|
Życie na Dysku a Audytorzy |
| Autor |
Wiadomość |
QbaJak
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Jastrzębie/W-wa
|
Wysłany: 13 Kwiecień 2005, 16:52 Życie na Dysku a Audytorzy
|
|
|
jeszcze przed padem forum zadalem pytanie w wątku o Wiedźmikołaju dotyczące Audytorów i ich nastawienia do życia (w sensie ogólnym) jakie reprezentowali w Kosiarzu
po głębszym zastanowieniu chciałbym rozwinąć temat, gdyż wydaje mi się, że w nienawiści Audytorów do organizmów jest jakaś niekonsekwencja - choć nie tak bardzo oczywista
chodzi mi o to, że jak wszyscy wiemy, są oni negatywnie nastawieni do wszystkiego, co możemy określić mianem żyjący - jednocześnie są świadomi swojego istnienia oraz "nieistanienia" (celowo nie użyłem słowa umierania) - m.in. w sytuacjach gdy któryś z nich wykazuje cechy indywidualne w postaci zdań wypowiedzianych w pierwszej osobie liczby pojedynczej
w każdym badź razie chodzi mi o pewną kwestię - czy sama świadomość istanienia, nie tworzy już swego rodzaju życia?
jak definiowane jest życie zarówno w Świeci Dysku jak i Kuli, i co daje Audytorom możliwość istnienia? |
_________________ Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods. |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 14 Kwiecień 2005, 01:19
|
|
|
Ja mam wrażenie, że oni nie są przeciwni samemu isnieniu jako takiemu. Oni sprzyjają, kibicują istnieniu w czystej formie (bez rozwiniętych cech indywidualnych, bez przejawów osobowości), gdyż oni tacy są.
Dopóki ŚMIERĆ nie inteesował się człowieczeństwem, było dobrze. Ale gdy zaczął, okazało się że jest to nie porządane z punktu widzenia świata Audytora.
Co do świadomości, to można ją okreslić jako przejaw pewnej myśli. Myślę więc jestem. Nie myślę - to kim jestem, i czy wogóle jestem? Medyczny termin chwilowy bark świadomości nic nie mówi przecież o chwilowym zniknięciu - cały czas się jest (człowiekiem). Czyli brak Świadomości to brak istnienia. A Audytorzy istnieją więc są świadomi. Ale to nie determinuje czy są samoświadomi. A to co inego...
I teraz zachodzi pytanie czy świadomość istnienia = osobowości ?? |
|
|
|
 |
Aida
Gość
|
Wysłany: 14 Kwiecień 2005, 11:50
|
|
|
| Oni chyba nie mają nic przeciw istnieniu jako takiemu ale są przeciwni indywidualności. Indywidualność to zmienność i różnorodność a Audytorzy są za istnienie wszechświata jednorodnego, niezmiennego i czystego matematycznie. |
|
|
|
 |
QbaJak
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Jastrzębie/W-wa
|
Wysłany: 14 Kwiecień 2005, 15:58
|
|
|
wlasnie o to chodzi ze w Kosiarzu byli przeciwko indywidialności z tego co pamietam, natomiast w Wiedzmmikolaju jest jasno zaznaczone ze nienawidza Życia... pewnie to ich taka mala wewnatrzna ewolucja
mimo wszystko przeciez samo istatnienie jest indywidoalnoscia, nawet jesli nalezy sie do jakiejs wspolnoty, co w przypadku Audytorow podciagniete jest pod pewna granice (~my) - kazdy z Audytorów istanieje oddzielnie a wiec samo jego istenieje czyni z niego indywiduum
moze nie zaakcentowalem tego nalezycie w pierwszym poscie ale chodzi mi takze o to czy swiadomosci istanienia nie czyni ich rozwniez zyjacymi?
no i jak to sie ma do ich "zyciowego podejscia" sokoro sa zarowno przeciwko zyciu jak i indywidializmowi to czy nie powinni byc przeciwko samym sobie - to z kolei prowadzi do pyutania dlaczego wogole jeszcze istanieja |
_________________ Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods. |
|
|
|
 |
Gadzinisko
Moderator

Wiek: 22 Dołączył: 18 Kwi 2005 Skąd: Podkowa Leśna
|
Wysłany: 18 Kwiecień 2005, 21:07
|
|
|
| Moim zdaniem oni równie dobrze mogliby być jednym Audytorem. Pratchett stworzył ich kilku, aby było widać sprzeczność tego, że nienawidzą inwidydualności, a jednocześnie mają ku niej ciągoty |
_________________
Kto żyw, martwy, kto umiera,
Chodźcie tańczyć Makabrela. |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 18 Kwiecień 2005, 21:20
|
|
|
| mnie to się coś wydaje, że nasi kochani Audytorzy (nie wiem jak wy, ale ja lubię ich jako czarne [doslownie] charaktery) to też swoista parodia polityków |
|
|
|
 |
QbaJak
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Jastrzębie/W-wa
|
Wysłany: 18 Kwiecień 2005, 22:43
|
|
|
| w sumie to jeszcze jedna sprawa w Morcie sam Śmierć miał "zapędy audytorksie" mówiąc NIKT NIE UZYSKA WYBACZENIA ZA ŻYCIE - mozliwe ze Terry przekazał Audytorom bardziej obowiazkową część roli Śmierci - tworząc tym samym jego wewnetrzną walkę bardziej zewnętrzną - co by sie także zgadzało z wprowadzeniem Susan do cyklu która z każdą książką z podserii ma corazi wiecej do powiedzenia |
_________________ Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods. |
|
|
|
 |
Aureus
Wiek: 22 Dołączył: 24 Paź 2004 Skąd: Luboń
|
Wysłany: 20 Kwiecień 2005, 06:28
|
|
|
Śmierć w Kosiarzu mówił, iż "NIE MOŻNA MNIE UBŁAGAĆ. NIE MOŻNA MNIE ZMUSIĆ. UCZYNIĘ TO, CO UWAŻAM ZA SŁUSZNE". Dopiero wspomnienie o wielkim "Szefie" i jego samotności skłoniło go do zmienienia zdania i zachowania Śmieci Szczurów i Śmierci Pcheł przy życiu (czy to sprzeczność zdania?). To także pokazuje przejaw Audytoryzmu, jednak może on widząc Audytorów wybrał tą filozofię życiową która była według niego ciekawsza?
Bardzo lubiłem pomysł Audytorów jako shwarz-charakterów, jednak mam nadzieję, iż nie będzie "cudownego wskrzeszenia", to już będzie początek komerchy : / |
|
|
|
 |
Erpegis

Wiek: 27 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Miasto moje a w nim.
|
Wysłany: 20 Kwiecień 2005, 14:08
|
|
|
Cudownego wskrzeszenia? Oj są w Thief of Time, i to ładnie. Chyba najfajniej ukazani w cyklu.
Bardzo dobry spojler ich zachowań tam, jest w NŚD2. |
_________________ Najbardziej cyniczny i zblazowany użyszkodnik forum. |
|
|
|
 |
Aureus
Wiek: 22 Dołączył: 24 Paź 2004 Skąd: Luboń
|
Wysłany: 20 Kwiecień 2005, 17:04
|
|
|
| Niech zgadnę... mimo, że Śmierć pociachał ich z kosy okazało się, iż "PARU" uniknęło odejścia w inną przestrzeń? : / |
|
|
|
 |
Aida
Gość
|
Wysłany: 22 Kwiecień 2005, 21:31
|
|
|
Re Kormacie: idywiduum to niekoniecznie indywidualność...
Re Qbajak: jak zwykle myślisz logicznie, i chwała Bogu, że choć Ty... Zastanawiam się co by na to powiedział Pterry (pewnie coś w rodzaju "no cóż skoro była Noc Strzeżenia Wiedźm to musiał być Wiedźmikołaj" (metoda PWC), albo "what the hell" (metoda pisarska)). |
|
|
|
 |
Mattiah

Wiek: 21 Dołączył: 03 Lut 2006 Skąd: Al Khali
|
Wysłany: 3 Luty 2006, 20:06
|
|
|
| QbaJak napisał/a: | | po głębszym zastanowieniu chciałbym rozwinąć temat, gdyż wydaje mi się, że w nienawiści Audytorów do organizmów jest jakaś niekonsekwencja - choć nie tak bardzo oczywista |
Wydaje mi się, że nienawiść audytorów do istot żywych bierze się z zazdrości. Istoty żywe mogą stwierdzić że żyją, mogą stwierdzić że mają świadomość, mogą mówić o sobie (a przynajmniej te które to umieją i te które są inteligentne) i będę nadal istnieć. Natomiast wystarczy, żeby audytor powiedział "ja" a już przestaje istnieć.
| QbaJak napisał/a: | | w każdym badź razie chodzi mi o pewną kwestię - czy sama świadomość istanienia, nie tworzy już swego rodzaju życia? |
To samo pytanie możnaby odnieść do np. golemów. Golemy wiedzą że istnieją, wiedzą też że żyją, ale nie mają duszy, więc nie mogą żyć. Tak samo audytorzy - wiedzą że istnieją, ale nie mają duszy, więc żyć nie mogą. Oni sami pewnie nie są duszami w pełnym słowa tego znaczeniu. Oni poprostu istnieją. Tak jak atomy, które wprawiają w ruch. |
_________________ A mulato, an albino, a mosquito
My libido |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 3 Luty 2006, 20:26
|
|
|
Poczekajcie na Thief of Time, tam będzie dużo o golemach, które...no dobra, nie będę spojlerował |
|
|
|
 |
Elbaf

Wiek: 19 Dołączył: 02 Paź 2007 Skąd: Zbytków
|
Wysłany: 4 Październik 2007, 09:27
|
|
|
| moim zdaniem audytorzy składają się ze swego rodzaju anty materii. Zawsze też zastanawiało mnie ilu jest ich tak na prawdę, skoro pojawiają się trójkami. Według niektórych żródeł powinien to być jeden audytor, a pozostali powinni być jego kopiami, jednak ta teoria sprawdza się tylko dla "Kosiarza"i "Wiedźmikołaja". Audytorzy są stwarzani przez Azraela(chyba )Nie wiem jednak z jakiego powodu, skoro w "Kosiarzu"Staje on po stronie Śmierci(Tego dobrego oczywiście) |
|
|
|
 |
Vanti
Moderator

Wiek: 28 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 4 Październik 2007, 11:12
|
|
|
| W ZC wytłumaczone jest dlaczego pojawiają się trójkami. Zresztą, cała książka wypełniona jest objaśnieniami dotyczącymi tych istot. |
_________________
We stop, think, begin to revive
"Gandhi Mate, Gandhi" Enter Shikari |
|
|
|
 |
Elbaf

Wiek: 19 Dołączył: 02 Paź 2007 Skąd: Zbytków
|
Wysłany: 4 Październik 2007, 13:46
|
|
|
To czemu pojawiają się trójkami, to akurat pamiętam.Swoją drogą, gdy oglądałem film "Hogfather"bardzo mnie zdenerwowało to, że tam pojawiło się na Dysku czterech.
Co do samej natury audytorów, to o ile się nie mylę są oni pomocnikami Azraela, a skoro zarządzają wszechświatem , to włóaśnie wpadłem na pomysł, że może każdy atom ma swojego audytora? |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 4 Październik 2007, 14:35
|
|
|
| Nie, oni po prostu pilują reguł. Badają rzeczy, rozkładając je na atomy, ale każdy atom nie musi mieć swojego badacza, tak zrozumiałem to, czytając chociażby ostatnio ZC. |
|
|
|
 |
Keisy

Wiek: 22 Dołączyła: 18 Lis 2006 Skąd: Wawa
|
Wysłany: 28 Październik 2007, 10:49
|
|
|
Spojler! Spojler! ^^
Z tego co zrozumiałam z ZC, głównym powodem dla którego Audytorzy dążą do zniszczenia, czy może raczej "unieszkodliwienia" wszelkiego życia, jest nieznajomość samego życia jako takiego, w sensie naocznie, doświatczalnie. A w zawsze lepiej zniszczyć to czego nieznamy niż czekać, aż to coś doprowadzi do chaosu, nie? Jak dla mnie, taka typowo ludzka cecha.
Tym bardziej fascynująca jest to ich zainteresowanie, kiedy Unity zdaje im relacje z pierwszych chwil bycia człowiekiem. Istotą, która po podkreśleniu swojej indywidualności nie znika w chmurce dymu. Chyba w tej kwestii zgodzę się z Mattiah, mogli to organizmom zazdrościć |
_________________ I'm Keisy. The Fireball Master!
You must stop!
FIREBALL!!!
<bum>
Hm... Odkupie? |
|
|
|
 |
|
|