 |
Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info
|
|
Polska jest płaska |
| Autor |
Wiadomość |
wawrzyniec
VIP

Wiek: 39 Dołączył: 25 Lip 2005 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: 9 Grudzień 2007, 21:31
|
|
|
| Krejt napisał/a: | | ttp://wiadomosci.onet.pl/1562504,69,1,1,item.html | \
| Cytat: | | Przepraszamy, ale takiej strony tu nie ma. |
| settler napisał/a: | bylem wczoraj w centrum handlowym, a tam na swiatecznym stoisku takie cos... I od razu kupilem.
|
ileż ja już mam żółwi i słoni (zabawki oczywiście dla Tobiasza!!). IKEA rządzi!;-) |
_________________ |
|
|
|
 |
settler
Pirat Rabarbar

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 29 Grudzień 2007, 15:19
|
|
|
Umarlem ze smiechu, nie wiem nawet jak to skomentowac. Po prostu
| Wirtualnemedia.pl napisał/a: | "Mamę w łóżku zdybał, a że ładna taka, nie czekając dłużej, pokazał jej ptaka" - taki cytat z pokazanego w Boże Narodzenie najnowszego animowanego filmu o Shreku oburzył posłów.- To ma posmak skandalu - powiedział Tadeusz Cymański z sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny.
"Pada Shrek" to krótka, niespełna półgodzinna, świąteczna wersja przygód sympatycznego ogra, którą telewizja TVN wyemitowała dzień świąt Bożego Narodzenia. Filmy ze "shrekowej" serii, mimo że adresowane do dzieci, zawierają mnóstwo dowcipów i powiedzonek, zrozumiałych tylko dla dorosłych
I tak tłumaczenie jednego z cytatów zgorszyło posłów:
- To ma posmak skandalu. Niestety, nasze prawo w takim przypadku jest bezsilne, ale ktoś powinien za to ponieść odpowiedzialność - mówi dziennikowi.pl poseł Tadeusz Cymański z sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny.
W rozmowie z serwisem tvn24.pl poseł PiS był już ostrożniejszy. - Nie jestem samobójcą, nie przekreśliłem Shreka jako całości, ale uważam, że Wigilia jest takim dniem, w którym wydawcy powinni szczególnie zważać. Bo przekleństwo czy niestosowna, kontrowersyjna scena powinna być eliminowana - stwierdził poseł PiS.
- Nie wiem czy słowo skandal jest najlepsze, ale na pewno była to rzecz niestosowna, zła. To była bardziej niechlujstwo czy niefrasobliwość, nie podejrzewam sabotażu - dodał.
Poseł przyznał, że w Wigilię telewizji w ogóle nie ogląda, a słowa Shreka zacytował mu dziennikarz dziennika.pl. - Ale uważam, że to, co uchodzi w normalny dzień, w Wigilię nie powinno. To jest dzień wyjątkowy w ogóle, nawet dla niewierzących - zaznaczył parlamentarzysta.
- Odpowiedzialność ponoszą osoby przygotowujące dubbing, bowiem film ewidentnie miał oznaczenia jako film dla dzieci. Ale jakiś "specjalista" od dowcipu zrobił sobie taki żart, być może dla dorosłych. Ale przecież robił film dla dzieci - mówi inny poseł PiS Zbigniew Girzyński.
Karol Smoląg, rzecznik TVN, powiedział. - To jest manipulacja - przytoczony cytat jest wyrwany z kontekstu i niepełny. Niebezpieczne w tym wszystkim są tylko skojarzenia posłów, do których chciałbym zaapelować, aby nie przekładali własnych projekcji na zarzuty wobec stacji.
Film "Pada Shrek" oglądało w I dzień świąt Bożego Narodzenia w telewizji TVN 4,8 mln widzów (dane: AGB NMR). |
|
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
bele

Wiek: 24 Dołączył: 29 Gru 2007 Skąd: Ankh-Morpork
|
Wysłany: 29 Grudzień 2007, 16:04
|
|
|
Cały ten bożonarodzeniowy Shrek jest słaby, tak samo jak "Shrek Trzeci". Ten dowcip też do najlepszych nie należy (nie pamiętam jak było w oryginale, ale też chyba był jakiś podstekst) ale to i tak nie tłumaczy tego ciągłego oburzenia polityków To już przestaje być zabawne, a robi się przykre. |
_________________ may you live in interesting times. |
|
|
|
 |
arekrem

Wiek: 21 Dołączył: 10 Sie 2007 Skąd: Inąd Zdrój
|
Wysłany: 29 Grudzień 2007, 16:25
|
|
|
Już kilka dni wcześniej całą napaloną na Shreka rodzinę ostrzegałem żeby nie kupowali popcornu bo znając Pixar będzie to krótki metraż okolicznościowy. No i mnie nie posłuchali A w oryginale było zapewne, że pokazał jej koguta. |
_________________ "Wiele może się wydarzyć rzeczy niespodziewanych między ustami a brzegiem pucharu." |
|
|
|
 |
bele

Wiek: 24 Dołączył: 29 Gru 2007 Skąd: Ankh-Morpork
|
Wysłany: 29 Grudzień 2007, 16:38
|
|
|
Kurcze, nie powiem ci dokładnie co tam było, ale to też chyba miało jakąś dwuznaczność, że mogło chodzić o coś sprośnego. To, że krótki metraż okolicznościowy to akurat dobrze. Ale szkoda, że to metraż na poziomie "Shreka Trzeciego", który szczerze mówiąć był baaardzo słaby.
Można zrobić krótki metraż, który jest świetny. Jak np. "Pingwiny z madagaskaru: Misja świąteczna". |
_________________ may you live in interesting times. |
|
|
|
 |
yogurt_13

Wiek: 21 Dołączył: 01 Lis 2006 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 29 Grudzień 2007, 16:50
|
|
|
arekrem, to robił dreamworks, a nie pixar, który tak btw został wchłonięty przez Disneya
a mi się szrek podobał i rodzinka nie czuła się zgorszona |
_________________ "Mitologia to tylko bajki ludów, które wygrały, bo miały większe miecze." |
|
|
|
 |
Vanti
Moderator

Wiek: 28 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Konin/Warszawa
|
Wysłany: 29 Grudzień 2007, 18:45
|
|
|
| Wirtualnemedia.pl napisał/a: | | To jest manipulacja - przytoczony cytat jest wyrwany z kontekstu i niepełny. | I po tej wypowiedzi cała sprawa powinna się zamknąć. To raz. Dwa - krótkometrażówka została puszczona w pierwszy i drugi dzień Świąt, a nie w Wigilię (wiem, czepiam się ). Trzy - w Shreku zawsze były dowcipy skierowane do starszych widzów. |
_________________
And I know that we've still got time
But I do not think we're invincible
"Juggernauts" Enter Shikari |
|
|
|
 |
Anakolut

Wiek: 25 Dołączył: 18 Lut 2004 Skąd: Tczew/Olsztyn
|
Wysłany: 29 Grudzień 2007, 18:53
|
|
|
| Vanti napisał/a: | | w Shreku zawsze były dowcipy skierowane do starszych widzów. |
To akurat racja - na S3 bylem w kinie z moja luba - reszte sali stanowily dzieci w wieku 6~12 lat i ich rodzice. Wyszlo na to, ze 1/3 filmu nie obejrzalem bo przeszkadzal mi siedzacy obok dzieciak [lat okolo 7] ktory wiercil sie i szukal zajecia, bo zwyczajnie nudzil sie nie rozumiejajac zawartych tam dowcipow... a z wiekszosci zarci smielismy sie tylko my dwoje i rodzice wspomnianych dzieci
I nie sadze, zeby S3 byl slaby - jak dla mnie to byl lepszy nawet od dwojki - a najlepszy jak zwykle dubbing. Szczegolnie fajne jest to, ze ludzie przygotowujacy polska wersje potrafia wplesc w tekst zarty odnoszace sie do naszych - polskich - realiow [osiol krzyczacy, ze widzi "autostrady i stadiony" rozwalil mnie ] |
_________________ "Spotkamy się u studni i będziemy znów tacy młodzi... "
http://discworld.pl |
| |
|
|
|
 |
bele

Wiek: 24 Dołączył: 29 Gru 2007 Skąd: Ankh-Morpork
|
Wysłany: 29 Grudzień 2007, 19:00
|
|
|
| Polskiej wersji nie widziałem. Ale wątpię czy mi się spodoba. Ciebie bawią "autostrady i stadiony", ja mam już dość wplatania na siłę polskich realiów. Przestało mnie to bawić. |
_________________ may you live in interesting times. |
|
|
|
 |
Anakolut

Wiek: 25 Dołączył: 18 Lut 2004 Skąd: Tczew/Olsztyn
|
Wysłany: 29 Grudzień 2007, 19:05
|
|
|
Wolalbys zarty tlumaczone doslownie? W takim wypadku wiekszosc dowcipow bylaby dla polskiego widza niezrozumiala [pomijajac takie, ktorych w ogole nie da sie na polski przelozyc bo to tylko gra slow]
IMO ludzie dubbingujacy u nas Shreka odwalaja dobra robote - a co do samego filmu, to jak dla mnie wcale nie odstaje od poprzednich czesci - ale taka to juz nasza polska natura, ze trzeba marudzic na sequele |
_________________ "Spotkamy się u studni i będziemy znów tacy młodzi... "
http://discworld.pl |
|
|
|
 |
bele

Wiek: 24 Dołączył: 29 Gru 2007 Skąd: Ankh-Morpork
|
Wysłany: 29 Grudzień 2007, 19:15
|
|
|
Oj, dwójka mi sie bardzo podobała i na dwójkę nie narzekam. Śmiałem się na niej jak norka.
Ja rozumiem, że są niektóre żarty nieprzetłumaczalne i niezrozumiałe dla widzów spoza kraju produkcji, ale u nas z tym trochę przesadzają. Prosty przykład "Madagaskar".
Ktoś tam zadał pytanie "Where are we?" na co Melman odpowiedział "San Diego" - nie trzeba studiować, żeby wiedzieć, że to miejsce w USA
U nas przetłumaczyli to na "W Sopocie", więc wszyscy robią w tym momencie wielkie uahaha, bo jest polski śmieszny akcent. Nie ruszają mnie takie rzeczy.
Ale to już kwestia osobista, bo sporo moich znajomych dobrze sie bawi na polskich akcentach. Moja matula sie smieje z takich rzeczy. Ja poprostu wolę oryginalne żarty, dlatego rzadko oglądam polskie wersje językowe. |
_________________ may you live in interesting times. |
|
|
|
 |
Vanti
Moderator

Wiek: 28 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Konin/Warszawa
|
Wysłany: 31 Grudzień 2007, 08:11
|
|
|
| bele napisał/a: | Ktoś tam zadał pytanie "Where are we?" na co Melman odpowiedział "San Diego" - nie trzeba studiować, żeby wiedzieć, że to miejsce w USA
U nas przetłumaczyli to na "W Sopocie", więc wszyscy robią w tym momencie wielkie uahaha, bo jest polski śmieszny akcent. | Ale dzieciaki niekoniecznie będą wiedziały gdzie jest San Diego, a Sopot jest im jakby nie patrzeć bardziej znajome Jedno jest pewne - pan Wierzbięta, tłumacząc wszystkie części Shreka, odwala naprawdę niesamowitą robotę zmieniając amerykańskie żarty zrozumiałe tylko (podkreślam - TYLKO!) dla amerykańskiego widza na ich polskie odpowiedniki tak, by i u nas scena była śmieszne - tak jak zamierzali twórcy filmu.
| bele napisał/a: | | Ja poprostu wolę oryginalne żarty, dlatego rzadko oglądam polskie wersje językowe. | Ja również, dlatego też np. takiego "Family Guy'a" oglądam w wersji oryginalnej bez napisów czy (nie daj Boże) lektora. Ale takie animki jak "Shrek" ogląda się chociażby dla genialnego tłumaczenia |
_________________
And I know that we've still got time
But I do not think we're invincible
"Juggernauts" Enter Shikari |
| |
|
|
|
 |
bele

Wiek: 24 Dołączył: 29 Gru 2007 Skąd: Ankh-Morpork
|
Wysłany: 31 Grudzień 2007, 11:43
|
|
|
No, nie da się ukryć, że Wierzbięta wprowadził polski dubbing na nowy poziom. Teraz nie tylko on dodaje polskie akcenty. Robi to totalnie każdy.
O tak, "Family Guy" z lektorem to męka. Tak samo dla mnie "The Simpsons" i "Futurama". Takie seriale tracą na jakości. I ja tak samo czuje do innych kreskówek. |
_________________ may you live in interesting times. |
|
|
|
 |
Keyff
Moderator

Wiek: 31 Dołączył: 24 Mar 2004 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 3 Styczeń 2008, 11:24
|
|
|
Myślę, że shreka warto po prostu oglądać i w oryginale i po polsku, a jeśli ktoś zna jeszcze inne języki to pewnie i w innych językach. Swoista "lokalizacja" shreków była zamierzeniem autorów tego filmu.
a co do polityków pisu - spuśćmy litościwie zasłonę milczenia i starajmy im się wybaczyć. |
_________________
Tymon Sawicz
[*]http://arturpartyka.pl/blog
|
|
|
|
 |
arekrem

Wiek: 21 Dołączył: 10 Sie 2007 Skąd: Inąd Zdrój
|
Wysłany: 3 Styczeń 2008, 14:42
|
|
|
| Jak to gdzieś było: "Ojcze, wybacz mu, jest tylko robotem z przyszłości"... |
_________________ "Wiele może się wydarzyć rzeczy niespodziewanych między ustami a brzegiem pucharu." |
|
|
|
 |
Agata_G
Moderator

Wiek: 26 Dołączyła: 20 Paź 2005 Skąd: Kraków
|
|
|
|
 |
Lu-Tze
VIP

Wiek: 40 Dołączył: 31 Sty 2007 Skąd: Chotomów
|
Wysłany: 21 Luty 2008, 00:28
|
|
|
sam nie wiem gdzie to wkleić.
poszedłem dziś do Urzędu Gminy wymeldować rodzinę. sam, bo nam się niewygodnie przemieszczać z obojgiem małych. Pani w okienku z rozbrajającym uśmiechem powiedziała, że owszem, siebie mogę, ale żony nie, bo musi osobiście. ok... no to siebie i dzieci w takim razie... na co Pani, oburzona nieco, mówi, że nie, dzieci też musi żona, bo może ona by nie chciała, żebym ja z nimi gdzieś uciekł.
zdławiłem w sobie odpowiedź, bo była niecenzuralna. ale w sumie to powinienem chwilkę ochłonąć i zapytać Panią co by było, gdybym to ja nie chciał, żeby mi żona z dziećmi gdzieś uciekła?
niech ktoś mi jeszcze coś powie kiedyś o równouprawnieniu. nie będę dławił odpowiedzi.
edit uboot:Przeniosłem tutaj |
_________________ Too old to Rock'n'Roll,
too young to die
|
|
|
|
 |
Aida
Moderator
Wiek: 30 Dołączyła: 21 Cze 2004 Skąd: znikąd
|
Wysłany: 21 Luty 2008, 20:19
|
|
|
Współczujemy chamówek w okienkach.
Trzeba było zapytać.
Ja jak w US załatwiałam jeden formularz to babsztyl ganiał mnie cztery razy kserować na 2 stronę ulicy, plus do tego po piętrach, bo budynek przedwojenny. Trzy razy bowiem kazała mi dopisywać dodatkowe dane, zamiast od razu powiedzieć całość. Nawet jej się nie chciało wyjść zza "lady" (nie wspomnę, że szacowny kontuar miał 150cm i chłopak przede mną na wózku nie mógł sam załatwić papierka). Zrobiłam awanturę na co usłyszałam jedynie przepraszam od kierowniczki i w minutę wszystko zostało załatwione jednym przybiciem pieczątki. Przy okazji się dowiedziałam, że ksera nie ma, albowiem jedyne ksero ma dyrektor piętro wyżej i nie chce pożyczyć... Chciałam jechać do prasy, ale byłam zbyt zmęczona. Może zacząć chodzić z bronią...? Jak myślicie?
[ Komentarz dodany przez: Krejt: Czw Lut 21, 2008 8:38 pm ]
Jak zwykł mawiać klasyk polskiego hip-hopu: "Przywyczajenie tu tkwi w nas. Znam gościa, co do urzędu bierze pół litra. Szczerze mi przyznał - jak nic nie załatwi, przynajmniej jest co pić, bo na ch** się martwić." |
_________________ Sa o Roma babo, e bakren chinen, a me chorro, dural vesava.
Sa me amala oro kelena, oro kelena, dive kerena.
Ediwado babo, amenge bakro, sa o Roma babo, e bakren chinen.
Sa o Roma babo babo, sa o Roma o daje, sa o Roma babo babo, sa o Roma daje. |
|
|
|
 |
|
|
Theme modified by Vanti & Krejt. Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett. All trademarks are used with permission from Terry Pratchett. Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group |