|
[*] |
| Autor |
Wiadomość |
nanom

Wiek: 25 Dołączył: 28 Maj 2008 Skąd: warszawa... prawie
|
Wysłany: 16 Wrzesień 2008, 21:42
|
|
|
| No właśnie... Wspomnę chociaż Set the controls..., Shine on... czy krótkie, ale ciekawe In the flesh z The wall. Może nie jest to szczególnie melodyjny wokalista, ale jest coś w jego wokalu co przykuwa do głośników... |
_________________ stalowe ostrze twojego miecza
tysiące głów kruszy i tnie
niewinna krew, tysiące ciał
twój okrzyk śmierci grzmi:
GIŃ PSIE !!!! |
|
|
|
 |
Słupek
VIP

Wiek: 22 Dołączył: 29 Kwi 2004
|
Wysłany: 17 Wrzesień 2008, 13:33
|
|
|
| wawrzyniec napisał/a: | | a to dlaczego? |
Bo jest fanboyem Gilmoura
W sumie prawda, że Waters to jest wyjec taki, ale ja go nawet lubię. |
_________________ “Smart people believe weird things because they are skilled at defending beliefs they arrived at for non-smart reasons.”
—Michael Shermer |
|
|
|
 |
Keyff
Moderator

Wiek: 31 Dołączył: 24 Mar 2004 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 17 Wrzesień 2008, 16:56
|
|
|
| wawrzyniec napisał/a: |
Nikt tak nie napisał. Keyff trochę zabrnął w krytyce, bo chyba opacznie zrozumiał wypowiedzi.
Krytyka Twojej wypowiedzi dotyczyła w głównej mierze sformułowania, którego - być może - użyłeś niefortunnie, ale które nawoływało do gromadnego naciskania 3 klawiszy, przepraszam z SHIFTem - 4. |
waw> twoja krytyka tak, dlatego nie wiem czy zauważyłęś że nie pisałem nic o Twoim poście?
ale Agata napisała:
| Agata_G napisał/a: | | Przepraszam, ale co właściwie da zmarłemu muzykowi takie wystawienie wirtualnej świeczki? Czy nie lepiej o nim po prostu pamiętać? |
i nie ma tu ani słowa o formie tego co napisał Arekrem, którego zresztą nie bronię, z Twoją waw opinią w sprawie sie zgadzam.
Moim osobistym zdaniem takie wystawianie wirtualnej świeczki niczym ale to niczym nie różni się od wystawienia znicza na nagrobku - po prostu ludzki gest. dobry gest. gest pamięci.
i powiem tak, w profilu na naszej-klasie kolegi ze szkoły średniej któy zmarł w styczniu codziennie pojawiają się nowe [*] sam też od czasu do czasu wstawiam, jak sobie o nim pomyślę, od śmerci minęło ponad pół roku i naprawdę nie widze w tym nic zdrożnego, przeciwnie cieszę się, że nie tylko ja o nim pamiętam, bo to znaczy że w ludziach są jeszcze inne emocje niż te które dominują naszą codzienność.
i na koniec - mam prawo się oburzać kiedy czuję, że ktoś nadeptuje na ważne moim zdaniem wartości i wcale nie uważam, że zagolopowałem się w krytyce - napisałem to co myślę i napisałbym to jeszcze raz. |
_________________
|
|
|
|
 |
wawrzyniec
VIP

Wiek: 39 Dołączył: 25 Lip 2005 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: 17 Wrzesień 2008, 18:33
|
|
|
| Keyff napisał/a: | | i na koniec - mam prawo się oburzać kiedy czuję, że ktoś nadeptuje na ważne moim zdaniem wartości i wcale nie uważam, że zagolopowałem się w krytyce - napisałem to co myślę i napisałbym to jeszcze raz. |
masz rację, odebrałem Twoją wypowiedź jako polemikę z całością wcześniejszych opinii i to ja się zagalopowałem. Przepraszam ;-] |
_________________ |
|
|
|
 |
Agata_G
Moderator

Wiek: 26 Dołączyła: 20 Paź 2005 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 17 Wrzesień 2008, 21:06
|
|
|
| Keyff napisał/a: | | - mam prawo się oburzać kiedy czuję, że ktoś nadeptuje na ważne moim zdaniem wartości |
Keyff, naprawdę nie wiem, skąd się wzięła ta dyskusja o wartościach. Jedyne, co zganiłam na początku, to "świeczki". I tylko "świeczki".
I zauważ, że właśnie bronię twoich wartości - bronię szacunku i pamięci dla zmarłego, tylko postuluję o wyrażanie ich w inny sposób, bo właśnie dla mnie "świeczka" to brak szacunku i napisałam już, co mnie w niej razi. I z tego powodu chyba się nie dogadamy - każde z nas ma inne poglądy na tę sprawę i właściwe byłoby zakończenie tej dyskusji. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Keyff
Moderator

Wiek: 31 Dołączył: 24 Mar 2004 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 17 Wrzesień 2008, 23:18
|
|
|
Sam nie wiem, skoro uważasz, że nie warto o tym rozmawiać, to nie odpowiadaj na tego posta. Jeśli jednak uważasz że warto - odpowiedz mi na dwa pytania:
1. Czym w sensie symbolu różni się zapalenie prawdziwej świeczki od wstawienia [*]? Dla mnie i to i to jest takim samym gestem, który nic nie zmienia w sytuacji zmarłego. Jest oznaką szacunku i pamięci
2. Czemu uważasz, że lepiej jest w samotności rozważać smutek po zmarłym niż jakoś dzielić się tym smutkiem z innymi? Mam wrażenie, że dzielenie się smutkiem po zmarłych jest jedną z elementarnych cech naszej cywilizacji. |
_________________
|
|
|
|
 |
Agata_G
Moderator

Wiek: 26 Dołączyła: 20 Paź 2005 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 18 Wrzesień 2008, 09:20
|
|
|
1.
| Agata_G napisał/a: | | Kiedy ktoś stawia znicz "fizycznie", to coś musi poświęcić - swój czas; wysiłek, żeby dotrzeć na cmentarz; swoje przemyślenia nad grobem. Można powiedzieć, że poświęca to dla zmarłego. "Świeczka" to pusty gest - nie wymaga wysiłku. |
2.
A kto ci zabrania dzielić się smutkiem z innymi? Chodzi mi tylko o to, żeby nie robiono tego w sposób, który [przynajmniej dla mnie] jest głupi. Piszę o tym już regularnie w każdym poście aż do obrzydzenia.
Już dawno miałeś te odpowiedzi, czytaj uważniej posty i nie wyławiaj z nich wyrwanej z kontekstu sensacji, bo ta kłotnia jest naprawdę niepotrzebna. |
_________________
 |
|
|
|
 |
nanom

Wiek: 25 Dołączył: 28 Maj 2008 Skąd: warszawa... prawie
|
Wysłany: 18 Wrzesień 2008, 09:56
|
|
|
Ad 1
| nanom napisał/a: | | Powiedz, co może zrobić ktoś taki jak ja, poza wystawieniem wirtualnej świeczki i napisaniem wspomnienia? Czy według Ciebie powinienem kupić bilet i osobiście jechać na pogrzeb Ricka i tam zostawić prawdziwy znicz? |
Ad 2
A kto tu mówi o kłótni? My tylko kulturalnie, acz żywiołowo dyskutujemy na temat dla nas ważny. |
_________________ stalowe ostrze twojego miecza
tysiące głów kruszy i tnie
niewinna krew, tysiące ciał
twój okrzyk śmierci grzmi:
GIŃ PSIE !!!! |
|
|
|
 |
bluelollipop

Dołączył: 13 Sie 2008 Skąd: gfhjkngfhl i okolice
|
Wysłany: 18 Wrzesień 2008, 21:22
|
|
|
Link do The Great Gig In The Sky powędrował już dawno na gg.
A tak w ogóle, to [*] na złość modowi. Hm, albo nie, dla własnego komfortu i abym mógł powiedzieć sobie "niech to będzie jakiś symbol, że człowiekowi smutno". Minuta do końca High Hopes i wio dalej.
[ Komentarz dodany przez: Krejt: 18 Wrzesień 2008, 21:29 ]
Modo to Modo. |
_________________
"Jak długo trwa minuta zależy od tego, po której stronie drzwi toalety się znajdujesz." |
|
|
|
 |
Uboot
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 16 Maj 2005 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 19 Wrzesień 2008, 12:05
|
|
|
| bluelollipop napisał/a: | | A tak w ogóle, to [*] na złość modowi |
Moderatorstwo nie ma tutaj nic do rzeczy. Skąd to zacietrzewienie? |
|
|
|
 |
Keyff
Moderator

Wiek: 31 Dołączył: 24 Mar 2004 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 20 Wrzesień 2008, 22:23
|
|
|
| Agata_G napisał/a: | 1.
| Agata_G napisał/a: | | Kiedy ktoś stawia znicz "fizycznie", to coś musi poświęcić - swój czas; wysiłek, żeby dotrzeć na cmentarz; swoje przemyślenia nad grobem. Można powiedzieć, że poświęca to dla zmarłego. "Świeczka" to pusty gest - nie wymaga wysiłku. |
|
no dobra, skoro tak uważasz. Ja jestem absolutnie innego zdania - nie uważam, ze skoro coś nie wymaga wielkiego wysiłku jest z definicji "pustym gestem". Treścią gestu nie wydaje mi się wysiłek, a bardziej wola. To nie jest sprzeczka, nie chodzi mi o to czy ktoś ma rację, czy nie. Po prostu dość arbitralne stawianie przez Ciebie sprawy kłóci się z moimi przekonaniami, a chyba forum nie jest tylko od tego żeby się wszyscy ze wszystkimi zgadzali? "tam gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele".
btw. nie wydaje mi się aby podtytuł tego tematu pasował zbytnio do treści dyskusji - ktokolwiek ten podtytuł nadał. |
_________________
|
|
|
|
 |
bluelollipop

Dołączył: 13 Sie 2008 Skąd: gfhjkngfhl i okolice
|
Wysłany: 22 Wrzesień 2008, 12:50
|
|
|
| Uboot napisał/a: | | Moderatorstwo nie ma tutaj nic do rzeczy. Skąd to zacietrzewienie? |
Użyłem tego określenia jako zamiennik nicka. Mogłem napisać "na złość Agatce", ale to trochę zbyt bezpośrednie. Ogólnie dlatego, że imo kłótnia o coś takiego to nonsens, na co mogłaby wskazywać dalsza część wypowiedzi, ironiczne 'hm'. Taka delikatna sugestia w sumie. |
_________________
"Jak długo trwa minuta zależy od tego, po której stronie drzwi toalety się znajdujesz." |
|
|
|
 |
|
|