Ulice Ankh-Morpork Strona Główna Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info

/subscribe.phpRSS  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Jakby to było...
Autor Wiadomość
Sayoko 
VIP


Wiek: 20
Dołączyła: 16 Maj 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: 1 Kwiecień 2006, 19:42   

Konwencja koprodukcji brazylijsko-argentyńsko-boliwijsko-meksykańskiej.

Najpierw słyszymy piosenkę w wykonaniu latynoskiej gwiazdy, w której co drugie słowo to "amore". Potem Luz Angua (grana przez Natalię Oreiro) wznosi oczęta ku przystojnemu mężczyźnie i rzecze:
- Jose Marchefo... ja... muszę ci to wyznać... kocham cię! Twoje męskie stopy i atrakcyjne uszy... Ale nie mogę być z tobą, bo moja matka była rzodkiewką... twój szef nie zgodzi się na taki związek! *szloch*
Jose Marchefo bierze w objęcia Luz Anguę, która mimo łez wciąż wygląda bardzo atrakcyjnie.
- Mój ty zbuntowany aniele... nic nie stanie na drodze naszej miłości! Jeśli sir Samuelo się nie zgodzi, pójdziemy po błogosławieństwo do Arcykapłana!

***
U Arcykapłana obserwujemy wzruszającą scenę, kiedy to le Ridcully odkrywa w Marchefie swego zaginionego brata bliźniaka i z radością zgadza się udzielić mu ślubu. Jednak na kochanków czeka kolejna zasadzka Losu: oto srogi komendant miejscowej straży i boss Jose Marchefo, sir Samuelo postanawia zniszczyć ich związek, bowiem nie chce, by jego ludzie mieli wśród krewnych rzodkiewki. Wymyśla spisek, w który wciąga złodziejaszka Armanda Nobbso... Nobbso mówi Luz Angui, iż Marchefo jej wcale nie kocha.
Luz Angua, zrozpaczona, postanawia popełnić dramatyczne samobójstwo poprzez udławienie się dżemem, ale na szczęście Jose- Marchefo zdąża na czas ją uratować.

***
Ślub.
- ... jeśli jest jakiś powód, dla którego tych dwoje nie może połączyć się w miarę świętym węzłem małżeńskim, niech mówi teraz lub milczy na wieki.
Do świątyni wpada rzodkiewka.
- Mamo! –krzyczy zaskoczona Luz Angua.
- Kochanie, muszę wyznać ci prawdę... nie jestem twoją matką, tylko córką dziadka wujka ojca chrzestnego ciotki brata znajomego wnuka twojej babki... wybacz...

... a zza rogu rozlega się szloch wzruszonego do łez Antonio Vetinariego.


O! 333 posty na forum. W połowie tylko ZUA.
_________________
space may be the final frontier
but it's made in a Hollywood basement
  
 
 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 1 Kwiecień 2006, 22:34   

Sayoko napisał/a:
Jose Marchefo
Sayoko napisał/a:
sir Samuelo
Sayoko napisał/a:
Armanda Nobbso
Sayoko napisał/a:
Luz Angua
Sayoko napisał/a:
Antonio Vetinari

Te imiona są genialne. Po prostu debeściackie. Brawo Sayoko! =D>
 
 
     
Sayoko 
VIP


Wiek: 20
Dołączyła: 16 Maj 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: 2 Kwiecień 2006, 07:53   

Kormaciek napisał/a:
Brawo Sayoko!

Dzięki^^
Opłaca się posiadanie kablówki i kanału ROMANTICA. Zresztą, i TVN wystarcza :mrgreen:
_________________
space may be the final frontier
but it's made in a Hollywood basement
 
 
     
Nobby 


Dołączył: 05 Mar 2006
Skąd: Mroki
Wysłany: 2 Kwiecień 2006, 08:53   

H.P Lovecraft.
Rincenwind już zaraz po przeczytaniu ksiegi z 8 zaklęciami stwórcy staje się obłakanym magiem, który zgłebia sekrety Mitów Cthulhu i czeka aż Gwiazdy i Atuin będą w Porządku. Do Arham Morpork przybywa niczego nieświadomy turysta Dwukwiat, który tak naprawde miał pojechac gdzie indziej. W krótce zaczynaja go meczyc nocne koszmary i stanie sie pomocnikiem Ricewinda. W miescie wybucha jedno czy drugie szaleństwo :D
A Nobbemu Mi-Go za nic w świecie nie moga zrobic przeszczepienia Mózgu :lol:
A Zamiast Leshpu wyłania się Rhyleh :D
_________________
Wykluczony z gatunku ludzkiego za faule.
 
 
     
Krejt 
Administrator


Wiek: 29
Dołączył: 13 Lut 2004
Wysłany: 2 Kwiecień 2006, 08:55   

Przeczytaj pierwszy post i dowiedz się o co chodzi w tym temacie. :x
 
 
     
Nobby 


Dołączył: 05 Mar 2006
Skąd: Mroki
Wysłany: 2 Kwiecień 2006, 09:26   

Krejt napisał/a:
Przeczytaj pierwszy post i dowiedz się o co chodzi w tym temacie.

No widze - no i ? co w tym nie tak?
Moze przeczytaj któreś z opowiadań Lovecrafta ? O ile jeszcze nie czytałes ;)
_________________
Wykluczony z gatunku ludzkiego za faule.
 
 
     
settler 
Pirat Rabarbar


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2 Kwiecień 2006, 10:34   

Cytat:
Jakby to było...
... gdyby film o Świecie Dysku reżyserowali różni znani reżyserzy?


Pierwsze zdanie w temacie, nie musiales duzo czytac...
_________________
Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
 
 
     
I.Inni 


Wiek: 20
Dołączył: 09 Wrz 2004
Wysłany: 2 Kwiecień 2006, 10:40   

Ale w wersji znanych pisarzy też może być.
_________________
Curses upon you, Thomas Construction! Humanity will remember you as another Judas, if we aren’t all destroyed!
 
     
Godrick 

Dołączył: 28 Sty 2006
Skąd: Mroki
Wysłany: 2 Kwiecień 2006, 10:44   

Jose Marchefo mnie rozwalił :lol:
Więcej takich tekstów :!:
_________________
I've seen excitement, and I've seen boredom. And boredom was best.
 
 
     
Nobby 


Dołączył: 05 Mar 2006
Skąd: Mroki
Wysłany: 2 Kwiecień 2006, 14:54   

settler napisał/a:
Pierwsze zdanie w temacie, nie musiales duzo czytac...
I.Inni napisał/a:
Ale w wersji znanych pisarzy też może być.

No własnie - wczesniej ktos wymienił Andrzeja Pilipiuka - zdaje mi sie ze to jednak nie reżyser ani scenarzysta - mam nadzieje ze jeszcze nie - a to bylo by ciekawe ;P
_________________
Wykluczony z gatunku ludzkiego za faule.
 
 
     
Łukasz 
Aniołek Krejta


Wiek: 21
Dołączył: 21 Gru 2005
Skąd: Nie Warszawa
Wysłany: 3 Kwiecień 2006, 13:51   

Mel Gibson:
Główny bohater Brutha byłby grany przez też Gibsona. Na początku nieczuły, zaś potem stałby się bojownikiem za wolność naszą i waszą. Pod koniec zginąłby na złotym żółwiu krzycząc: FREEEEDOOOOOM! Jego śmierć pomściliby jego koledzy ew. Om.
_________________
:+1:
 
 
     
Narrator 

Dołączyła: 28 Mar 2006
Skąd: Z drugiej strony
Wysłany: 3 Kwiecień 2006, 21:05   

Jeśli można, to też zarzucę pisarzem. Marek Krajewski, facet od kryminałów osadzonych w realiach Wrocławia sprzed wojny:

Vimes ma problemy z Sybil - albo ją maltretuje fizycznie tudzież psychicznie albo kompletnie olewa. Nienawidzi życia, pracy i ogólnie wszystkiego. Marchewa jest szpiegiem ze Sto Lat. Wszystkie postacie to kryminaliści. Podczas rozwiązywania zagadki Vimes kilka razy jest szantażowany, wielokrotnie więcej szantażuje innych, ogólnie sprawia wrażenie jakby chciał, a nie mógł. Połowę książki stanowi jego monolog wewnętrzny. Drugą połowę - opis tego, co akurat je o Hargi.

A tak poza tym to bardzo książki Krajewskiego lubię...
_________________
...powiedział Narrator.
 
     
The_Stroy 


Dołączył: 23 Gru 2006
Skąd: Ankh-Morpork
Wysłany: 29 Grudzień 2006, 01:16   

Cokolwiek z Arnim.
Marchewa z rusznicem przerobionym na broń maszynową rozwala bandę która Ventinari wyciągnąl z Mroków a następnie rozwala oblakanych magów z NU kolaborujących z Patrycjuszem.Na koniec rozwala samego patrycjusza nie będąc nawet podrapanym tylko poto by objąc stanowisko GUBERNATORA...
_________________

Uuk! - Powiedział bibliotekarz.
Uuk! - Odpowiedział nieprzytomnie kwestor
 
     
Aida 
Moderator

Wiek: 30
Dołączyła: 21 Cze 2004
Skąd: znikąd
Wysłany: 29 Grudzień 2006, 15:47   

Ciekawa koncepcja.
The_Stroy napisał/a:
Na koniec rozwala samego patrycjusza
Krzycząc: co ty wiesz o rozwalaniu! To w wersji spolszczonej. Jeśli główną rolę gra Linda, to film w połowie okazuje się być zerwany. Widzowie budzą się szczęśliwi i wracają do domów. Wezwana przez obsługę policja odnajduje przy projektorze Terrego Pratchetta z nożyczkami, wycinającego pracowicie wszystkie słowa na k (tak, żeby zostawało tylko -ing).
_________________
Sa o Roma babo, e bakren chinen, a me chorro, dural vesava.
Sa me amala oro kelena, oro kelena, dive kerena.
Ediwado babo, amenge bakro, sa o Roma babo, e bakren chinen.
Sa o Roma babo babo, sa o Roma o daje, sa o Roma babo babo, sa o Roma daje.
 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 29 Grudzień 2006, 23:58   

Aida napisał/a:
wycinającego pracowicie wszystkie słowa na k (tak, żeby zostawało tylko -ing).

To chyba wycinającego wszystkie słowa na pier.., żeby zostało ony.

[ Komentarz dodany przez: Krejt: 30 Grudzień 2006, 11:11 ]
Ewentualnie wycinającego "pier***ony" i wklejającego "terefere".
 
 
     
wawrzyniec 
VIP


Wiek: 39
Dołączył: 25 Lip 2005
Skąd: Gliwice
Wysłany: 30 Grudzień 2006, 01:52   

w napisach dla niesłyszących....... (pl)
_________________
 
 
     
Ave80 


Wiek: 31
Dołączyła: 21 Maj 2007
Skąd: Lublin
Wysłany: 19 Październik 2007, 22:36   

A co powiecie na obsadzenie w roli reżysera Kevina Smitha?? :twisted: Twórcy m.in. Sprzedawców.
Rincewind wołałby: mnie tu w ogóle nie miało być!! To miał być mój wolny dzień !!
Za to Bibliotekarz grany byłby przez Cichego Boba 8-) też mało mówi, ale jak już coś powie to z sensem :mrgreen:
_________________
Romansowanie je bardzo ważne. W zasadzie je to sposób, coby chłopocek mógł się zbliżyć do dziewcyny tak, coby łona go nie pobiła i nie wydropała łocu
 
 
     
Szczery 


Wiek: 21
Dołączył: 15 Lut 2005
Skąd: z kopalni.
Wysłany: 24 Luty 2008, 16:22   

Walt Disney :D

Kolor Magii

Rincewind opuszcza NU, nie zna magii, nie ma przyjaciół, jest samotny i smutny. Poznaje jednak Dwukwiata, który optymistycznymi piosenkami z chórem miejskim, pokazuje Rincewindowi jak piękne jest życie wędrowca. Razem wyruszają w daleką podróż, aby odnaleźć Szczęście. W pewnym momencie jednak Radosny Las kończy się, ukazując Ponurą Okolicę, gdzie wpadają w tarapaty. Ratuje ich jednak Hrun, który odkrył że straszliwy demon liczby osiem to tak naprawdę domowy pieszczoch którego wystarczy pogłaskać i nakarmić. Demon podąża za trójką bohaterów i bohatersko ginąc ratuje ich w Smokbergu. Wszyscy opłakują jego śmierć. W dalszych wydarzeniach (podczas których główny bohater mężnieje i staje się odważniejszy) Rincewind odkrywa że nigdy nie nauczy się magii, ale nie potrzebuje tego, gdyż naprawdę szczęśliwy będzie mogąc wędrować ze swoim najlepszym przyjacielem Dwukwiatem.

Straż! Straż!

Młody Marchewa chcąc się wyrwać z nudnej Miedzianki i zobaczyć swiat, wyrusza w wędrówkę mając przy sobie miecz który ponoć był w jego rodzinie od pokoleń. W drodze do dużego miasta pomaga ugnębionym wieśniakom, zyskując ich wdzięczność. Ankh-Morpork do którego dochodzi, jest wielkim lecz ubogim miastem, którego mieszkańcom żyje się coraz gorzej ponieważ rządzi nim uzurpator Vetinari który ulegając niecnym podszeptom swojego podstępnego wezyra, zagrabia pieniądze mieszczan. Marchewa zaprzyjaźnia się z poniżanymi czesto strażnikami, zwłaszcza ze starym filozofem Vimesem, który obiera go na swego ucznia. W międzyczasie pojawia się smok, z którym Marchewa chce walczyć. Pomimo swojej nadludzkiej zręczności i siły o mało nie ginie, lecz wtedy z pomocą przychodzą ocaleni wcześniej wieśniacy. Dzięki ich pomocy smok zostaje pokonany w walce, ginie jednak Vimes. W ostatnich słowach wyjawia Marchewie że jest ten jest jego synem, a on sam niegdyś był królem Ankh-Morpork, lecz został wygnany przez Vetinariego, zdążywszy w porę oddać Marchewę na wychowanie pasterzom. Marchewa wypędza Złych z tronu, a gdy tylko na nim zasiada złe chmury rozpędzają się znad miasta, ulice stają się czystsze, ludzie zdrowsi. Marchewa otwiera skarbiec oddając zawartośc do dyspozycji ludu, twierdząc że jemu pieniądze nie są potrzebne, zwłaszcza że niedługo postanawia zostac strażnikiem jak jego ojciec.
_________________
"Tu właśnie odeszły smoki.
Leżą...
Nie sa martwe i nie są uśpione. Nie czekają, bo czekanie implikuje cel. Być może odpowiednim słowem jest...
...drzemią."
 
 
     
Phil 


Wiek: 20
Dołączył: 25 Gru 2007
Skąd: Poznań
Wysłany: 24 Luty 2008, 19:38   

A ja bym chętnie zobaczył scenę w filmie, kiedy to Rincewind umierając wypowiada OWO zaklęcie i wszelcy reżyserzy mają kupe roboty nad efektami specjalnymi ;)
Chyba że założymy, że to tylko zaklęcie na zagotowanie herbaty w mosiężnym czajniku.
_________________

 
 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 24 Luty 2008, 19:57   

Ridcully do Niani Ogg
Cytat:

- Co ty wiesz o czarowaniu. Ty stara dupa jesteś.


:mrgreen:
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Theme modified by Vanti & Krejt.
Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett.
All trademarks are used with permission from Terry Pratchett.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group