|
AlterEgo |
| Autor |
Wiadomość |
Blek_Rajder

Wiek: 23 Dołączył: 14 Lut 2005
|
Wysłany: 19 Luty 2005, 17:40
|
|
|
Zawsze mógłbym być, jak Marchewa w Straż! Straż!. Najpierw zaaresztowałbym, a póĽniej spytał, kto to jest.
A poza tym. Mógłbym j± przecież gonić, żeby pogadać, nie? |
_________________ - JAK WSADZAJĄ DO ŚRODKA TE KAWAŁKI CZEKOLADY? (...) PRZECIEŻ CZEKOLADA POWINNA ROZPUŚCIĆ SIĘ PRZY PIECZENIU...
- - - - - - - -
jupikajej
http://www.last.fm/user/blekrajder/ |
|
|
|
 |
Niania_Ogg [Usunięty]
|
Wysłany: 19 Luty 2005, 17:44
|
|
|
No wła¶nie, ja też uważam, że gonienie osoby, że z ni± następnie porozmawiać jest bardzo kreatywnym podej¶ciem do codzienno¶ci |
|
|
|
 |
Monkey

Wiek: 21 Dołączyła: 22 Lip 2004 Skąd: Kwidzyn/Toruń
|
Wysłany: 19 Luty 2005, 18:08
|
|
|
GOŃMY SIĘ WSZYSCY!
W BIEGU CZŁOWIEK JEST SZCZʦLIWSZY, WRACA DO TRADYCJI PRZODKÓW I JEST BEZPIECZNY W RĘKACH MATKI NAT... ARRGH!!!
PS: Uważajcie żeby nie spa¶ć z dachu... |
_________________ "Chociaż pożarli przedmioty służące do szerzenia mądrości, nie stali się przez to mądrzejsi." |
|
|
|
 |
Blek_Rajder

Wiek: 23 Dołączył: 14 Lut 2005
|
Wysłany: 20 Luty 2005, 08:29
|
|
|
| Mógłbym ją jeszcze gonić, żeby pożyczyć pieniądze. A poza tym wysportowany kapral Straży też by się pewnie przydał, bo zawsze lepiej mieć więcej tych szybkich/wysportowantych itd. Nawet, jk trzeba gonić kogoś tak, żeby go nie złapać. |
_________________ - JAK WSADZAJĄ DO ŚRODKA TE KAWAŁKI CZEKOLADY? (...) PRZECIEŻ CZEKOLADA POWINNA ROZPUŚCIĆ SIĘ PRZY PIECZENIU...
- - - - - - - -
jupikajej
http://www.last.fm/user/blekrajder/ |
|
|
|
 |
Krejt
Administrator

Wiek: 29 Dołączył: 13 Lut 2004
|
Wysłany: 20 Luty 2005, 09:25
|
|
|
Proszę was, podarujcie sobie posty w _takim_ stylu... |
|
|
|
 |
Sayoko
VIP

Wiek: 20 Dołączyła: 16 Maj 2005 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 17 Maj 2005, 08:57
|
|
|
| Ja bez wątpienia wybrałabym żywot skrytobójcy,ale...nie mam pewności,czy umiałabym kogoś zabić.Więc pozostaje czarownica-też na czarno. |
_________________ space may be the final frontier
but it's made in a Hollywood basement |
|
|
|
 |
SStefan
VIP

Wiek: 22 Dołączyła: 16 Maj 2005 Skąd: Druga Ćwiartka
|
Wysłany: 17 Maj 2005, 19:34
|
|
|
A który numerek jest dla hobbitów? Bo pomijając wszystkie dyskowe stworzenia, ja jestem razy hobbickiej. Urodziłam się na okrągłym Świecie jako niziołek i umrę jako niziołek...
Fajnie byłoby mi być niziołkiem w straży miejskiej, oczywiście nocnej... To by było to! Oł, jes...
a teraz... Jestem tylko niziołkiem ze zwykłego, Polskiego gimnazjum... I buty każą mi nosić, potwory jedne...
Straż fajniejsza... |
_________________ "Zacznijmy od tego, że za czasów Józefa chłopaki wyprowadzili się do Egiptu jak w PRL-u za chlebem. Przez długi czas Izraelici i Egipcjanie byli ziomalami. Ale potem przyszła niewola izraelska. (Wiecie, widocznie zły diabeł zaczął działać)." <--N ie ma to jak wykwalifikowana katecheza XD |
|
|
|
 |
Sayoko
VIP

Wiek: 20 Dołączyła: 16 Maj 2005 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 11 Czerwiec 2005, 13:35
|
|
|
| Nieeeee, ja od Straży się trzymam z daleka. Wiesz, to zbiorowisko największych psychopatów Dysku. Nie wyobrażam sobie, jakbym miała wytrzymać z funkcjonariuszem Wizytujem... |
_________________ space may be the final frontier
but it's made in a Hollywood basement |
|
|
|
 |
Miep

Wiek: 31 Dołączyła: 12 Kwi 2004 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 26 Lipiec 2005, 00:01
|
|
|
| ech czarownicą być... byłabym jak Niania... za młodu ciekawe i ozywione życie towarzyskie... na starość latałabym po cąłym dysku i wszędzie czuła jak u siebie, piłabym zagraniczne drinki ( dakiri) gadała po zagranicznemu i ogólnie prowadziła ozywione życie towarzyskie:-)) |
_________________ "Zadziwiłem się niezmiernie, że przemawia tak misternie,
Chociaż sensu w jego mowie nadaremnie szukać by..." |
|
|
|
 |
Lumarisea

Wiek: 24 Dołączyła: 10 Cze 2005 Skąd: Rzeszów
|
Wysłany: 26 Lipiec 2005, 09:40
|
|
|
A ja chciałabym być wampirzycą , ale taką zreformowaną i nowoczesną.
Mogłabym wtedy służyć w Nocnej Straży (jeśli komendant by się w końcu do wampirów przekonał). |
|
|
|
 |
Lady Luck

Dołączyła: 09 Lip 2005
|
Wysłany: 28 Lipiec 2005, 18:51
|
|
|
Ja chyba byłabym kimś a`la Angua No i do Straży na pewno bym się zaciągnęła
A jak nie... to na nauki do Niani Ogg :] |
_________________ Wystarczy zmieniać kraje i imiona, a jeśli ma się odpowiedni sposób bycia, świat jest otwartym mięczakiem. Na przykład wystarczyło przejechać ledwie sto mil, by stać się lady.. |
|
|
|
 |
Blade_Master
VIP

Wiek: 20 Dołączył: 23 Lut 2004 Skąd: Ostrowiec Św.
|
Wysłany: 29 Lipiec 2005, 12:21
|
|
|
| Lady Luck napisał/a: | | A jak nie... to na nauki do Niani Ogg :] |
Eee... Jakie nauki ?
Jak zaparzyć herbatkę, czy coś w innym stylu ? |
_________________ Du ju lana it banana?
 |
|
|
|
 |
Miep

Wiek: 31 Dołączyła: 12 Kwi 2004 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 29 Lipiec 2005, 12:26
|
|
|
Eee... Jakie nauki ?
jak to jakie? Jak zostać dobrą szwaczką wiesz, takie tam babskie sztuczki- nawlekanie igły, wykroje, marszczenia ściegi i inne |
_________________ "Zadziwiłem się niezmiernie, że przemawia tak misternie,
Chociaż sensu w jego mowie nadaremnie szukać by..." |
|
|
|
 |
Aida
Gość
|
Wysłany: 29 Lipiec 2005, 12:30
|
|
|
Sayoko: zgadzam się.
A tak przy okazji to najlepiej bym się bawiła gdzieś w Morporskiej dyplomacji. Dziennikarz? Skrytobójca? Ambasador? Sekretarka Patrycjusza? Choć jak znam siebie to wszystko na raz albo po kolei, bo ja jestem nienormalna i co pięć minut wywołuję zamieszanie. W końcu i tak wychodzi na moje ale przynajmniej jest wesoło...
(I można by się powyżywać na Downeyu ). |
|
|
|
 |
Uboot
Moderator

Wiek: 26 Dołączył: 16 Maj 2005 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 31 Lipiec 2005, 20:39
|
|
|
Ja bym mógl byc takim wlochatym pomaranczowym malpiszonem jak bibliotekarz.
Wszystkie ksiazki z Dysku bylyby pod moimi czterama wielgachnymi lapami.
Pozatym pracowalbym blisko magow, podniecalbym sie na widok banana (jakie to homoseksualne ) , mialbym sile 6 chlopa i opiekowal sie co bardziej wrednymi ksiegami (zawsze lubilem zwierzaki) .
Aha i jeszcze rzucalbym w podrzednych aktorow popcornem. |
|
|
|
 |
Lady Luck

Dołączyła: 09 Lip 2005
|
Wysłany: 12 Styczeń 2006, 14:17
|
|
|
| Blade_Master napisał/a: | | Eee... Jakie nauki ? |
No tego... znaczy... no..:roll: bo Niania jest obeznana w świecie i... ee... tego... ^^"
| Miep napisał/a: | | Jak zostać dobrą szwaczką wiesz, takie tam babskie sztuczki- nawlekanie igły, wykroje, marszczenia ściegi i inne |
Yyy... no, powiedzmy, że o to chodzi XD
| Numer Dwa napisał/a: | | Aha i jeszcze rzucalbym w podrzednych aktorow popcornem. |
To możesz robić i teraz |
_________________ Wystarczy zmieniać kraje i imiona, a jeśli ma się odpowiedni sposób bycia, świat jest otwartym mięczakiem. Na przykład wystarczyło przejechać ledwie sto mil, by stać się lady.. |
|
|
|
 |
Aida
Gość
|
Wysłany: 23 Styczeń 2006, 23:22
|
|
|
W kinie...?! |
|
|
|
 |
Uboot
Moderator

Wiek: 26 Dołączył: 16 Maj 2005 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 24 Styczeń 2006, 21:16
|
|
|
| Gość napisał/a: | | W kinie...?! |
W kinie, w Lublinie kochaj mnie !!! |
|
|
|
 |
Gadzinisko
Aniołek Krejta

Wiek: 21 Dołączył: 18 Kwi 2005 Skąd: Podkowa Leśna
|
Wysłany: 22 Luty 2006, 15:11
|
|
|
O nie wypowiedziałem się tutaj jeszcze!
Mag, ojciec następnego czrodziciela. Czyli twórca nowej roboty dla Rincewinda.
Jeśli nie to...
Pierwsza męska Wróżka Zębuszka
Jeśli nie to...
Jakieś bóstwo z 51 wyznawcami (P`Tang P`Tang rulez)
Jeśli nie to...
Strażnik w Straży, czyli kolejny wyrzutek społeczeństwa. |
_________________
Kto żyw, martwy, kto umiera,
Chodźcie tańczyć Makabrela.
If you don't think your life is worth more than someone else's, sign your donor card and kill yourself. |
|
|
|
 |
Narrator
Dołączyła: 28 Mar 2006 Skąd: Z drugiej strony
|
Wysłany: 1 Kwiecień 2006, 23:50
|
|
|
Straż - wyłapałabym swoją własną niszę, jak kapral Tyłeczek (np. ona zajmowała się badaniem chemicznym, jako jedyna...) i miałabym swoją własną specjalizację, dzięki której mogłabym odwalać swoją robotę bez ryzyka ganiania się po mieście ze wszystkimi mętami. To raz.
Dwa, czarownice. Dziewica, Matka albo Starucha? Matka chyba... Nie lubię popadać w skrajności. W tym wypadku zgrywałabym zawsze najmądrzejszą i traktowała z wyniosłością każdego wieśniaka, który patrzyłby na mnie z podziwem, ale gdy przyszłyby prawdziwe kłopoty, no to... do rany przyłóż Narratora
Wersja numer trzy: Wróżka Zębuszka. Stała praca, chociaż, co prawda, trochę nisko opłacalna. Za to miałabym nadprzyrodzone kontakty i wejściówkę do Katafalków. Czy jak się ten THRÓ MHROCZNY lokal nazywał... |
_________________ ...powiedział Narrator. |
|
|
|
 |
|
|