaKruczowłosa napisał/a: | | Nie wiesz za kogo ich uważać, więc określasz ich jako 'ateistów'? Dobrze zrozumiałam? |
Nie, nie zrozumiałaś dobrze. Nie powiedziałam, że są ateistami. Powiedziałam, ze nie wiem, jak ich określić |
Środa, 21 czerwca:
| Sayoko napisał/a: | To przede wszystkim Kościół sprzeciwia się eutanazji, aborcji, karze śmierci. W tej chwili to Kościół broni ludzkiego życia...
Nie chce uogólniać, ale jednak za tymi "wynalazkami" opowiadaja się głównie
ateiści... co oznacza, że dla tych osób życie ludzkie nie ma zbyt dużej wartości.
I- skoro z założenia dla ateistów najważniejsi są ludzie- to co jest dla tych osób ważne, jeśli w Boga nie wierzą, a ludzi chcą zabijać? |
Napisałaś wyraźnie: ateiści nie wierzą, w Boga, a ludzi chcą zabijać. I jeszcze oskarżasz ludzi wyznających światopogląd ateistyczny, że to głównie oni opowiadają się za 'wynalazkami' eutanazji, aborcji i kary śmierci, a tym samym życie ludzkie nie ma dla nich wartości. I nigdzie nie wycofałaś tych słów. Zaczynam podejrzewać, że nie masz zwyczajnie bladego pojęcia co piszesz i o kim piszesz, bo z ostatniego maila wynika, że nawet nie potrafisz określić osób, których obwiniasz za sprzyjanie wolności zabijania ludzi.
Ponieważ widzę jasno, że nie doczekam się odwołania powyższych oskarżeń, więc na tym kończę w tym temacie dyskusję z Tobą. |
|
|
|
 |
banita

Dołączył: 15 Kwi 2004 Skąd: znienacka
|
Wysłany: 23 Czerwiec 2006, 02:52
|
|
|
| Ehm przepraszam tak gwoli ścisłości. Na czym polega światopogląd ateistyczny? Bo tak z logiczno-semantycznego punktu widzenia istota ateizmu sprowadza się po prostu do niewiary w Boga i żadnen rozbudowany światopogląd się w nim nie kryje. |
_________________
 |
|
|
|
 |
settler
Administrator

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 23 Czerwiec 2006, 06:13
|
|
|
Ateizm to jest wiara w nieistnienie boga, sily wyzszej, jak zwal tak zwal, wiadomo o co chodzi.
Agnostycyzm (religijny) to twierdzenie, ze nie da sie ustalic istnienia boga. Jednak na ogol (przynajmniej ja tak rozumuje i sie spotkalem tylko z takim podejsciem) odrzuca wszelkie religie. |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 23 Czerwiec 2006, 09:49
|
|
|
| A powiedzcie mi jeszcze, bo mi sie zapomniało: jak sie nazwa ta postawa, co ludzie wierzą w Boga, ale powodem wiary jest to, żę lepiej wierzyć, bo to bardziej korzystne, bo nóż widelec niech się okaze, że Bóg jest, to wtedy jak sie nie wierzy, to lipa. Ta postawa jakoś się nazywa. |
|
|
|
 |
settler
Administrator

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 23 Czerwiec 2006, 10:30
|
|
|
A propos przypomnial mi sie tekst kumpla "wierzacy maja bardziej przerabane, jak sie okaze, ze Boga nie ma, niz my, jak sie okaze, ze jest" , tak mi sie skojarzylo. |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
Słupek
VIP

Wiek: 22 Dołączył: 29 Kwi 2004
|
Wysłany: 23 Czerwiec 2006, 10:57
|
|
|
| Kormaciek napisał/a: | | A powiedzcie mi jeszcze, bo mi sie zapomniało: jak sie nazwa ta postawa, co ludzie wierzą w Boga, ale powodem wiary jest to, żę lepiej wierzyć, bo to bardziej korzystne, bo nóż widelec niech się okaze, że Bóg jest, to wtedy jak sie nie wierzy, to lipa. Ta postawa jakoś się nazywa. |
To jest zakład Pascala opisany i skomentowany na Racjonaliście i bardzo skrótowo na Wikipedii |
_________________ “Smart people believe weird things because they are skilled at defending beliefs they arrived at for non-smart reasons.”
—Michael Shermer |
|
|
|
 |
Sayoko
VIP

Wiek: 20 Dołączyła: 16 Maj 2005 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 23 Czerwiec 2006, 14:15
|
|
|
| VenaKruczowłosa napisał/a: | | Napisałaś wyraźnie: ateiści nie wierzą, w Boga, a ludzi chcą zabijać. I jeszcze oskarżasz ludzi wyznających światopogląd ateistyczny, że to głównie oni opowiadają się za 'wynalazkami' eutanazji, aborcji i kary śmierci, a tym samym życie ludzkie nie ma dla nich wartości. |
Napisałam
| Sayoko napisał/a: | | dla tych osób |
mówiąc o osobach opowiadających się za eutanazją, a nie o ateistach.
| VenaKruczowłosa napisał/a: | | Ponieważ widzę jasno, że nie doczekam się odwołania powyższych oskarżeń, więc na tym kończę w tym temacie dyskusję z Tobą. |
Nie doczekasz się, bo nikogo nie oskarżam. Naprawdę NIE MAM NIC DO ATEISTÓW! Mam do osób opowiadających się za eutanazją, ot co!
Niniejszym również kończę dyskusję, bo widzę, że po prostu nie chcesz pojąć, że nikogo nie atakuję z powodu religii. |
_________________ space may be the final frontier
but it's made in a Hollywood basement |
|
|
|
 |
settler
Administrator

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 23 Czerwiec 2006, 14:31
|
|
|
| Sayoko napisał/a: | | Mam do osób opowiadających się za eutanazją, ot co! |
A co masz? Jakis przent?
Ja "nic nie mam do osob", ktore opowiadaja sie przeciw eutanazji. Jesli tylko jest to stanowisko gleboko przemyslane, to ciesze sie z tego, ze ludzie sie zastanawiaja nad takimi sprawami. Niestety wiekszosc ludzi tego nie robi i jedynie do takich moge miec żal.
PS. Ale nie schodzmy z tematu. Czy kots mi odpowie, na poruszony temat swietych?
Jako, ze juz troche wyeksploatowalismy temat eutanazji, to moze zapytam sie tez w zwiazku poruszona tutaj kara smierci. Czy ktos za? |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
|
|
Theme modified by Vanti & Krejt. Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett. All trademarks are used with permission from Terry Pratchett. Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group |