Ulice Ankh-Morpork Strona Główna Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info

/subscribe.phpRSS  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Zamknięty przez: Aida
11 Wrzesień 2006, 22:10
Dziedziczenie - nie moge sobie przypomniec
Autor Wiadomość
Sylvia
Gość
Wysłany: 11 Wrzesień 2006, 01:17   Dziedziczenie - nie moge sobie przypomniec

Gdzie byla mowa o czastce dziedziczenia? Nie moge sobie przypomniec i strasznie mnie to meczy :-(
 
     
Uboot 
Moderator


Wiek: 27
Dołączył: 16 Maj 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: 11 Wrzesień 2006, 08:27   

Nie mam pojęcia o co Ci chodzi Sylvio.
Może jakieś szczegóły?
 
     
QbaJak 
Moderator


Wiek: 27
Dołączył: 15 Lut 2004
Skąd: Jastrzębie/W-wa
Wysłany: 11 Wrzesień 2006, 08:34   

Nauka Świata Dysku zapewne, albo Czarodzicielstwo.
_________________
Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods.
 
 
     
Uboot 
Moderator


Wiek: 27
Dołączył: 16 Maj 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: 11 Wrzesień 2006, 10:01   

QbaJak napisał/a:
Nauka Świata Dysku zapewne, albo Czarodzicielstwo.


Szukałem w obu, szukałem w prawie wszystkich książkach ,i znalazłem tylko cząstki kurzu, prawdopodobieństw, magii itp, ale nic o cz. dziedziczenia.
 
     
Sayoko 
VIP


Wiek: 20
Dołączyła: 16 Maj 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: 11 Wrzesień 2006, 10:18   

W Czarodzicielstwie jest coś na pewno. Kiedy Rinso dowaiduje się, że Conena jest córką Cohena; któreś z nich ma problem z wymówieniem słowa "dziedziczność" - coś w stylu "dziedyczności" bodajże. Jest coś takiego, paznokieć dam sobie za to uciąć.
_________________
space may be the final frontier
but it's made in a Hollywood basement
 
 
     
QbaJak 
Moderator


Wiek: 27
Dołączył: 15 Lut 2004
Skąd: Jastrzębie/W-wa
Wysłany: 11 Wrzesień 2006, 10:27   

Uboot napisał/a:
Szukałem w obu, szukałem w prawie wszystkich książkach ,i znalazłem tylko cząstki kurzu, prawdopodobieństw, magii itp, ale nic o cz. dziedziczenia.


Spokojnie, spokojnie... rzuciłem 2 tytyłu, w których wegług mnie było jakieś prawdopodobieństwo wystąpienia tych cząstek, wcale nie mówiłem, że są tam na pewno.

A swoją drogą Uboocia szybko Ci poszło sprawdzenie tych 25 książek kartka po kartce :D
_________________
Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods.
 
 
     
Uboot 
Moderator


Wiek: 27
Dołączył: 16 Maj 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: 11 Wrzesień 2006, 10:45   

QbaJak napisał/a:
A swoją drogą Uboocia szybko Ci poszło sprawdzenie tych 25 książek kartka po kartce

Bom jest Uboot Szybkopalcy. Agata się ucieszy :mrafroamerykanin:

Sayoko napisał/a:
W Czarodzicielstwie jest coś na pewno. Kiedy Rinso dowaiduje się, że Conena jest córką Cohena; któreś z nich ma problem z wymówieniem słowa "dziedziczność" - coś w stylu "dziedyczności" bodajże. Jest coś takiego, paznokieć dam sobie za to uciąć.


Racja. Jest.
Oto cytat z CZARODZICIELSTWA str 66-68

Cytat:
- Czy pozwolisz zadać sobie pytanie? - odezwał się Rincewind, przestępując nad nieszczęśliwym przechodniem, zwiniętym w kłębek wokół swojego osobistego cierpienia.
- Słucham.
- Rozumiesz, nie chciałbym cię urazić.
- Słucham.
- Rzecz w tym, że trudno nie zauważyć...
-Tak?
- Dość dziwnie traktujesz obcych ludzi. - Rincewind uchyli się, ale nic groźnego nie nastąpiło.
- Co ty tam robisz na dole? - spytała zgryźliwie Conena.
- Przepraszam.
- Wiem, co sobie myślisz. Nic nie poradzę, mam to po ojcu.
- A kim on był? Cohenem Barbarzyńcą? - Rincewind uśmiechnął się, by pokazać, że to tylko żart. A przynajmniej desperacko wykrzywił wargi w półksiężyc.
- Nie ma w tym nic zabawnego, magu.
-Co?
- To przecież nie moja wina. Rincewind bezgłośnie poruszał ustami.
- Przepraszam — wykrztusił wreszcie. — Ale czy dobrze zrozumiałem? Cohen Barbarzyńca naprawdę jest twoim ojcem?
- Tak. — Dziewczyna spojrzała z ukosa. - Każdy przecież musi mieć ojca. Nawet ty, jak sądzę. Wyjrzała za róg.
- Nikogo. Możemy iść - rzuciła, a potem, kiedy szli już po mokrym bruku, podjęła: - Przypuszczam, że twój ojciec był magiem?
- Nie sądzę. Magom nie wolno zakładać rodzin. - Zawahał się. Znał Cohena, był nawet gościem na którymś z jego wesel, kiedy żenił się z dziewczyną w wieku Coneny. Cohen, można powiedzieć, każdą godzinę wypychał minutami. - Wielu ludzi chciałoby mieć coś po Cohenie. Wiesz, był najwspanialszym wojownikiem, najsprytniejszym złodziejem, umiał...
- Wielu mężczyzn, z pewnością - burknęła Conena. Przystanęła i oparła się o mur. -Jest takie długie słowo... Zdradziła mi je pewna czarownica. Nie mogę sobie przypomnieć... Wy, magowie, znacie się na długich słowach.
Rincewind poszukał w pamięci długich słów.
- Marmolada? — spróbował. Z irytacją potrząsnęła głową.
- Oznacza, że bierzesz coś od rodziców. Rincewind zmarszczył brwi. W kwestii rodziców nie był najlepiej zorientowany.
- Kleptomania? Recydywista? - zaryzykował.
- Zaczyna się na D.
- Dalekowzroczność?
- Dziedyczność - oznajmiła Conena. - Czarownica mi to wytłumaczyła. Moja matka była tancerką w świątyni jakiegoś obłąkanego boga, a ojciec ją uratował i... i przez jakiś czas byli razem. Mówią, że po niej mam twarz i figurę.
- Bardzo piękne - stwierdził Rincewind z beznadziejną galanterią.
Zarumieniła się.
- Może i tak... Ale po nim mam ścięgna, na których można by zacumować łódź, refleks węża na gorącej blasze, potworną chęć wykradania obiektów i to straszne uczucie, że kiedy tylko kogoś spotykam, powinnam trafić go nożem w oko z dziewięćdziesięciu stóp. I umiem - dodała z odcieniem dumy w glosie.
- Do licha...
- To zniechęca do mnie mężczyzn.
 
     
QbaJak 
Moderator


Wiek: 27
Dołączył: 15 Lut 2004
Skąd: Jastrzębie/W-wa
Wysłany: 11 Wrzesień 2006, 11:06   

No dobra, ale tu dalej nie ma słowa o cząstkach dziedziczności.
_________________
Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods.
 
 
     
Sylvia
Gość
Wysłany: 11 Wrzesień 2006, 20:27   

To bylo przy dziedziczeniu korony. Jak umiera krol to jego potomek automatycznie zostaje nastepnym krolem i to sa te najszybsze czastki (jak sie nazywaly?). Tak mi cos chodzi po glowie, ze to bylo w Morcie?
 
     
Beryl 


Dołączyła: 10 Wrz 2006
Wysłany: 11 Wrzesień 2006, 20:56   

Królony i ewentualnie królowony. A ich antycząstkami są republikony. I zdaje się faktycznie to było w Morcie.
 
     
Sylvia
Gość
Wysłany: 11 Wrzesień 2006, 21:08   

Brawo! Dzieki!
 
     
Aida 

Wiek: 31
Dołączyła: 21 Cze 2004
Skąd: znikąd
Wysłany: 11 Wrzesień 2006, 22:10   

Tym samym problem rozwiązany. Close. :lol:
_________________
Sa o Roma babo, e bakren chinen, a me chorro, dural vesava.
Sa me amala oro kelena, oro kelena, dive kerena.
Ediwado babo, amenge bakro, sa o Roma babo, e bakren chinen.
Sa o Roma babo babo, sa o Roma o daje, sa o Roma babo babo, sa o Roma daje.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Theme modified by Vanti & Krejt.
Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett.
All trademarks are used with permission from Terry Pratchett.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group