 |
Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info
|
|
Eutanazja |
| Autor |
Wiadomość |
Agata_G
Moderator

Wiek: 26 Dołączyła: 20 Paź 2005 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 2 Luty 2010, 17:17
|
|
|
No cóż arekremie; nie zaznaczyłeś zbyt wyraźnie, że to sarkazm. W rozmowie sarkazm wyczuwa się bardzo łatwo; w piśmie o wiele trudniej. J
eżeli to rzeczywiście był sarkazm, to bardzo przepraszam za posądzenie. W takim razie mój poprzedni post jest dedykowany tylko do U. |
_________________
 |
|
|
|
 |
settler
Pirat Rabarbar

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 2 Luty 2010, 18:47
|
|
|
| Uboot napisał/a: | | Cytat: | | Swoją drogą Uboot - czemu uważasz, że to wideo to epic fail? |
Chodzi mi o to zdjęcie w 23 sekundzie filmu. Filmik o Praczecie a wstawione jest zdjęcie Davida Jasona z podpisem Terry Pratchett. |
No właśnie, to nie jest Pracz. Do tego jeśli ktoś mówiący się pomyli, czy zrobi jakiś błąd językowy, to nagrywa się jeszcze raz. Zresztą to trochę dziwne, bo widać, że ta wypowiedź była sklejana z kilku nagrań (nawet czasem cięcia nie są przykryte przebitkami, czego też się nie robi). |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
wawrzyniec
VIP

Wiek: 39 Dołączył: 25 Lip 2005 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: 2 Luty 2010, 20:34
|
|
|
| settler napisał/a: | | zupełnie nie o to chodzi. Chodzi o dawanie kasy na jakikolwiek cel, czy wspieranie jakiejkolwiek działalności charytatywnej. |
No tak, a to jest pod publiczkę......
Jesteście pewni, że wiecie na co Pratchett wydaje kasę?
Może nie o wszystkim możemy przeczytać.
To tak BTW.
Głupoty przeczytałem w tym temacie od jego reaktywacji, oj głupoty..... |
_________________ |
|
|
|
 |
Uboot
Moderator

Wiek: 26 Dołączył: 16 Maj 2005 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 2 Luty 2010, 21:57
|
|
|
| Uboot napisał/a: | | Żeby nie było, jestem mu za to co robi wdzięczny i jeżeli był równie dobroczynny w nieważne jakich dziedzinach, to przepraszam go bardzo. |
Powtarzam, że jestem dozgonnie wdzięczny Praczowi za to co robi i przepraszam go za moje wcześniejsze słowa. |
|
|
|
 |
wawrzyniec
VIP

Wiek: 39 Dołączył: 25 Lip 2005 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: 2 Luty 2010, 22:39
|
|
|
ok
kto następny?
|
_________________ |
|
|
|
 |
Uboot
Moderator

Wiek: 26 Dołączył: 16 Maj 2005 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 3 Luty 2010, 00:29
|
|
|
| wawrzyniec napisał/a: | ok
kto następny? |
Nie przeprosiłem Pracza z powodu Twojego posta.
Po prostu doszedłem do wniosku, że przesadziłem.
W pierwszym poście chciałem tylko napisać, że bardziej cenię osoby pokroju bezinteresownego filantropa Billa Gatesa, oraz tych wszystkich anonimowych darczyńców, którzy codziennie pomagają nie oczekując w zamian splendoru, uznania u ludzi czy czegoś w zamian.
Można pomagać i Pomagać. Przykładem niech będzie Honorowe oddawanie Krwi, a następnie "odliczenie sobie jej od podatku" w rozliczeniu. |
|
|
|
 |
wawrzyniec
VIP

Wiek: 39 Dołączył: 25 Lip 2005 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: 3 Luty 2010, 00:36
|
|
|
| Uboot napisał/a: | Nie przeprosiłem Pracza z powodu Twojego posta.
Po prostu doszedłem do wniosku, że przesadziłem. |
Wiem, dlatego na końcu umieściłem przymrużenie oka.
Nawiązując do tego o czym napisałeś - czy znana osoba oddająca swoje pieniądze na określony cel i "informująca" o tym, nie działa przypadkiem dwa razy. W sensie pozytywnym. Przecież więcej osób wspomoże fundację, w której działa ceniona przez nich osoba, niż taką, której nikt "znany" nie wspomaga. To naprawdę źle?
A co do odliczania sobie od podatku...... to też jest złe/gorsze?
Liczy się chyba cel. Im więcej dana fundacja/stowarzyszenie/inny podmiot otrzyma pieniędzy tym (teoretycznie) lepiej. To źle? |
_________________ |
|
|
|
 |
Uboot
Moderator

Wiek: 26 Dołączył: 16 Maj 2005 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 3 Luty 2010, 01:24
|
|
|
| wawrzyniec napisał/a: | | A co do odliczania sobie od podatku...... to też jest złe/gorsze? |
W moich oczach nie jest to już honorowe, a chyba o to chodzi prawda?
| Cytat: | | Liczy się chyba cel. Im więcej dana fundacja/stowarzyszenie/inny podmiot otrzyma pieniędzy tym (teoretycznie) lepiej. To źle? |
Oczywiście że dobrze, ale jaki widzisz cel w porównywaniu spontanicznego pomagania przez osoby prywatne z codzienną "pracą" fundacji? Ja w działaniu fundacji widzę tylko chęć bezinteresownego pomagania, po to są przecież zakładane,
| wawrzyniec napisał/a: | | Nawiązując do tego o czym napisałeś - czy znana osoba oddająca swoje pieniądze na określony cel i "informująca" o tym, nie działa przypadkiem dwa razy. W sensie pozytywnym. Przecież więcej osób wspomoże fundację, w której działa ceniona przez nich osoba, niż taką, której nikt "znany" nie wspomaga. To naprawdę źle? |
A czy ja gdzieś napisałem, że to źle? Napisałem tylko, że bardziej cenię jednych od drugich. Samo pomaganie nie jest złe. Niechże ludzie pomagają jak potrafią. Niech wykorzystują swoją popularność,, swoje koneksje, swoje pieniądze, ale zaznaczam, że bardziej cenię anonimową osobę, która kupuje złote serduszko na aukcji WOŚP, od osoby Palikota, który przy okazji licytacji pióra na rzecz chorych dzieci, zbija na tym polityczny kapitał. Takie działanie nie ma nic wspólnego z filantropią.
Mnie się takie działanie nie podoba, chociaż cel może być szczytny.
Przykro mi, ale ja nie wyznaję zasady petunia non olet. |
|
|
|
 |
Uboot
Moderator

Wiek: 26 Dołączył: 16 Maj 2005 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 3 Luty 2010, 10:25
|
|
|
Przed chwilą Agata mi uświadomiła o co mogło chodzić Wawrzyńcowi i o co chodzi jej. Dla niej wpłacana kasa ważniejsza jest od wpłacającego i jego intencji, bo np. ratuje życie. I ja się z tym zgadzam. Najważniejsze jest to, że te pieniądze mogą kogoś uratować. Inna kwestia, czy fundacja znając intencje wpłacającego, czy też źródło pochodzenia pieniędzy (kradzież, morderstwo) powinna je przyjąć, ale to temat na osobną dyskusję.
Ja usilnie staram się Wam uświadomić, że rozdzielam kwestię pieniędzy od kwestii intencji darczyńcy. Ja oceniam samego darczyńcę i jego intencje.
I napiszę jeszcze raz. Bardziej cenię tego maluczkiego który poruszony materiałem fundacji bezinteresownie, w zaciszu swojego domu, wpłacił 10zł, niż osobę, która przed kamerami przekazuje 100 000zł, a na czeku widnieje logo jego firmy. To taki gest obliczony na zysk, a nie z dobrego serca. Fajnie, że wpłaca, bo zysk i tak pewnie by ta firma miała, a tak kasa pójdzie na szczytny cel, ale nie przekonacie mnie, żebym bardziej cenił taki rodzaj darczyńcy. |
|
|
|
 |
wawrzyniec
VIP

Wiek: 39 Dołączył: 25 Lip 2005 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: 3 Luty 2010, 12:22
|
|
|
Masz rację Panie U. Czym innym jest ocena intencji, a czym innym ocena efektu. Wydaje mi się, że i w jednym i drugim wypadku się zgadzamy.
Był (tak przynajmniej uważa duża liczba osób) taki jeden człowiek (chociaż podobno nie do końca człowiek), który coś wspominał o wdowim groszu.
Tym samym wątek poboczny tematu o eutanazji można uznać za zamknięty?;-) |
_________________ |
|
|
|
 |
Apaczyk
VIP

Wiek: 37 Dołączył: 18 Sie 2006 Skąd: Gdynia/ Warszawa
|
Wysłany: 4 Luty 2010, 12:17
|
|
|
| wawrzyniec napisał/a: |
Był (tak przynajmniej uważa duża liczba osób) - akurat z tym IMHO zgadzają się wszyscy - taki jeden człowiek (chociaż podobno nie do końca człowiek) - człowiek, człowiek, tylko zdaniem wielu także więcej niż człowiek - który coś wspominał o wdowim groszu. |
Tak, też mi się to od razu skojarzyło. Panie Podwodny, może czas przywdziać szaty proroka? |
_________________ Moje Dziewczęta!
Moje Dziewczęta updated! |
|
|
|
 |
anonimowa
Wiek: 20 Dołączyła: 15 Sty 2011
|
Wysłany: 15 Styczeń 2011, 20:59
|
|
|
Mam złą wiadomość przynajmniej dla mnie. Sir Terry nie może sobie poradzić z chorobą i ogłosił, że chce się uśmiercić w szwajcarskiej klinice, jeśli mu się pogorszy. Napisał o tym artykuł. Pewnie wszyscy wolelibyście, żeby żył. Są na pewno podzielone zdania na temat moralnej strony tego, co zamierza zrobić i możliwości leczenia jego choroby. Mi jest go po prostu żal. Miałam powód by przemyśleć czy jestem za czy przeciwko. I okazało się, że jestem zdecydowanie przeciw. Pisze o tym na konkurencyjnym forum, do co do którego możecie mieć również podzielone zdanie. Jestem wierząca, więc wierzę że będzie potrafił to wszystko przetrwać, albo wyzdrowieje sam, albo wynajdą lek na chorobę.
Czytaliście opowiadanie Kurta Vonegunta o "umarzaniu" ? Wstrząsające i trochę daje do myślenia.
Zaniechanie leczenia przez lekarzy też nie jest. Nie jest nawet nielegalne. Gdyby było, musieliby zrobić gruntowne porządki w Kasie Chorych. Zaniechanie leczenia jako dobrowolne przyjęcie losu bez uśmierzania bólu ? Dla niektórych to cierpiętnictwo, dla niektórych męczeństwo. Ja osobiście nie mam zdania.Wszystko zależy od człowieka. |
|
|
|
 |
wawrzyniec
VIP

Wiek: 39 Dołączył: 25 Lip 2005 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: 17 Styczeń 2011, 00:22
|
|
|
Jako syn nieżyjącego ojca, przed śmiercią chorującego na nieuleczalną chorobę - nie zgodzę się z Tobą anonimowa. Wiara w wszystkoprzetrwanie nic tu nie znaczy. Porzućmy dyskusje teologiczne i skupmy się na faktach - czy to nie jest jakieś "dawne" oświadczenie, bo mam wrażenie, że o tym już czytałem...?
A z Kasą Chorych to nie ma nic wspólnego. |
_________________ |
|
|
|
 |
|
|
Theme modified by Vanti & Krejt. Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett. All trademarks are used with permission from Terry Pratchett. Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group |