Ulice Ankh-Morpork Strona Główna Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info

/subscribe.phpRSS  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Jakby to było...
Autor Wiadomość
I.Inni 


Wiek: 20
Dołączył: 09 Wrz 2004
Wysłany: 23 Październik 2004, 09:46   Jakby to było...

... gdyby film o Świecie Dysku reżyserowali różni znani reżyserzy? Tu proszę umieszczać wizje (niekoniecznie na serio :) ), jakby taki film wyglądał.

Dariusz Gajewski (np. "ala Rm", "Warszawa"):

Rincewind zostaje wysłany do Imperium Agetajskiego z jakąś misją. Nie wiadomo, kto go wysłał i po co, bo film zaczyna się tuż po jego przybyciu do Imperium. Tam spotyka Cohena Barbarzyńcę, którego znał już wcześniej, ale nie wiadomo skąd, bo przez całą drogę (dokąd podróżują - nie wiadomo) panowie rozmawiają jedynie o bzdetach. Po przybyciu do jakiejś pieczary mag rozmawia z jakimiś osobnikami, o których nic nie wiadomo. Cała reszta filmu wygląda tak, że Rincewind robi jakieą rzeczy nie wiadomo po co, i rozmawia z ludźmi, o których też nie wiemy, kim są. Zakończenie (do wyboru):
a) Rincewind ginie zastrzelony z kuszy (niespodzianka - nie wiadomo dlaczego),
b)Rincewind ogląda w barze taniec flamenco.
_________________
Curses upon you, Thomas Construction! Humanity will remember you as another Judas, if we aren’t all destroyed!
  
 
 
I.Inni 


Wiek: 20
Dołączył: 09 Wrz 2004
Wysłany: 24 Październik 2004, 20:29   

Pomysł wziąłem stąd: http://esensja.pl/magazyn/2002/03/iso/12_05.html

Tam też szukajcie, jeśli nie macie natchnienia.
_________________
Curses upon you, Thomas Construction! Humanity will remember you as another Judas, if we aren’t all destroyed!
  
 
 
Aureus 

Wiek: 22
Dołączył: 24 Paź 2004
Skąd: Luboń
Wysłany: 25 Październik 2004, 06:20   

Ja ¶rednio to widzę, bo trzeba by było jako¶ ujawni my¶li bohaterów - które s± naj¶mie¶niejsze, a nie można ich w wileu dsytuacjach przedstawić textem.
 
 
 
SKRP 
Moderator


Wiek: 23
Dołączył: 16 Lut 2004
Skąd: Wrocław
Wysłany: 25 Październik 2004, 17:54   

Obawiam się, że akurat prawdziwe ekranizacje prozy Terrego nie jest celem tej dyskusji. Tutaj żartujemy sobie na temat ekranizacji, ktore mogli by stworzyć znani, zmanierowani reżyserzy
_________________

 
 
I.Inni 


Wiek: 20
Dołączył: 09 Wrz 2004
Wysłany: 26 Październik 2004, 20:19   

Kącik Porad Wujka I.Inniego:
1. Esme ma na nazwisko Weatherwax (to w nawiązaniu do porzedniego posta SZaqALa).
2. Sprawdzaj pisownię posta. Unikniesz kwiatków w rodzaju "najśmieśniejsze", "wileu" i "dsytuacjach".
3. W Holu Gildii Błaznów często robimy sobie tzw. jajca. Więc nie warto tu brać wszystkiego na serio.
_________________
Curses upon you, Thomas Construction! Humanity will remember you as another Judas, if we aren’t all destroyed!
  
 
 
Słupek 
VIP


Wiek: 21
Dołączył: 29 Kwi 2004
Wysłany: 26 Październik 2004, 20:44   

SZaqAL napisał/a:
Ja ¶rednio to widzę, bo trzeba by było jako¶ ujawni my¶li bohaterów - które s± naj¶mie¶niejsze, a nie można ich w wileu dsytuacjach przedstawić textem.

Zawsze można monologi wewnętrzne, jak w Stirlitzu :P (gwoli ¶cisło¶ci nie ogl±dałem).
A co do tematu, to pomy¶lcie, jakby to zrobili ludzie od Bondów. Marchewa (Pierce Brosnan) zeswoim Rusznicem PPK, agentk± obcego wywiadu Angu± (jaka¶ młoda ppiękno¶ć) i wynalazkami prosto z NU znowu ratuje ¶wiat przed Wielkim Złym (i tak w każdej czę¶ci) :D
_________________
“Smart people believe weird things because they are skilled at defending beliefs they arrived at for non-smart reasons.”
—Michael Shermer
 
 
 
Aureus 

Wiek: 22
Dołączył: 24 Paź 2004
Skąd: Luboń
Wysłany: 27 Październik 2004, 05:59   

Dziękuję Inny.
Trochę trudno by było znaleĽć aktora graj±cego Marchewę, jeszcze trudniej by było podać głos ¦mierci.

Według mnie wstęp do pierwszej czę¶ci filmu by wygl±dał tak, załóżmy że to Kolor Magii:

<widać tylko kawałek galaktyki, z szybko prędkosci± widać gwiazdy. doniosła muzyka, wchodzi męski lektor>
W odległym, trochę już zużytym układzie współrzędnych, na płaszczyĽnie astralnej, która nigdy nie była szczególnie płaska, skłębiona mgiełka gwiazd rozstępuje się z wolna... Spójrzcie...
<od lekkiego pochyłu, tak z 20 stopni, widać A'Tuina z każdemu-znan±-geografi±>
Wielki A’Tuin, żółw ¦wiata, zbliża się płyn±c powoli przez między gwiezdn± otchłań. Stoj± na nim cztery słonie, na których unosi się
<delikatna zmiana kamery, która teraz ukazuje dysk od góry>
Dysk!
Kraina cudów i magii, a tak naprawdę głównie magii. Kraina bohaterów barbarzyńskich, kraina, gdzie mieszkaj± trolle i krasnoludy, czarownice i czarodzieje...
<kamera sunie po dysku ze spor± prędko¶ci±, widać nawet, jak pod ni± przelatuje ¦mierć czy nawet bogowie, i nagle dolatuje do dziwnego dymu>
kraina bogów, która cieszy się ich łask±. Kraina... pożaru?
<szybkie przej¶cie do miejsca ognia, widać płon±ce Ankh Morpork, a także dwie postacie sun±ce ociężale po drodze>....



Sami domy¶lcie się, kim oni byli : D
 
 
 
I.Inni 


Wiek: 20
Dołączył: 09 Wrz 2004
Wysłany: 27 Październik 2004, 20:28   

INNI, nie Inny.

Ale. Jak. Widać. Nadal. Nie. Załapałeś. Dowcipu.

To nie ma być "Jakbyś se zekranizował jakąś książkę ze Świata Dysku". To jest, że zacytuję SKRPA:

SKRP napisał/a:
Tutaj żartujemy sobie na temat ekranizacji, ktore mogli by stworzyć znani, zmanierowani reżyserzy


Ot co.
_________________
Curses upon you, Thomas Construction! Humanity will remember you as another Judas, if we aren’t all destroyed!
  
 
 
Aureus 

Wiek: 22
Dołączył: 24 Paź 2004
Skąd: Luboń
Wysłany: 28 Październik 2004, 05:31   

{offtop}
Tak z ciekawo¶ci - jak mam to odmienić? Mam powiedzieć "dziękuję Inni", czy to się odmienia?
{end offtop}
 
 
 
I.Inni 


Wiek: 20
Dołączył: 09 Wrz 2004
Wysłany: 28 Październik 2004, 16:41   

"Dziekuję Inni" jest, jak myślę, dobrą formą.
_________________
Curses upon you, Thomas Construction! Humanity will remember you as another Judas, if we aren’t all destroyed!
  
 
 
Krasnola 
Kochanica Kora


Wiek: 23
Dołączyła: 18 Paź 2004
Skąd: Poznań (Zalasewo)
  Wysłany: 1 Luty 2005, 16:59   

George Lucas:
Poczatek filmu:
Wdok Galaktyki, z tyłu gdzie¶ tam szlaja się żółw ze swym płaskim ¶wiatem. Prze oczami widzów pojawia sie napis: "In a far far galaxy"
< tu pojawia sie motyw muzyczny z "Gwiezdnych Wojen">
Nastepnie przed oczami widzów przesuwa się tekst:
" Administracja miasta Ankh-Morpork w ostatnich atach odkryła, iż wszystkei pieni±dze pobierane z miejscowych gildii trafiłay do kieszeni złego i okrutnego Patrycjusza.
By przeciwstawić sie niecnym zakusom Tego - Który - Stoi - Po -Ciemnej- Stronie - Mocy wysłano wielkiego wojownika....
W tym momencie muzyka siada, a naszym oczom ukazuje się wielka pustynia... Z oddali zbliża się jaki¶ kształt. po chwili u¶wiadamimay sobie, że to bardzo niechlujn mag na bardzo rozw¶cieczonym Bagażu...

¦rodek filmu:
Rincewind do patrycjusza:
- Nigdy nie stanę po ciemnej stronie mocy!
Patrycjusz:
-Ale jednego nie wiesz rincewindzie...
<chwila walki, błyskaj± ¶wietlne miecze.
-Niby czego, Lordzie Vetinari?
- Jestem Twoim ojcem, magu.
-Nie!!! Giń!!!
Rincewind u¶mierca Patrycjusza.

Zakończenie:
Rincewind i piękna Angua l±duj± w swoich objęciach.

Najazd na dom ¦mierci... Na Alberta... na ¦mierć... Ten się u¶miech ai puszcz aoko do widzów.

I znowu gwiezdno-wojenny motyw muzyczny
:)
THE EHD
_________________
Nie daj się zwieść polskim producentom cyckonoszy! Sprawdż swój PRAWDZIWY rozmiar!
 
 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 2 Luty 2005, 14:03   

No to sobie pofolgowała¶ :shock:

Patrycjusz to typ spod ciemnej gwiazdy albo spod ciemnej mocy raczej.
I ojcec Rince'a :shock:

Rince z Angu± - to mogloby być ciekawe przez chwile, bardzo krótk± chwilę, dopóki by ich nie namierzył kpt. Marchewa.

Ale fantazję Krasnolo masz niesamowit± :wink:
 
 
     
Krasnola 
Kochanica Kora


Wiek: 23
Dołączyła: 18 Paź 2004
Skąd: Poznań (Zalasewo)
Wysłany: 3 Luty 2005, 21:11   

Hehe, dzięki ;)
To może teraz w reżyserii [b]faceta, który kręcił "My, dzieci z Dworca Zoo"....[/b]


¦mierć w postrzępionej szacie przemierza pustynię... Jedzie na brudnym, zszarzałym koniu, który ma udawać l¶ni±cego białego rumaka... Konisko prawie pada z wycieńczenia, jednakże widzom wmawia się, że zwierzę jest pełne energii i chęci do żyica. Oczy ¦mierci powinny l¶nić jakim¶ wewnętrznym blaskiem, lecz pod kapturem panuje nieprzenikniona ciemno¶ć...
Koń pada.


I wtedy zapada taka niezręczna cisza...
_________________
Nie daj się zwieść polskim producentom cyckonoszy! Sprawdż swój PRAWDZIWY rozmiar!
 
 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 3 Luty 2005, 22:14   

Krasnolo, te pomysły to trzeba by przelać w cu¶, najlepiej w fanfik jaki¶ czy cu¶, nie to żebym namawiał, a gdzie tam, tak ttlko.... :mrgreen:
 
 
     
Krasnola 
Kochanica Kora


Wiek: 23
Dołączyła: 18 Paź 2004
Skąd: Poznań (Zalasewo)
Wysłany: 3 Luty 2005, 22:26   

W fan fik dyskowy już przelałam, na forum już jest ;) A jak Cie moja twórczosc interesuje to zapraszam tu albo tu. pierwszy adres to opowiadania, drugi wiersze :)
Przepraszam, już więcej nie będę robić takich podstępnych reklam ;)
_________________
Nie daj się zwieść polskim producentom cyckonoszy! Sprawdż swój PRAWDZIWY rozmiar!
 
 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 3 Luty 2005, 22:46   

Nie przepraszaj , bo zatkało mnie że kto¶ to odżwierzył, i ze ma taki zapał :wink:
A co linków to ten od opowiadań nie wchodzi
 
 
     
Krasnola 
Kochanica Kora


Wiek: 23
Dołączyła: 18 Paź 2004
Skąd: Poznań (Zalasewo)
Wysłany: 3 Luty 2005, 22:50   

Powinien wchodzić....Mi wszystko działa. Może chwilowo serwer padł jak sprawdzałe¶, czasem tak bywa...

Wiesz, ja w sumie zainteresowałam sie tym forum dwa dni temu i dla mnei to nei od¶wierzanie... Ja po prostu na daty nie patrzę ;) i odpisuje na tematy, który mnie interesuj±....

Podsuńcie jakihs reżyserów... Spróbuje wymy¶lić co¶ Hitchcockowatego (Ľle napisałam, ale co tam...)- mam na to cał± noc :P

EDIT: Hitchckock (jak to się pisze?!) :

Pocz±tek:

Oczom widzów ukazuje się czarny ekran... Po chwili następuje konsternacja... Ta czern jest ruchoma!
Kamera pokazuje nam szerszy plan: t± czerni± s± stada kruków polatuj±ce nad polem bitwy.
Najazd na jednego z nich wydziobuj±cemu któremu¶ z poległym gałki oczne (czyli plastikowe kule ze sklepu ze ¶miesznymi gadżetami, widać metkę z cen± $5,99).
W pewnym momencie kruk odrywa się ( a metka przylepia się mu do skrzydła) od ciała , wzlatuje w niebo, by po chwili wyl±dować na raminiu postaci w czarnym płaszczu z zardzeiwał± (cięcia budżetowe) kos± na ramieniu).
- Widziała¶ szczura? - rzuca psuj±c nastrój stworzony przez posępno¶ć obrazów i ciche requiem (dobrze napisałam?) , które słychać jako tło muzyczne od samego rozpoczęcia projekcji.
Postać kręci głow±. W tym momencie z cienia wynurza się biały koń z niewielk± figurk± pomiędzy uszami.
-PIP? - pyta figurka.

¦rodek:
Posępna postać ze wzgórza zostaje pozbawiona peleyny przez atakuj±ce szczury ( nakręcane, każdemu z tyłu wystaje korbka), kobieca postć zwija się w konwulsjach, jej twarz jest czerwona od keczupu.

Zakończenie:
Ponownie pole bitwy. Widok na oko trpu, twarz, dziobi±ce j± ptaki... Kruk wydziobuje oko ("PROMOCJA $4, 99!"), nabija je na dziób i wz;atuje wysoko, wysoko... kamera pod±ża za nim, niebo zamienia się w nieprzeniknion± czerń, aż nagle wyłania sie napis "THE END" ociekaj±cy keczupem....

Jako¶ Geogre Lucas lepiej mi wyszedł.. .:|
_________________
Nie daj się zwieść polskim producentom cyckonoszy! Sprawdż swój PRAWDZIWY rozmiar!
 
 
     
I.Inni 


Wiek: 20
Dołączył: 09 Wrz 2004
Wysłany: 13 Listopad 2005, 20:48   

Odświeżam temat. Teraz jeszcze można pisać, jakby wyglądały książki ŚD, jakby je pisali znani pisarze.

Andrzej Pilipiuk

W Ankh-Morpork następuje rewolucja. Patrycjusz zostaje obalony. W mieście panuje teraz nowa forma rządów - ocjalizm. Jest to najstraszliwsza, najgorsza, najbardziej okrutna forma rządów, jaka może być. Młody, pochodzący z Uberwaldu (który Ankh-Morpork w międzyczasie podbił) szesnastolatek, Pawell, postanawia zniszczyć nową władzę z pomocą starego bimbrownika i egzorcysty, Jecoba Ogga... W czasie wolnym Pawell podpala Quirmską Szkołę Dla Młodych Kawalerów (z której go wyrzucili, ponieważ był inteligentniejszy od swoich nauczycieli - debili) i prowadzi czterdziestostronicowe rozmowy z Jecobem o tym, jak zaprowadzić porządek w Ankh - Morpork po obaleniu ocjalizmu.
_________________
Curses upon you, Thomas Construction! Humanity will remember you as another Judas, if we aren’t all destroyed!
 
     
Przyfil 


Dołączył: 28 Mar 2006
Wysłany: 1 Kwiecień 2006, 12:04   

Aha! To ja wróce do filmu: Peter Jacson (czy jak mu tam mówią), oraz jak by to napisał Tolkien:
- Rincewind jest potężnym magiem i bije wszystkich laską i mieczem
- Marchewa podróżuje po całym Discworldzie walcząc ze sługami Nieprzyjaciela
- Angua jest elfką
- Elfy są dobre! Itp.
- Bitwa o Ankh Morpork następuje (BHiAm)
- Sam Vimes zjeżdża na tarczy po murach Ankh Morpork i strzela do Klatchian łukiem (BHiAM)
- Gdy wszyscy tracą nadzieje w bitwie o Ankh morpork,Rincewind sie myje i wsiada na białego konia
- Ridicully zdradza wszystkich, przzywdziewa szatę o Wielu Kolorach i przyłacza się do Księcia Abrima(o niego mi chodzi?), ale tak naprawdę to chce dla siebie władze nad światem
- Reg Shoe zjawia sie z nieumarłymi, dzięki temu bitwa o A-M jest wygrana
- Marchewa jedzie pod bramy Al-Khali, coby odwrócić uwagę od...
- Gdy wojska Marchewy zaczynają przegrywać, Dwukwiat wrzuca jakiś Przepotężny-Klatchiański-Artefakt-Którego-Wszędzie-Szuka-Abrim do Strasznie-Odległej-Dziury-W-Samym-Środku-Klatchu
- Marchewa żeni się z Anguą
- Rincewind łamie laskę Ridicullemu i sam zostaje Nadrekorem
_________________
"Mówią, że owoc ten niby swiat nasz cały
Tak słodki. Ale ja powiadam, że jak serce
Tak czerwone z wierzchu, ale w środku bez trudu
Znajdujemy robaka, zgniliznę, zepsucie.
Jakby nie błyszczał owoc, jedno ugryzienie
Wskaże, że niejeden człowiek od wewnątrz gnije."
 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 1 Kwiecień 2006, 12:47   

Reżyseria Pasikowski:

-- Franc, w mordę jeża, odrąbali mi gałkę! Co ja teraz zrobię bez gałki?!
-- Będziesz czarował lewą ręką :mrgreen:
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Theme modified by Vanti & Krejt.
Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett.
All trademarks are used with permission from Terry Pratchett.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group