Przesunięty przez: settler 5 Październik 2006, 14:50 |
Nowy Dobry omen? |
| Autor |
Wiadomość |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 2 Lipiec 2006, 18:21 Nowy Dobry omen?
|
|
|
Na otwartym spotkaniu z Piotrem W. Cholewą, ktoś zadał pytanie o ponowne tlumaczenie Dobrego Omenu, który to tlumoczyli Jacek Gałązka i Juliusz Wilczur Garztecki. Jest to lekkie tłumacznie i w stylu DMG, czyli masa kwiatków, niektóre rzeczy uleciały. Horror. No i pytanie było czy Piotr Cholewa myślał kiedyś, by zwrócić się do wydawnictwa z propozycją że on i Paulina Braiter mogliby powótrnie przetłumaczyć Good Omens, swoja drogą świetną ksiażkę, tylko wybitnie spłąszczoną w tłumaczniu. Na co Piotr odpowiedzial, że nie wpadł mu ten pomysł do glowy, ale sie zastnowi.
Czemu Paulina Braiter? Bo nie dosć, że Cholewa bardzo ją ceni, to właśnie ona tłumaczy Gaimana. I robi to świetnie, jak twierdzą fani i nie tylko. A współatorem DO jset Gaiman. Przecież jak oni by to wzięli na warsztat, to to byłaby bomba. Ale przecież, nawet jakby sie pomysł spodobał Piotrowi Cholewie, to tak lipa isć do wydawnictwa i powiedzieć, bo fanom się nie podoba to stare, to ja ten tego...
Dlatego pomyślałem, że można by napisać do Prószka, albo zrobić jakąś petycję, albo co. Założyłem temat, bo jestem ciekaw, jak wam sie podoba ten pomysł? |
| |
|
|
|
 |
Keyff
Moderator

Wiek: 31 Dołączył: 24 Mar 2004 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2 Lipiec 2006, 18:29
|
|
|
dokłądnie to było tak, ktos z publiczności - jakiś znjaomy pewuca powedziała "Wy z Pauliną Braiter to powinniście co innego zrobić - przetłumaczyć raz jeszcze Dobry Omen". A PeWuC, że nigdy o tym nie myślał ale, że pomyśli.
Pomysł, choć dobry, ma moim zdaniem ograniczone mozliwości realizacji inie wiem czy to rzeczywiście jest najbardziej paląca sprawa związana tłumaczeniem Pterry'ego. Tymbardziej jesli DO się sprzedaje dobrze - a chyba się sprzedaje - to po co polepszać. Mówię z perspektywy wydawnictwa. Owszem pewnie jakby Piotri Paulina chcieli to zrobić społecznie prószek by uwzględnił nowe tłumaczenie w w nowym wydaniu (choc doszłyby koszty składu, klisz itp.). Ale przecież nie chcemy aby tłumacze nie mieli co jeść? W każdym razie, ja nie. |
_________________
Tymon Sawicz
[*]http://arturpartyka.pl/blog
|
|
|
|
 |
settler
Pirat Rabarbar

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 2 Lipiec 2006, 20:30
|
|
|
Pomysl super, ale tez mysle, ze wydawnictwo sie na to nie zgodzi, bo srednio im sie to oplaca.
Chociaz z drugiej strony pamietacie, jak Piotr mowil, ze chyba co 5 lat wydawnictwo znow mu musi zaplacic za tlumaczenie. Mozliwe, ze z DO tez tak jest i wtedy zamiast dalej placic za stare, to Proszek moglby sie zgodzic na nowe.
Jednak i tak uwazam to za wielce watpliwe. |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
QbaJak
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Jastrzębie/W-wa
|
Wysłany: 2 Lipiec 2006, 20:55
|
|
|
| settler napisał/a: | | ze chyba co 5 lat wydawnictwo znow mu musi zaplacic za tlumaczenie |
Ale zauważ, że do nowego wydania dochodzą koszta składu, edycji, klisz itp (czyli to co zauwazył Keyff) tłumaczenie to mała cząstka całych kosztow. |
_________________ Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods. |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 2 Lipiec 2006, 21:55
|
|
|
| Wiadomo Keyff, że priorytetem jest podstawowa seria, którą trzeba przetłumaczyć, ale miło by było, gdyby takie cuś się stało. Jak słyszeliśmy, Piotr by przetłumaczył częśći Pratchetta, Paulina Gaimana. Tylko jak to usłyszałem, to sobie pomyślałem, czy w oryginale jest to aż tak rozpoznawalne, kto pisał co? I czy nie byłoby to takie tłumaczenie dwutorowe, znaczy czy widać byłoby ewidentnie dwa style i czy tak też jest z oryginałem? |
|
|
|
 |
Słupek
VIP

Wiek: 21 Dołączył: 29 Kwi 2004
|
Wysłany: 2 Lipiec 2006, 22:39
|
|
|
A czy to na pewno musi być Prószek? Może gdyby prawa Prószyńskiego do książki wygasły, dałoby się namówić wydawcę Gaimana (Mag?) na ich zakup i nowe tłumaczenie.
Wiem, nierealne |
_________________ “Smart people believe weird things because they are skilled at defending beliefs they arrived at for non-smart reasons.”
—Michael Shermer |
|
|
|
 |
Keyff
Moderator

Wiek: 31 Dołączył: 24 Mar 2004 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2 Lipiec 2006, 22:52
|
|
|
ksiązka jest dwutorowa, ale nie jest tak, że ta dwutorowość to tak oczywisty podział pratchett/gaiman. przynajmniej tak ja to widzę.
Poza tym pamiętasz jak mówił PeWuC - "Pana Światła" musiał za pół ceny tłumaczyć a to i tak po wielu latach łażenia za tematem.
A tak juz zupełnie na marginesie to może ejdnak napiszmy do prószka, żeby PewUc tłumaczył dalsze części Tiffany. bo tu jest chyba większe pole manewru. |
_________________
Tymon Sawicz
[*]http://arturpartyka.pl/blog
|
|
|
|
 |
settler
Pirat Rabarbar

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 2 Lipiec 2006, 23:48
|
|
|
| QbaJak napisał/a: | | Ale zauważ, że do nowego wydania dochodzą koszta składu, edycji, klisz itp (czyli to co zauwazył Keyff) tłumaczenie to mała cząstka całych kosztow. |
Wiem, wiem, gdyz sie wlasnie tym zajmuje .
Z Tiffany jest ten problem, ze DMG to nie jest byle kto... |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
Słupek
VIP

Wiek: 21 Dołączył: 29 Kwi 2004
|
Wysłany: 3 Lipiec 2006, 01:03
|
|
|
| settler napisał/a: | | Z Tiffany jest ten problem, ze DMG to nie jest byle kto... |
Pogorszyć sprawy i tak tego typu list nie może. Myślę, że DMG zdaje sobie sprawę, że wszelkie robienie nam na złość w odwecie odbiłoby się na finansach.
Mamy 2 wyjścia, albo jej jakoś łagodnie wytłumaczyć, że szanujemy jej wkład w tłumaczenia, ale nieco bardziej odpowiada nam styl PWC albo pójść na całość i kulturalnie, acz dosadnie powytykać jej błędy, dziwaczne zdania, itp. pojęcia i zagrozić bojkotem serii o Tiffany (której i tak większość forumowiczów nie kupuje). |
_________________ “Smart people believe weird things because they are skilled at defending beliefs they arrived at for non-smart reasons.”
—Michael Shermer |
|
|
|
 |
efzetiks
VIP

Wiek: 28 Dołączył: 12 Kwi 2004 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: 3 Lipiec 2006, 08:57
|
|
|
napewno sie przejma naszym bojkotem, juz slysze ich placz... dajmy sobie spokoj tyle powiem..
a co do Dobrego Omenu to.. dajmy sobie spokoj, choc moze rzeczywiscie przez tlumaczenie ta skadinad dobra ksiazka jest nudna... ja osobiescie pewnie jej bym nie zdublowal na polce, ale nei mozna byc caly czas przeciez takim egoista... |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 3 Lipiec 2006, 09:43
|
|
|
| efzetiks napisał/a: | apewno sie przejma naszym bojkotem, juz slysze ich placz... dajmy sobie spokoj tyle powiem..
a co do Dobrego Omenu to.. dajmy sobie spokoj, choc moze rzeczywiscie przez tlumaczenie ta skadinad dobra ksiazka jest nudna... ja osobiescie pewnie jej bym nie zdublowal na polce, ale nei mozna byc caly czas przeciez takim egoista... |
No właśnie tak nie można, bo to jest przyzwolenie na pojawianie sie dziwolągów. Druga sprawa, czy Prószek odpisze, bo jak na razie to chyba Settler juz czeka i czeka i mu nie odpisali w sprawie NŚD3 |
|
|
|
 |
settler
Pirat Rabarbar

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 3 Lipiec 2006, 13:19
|
|
|
| Kormaciek napisał/a: | Druga sprawa, czy Prószek odpisze, bo jak na razie to chyba Settler juz czeka i czeka i mu nie odpisali w sprawie NŚD3 |
Zlali mnie cieplym, mozna sie bylo zapytac PWCa, czy przypadkiem jeszcze ktos mu o tym wspomnial (poza moim mailem). |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
Krasnola
Kochanica Kora

Wiek: 23 Dołączyła: 18 Paź 2004 Skąd: Poznań (Zalasewo)
|
|
|
|
 |
tiferet

Dołączyła: 25 Maj 2006 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 5 Lipiec 2006, 08:47
|
|
|
Witam
| Kormaciek napisał/a: | | Piotr by przetłumaczył częśći Pratchetta, Paulina Gaimana. Tylko jak to usłyszałem, to sobie pomyślałem, czy w oryginale jest to aż tak rozpoznawalne, kto pisał co? |
Nie znam polskiej wersji, a jedynie oryginał i szczerze powiedziawszy nie widzę podziałów - przejścia są płynne. Oczywiście może to z mojej ignorancji wynikać.
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 5 Lipiec 2006, 23:39
|
|
|
| Znam, takich, którzy czytają i Pratchetta i Gaimana i którzy widzą ten podział. Otworzysz na danej stronie, a oni przeczytają i powiedzą kto napisał. |
|
|
|
 |
QbaJak
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Jastrzębie/W-wa
|
Wysłany: 6 Lipiec 2006, 00:42
|
|
|
| Kormaciek napisał/a: | | Otworzysz na danej stronie, a oni przeczytają i powiedzą kto napisał. |
Też moge powiedzieć... i zawsze będę miał 50% szans na trafienie. Nie rozumiem takiego podejścia do sprawy. Pod książka podpisało się dwoch autorow wiec po co doszukiwać się, który fragment jest pisany przez kogo.
A tak poza tym, to przynam szczerze, że oryginału DO nigdy nie miałem w ręku, więc trudno mi cokolwiek stwierdzić... ale zawsze będę patrzył sceptycznie na tych, którzy są w stanie takie rewelacje wygłaszać po przeczytaniu tłumaczenia. |
_________________ Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods. |
|
|
|
 |
settler
Pirat Rabarbar

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 6 Lipiec 2006, 00:57
|
|
|
| QbaJak napisał/a: | | i zawsze będę miał 50% szans na trafienie |
Nieprawda, gdyz w DO jest to troche inaczej. Pratchett napisal wieksza czesc, jednak sama podstawa to glownie zasluga Gaimana.
Co do rozrozniania to zgodze sie z Qbą. Powiedzmy, ze dany fragment napisal Pratchett, ale sytuacja wyglada tak, ze Gaiman po przeczytaniu mowi 'sluchaj Terry, ja zmienie mu buty na brazowe i dopisze tutaj 3 zdania, a tam 2' i jak w takim wypadku mozna rozpoznac kto pisal? Nie zdzwilbym sie, gdyby po takim czasie sami autorzy mieli problem z ustaleniem ktory napisal konkretny akapit. |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
Sayoko
VIP

Wiek: 20 Dołączyła: 16 Maj 2005 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 6 Lipiec 2006, 14:19
|
|
|
Słyszałam (nie wiem jednak, skąd mam te rewelacje i na ile prawdziwe one są) że jeden pisał rozdziały parzyste, a drugi nieparzyste. Który które? Tego ustalić nie jestem już w stanie.
W tłumaczeniu ("nieprzetłumaczalna gra słów" na co drugiej stronie ) nie umiem rozpoznać autorów, choć przeczytałam tochę zarówno Pratchetta jak i Gaimana i wiem, że istnieją pewne spore różnice w stylach pisania. Może z oryginałem w ręce dałoby się cokolwiek powiedzieć, ale z tłumaczeniem?! I to kiepskim w dodatku... |
_________________ space may be the final frontier
but it's made in a Hollywood basement |
|
|
|
 |
settler
Pirat Rabarbar

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 6 Lipiec 2006, 14:30
|
|
|
| Sayoko napisał/a: | | Słyszałam (nie wiem jednak, skąd mam te rewelacje i na ile prawdziwe one są) że jeden pisał rozdziały parzyste, a drugi nieparzyste. Który które? Tego ustalić nie jestem już w stanie. |
Skoro sam Gaiman mowil to co napisalem powyzej, czyili ze PTerry napisal wiecej to jest to raczej niemozliwe. |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
Krasnola
Kochanica Kora

Wiek: 23 Dołączyła: 18 Paź 2004 Skąd: Poznań (Zalasewo)
|
|
|
|
 |
|
|