|
Kot w stanie czystym |
| Autor |
Wiadomość |
wawrzyniec
VIP

Wiek: 39 Dołączył: 25 Lip 2005 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: 19 Listopad 2005, 16:41
|
|
|
i nawet się pojawia - jako przykładowy użytkownik kota bodajże - postać o imieniu Nobby;)
Jestem w trakcie czytania, dużo porykuję i rechoczę, a mój pies się dziwnie na mnie patrzy....... |
_________________ |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 19 Listopad 2005, 16:55
|
|
|
To tak, przeczytałem połowę kota i jest prześwietny, przezabawny i przeprawdziwy.
Szkoda tylko, że obrazki nie są kolorowe, ciekawe jak było w oryginale?
Stary dobry PTerry. Książka jest kapitalna bo mówi prawdę o kotach. Sam miałem i mam zawsze prawdziwe kocury, i wszystko o czym pisze Mistrz jest prawdą podaną w tak zabawny sposób, że już dawno się tak nie uśmiałem (a jak wiemy w najnowszych książkach co raz mniej humoru a la Kolor Magii, Mort, czy Blask Fantastyczny.
Na razie nie ma nic o spółkowaniu kotów pod oknami w zimę (ja na okrągło przez cały rok i niekiedy rzucałem niezwykłymi rzeczami w reproduktorów sąsiadów ) |
|
|
|
 |
QbaJak
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Jastrzębie/W-wa
|
Wysłany: 19 Listopad 2005, 17:02
|
|
|
| w oryginale tez byly czarnobiale |
_________________ Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods. |
|
|
|
 |
VenaKruczowłosa
VIP

Dołączyła: 03 Lut 2005
|
Wysłany: 19 Listopad 2005, 20:38
|
|
|
| Kormaciek napisał/a: | | Szkoda tylko, że obrazki nie są kolorowe, ciekawe jak było w oryginale? | Tak samo
Najbardziej przypadła mi do gustu opowieść o kocurze, siedzącym w zamkniętym domu i gapiącym się na kolonię myszoskoczków w stanie przedzawałowym. A zwłaszcza finał tej opowieści. |
|
|
|
 |
Morgana

Wiek: 23 Dołączyła: 09 Lut 2005 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 21 Listopad 2005, 17:48
|
|
|
mam to w oryginale pan Cholewa panem Cholewą ale oryginał bije wszystko i ma swój nie powtarzalny klimat :] jednakże książka jest bardzo dobra i polecana nie tylko miłośnikom kotów |
_________________ "Si non confectus, non reficiat.
(If it ain't broke, don't fix it)" |
|
|
|
 |
Agata_G
Moderator

Wiek: 26 Dołączyła: 20 Paź 2005 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 22 Listopad 2005, 20:14
|
|
|
Przeczytałam, pośmiałam się... i mogę z dumą stwierdzić, że wszystkie moje koty były Prawdziwe!!! I nawet intuicyjnie nadawałam im Właściwe Imiona!
A tak na poważnie, rzeczywiście sympatyczna książeczka, miły odpoczynek od ŚD. Ja też polecam! |
|
|
|
 |
Uboot
Moderator

Wiek: 26 Dołączył: 16 Maj 2005 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 29 Listopad 2005, 10:46
|
|
|
W dzisiejszym neewsweku (jak w zresztą w każdym) mamy na stronie 119 Ranking Bestsellerów filmu kinowego, książki muzyki na cd i filmu na dvd.
Nas oczywiście interesuje dział ksiązki.
Mianowicie w tymże zestawieniu na miejscu piątym widnieje znajome nazwisko imć Terrego Pratchetta i Jego nowa pozycja "Kot w Stanie Czystym", podpisana dopiskiem :
"Nowa ksiązka fantasy wielbionego w Polsce autora "
Dla kontrastu i pełnego obrazu podam pełną listę rankingowa najlepiej sprzedających się ksiązek w sieci księgarń "Matras" z bodajze zeszłego tygodnia czyli 21-27 listopada:
1.Najstarszy
2.Czarny wiatr
3.Kod Leonarda da Vinci
4.Imprimatur
5.Kot w stanie czystym
6.Kuchnia polska. 1001 przepisów
7.Opowieści wigilijne
8.Jadąc do Babadag
9.Tajemniczy płomień królowej Loany
10.Zamach. Tropem zabójców generała Sikorskiego |
|
|
|
 |
Agata_G
Moderator

Wiek: 26 Dołączyła: 20 Paź 2005 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 29 Listopad 2005, 18:06
|
|
|
| Uboot napisał/a: | | "Nowa ksiązka fantasy wielbionego w Polsce autora " |
No, rzeczywiście, to fantasy jest że hej! Do tej pory uważałam Newsweek za dość dobre źródło informacji, a tu taka wpadka. Chyba powinni kogoś zatrudnić, żeby korygował ewentualne błędy. Myślicie, że mam szansę na pracę?
A co do książki to wciąż się zastanawiam nad kupnem... |
_________________
 |
|
|
|
 |
Krasnola
Kochanica Kora

Wiek: 23 Dołączyła: 18 Paź 2004 Skąd: Poznań (Zalasewo)
|
|
|
|
 |
Gadzinisko
Aniołek Krejta

Wiek: 21 Dołączył: 18 Kwi 2005 Skąd: Podkowa Leśna
|
Wysłany: 14 Grudzień 2005, 19:34
|
|
|
Genialna książka dla posiadaczy Prawdziwych kotów. Mam (lub mnie mają) trzy takie. Jeden właśnie leży na kalaryferze obok mnie i uśmiecha się.
Najlepsza jast historia o dwojgu ludzi, którzy mieli tego samego kota .
A w klimacie tej książki dowcip: "Psy mają właścicieli, koty mają służących" |
_________________
Kto żyw, martwy, kto umiera,
Chodźcie tańczyć Makabrela.
If you don't think your life is worth more than someone else's, sign your donor card and kill yourself. |
|
|
|
 |
QbaJak
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Jastrzębie/W-wa
|
Wysłany: 22 Grudzień 2005, 21:29
|
|
|
walsnie przeczytalem, ksiazeczka dosc sympatyczna, ale jak dla mnie troszke odchodzaca od stylu Terrego i gdyby nie nzawisko autora i moje zamilowanie do jego prozy to pewnie bym sie nie skusil
poza tym to z plusow bardzo dobre wydanie, natomiast maly minusik z dlugosc... az sie cisnie napisac "krotkosc" pozycji |
_________________ Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods. |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 22 Grudzień 2005, 21:45
|
|
|
| Faktycznie, za króka. Można było jeszcze o kilku kocich sprawach napisać. Np o @#%$@%$#^%$#%$#^%$ mruczeniu w nocy pod oknem jak te #@$^%#^%$#^%$#^%$#^%$#$koty kopulują. |
|
|
|
 |
Straszydło

Wiek: 20 Dołączyła: 23 Lis 2005 Skąd: Koszmar senny.
|
Wysłany: 22 Grudzień 2005, 21:47
|
|
|
| Kormaciek napisał/a: | | Np o @#%$@%$#^%$#%$#^%$ mruczeniu w nocy pod oknem jak te #@$^%#^%$#^%$#^%$#^%$#$koty kopulują. |
Tylko mruczeniu?! Mi dzieraja sie na całe gardło i spać się nie da! |
|
|
|
 |
Słupek
VIP

Wiek: 21 Dołączył: 29 Kwi 2004
|
Wysłany: 29 Grudzień 2005, 00:21
|
|
|
Jestem świeżo po lekturze. I zgadzam sie z poprzednikmi. Ksiażka jest bardzo fajna, czyta się szybko i lekko, a z każdego zdania bije prawda. Wszystko pokrywa sie z moimi doświadczeniami z kotami. Książeczka mogłaby być trochę dłuższa.
W kwestiach technicznych. Wydawca pokazał, że jak chce to jednak może wydać Pratchetta w twardej oprawie. Papier nie jest moze najlepszej jakości, ale jest bielusieńki i lepszy od tego w innych pozycjach autora. Prószyński chyba się pokapował, że nie jest to pozycja dla nas priorytetowa i z tej przyczyny nie kupimy chłamowatego wydania tylko dla nazwiska. Szkoda, że nie doczekamy się powrotu hardcoverów w Świecie Dysku |
_________________ “Smart people believe weird things because they are skilled at defending beliefs they arrived at for non-smart reasons.”
—Michael Shermer |
|
|
|
 |
Blade_Master
VIP

Wiek: 20 Dołączył: 23 Lut 2004 Skąd: Ostrowiec Św.
|
Wysłany: 29 Grudzień 2005, 08:21
|
|
|
Wszystko się może zdarzyć, z tymi hardcoverami...
Nie jest jeszcze ostatecznie przesądzone, że hardcoverów nie będzie na zawsze. |
_________________ Du ju lana it banana?
 |
|
|
|
 |
Kaczuszk@

Wiek: 21 Dołączyła: 30 Paź 2005 Skąd: z Księżyca
|
Wysłany: 1 Styczeń 2006, 12:53
|
|
|
Moje bystre oczęta dostrzegły ostatnio w Empiku "Kota w stanie...", więc przystanęłam i zaczęłam czytać. Buhahaha, to przecież genialne! Sama od pewnego czasu mam kota i po lekturze tej książeczki mogę bez wahania stwierdzić, że jest on najprawdziwszym z kotów.
| Słupek napisał/a: | Prószyński chyba się pokapował, że nie jest to pozycja dla nas priorytetowa i z tej przyczyny nie kupimy chłamowatego wydania tylko dla nazwiska. Szkoda, że nie doczekamy się powrotu hardcoverów w Świecie Dysku |
Ja tam nie lubię książek w twardej oprawie, gdyż przeważnie się rozklejają lub... eee... rozwalają się nawet wtedy, kiedy są zszywane, pomimo tego, że naprawdę je szanuję. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Blade_Master
VIP

Wiek: 20 Dołączył: 23 Lut 2004 Skąd: Ostrowiec Św.
|
Wysłany: 1 Styczeń 2006, 12:58
|
|
|
| Cytat: | | rozwalają się nawet wtedy, kiedy są zszywane, pomimo tego, że naprawdę je szanuję. |
To co ty... kopiesz je?
---
A Kot w Stanie Czystym dobrze, że wyszedł w twardej oprawie, bo jest to bardzo krótka historyjka, i w cienkiej oprawie wydawałoby się, że jest rzeczywiście bardzo krótka...
Ta twarda oprawa miała sprawić wrażenie grubszej książki |
_________________ Du ju lana it banana?
 |
|
|
|
 |
Kaczuszk@

Wiek: 21 Dołączyła: 30 Paź 2005 Skąd: z Księżyca
|
Wysłany: 2 Styczeń 2006, 21:36
|
|
|
Ależ nie, nie kopię, przecież zaznaczyłam wyraźnie, że je szanuję. Jednak wyobraź sobie, iż lubię wracać do niektórzych książek (powieści Pratchetta jak najbardziej należą do tej kategorii), lubię także rozpowszechniać je wśród znajomych. W sytuacji, kiedy są notorycznie przez kogoś czytane, po kilku latach po prostu się rozwalają, mimo jak najszczerszych chęci zachowania ich w jak najlepszym stanie.
Powtórzę raz jeszcze: rozwalają się z powodu wielokrotnego czytania, nie kopania. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Słupek
VIP

Wiek: 21 Dołączył: 29 Kwi 2004
|
Wysłany: 9 Styczeń 2006, 00:18
|
|
|
NIe domyśliłbym się, ze twarda oprawa ma wpłynąć na grubość ksiązki. A rzeczywiście, gdyby nie ona, to mielibyśmy pozycję grubości terminarza.
Zauważyliście, ze Prószek ma chyba jakąś słabość do kotów? Maurycy też był wydany w twardej oprawie, a reszta serii YA już nie. Wietrzę spisek.
| Kaczuszk@ napisał/a: | | lubię także rozpowszechniać je wśród znajomych |
Znajomi są trwałosci książki wrogami największymi. To Joda, ja mówię. Powiedzmy, zę dobrze, zę mam mało czytających znajomych Wydawało mi sie zawsze, że twarde oprawy są mocniejsze, w klejonych pozycjach po latach sam z siebie już klej odpada. Natomiast twarde są najczęściej szyte, co dla mnie zaczy trwałe. |
_________________ “Smart people believe weird things because they are skilled at defending beliefs they arrived at for non-smart reasons.”
—Michael Shermer |
|
|
|
 |
Aida
Gość
|
Wysłany: 9 Styczeń 2006, 16:38
|
|
|
To oczywiste, prezes Prószka jest wielbicielem fantastyki, a we współczesnej fantastyce królują koty.
Książki dostałam w 3 egz. pod choinkę (dwa oddałam), i fajne to jest (zwłaszcza rozdział "Kocie zabawy"), choć ilustracje G.Joyliffa są trochę bez sensu. Jak zwykle męczy mnie styl tłumaczenia, ale ja na to zawsze narzekam, więc przejdźcie nad tym do porządku dziennego. |
|
|
|
 |
|
|