|
Koniec Świata Dysku... |
| Autor |
Wiadomość |
settler
Pirat Rabarbar

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 23 Grudzień 2005, 21:46
|
|
|
Glupote napisalem z tym WP , nie wiem czemu, przeciez wiem o tych ksiazkach...
No, ale nie zmienia to faktu, ze nie chcialbym, zeby ktos inny pisal Świat Dysku. |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 24 Grudzień 2005, 01:17
|
|
|
Ja bym chciał, żeby Pratchett przyjął postawę pani Agathy Christie (o której się zbieram i zbieram do założenia tematu w czytelni i sie zebrać nie mogę). Już tłumaczę.
Otóż, autorka przewidziała, że kiedyś w końcu umrze (bystrzacha z niej ) i kilkanaście lat przed śmiercią napisała dwie książki - każadą z jej ulubionym i najczęściej wykorzystywanym detektywem: Kurtyna z Herculesem Poirot i Uśpione morderstwo z panną Jane Marple. Były to finalne sprawy prowadzone przez danego detektywa. Leżały sobie spkojnie w depozycie, i kiedy pani Christie zmarła, to wtedy zostaly opublikowane.
Kurtyna była świetna, w której bohaterowie zatoczyli koło, nie wspominając już o niesamowitej zagadce, Uśpionego morderstwa nie czytałem, ale słyszałem, że jest równie dobre.
Co myślicie o takim wybiegu, i co myślicie o takim wuybiegu w kontekście ŚD? |
|
|
|
 |
Słupek
VIP

Wiek: 21 Dołączył: 29 Kwi 2004
|
Wysłany: 24 Grudzień 2005, 01:29
|
|
|
Ja powiem, ze by się chyba nie sprawdził.
Chodzi o to, ze Świat Dysku się zmienia i to dynamiczniej od naszego świata. Mistrz nie potrafi przewidzieć chwili swojej śmierci, tak więc nie wie ile nowych pomysłów zdąży wprowadzić do serii przed zakończeniem. Jakimś półśrodkiem byłoby napisanie kończącej książki o całkiem innych bohaterach gdzieś tam w nieznanych jeszcze rejonach, może właśnie o końcu świata
Przeczuwam, że będzie tak iż po Terrym zostanie po prostu jakaś niedokończona książka. Kto wie? Może nie zostanie nigdy wydana, może wydadzą ją w stanie surowym, a może ktoś dopisze koniec, np. córka. |
_________________ “Smart people believe weird things because they are skilled at defending beliefs they arrived at for non-smart reasons.”
—Michael Shermer |
|
|
|
 |
settler
Pirat Rabarbar

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 24 Grudzień 2005, 08:44
|
|
|
Z jednej strony bardzo dobry pomysl na zakkonczenie. Ba! Najlepszy, jaki moglby zrobic PTerry.
Jednak jest kwestia ktora zauwazyl Słupek. Z drugiej strony tez, nie wiem czy bym chcial, zeby Dysk sie jakos skonczyl, zeby go tak obciac (jak nozem do pizzy). Chyba wole, ze poprostu w pewnym momencie sie urwalo i tyle. |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
VenaKruczowłosa
VIP

Dołączyła: 03 Lut 2005
|
Wysłany: 27 Grudzień 2005, 01:25
|
|
|
| Słupek napisał/a: | | Przeczuwam, że będzie tak iż po Terrym zostanie po prostu jakaś niedokończona książka. Kto wie? Może nie zostanie nigdy wydana, może wydadzą ją w stanie surowym, a może ktoś dopisze koniec, np. córka. |
O ile pamiętam, to TP kiedyś na jakimś spotkaniu powiedział, że jeżeli zostanie po nim jakikolwiek tekst bez słów The End na końcu, to żona ma to spalić. Nie będzie żadnego dopisywania, redagowania notatek, ani wydawania kwitów z pralni, jak w przypadku Tolkiena. |
|
|
|
 |
Gadzinisko
Aniołek Krejta

Wiek: 21 Dołączył: 18 Kwi 2005 Skąd: Podkowa Leśna
|
Wysłany: 27 Grudzień 2005, 14:04
|
|
|
PTerry powiedział też kiedyś, że ŚD skończy się kiedy stworzy już tyle postaci, że nie będzie nad nimi w stanie zapanować... |
_________________
Kto żyw, martwy, kto umiera,
Chodźcie tańczyć Makabrela.
If you don't think your life is worth more than someone else's, sign your donor card and kill yourself. |
|
|
|
 |
Aida
Gość
|
Wysłany: 9 Styczeń 2006, 17:00
|
|
|
To nie potrwa długo.
Osobiście najlepiej byłoby przyłączyć Świat Dysku do Ziemi. Do Polski np. W domu wariatów czuli by się jak w.. no... domu. A Vet zostałby premierem i przynajmniej nie występowałby PODWÓJNIE... :] |
|
|
|
 |
The_Stroy

Dołączył: 23 Gru 2006 Skąd: Ankh-Morpork
|
Wysłany: 29 Grudzień 2006, 00:23
|
|
|
Wiecie skąd Śmierć wie kiedy będie koniec Dysku??
Ma poprostu Czasomierz z wypisanymi literkami Terry Pratchett.
Kiedy to sie dokona Świat Dysku poprostu -Pyk!- Zniknie jak obraz w telewizorze.
Cociaz nie powiedziene - Dzieła trwają często wielokroć dłużej niż Autor.Tylko że Dysk tego dnia się ZMIENI!Będzie inny.Ktoś inny (Fanowie?Dzieci?) podejmie opowieść.Pratchett będzię żył swoimi książkami tak jak Imp "Buddy" y Celyn żył w "Muzyce Duszy" muzyką.No moze nie dokładnie tak ale coś koło tego... |
_________________
Uuk! - Powiedział bibliotekarz.
Uuk! - Odpowiedział nieprzytomnie kwestor
|
|
|
|
 |
Ave80

Wiek: 31 Dołączyła: 21 Maj 2007 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 15 Czerwiec 2008, 15:47
|
|
|
Hmm, wcale nie będzie końca ŚD. Po prostu A'Tuin popłynie dalej i nie będzie już nikogo kto będzie mógł zajrzeć co się na Dysku dzieje. Nie da się przejąć pałeczki od Mistrza, można próbować ale to będzie tylko naśladowanie
Wiecie, zgodnie z pewną (wyczytaną w jakimś opowiadaniu SF) teorią, to co pisze pisarz dzieje się rzeczywiście w jakimś alternatywnym świecie. Idąc za tą teorią, Terry widzi co się dzieje na Świecie Dysku, ale to wszystko dzieje się bez jego wpływu zwyczajnie to opisuje Co za tym idzie, teoretycznie nikt inny nie może tego widzieć (jakieś zmiany w mózgu czy coś ) więc inni będą tylko naśladowcami haha
A tak poważnie (jeśli się da), jeśli ŚD zostałby zgładzony, to jednak kilku fanów mogłoby chcieć popełnić rytualne sepuku z żalu I tak naprawdę wolałabym otwarte zakończenie |
_________________ Romansowanie je bardzo ważne. W zasadzie je to sposób, coby chłopocek mógł się zbliżyć do dziewcyny tak, coby łona go nie pobiła i nie wydropała łocu |
|
|
|
 |
Tomasz
Wiek: 27 Dołączył: 18 Sie 2007
|
Wysłany: 6 Sierpień 2008, 00:39
|
|
|
Jakoś nie widzę "przejęcia pałeczki"
Chociaż, jeśli musiałbym już kogoś wskazać to chyba padłoby na N.Gaimana |
|
|
|
 |
Suhayl
Dołączył: 09 Sie 2008
|
Wysłany: 9 Sierpień 2008, 17:10
|
|
|
Osobiście jestem przeciwko końowi dysku jako takiemu... Wolałbym urwanie. Na pewno powstałyby wtedy kontynuacje różnych osób, jednak nie tak dobre, to mimo wszystko zawsze coś. Albo Fan-Fiction, na blogach, forach... Ale spójrmy na to inaczerj. Jak dysk miałby zostać zniszczony? Cóż... Zastanówmy się. Jak ja bym to napisał? No cóż, może coś takiego:
"
- W KOŃCU CIĘ DORWAŁEM, CWANIAKU. - rzekł Śmierć, patrząc w twarz Leżącego na podłodze jego domu Rincewinda.
" Cholera... Jak ja się tu znalazłem...? A tak. Mort..."
Zaczeło się, kiedy Rincewind podczas jednej ze swoich wypraw spotkał byłego ucznia Śmierci - Morta. Oczywiście żaden z nich nie wiedział, kim jest tek drugi. Mag udał się do domu chłopaka, gdzie spotkał jego żonę i - aktualnie przebywającą na wakacje córkę.
- Jestem Rincewind, Mag. - przedstawił się, nie dostrzegając błysku w oku Sandry. Zamieniła kilka słów szeptem z matką, która odwróciła się i zwróciła do gościa.
- Chciałabym, żebyś poznał mojego ojca. Przybranego, niestety.
Po jakimś czasie byli już w tym miejscu, w fiolecie i czerni, gdzie krzątał się pomocnik Śmierci - Alfred.
- On Czeka. - mruknął i wskazał im drzwi po lewej stronie.
Weszli.
- RINCEWIND... CHODŹ ZE MNĄ. MUSZĘ CI COŚ POKAZAĆ. - odezwała się siedząla przy biurku, wstając i weszła do innego pokoju, pełniego klepsydr. Mag poszedł za nią nękany złymi przeczuciami, dostał w twarz... I leżał w tym miejscu.
- To nie sprawiedliwe!
- NIE MA SPRAWIEDLIWOŚCI. JESTEM TYLKO JA.
- Och...
"Wypowiedz nas..." - podpowiadały w jego głowie słowa zaklęcia.
rincewind uznał, że i tak niec gorszego nie może się stać. Po kolei wymawiał słowe, a klepsydry zaczynały się trząść. Kilka pękło. Następne. Popękały klepsydry bogów. Zostały trzy, w dziwny sposób stojące obok siebie. Napisy to były: Rincewind, Śmierć... A'Tuin.
- PRZESTAŃ.
Rincewind chciał, ale nie mógł. Śmierć ręką stłukł jego klepsydrę. Dżwięk dziwnie zgłośniał. Pękły też one... W miejscu, gdzie był żółw, wszystko zniknęło. Koniec.
Ostatnie słowa Śmierci przed wyparowaniem kompletnie do niego nie pasowały. Przez sekundę wyglądał, jak niski, zgrabiony człowiek z brodą, w czarnej szacie z kosą.
- Cholera. - zaklął i zniknął. Jak cały Świat Dysku.
Koniec."
Jak wam się podoba? |
|
|
|
 |
arekrem

Wiek: 21 Dołączył: 10 Sie 2007 Skąd: Inąd Zdrój
|
Wysłany: 9 Sierpień 2008, 18:23
|
|
|
| Eee... Niezbyt, chociażby ze względu na poprzekręcane fakty, imiona i generalną dziwność. |
_________________ "Wiele może się wydarzyć rzeczy niespodziewanych między ustami a brzegiem pucharu." |
|
|
|
 |
Gadzinisko
Aniołek Krejta

Wiek: 21 Dołączył: 18 Kwi 2005 Skąd: Podkowa Leśna
|
Wysłany: 9 Sierpień 2008, 18:24
|
|
|
| Ja mam pytanie - ile książek PTerego przeczytałeś dotąd? |
_________________
Kto żyw, martwy, kto umiera,
Chodźcie tańczyć Makabrela.
If you don't think your life is worth more than someone else's, sign your donor card and kill yourself. |
|
|
|
 |
arekrem

Wiek: 21 Dołączył: 10 Sie 2007 Skąd: Inąd Zdrój
|
Wysłany: 9 Sierpień 2008, 18:34
|
|
|
| A wiesz, że początkowo chciałem zadać to samo pytanie? |
_________________ "Wiele może się wydarzyć rzeczy niespodziewanych między ustami a brzegiem pucharu." |
|
|
|
 |
Suhayl
Dołączył: 09 Sie 2008
|
Wysłany: 9 Sierpień 2008, 18:41
|
|
|
| Może 10, mało, wiem. Ale chciałem ukazać iż "ludzkość" śmierci sama w sobie objawia się kiedy rozumie on jej istote. Żyć by umrzeć. Pisałem dłuuugi post, ale mi się przegadarka deletla. nie bede znowu pisal tyle xd |
|
|
|
 |
arekrem

Wiek: 21 Dołączył: 10 Sie 2007 Skąd: Inąd Zdrój
|
Wysłany: 9 Sierpień 2008, 18:47
|
|
|
| Eeee? Ja tam nie widziałem dogłębszych zagłębień filozoficznych... |
_________________ "Wiele może się wydarzyć rzeczy niespodziewanych między ustami a brzegiem pucharu." |
|
|
|
 |
wawrzyniec
VIP

Wiek: 39 Dołączył: 25 Lip 2005 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: 10 Sierpień 2008, 18:28
|
|
|
Suhayl> możesz podać swój wiek, tak w celu zaspokojenia mojej ciekawości....?
Moja uwaga jest taka (co do tekstu) - błędy stylistyczne i interpunkcyjne rażą. Pomysł nie jest ani rewelacyjny, ani zły. Styl pisania zupełnie nie oddaje stylu Wiadomo Kogo. Śmierć jest w ŚD rodzaju męskiego, to także wymaga poprawki w jednym miejscu (chyba, że miała to być "postać, która siedziała (....)"). Poza tym - o co chodzi z tym uderzaniem w twarz Rincewinda ("dostał w twarz... I leżał w tym miejscu. ")? Nie ujęła mnie Twoja próba, ale się nie zniechęcaj Może to dlatego, że nie lubię "xd" ? |
_________________ |
| |
|
|
|
 |
Apaczyk
VIP

Wiek: 37 Dołączył: 18 Sie 2006 Skąd: Gdynia/ Warszawa
|
Wysłany: 10 Sierpień 2008, 20:12
|
|
|
Waw, jak zwykle wcielenie dyplomacji i taktu. Ja się może nie będę wypowiadał, bo musiałbym używać głównie określeń, które nazwałbym nieco eufemistycznie nieparlamentarnymi. |
_________________ Moje Dziewczęta!
Moje Dziewczęta updated! |
|
|
|
 |
nanom

Wiek: 24 Dołączył: 28 Maj 2008 Skąd: warszawa... prawie
|
Wysłany: 10 Sierpień 2008, 21:32
|
|
|
| myślałem że wytrzymam. Ale się nie udało. Jakby to powiedzieć... primo nie tu gdzie trzeba, secundo fabuła przypomina chleb trzymany dwa tygodnie w ciepłym i wilgotnym miejscu, tercio polszczyzna w kilku miejscach kuleje, quarto też się dorzucę - ile masz lat? |
_________________ stalowe ostrze twojego miecza
tysiące głów kruszy i tnie
niewinna krew, tysiące ciał
twój okrzyk śmierci grzmi:
GIŃ PSIE !!!! |
|
|
|
 |
Apaczyk
VIP

Wiek: 37 Dołączył: 18 Sie 2006 Skąd: Gdynia/ Warszawa
|
Wysłany: 11 Sierpień 2008, 09:14
|
|
|
| nanom napisał/a: | | myślałem że wytrzymam. Ale się nie udało. Jakby to powiedzieć... primo nie tu gdzie trzeba, secundo fabuła przypomina chleb trzymany dwa tygodnie w ciepłym i wilgotnym miejscu, tercio polszczyzna w kilku miejscach kuleje, quarto też się dorzucę - ile masz lat? |
tertio i quatro, gwoli ścisłości. |
_________________ Moje Dziewczęta!
Moje Dziewczęta updated! |
|
|
|
 |
|
|