|
Johnny Maxwell |
| Autor |
Wiadomość |
Spaggs [Usunięty]
|
Wysłany: 24 Luty 2004, 18:19 Johnny Maxwell
|
|
|
Co sądzicie zaś o tej pokopanej serii? Może miejscami nieco zahacza o infantylizm, ale i tak jest kapitalna. Na pewno jest jedną z dziwniejszych serii (duchy, kosmici z gry komputerowej i podróże w czasie...) i chyba tym właśnie mnie kupiła.
Galeria postaci też jest niczego sobie. Kirsty (Sigurney, Kasandra, jak wolicie:)), Solomon Einstein czy Pani Tachyon, po prostu nie sposób kogoś takiego zapomnieć... |
|
|
|
 |
Vanti
Moderator

Wiek: 28 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Konin/Warszawa
|
Wysłany: 24 Luty 2004, 20:55
|
|
|
| Mialem okazje przeczytac tylko dwie ksiazki z serii: "Johnny i zmarli" oraz "Johnny i bomba". IMHO "Jib" jest bardzo ciekawa - PTerry zastosowal tam chyba po raz pierwszy termin Spodni Czasu(tm) |
_________________
And I know that we've still got time
But I do not think we're invincible
"Juggernauts" Enter Shikari |
|
|
|
 |
OPeCe
Dołączył: 17 Lut 2004 Skąd: ŁódĽ
|
Wysłany: 25 Luty 2004, 15:52
|
|
|
| Tylko ty mozesz uratowac ludzkosc wlasnie czeka na swoja kolej na polce, gdyz zakupil sie niedawno przez allegro (no popatrz mama, nie wiem jak to sie stalo! Tak, wiem ze kupuje za duzo ksiazek. Ale to nie ja to zamawialem!). |
|
|
|
 |
Keyff
Moderator

Wiek: 31 Dołączył: 24 Mar 2004 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 25 Marzec 2004, 15:16
|
|
|
A spodnie czasu to nie były poraz pierwszy w "Ciemnej stronie słonca"?
Za to jestem przekonany, że po raz pierwszy pojawiają się motywy z wózkiem od supermarketów...
Ja też właśnie za róznorodność polubiłem tę serię, a JiB to już wogóle była nieźle zakręcona, zbliżająca się do Dobrego Omenu i generalnie pisarstwa Neila Gaimana.
Czytałem to dość dawno, ale w pamięci mam taki obraz,. że momentami, to było zbyt dziecinne, ale momentami było powalające. |
_________________
Tymon Sawicz
[*]http://arturpartyka.pl/blog
|
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 5 Maj 2004, 17:49
|
|
|
mówcie co chcecie ale pod względami technicznymi i dopracowania fabuły to JiB to majstersztyk. A pani Tachyon jest powalająca.
A właśnie jak się kurczę wogóle wymawia Tachyon ? |
| |
|
|
|
 |
Spaggs [Usunięty]
|
Wysłany: 6 Maj 2004, 07:33
|
|
|
Zbyt dziecinne? Cłowieku, główny bohater ma dwanaście lat, czego się spodziewałeś? )) |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 20 Czerwiec 2004, 18:48
|
|
|
No, właśnie skończyłem 'Tylko Ty Możesz Uratować Ludzkość', w skrócie TTMUL.
I niestety muszę przyznać, że gorsza od JiB. Pomysł genialny, ale rozwija się i rozwija, strony lecą a tu nic. Dopiero pod koniec, akcja robi się żywsza i się coś dzieje. No ale jak spojrzałem na daty, to to jest pierwsza książka o Johnym, i pewnie dopiero rozwijał skrzydła Pratchett. Nie czytałem jeszcze JiZ, ale mam nadzieję, że będzie lepsza od poprzedniczki. |
| |
|
|
|
 |
Keyff
Moderator

Wiek: 31 Dołączył: 24 Mar 2004 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 21 Czerwiec 2004, 17:23
|
|
|
pierwsza część cyklu jest zdecydowanie najsłabsza. najlepsza jest JiB.
ale zmarli też jest fajna ma taki troche gaimanowy klimat. |
_________________
Tymon Sawicz
[*]http://arturpartyka.pl/blog
|
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 13 Kwiecień 2005, 11:33
|
|
|
Przy porządkowaniu przypomniałem sobie, że skończyłem czytać (w wakacje sic!) książeczkę Johny i Zmarli.
Myślałem że jako ostatnia, to bedzie najbardziej interesująca. Z resztą tak wypowiadał się o niej w którymś wywiadzie sam autor (jedna z jego ulubionych książek wogóle).
Książkę, czytałem całe wakacje, i nie mogłem skończyć. Albo mi nie podeszła. Albo dlatego już nie powstała następna z cyklu o zakręconym 12-latku.
W sumie, to nic się nie dzieję. Duchy się pałętają, kumple Johnyego tacy jak poprzednio, akcja leniwa.
Polecam, ale jedynie dla fanów.
i mały update jeszcze. Pytałem kiedyś jak powinno się czytać imię pani Tachyon z JiB.
Powinno się czytać Tachion, tak samo jak nazwę hipotetycznej cząstki elementarnej o podejrzewanej prędkości większej niż prędkość światła. Po prostu pan Jarosław Kotarski przeoczył aluzję. |
|
|
|
 |
Osin

Wiek: 31 Dołączył: 16 Gru 2005 Skąd: Sosnowiec
|
Wysłany: 25 Luty 2006, 16:16
|
|
|
Jak dla mnie każda z pozycji Pratchetta ma coś w sobie. W cylu o Johnnym Maxwellu nie jest ważna akcja czy sama fabuła, ale relacje występujace pomiędzy młodymi ludzmi - ich zachowania, rozmowy, słownictwo, czy sam tok myślenia zostały genialnie przedstawione. Jeśli ktoś w książkach Terrego szuka jedynie wartkiej akcji to chyba pomylił pisarza.
Dodam jeszcze, że każdy dorosły powinien mieć w sobie choć nutkę infantylizmu (w pozytywnym znaczeniu tego słowa). |
_________________ Magia Wyobraźni |
|
|
|
 |
Agata_G
Moderator

Wiek: 26 Dołączyła: 20 Paź 2005 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 25 Luty 2006, 16:44
|
|
|
| Osin napisał/a: | | infantylizmu (w pozytywnym znaczeniu tego słowa). |
Nie ma pozytywnego znaczenia tego słowa . Ono jest nacechowane negatywnie i znaczy tyle, co "dziecinny", "głupi jak dziecko". Może lepiej napisz, że każdy dorosły powinien zachować w sobie trochę dziecka - to niby to samo, ale jednak nie to samo i inaczej się kojarzy. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 19 Marzec 2006, 18:31
|
|
|
Nie wiem czy wyjdzie cała seria w twardej oprawie, ale Johhny i zmarli wyszli 1 stycznia br.
Bardzo ciekawa okładka, w sumie to mi się bardziej podoba niż Joshowa. Sam się dziwię, że to napisałem, bo wielkim fanem Josha jestem.
Nowy Johnny i zmarli |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 29 Maj 2007, 00:16
|
|
|
A settler przeczytał Johnny'ego i się nie pochwalił, konfidente jeden. Opowiedz nam settlerku |
|
|
|
 |
settler
Pirat Rabarbar

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 31 Maj 2007, 22:34
|
|
|
Jakis czas temu przeczytal "Tylko ty...", a niedawno "Johnny i zmarli". Wszystko to w ramach nadrabiania Pratchetta z poza ŚD. Bardzo pomyslowe, jak wszystkie starsze ksiazki Pratchetta (zreszta Keyff mowil o tym na spotkaniu). Obie ksiazki niby podobny schemat, ale sa mocno od siebie oderwane. Fabularnie lacza je tylko 4 postacie glownych bohaterow.
Zastanawialem sie tez dla kogo sa to ksiazki i stwierdzilem, ze chyba jednak dla kilkunastoletnich osobnikow, ale raczej tych inteligentniejszych. Czemu? Nie wymagaja wiedzy jak ŚD, bohtarami sa takie wlasnie dzieci, a calosc jest dosc prosta (w porownaniu do takie ŚD). Jednak sa tam elementy edukacyjne i takie, ktore zmuszaja do przemyslen.
Szoda ze Johnny i bomba jest praktycznie nie do dostania. |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
ciacho00

Wiek: 23 Dołączył: 29 Gru 2006
|
Wysłany: 31 Maj 2007, 22:56
|
|
|
| settler napisał/a: | | Szoda ze Johnny i bomba jest praktycznie nie do dostania. |
Leży gdzies w bibliotece w moim city i czeka az po niego siegne gdy przerobie Discworlda...
Ale z kupnem faktycznie moga byc problemy. |
|
|
|
 |
A. Grzybiarz

Wiek: 19 Dołączył: 25 Sty 2007 Skąd: Pingwinówek
|
Wysłany: 29 Czerwiec 2007, 15:50
|
|
|
Johnny i Zmarli. Moja 2 książka Pratchetta spoza ŚD i muszę powiedzieć, że jestem mile zaskoczony muszę jeszcze dorwać " tylko Ty mozesz uratować ludzkość" i trylogia o Johnnym będzie za mną |
|
|
|
 |
Słupek
VIP

Wiek: 21 Dołączył: 29 Kwi 2004
|
Wysłany: 30 Czerwiec 2007, 10:37
|
|
|
Trochę nie ta kolejność chyba |
_________________ “Smart people believe weird things because they are skilled at defending beliefs they arrived at for non-smart reasons.”
—Michael Shermer |
|
|
|
 |
Acibuk

Wiek: 21 Dołączył: 05 Lip 2007 Skąd: Pszów
|
Wysłany: 8 Lipiec 2007, 13:10
|
|
|
Ja na razie przeczytałem JiZ i powiem że książka mi sie podobała, a zwłaszcza motyw ze wskrzeszaniem rzeczy, telewizora itd. |
|
|
|
 |
Uboot
Moderator

Wiek: 26 Dołączył: 16 Maj 2005 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 5 Maj 2009, 17:03
|
|
|
Jak mogliśmy się dowiedzieć niedawno z tematu o planach wydawniczych na rok 2009, Rebis postanowił wznowić cykl o Johnnym Maxwellu. Ogólnie wiadomo było tylko tyle, że z trzech tomów zrobią jeden i że to cudo wyjdzie w maju.
Oto co znalazłem na katedrze:
| Cytat: | Trzy opowieści o Johnnym Maxwellu („Tylko ty możesz uratować ludzkość”, „Johnny i zmarli”, „Johnny i bomba”), dwunastolatku, któremu przytrafiają się sytuacje dla innych zupełnie nie do pomyślenia. Johnny to musi poradzić sobie z postaciami z gry komputerowej, które pragną się z niej wycofać, to znów pomóc zmarłym, którym władze chcą zabrać cmentarz…
Zabawne, pasjonujące historie pióra niezrównanego autora fantasy. |
Wydawnictwo: Rebis
Tytuł oryginału: The Johnny Maxwell Trilogy
Tłumaczenie: Jarosław Kotarski
Data wydania: 13 maja 2009
ISBN: 978-83-7510-410-3
Liczba stron: 632
Cena: 35,90 zł
źródło: http://katedra.nast.pl/ks...hnnym-Maxwellu/
Nie wiem na ile okładka i data 13 mają są prawdziwe. Wychodziłoby, że do premiery już tylko 8 dni, a na stronie Rebisu żadnej zapowiedzi jeszcze nie ma.
No i pan Jarosław Kotarski.
edit: Esensja potwierdza datę, okładkę i autora:
http://esensja.pl/ksiazka...&idobiektu=5462 |
| |
|
|
|
 |
QbaJak
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Jastrzębie/W-wa
|
Wysłany: 5 Maj 2009, 19:38
|
|
|
Tak czytam Twoje posty Ubootku jeden po drugim i mam wrażanie, że jakiś szbalon zastosowałeś .
A żeby nie offtopować, ciesze się, że zdecydowali się wydać z okładką do Johnnego i bomby, której nie mieliśmy w poprzednim wydaniu i gdyby nie ten tłumacz to nawet chwili bym sie nie zastanawiał tylko bym sobie kupił.
Poza tym krew mnie zalewa jak widzę cenę i przypomnę sobie ile dałem za swoje egzemplarze, zarówno Johnnych jak i Nomów - ale cóż, za chęć posiadania niekiedy trzeba słono płacić . |
_________________ Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods. |
|
|
|
 |
|
|