Przesunięty przez: settler 5 Październik 2006, 14:50 |
Nowy Dobry omen? |
| Autor |
Wiadomość |
wawrzyniec
VIP

Wiek: 39 Dołączył: 25 Lip 2005 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: 6 Lipiec 2006, 17:11
|
|
|
| Sayoko napisał/a: | | "nieprzetłumaczalna gra słów" na co drugiej stronie |
a to nie przypadkiem w Nomach??
O ile pamiętam - o pisaniu DO pisał cosik Gaiman na swojej stronie. Jak odszukam - wrzucę.... |
_________________ |
|
|
|
 |
efzetiks
VIP

Wiek: 28 Dołączył: 12 Kwi 2004 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: 6 Lipiec 2006, 18:07
|
|
|
z Wikipedii:
| Cytat: | | Speculation as regards which author wrote what has been rife for many years. In an attempt to put the issue to rest, Neil Gaiman has said: "We were both living in England when we wrote it. At an educated guess, although neither of us ever counted, Terry probably wrote around 60,000 "raw" and I wrote 45,000 "raw" words of Good Omens, with, on the whole, Terry taking more of the plot with Adam and the Them in, and me doing more of the stuff that was slightly more tangential to the story, except that broke down pretty quickly and when we got towards the end we swapped characters so that we'd both written everyone by the time it was done, but then we also rewrote and footnoted each others bits as we went along, and rolled up our sleeves to take the first draft to the second (quite a lot of words), and by the end of it, neither of us was entirely certain who had written what. It was indeed plotted in long daily phone calls, and we would post floppy disks (and this was back in 1988 when floppy disks really were pretty darn floppy) back and forth." |
|
|
|
|
 |
Uboot
Moderator

Wiek: 26 Dołączył: 16 Maj 2005 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 6 Lipiec 2006, 19:09
|
|
|
| Sayoko napisał/a: | | Słyszałam (nie wiem jednak, skąd mam te rewelacje i na ile prawdziwe one są) że jeden pisał rozdziały parzyste, a drugi nieparzyste. Który które? Tego ustalić nie jestem już w stanie. |
Pomyliło Ci się z Nauką Świata Dysku 2. Jest w samej książce nawet taki cytat, mówiacy o tym podziale na parzyste i nieparzyste rozdziały. |
|
|
|
 |
Sayoko
VIP

Wiek: 20 Dołączyła: 16 Maj 2005 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 7 Lipiec 2006, 13:38
|
|
|
| Uboot napisał/a: | | Pomyliło Ci się z Nauką Świata Dysku 2. Jest w samej książce nawet taki cytat, mówiacy o tym podziale na parzyste i nieparzyste rozdziały. |
Pomyliło mi się na pewno, ale nie z NŚD- jej podział zdaje się być dość oczywisty. Po prostu musiałam zapamiętać jakąś informację o innej książce... przepraszam za wprowadzanie zamętu. |
_________________ space may be the final frontier
but it's made in a Hollywood basement |
|
|
|
 |
Willow

Wiek: 22 Dołączyła: 16 Paź 2005 Skąd: z lasu
|
Wysłany: 7 Lipiec 2006, 18:52
|
|
|
Czytam zarówno pana G. i pana P., ale nie da się jednoznacznie powiedzieć kto co pisał. Obaj panowie, skoro postanowili napisać wspólną książkę, mimo różnicy styli/ów <ja wcale nie jestem hymanistką... > wkońcu musieli do siebie dotrzeć , boinaczej wyszło by z tego 2 w 1. Każdy z nich stworzył typową dla siebie postać i w jakiś sposób, coć nieznaczny, ingerował w pracę kolegi.
Nie ma "czystego" podziału. Można się ewntualnie domyślać. |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 8 Lipiec 2006, 09:49
|
|
|
Co do nowego tłumaczenia, to wam powiem, że w sam raz powstał temat. Wchodzę na stronę Prószka i co widać: http://www.proszynski.pl/...?ksiazka_id=346
Oczywiście mam na myśli:
Data pierwszego wydania: 27 lutego 1997
Data ostatniego wydania: 31 stycznia 2006
Prawa tłumacza do książki mijają po 5 latach. Czyli obydwu panom minęły w 2002 w lutym. Wtedy wydawnictwo jakgdyby odnawia z nimi licencję na kolejne 5 lat, czyli teraz mają do lutego 2007 roku. Czyli za 7 miesięcy będą musieli z nimi znowu odnowić licencje, bo data ostatniego wydania to po prostu dodruk.
I teraz należałoby się skrzyknać i wysłać list, albo petycję do Prószka, że w związku z fatalnymi błędami w tłumaczeniu, "prosimy" o to, by jedyne dwie słuszne osoby zajęły się ponownym tłumaczeniem, czyli tłumacze danych autorów - PWC i Paulina Braiter, skądinad chyba najlepsi i najbardziej cenieni pzez fanów i czytelników na rynku.
Można za przykład dać Pana Światła, co do którego wydawnictwo ISA poprosiło Piotra W. Cholewę o ponowne tłumacznie, gdyż piewsza wersja była do bani.
Dlaczego ponownie tłumaczyć: bo w liście bestsellerów Prószka jest chyba 5 pozycji Pratchetta, bo fani uwielbiają zarówno Pratchetta jak i to co robi z jego słowem Piotr W. Cholewa, bo fani uwielbiają to co robi ze słowami Gaimana P. Braiter, bo tłumaczenie jest kiepsie, bo nawet w Internecie wisi lista błędów (bardzo mała zresztą) błędów w DO, bo Prószyńśki powinien dbać o swoich odbiorców - te wszystkie argumenty można im napisać. |
|
|
|
 |
Uboot
Moderator

Wiek: 26 Dołączył: 16 Maj 2005 Skąd: Bydgoszcz
|
|
|
|
 |
Cenere

Dołączyła: 01 Paź 2006
|
Wysłany: 4 Październik 2006, 17:57
|
|
|
| A ja tam uważam że to tłumaczenie jest całkiem dobre (jak zwykle jestem inna^^"). Będę natomiast optować za tym, żeby zaciągnąć Pratchetta do napisania DO II, pod groźbą poćwiartowania scyzorykiem xD |
_________________ Urodzona diablica xP |
|
|
|
 |
wawrzyniec
VIP

Wiek: 39 Dołączył: 25 Lip 2005 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: 4 Październik 2006, 18:32
|
|
|
| Cytat: | | A ja tam uważam że to tłumaczenie jest całkiem dobre (jak zwykle jestem inna |
a zadałaś sobie trudu, aby poczytać trochę na temat tego "dobrego" tłumaczenia?
[Parę dni temu przeczytałem sobie DO w tym "dobrym" tłumaczeniu, po raz kolejny zresztą. Żałuję, iż moja znajomość angielskiego nie pozwala mi zamienić polskiego wydania na angielskie]
| Cenere napisał/a: | | pod groźbą poćwiartowania scyzorykiem |
| Cenere napisał/a: | | osobiście odwiedzę reżysera z siekierą |
a próbowałaś terapii ?;-)
BTW: nie za dużo xP, xD? Przyznam szczerze, że trochę nie rozumiem....
[ Komentarz dodany przez: Uboot: Sro Paź 04, 2006 7:56 pm ]
Stary już jesteś, to nie rozumiesz xP xD
edit waw: ta... khem. khem.... Windowsk Xp, a xD to Home Edition?;) |
_________________ |
| |
|
|
|
 |
VenaKruczowłosa
VIP

Dołączyła: 03 Lut 2005
|
Wysłany: 5 Październik 2006, 02:15
|
|
|
Jeżeli ktoś ma wydanie DO z 1992 roku (wyd. CIA-Books - SVARO), to powinien poczytać zajawki na końcu książki.
"Świat opiera się na grzbietach słoni stojących na skorupie gigantycznego żółwia (płeć nie ustalona) i żyje w nim pewien zwariowany czarnoksiężnik."
[...]"Wszystkie tomy ukażą się w CIA-Books z oryginalnymi okładkami Josha Kirby'ego. Pierwszy tom nosi tytuł ERIC (w całości ilustrowany przez Josha Kirby'ego), następny BARWY MAGII."
"Eryk ma zaledwie 14 lat i jest najlepszym w Discworldzie wywoływaczem duchów. Szczęśliwie nie udało mu się wywołać żadnego demona - jedynie najmniej kompetentnego we wszechświecie czarownika [...]".
Potem jest kilkustronicowy fragment Eryka, prawdopodobnie w tłumaczeniu JKotarskiego, gdyż to on miał tłumaczyć cały cykl. O dziwo, tutaj już są magowie, ale jacy!
" - Próbowaliśmy - westchnął Bakałarz.
- Że co? - Arcykanclerz pochylił się ku niemu."
" - To zaburzenie w samej strukturze rzeczywistości - stwierdził po chwili Mistrz Preceptor."
" - Co on gada? - Arcykanclerz ocknął się niespodziewanie. - I kto to jest ten facet z kijem?
- To Śmierć, sir - odparł cierpliwie Bakałarz.
- Co?
- Śmierć, sir.
- Powiedz mu, że nie chcemy żadnych zgonów.
- Myśmy go tu wezwali, sir - westchnął mag.
- A po cholerę? Jak chcesz poznać moje zdanie, to był to kretyński pomysł!"
Jeszcze jest fragment z Bibliotekarzem, który nie reaguje, gdy 'Arcykanclerz' nazywa go małpą. I pomyśleć, że mogliśmy mieć taką świetną zabawę przy czytaniu... |
|
|
|
 |
Vanti
Moderator

Wiek: 28 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Konin/Warszawa
|
Wysłany: 5 Październik 2006, 09:54
|
|
|
Raczej należy dziękować Bogu/Buddzie/Allahowi/Ślepemu Io, że do tego nie doszło |
_________________
And I know that we've still got time
But I do not think we're invincible
"Juggernauts" Enter Shikari |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 5 Październik 2006, 11:25
|
|
|
Arcykanclerz, Bakałarz i Mistrz Prefeptor Niezłe, to powinno trafić chyba do tematu Na rozluźnienie |
|
|
|
 |
Apaczyk
VIP

Wiek: 37 Dołączył: 18 Sie 2006 Skąd: Gdynia/ Warszawa
|
|
|
|
 |
shampoo

Wiek: 30 Dołączyła: 27 Wrz 2006 Skąd: Elbląg
|
Wysłany: 5 Październik 2006, 11:47
|
|
|
w tej wersji nie można tego czytać........masakra |
_________________
 |
|
|
|
 |
VenaKruczowłosa
VIP

Dołączyła: 03 Lut 2005
|
Wysłany: 5 Październik 2006, 11:52
|
|
|
| Mnie urzekł tytuł Barwy magii, gdyż w treści wyraźnie chodzi o jedną barwę czy kolor - oktarynę. Poza tym dostrzegłam niemal chamski język 'Arcykanclerza', mało pasujący do stylu Pratchetta. |
|
|
|
 |
Keyff
Moderator

Wiek: 31 Dołączył: 24 Mar 2004 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 5 Październik 2006, 12:44
|
|
|
| Z tym językiem to jest kwestia złozona. zresztą dyskutowalismy to już. PeWuC ma tendencję do złagadzania ŚD. Oczywiście jednym to sie podoba (np. mi) a innym nie. Jendakże fakt faktem - tłumaczenie jest językowo gładsze niż oryginał. |
_________________
Tymon Sawicz
[*]http://arturpartyka.pl/blog
|
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 5 Październik 2006, 13:48
|
|
|
| Czytałem trochę w oryginale i aż tak gładkie nie jest. |
|
|
|
 |
settler
Pirat Rabarbar

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 5 Październik 2006, 14:50
|
|
|
| Zwroccie uwage, ze w ostatnich ksiazkach PWC juz nie stara sie byc tak lagodny. Dla mnie plus, bo zamienianie brzydkich slow na ladne jest zmiana stylu autora i moze prowadzic do bledow. Taki wlasnie blad wystapil w 5E, gdzie polskie tlumaczenie zupelnie nie ma sensu. |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
Vanti
Moderator

Wiek: 28 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Konin/Warszawa
|
Wysłany: 5 Październik 2006, 15:49
|
|
|
| Settler> Jakiś przykład można prosić (angielski i polski fragment, aby można było porównać)? |
_________________
And I know that we've still got time
But I do not think we're invincible
"Juggernauts" Enter Shikari |
|
|
|
 |
Keyff
Moderator

Wiek: 31 Dołączył: 24 Mar 2004 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 5 Październik 2006, 15:53
|
|
|
Co mi przypomina jak mi kumpel mowił parę lat temu. Że Pratchett w kolejnych częściach coraz szorstszego* języka używa. I że ciekawe jak PeWuC sobie z tym poradzi... No i też zaostrzył.
Ale mi nie przeszkadzają te eufemizmy i obejścia wulgaryzmów. Nadają tym tlumaczeń pewnego klimatu. Nawet jeśli Sett to wynajdzie, palcem wskaże i PeWuCa zaproponuje przykładnie ukarać
---
*nie mam pojęcia czy to poprawne słowo
[ Komentarz dodany przez: Krejt: Pią Paź 06, 2006 10:55 am ]
"Bardziej szorstkiego". |
_________________
Tymon Sawicz
[*]http://arturpartyka.pl/blog
|
|
|
|
 |
|
|