 |
Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info
|
|
Zaginione, zmienione zdania |
| Autor |
Wiadomość |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 14 Kwiecień 2005, 00:29 Zaginione, zmienione zdania
|
|
|
Buszując po necie natknąłem się na opinię (zszokowała mnie),
że podobno w Zbrojnych brakuje kilku zdań.
Dokładniej rzecz ujmując, PWC podobno nie przetłumaczył kilku zdań
Czy ktoś wie coś na ten temat, bo aż nie chce mi się wierzyć. |
| |
|
|
|
 |
Vanti
Moderator

Wiek: 28 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Konin/Warszawa
|
Wysłany: 15 Kwiecień 2005, 12:54
|
|
|
Z tym pytaniem to do Aidy - w koncu to ona miala wiele do powiedzenia na ten temat w moim wywiadzie... |
_________________
And I know that we've still got time
But I do not think we're invincible
"Juggernauts" Enter Shikari |
|
|
|
 |
Monkey

Wiek: 21 Dołączyła: 22 Lip 2004 Skąd: Kwidzyn/Toruń
|
Wysłany: 29 Kwiecień 2005, 18:15
|
|
|
Eee... przepraszam bardzo. Ostatnio natknęłam się na ciekawą sprawę.
Brakujące zdania.
Ale nie w Zbrojnych...
Czytając angielski Blask Fantastyczny zgrzytnęło mi nowe, nieznane zdanie, a Blask... znam prawie że na pamięć (polish oczywiście ).
Mianowicie:
Polska wersja, książkowa:
"Zapadła cisza, zakłócana jedynie brzęczeniem moskitów wokół uszu maga.
- Przepraszam... - odezwał się po chwili."
Sprawdziłam to dwukrotnie, ponieważ mam też Blask... na komputerze, wyglądało to tak samo.
A teraz angielska wersja:
"There was a long silence, exept for the buzzing of the mosquitoes around Rincewind's ears.
He was standing perfectly still. He handn't even move his eyes.
Eventually he said,'Exuse me'... "
Są to dwa krótkie zdania, nie aż tak ważne, jednak mi ich brakuję.
[ Dodano: Sro Maj 18, 2005 9:12 pm ]
Czy nikt inny tak nie ma
A może ja mam dwa wadliwe egzemplarze |
_________________ "Chociaż pożarli przedmioty służące do szerzenia mądrości, nie stali się przez to mądrzejsi." |
|
|
|
 |
QbaJak
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Jastrzębie/W-wa
|
Wysłany: 10 Lipiec 2005, 22:04
|
|
|
Ostatni Bohater - strona 53 (w obydwu wydaniach), rozmowa Złowrogiego Harry'ego ze Srebrną ordą
| oryginal napisał/a: | 'Yes, but he was a donkey, Harry,' Cohen pointed out.
'He had a very nasty bite on him, though. He'd take your finger off as soon as look at you.'
'Didn't I fight you when you were the Doomes Spider God?' said Caleb.
'Probably. Everyone else did. They were great days,' said Harry |
| PWC napisał/a: | - Tak, tylko że to był osioł, Harry - zauważył Cohen.
- Ale potrafił solidnie ugryźć. Można było stracić palec, jak człowiek nie uważał.
- Czy nie walczyłem z tobą, kiedy byłeś Zgubionym Pajęczym Bogiem?
- Prawdopodobnie. Wszyscy inni walczyli. To były piękne dni. - Harry westchnął. |
tak sie składa, że wytluszczonego fragmentu nie ma w polskiej wersji, przez co czytajac wydaje sie że Harry cały czas rozmawia z Dżingisem, kiedy w rzeczywistości do rozmowy włącze się jeszcze Caleb Rozpruwacz |
_________________ Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods. |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 11 Lipiec 2005, 07:47
|
|
|
Jak ty na to trafiłeś, Qba, to nie wiem. Chociaż mam swoje podejrzenia Pewnie niedopatrzenie, lub przeoczenie, jak na moje niewprawe oko. I nie wiem też, czy Zgubiony Pajęczy Bóg, czasem przed korektą i łąmaniem nie brzmiał Zgubny Pajęczy Bóg.
A co do zdań, wspomnianych przeze mnie w pierwszym poście, w Zbrojnych, to coś mi się kojarzy, że wspomniała o tym osoba pisząca recenzje do CD-Action, do MAG-a chyba. Tak tylko BTW... |
|
|
|
 |
QbaJak
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Jastrzębie/W-wa
|
Wysłany: 11 Lipiec 2005, 14:45
|
|
|
znowu Ostatni Bohater tym razem strona 72
na skutek niefortunnego przecinka, pomnozyli nam sie bogowie na Świecie Dysku
| oryginał napisał/a: | | They had names like Olk-Kalath the Soul Sucker, but, frankly, the overlap between demons and gods was a bit uncertain at the best of times. |
| PWC napisał/a: | | Miały takie imiona, jak na przykład Olk-Kalath, Wysysacz Dusz, ale szczerze mówiąc, rozgraniczenie między bogami a demonami nawet w najlepszych momentach wydawało się dość nieokreślone |
|
_________________ Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods. |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 11 Lipiec 2005, 21:39
|
|
|
No dobra, to wychodzi na to, że będę tym złym gliną , gdyż może tu chodziło o coś w stylu Gerard Magguson, Postrach Cymerii, Alchemik prawdy i największy mag we wszechświecie - takie wyliczenie cech i przydomków jednej osoby. Nie wiem jak takie rzeczy powinno się pisać, z przecinkami, czy bez, czy z myślnikami. Wiecie co mam na myśli?
Chociaż równie dobrze moze to być przeoczenie ten przecinek.
A najbardziej to mnie zastanawia technika wyłapywanie przez Ciebie "błędów" QbaJak.
|
|
|
|
 |
QbaJak
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Jastrzębie/W-wa
|
Wysłany: 11 Lipiec 2005, 22:41
|
|
|
Kor! popatrz na budowe zdania, liczba mnoga na poczatku sugeruje ze przecinek nie jest wymieniem kolejnych cech czy przydomków, a wyliczeniem konkretnych bóstw/demonów - jak dla mnie jest to ewidentny błąd, który równie dobrze mógł nie zostać popełniony przez PWCa, a osobe zajmujacą się końcową edycją tekstu, która nie znając oryginału zasugerowała się ową liczbą mnoga i po prostu wstawiła przecinek
Co do sposobu wyłapywania błędów, "to tak jak nie da się popłynąć jednym kajakiem w obie strony" tak nie da się podać jednego sposobu dla tych błędów
W przypadku Caleba był to zwykły przypadek - po prostu moja ręka kierowana przez Los, Panią, czy tez Ślepego Io bądź Oma otworzyła książki na podanej stronie i ktoś/coś odezwał się we wnątrzu mojej głowy mówiąc "MUSISZ PORÓWNAĆ TE STRONY" (choć mam nadzieje ze nie takimi właśnie literami) no to porównałem i wyłapałem błędy
Natomiast czytając o Wysysaczu Dusz, coś we mnie drgnęło bo jedyne bóstwo jakie pamietam mające do czynienia z duszami to Bel-Shamharoth, który jednak nosił miano Soul-Eater, względnie Soul-Render, a nie Soul-Sucker (jakkolwiek by to ostatnie nie brzmiało) |
_________________ Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods. |
|
|
|
 |
Krejt
Administrator

Wiek: 29 Dołączył: 13 Lut 2004
|
Wysłany: 11 Lipiec 2005, 22:58
|
|
|
| QbaJak napisał/a: | | Kor! popatrz na budowe zdania, liczba mnoga na poczatku sugeruje ze przecinek nie jest wymieniem kolejnych cech czy przydomków, a wyliczeniem konkretnych bóstw/demonów - jak dla mnie jest to ewidentny błąd, który równie dobrze mógł nie zostać popełniony przez PWCa, a osobe zajmujacą się końcową edycją tekstu, która nie znając oryginału zasugerowała się ową liczbą mnoga i po prostu wstawiła przecinek |
Ale zobacz na oryginalne zdanie - tam też jest l. mn.
I akurat w tym przypadku popierałbym Kormaćka w wersji "przydomkowej", bo, jak uczyła mnie sz.p. mgr Górska (pozdrawiam), moja polonistka, tak się właśnie robi. |
|
|
|
 |
QbaJak
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Jastrzębie/W-wa
|
Wysłany: 11 Lipiec 2005, 23:26
|
|
|
Tak tylko w oryginale zaraz po liczbie mnogiej zostaje wymieniona tylko jedna nazwa, natomiast w wersji poslkiej uzycie "wersji przydomkowej" czytelnikowi nie znającemu oryginalu sugeruje wymienienie kolejny bóstw - przynajmniej ja to tak na poczatku odczytałem i właśnie takie odczytanie jest dla mnie logiczne
dlatego jak dla mnie lepszym posunieciem byłoby uzycie innego separatora chociazby myślnika, ktory nie wprowadzałby w błąd czytelnika |
_________________ Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods. |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 12 Lipiec 2005, 09:55
|
|
|
Racja, jak jest tylko jeden przydomek mogłoby być Olk-Kalath - Wysysaca Dusz. Gorzej z myślinikami jest jak się pojawia kilka przydomków/cech np. Olk-Kalath - Wysysacz Dusz - Wichrzyciel Myśli - Piekieł Wszelakich Władca Największy. Wtedy to kijowo wygląda. Ja bym się skłaniał do mojej teorii, za którą przemawia chyba również fakt, zę w oryginale jest
| QbaJak napisał/a: | | Olk-Kalath the Soul Sucker |
a nie
| QbaJak napisał/a: | | Olk-Kalath, Soul Sucker |
Czyli jest dobrze w zasadzie, tylko albo korekta przoczyła, sugerując się liczbą mnogą i nie widząc oryginału, albo się postawił PWC przecinek. |
|
|
|
 |
Monkey

Wiek: 21 Dołączyła: 22 Lip 2004 Skąd: Kwidzyn/Toruń
|
Wysłany: 15 Lipiec 2005, 19:26
|
|
|
Ostatni Bohater.
Ang.
"Archchancellor Ridcully decided that the crew needed to be trained. Ponder Stibbons pointed out that they were going into the completely unexpected, and Ridcully ruled therefore that they should be given some unexpected training.
Rincewind, on the other hand, said that they were heading for certain death, which everyone managed eventually with no training whatsoever.
Later he said that Leonard’s device would do, though. After five minutes on it, certain death seemed like a release."
Pol.
"Nadrektor Ridcully zdecydował, że załoga powinna odbyć szkolenie. Myślak Stibbons zauważył, że wyruszają w dziedzinę zjawisk nieoczekiwanych, Ridcully zarządził więc, że otrzymają nieoczekiwane szkolenie.
Rincewind za to stwierdził, że wyruszają na pewną śmierć, co każdemu w końcu udaje się osiągnąć bez żadnego szkolenia.
Potem jednak uznał, że urządzenie Myślaka jest wystarczające. Po pięciu minutach spędzonych w nim pewną śmierć przyjąłby jako wyzwolenie."
Chyba nie wymaga komentarza. Zmiana, bezpodstawna zmiana.
********
Ang.
"“How are we doing. Mr Stibbons?” said the Archchancellor, strolling up at the head of his wizards. “How’s our enormous kite?”
“Everything’s going to plan..."
Pol.
" - Jak idzie, panie Stibbons? - zapytał Ridcully, zbliżając się na czele grupy magów.
- Wszystko zgodnie z planem,..."
Brak zdania.
*******
Ang.
"Lord Vetinari patted Ponder Stibbons on the shoulder.
“I quite understand,” he said. “The last thing a trained machinery person wants at a time like this is well-meant advice from ignorant people. I do apologise. And what is it that you intend to do?”
“Well I, er, I .. .”
“As the Kite and all our hopes plunge towards the ground. I mean,” Lord Vetinari went on.
“I, er, I, let’s see, we’ve tried ...”
Ponder stared at the omniscope, and at his notes. His mind had become a huge, white, sticky field of hot fluff.
“I imagine we have at least a minute left,” said Lord Vetinari. “No rush.”
“I, er, perhaps we, er ...”
The Patrician leaned down towards the omniscope. “Rincewind, pull Prince Haran’s Tiller,” he said."
Pol.
"Vetinari poklepał Myślaka po ramieniu.
- Doskonale rozumiem - zapewnił. - Ostatnie, czego życzy sobie człowiek wyszkolony w działaniu mechanizmów, to dobre rady ignorantów. Proszę o wybaczenie. A co takiego zamierza pan zrobić?
- No, ja... tego...
- Kiedy „Latawiec”, wraz z wszelkimi naszymi nadziejami, pędzi ku ziemi, chciałem powiedzieć - dodał Vetinari.
- Bo ja... no... sprawdziliśmy te...
Patrycjusz znów pochylił się nad omniskopem.
- Rincewindzie, pociągnij dźwignię oznaczoną „Rumpel księcia Harana” - polecił."
Brak kawałka.
********
Ang.
"Three busy hours later Lord Vetinari..."
Pol.
"Trzy pracowite dni później lord Vetinari..."
Straszliwy błąd.
********
Ang.
"“He says the last hero ought to return what the first hero stole.”
And, of course, everyone knew what the first hero stole.
The gods play games with the fate of men. Not complex ones, obviously, because gods lack patience."
Pol.
"Jedno zdanie przyciągnęło jego wzrok: „Powiedział, że ostatni bohater powinien zwrócić to, co pierwszy bohater wykradł”.
Bogowie toczą gry losami ludzi. Nieskomplikowane gry, naturalnie, gdyż bogom brakuje cierpliwości."
Brak zdania. |
_________________ "Chociaż pożarli przedmioty służące do szerzenia mądrości, nie stali się przez to mądrzejsi." |
|
|
|
 |
QbaJak
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Jastrzębie/W-wa
|
Wysłany: 15 Lipiec 2005, 21:54
|
|
|
heh niezla robota Monkey, przydalby sie jeszcze tylko strony
nie wiem czy przy innych ksiazkach jest tak jak z OB ale pominiete zdanie (przynajmniej te mniej znaczace) w przypadku Ostatniego Boahtera moga miec jedno wytlumaczenie - rozklad graficzny stron jest identyczny w jak w przypadku wersji angieslkiej, a wiec tlumaczenie tytulu musialo przypominac tlumaczenie pierwszych gier komputerowych gdzie po prostu nie mozna bylo wyjsc za ramki, a wrecz zmiesic sie w identycznej ilosci znakow. |
_________________ Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods. |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 16 Lipiec 2005, 09:53
|
|
|
QbaJak: mam nadzieje, że to co mówisz to jest wytłumaczenie tego faktu, bo inaczej, to nie wiem co sądzić o tym OB. Może w pośpiechu był przekładany, czy jak??? |
|
|
|
 |
Aida
Gość
|
Wysłany: 16 Lipiec 2005, 11:09
|
|
|
| Możliwe, że w pośpiechu. Ale pośpiech czy nie, przyznam, że po wypowiedzi Monkeya zjeżyły mi się włosy na głowie... |
|
|
|
 |
Monkey

Wiek: 21 Dołączyła: 22 Lip 2004 Skąd: Kwidzyn/Toruń
|
Wysłany: 16 Lipiec 2005, 12:06
|
|
|
Przyznaję, że to tylko przypadkowo znalezione fragmenty i może ich być więcej.
Kiedyś jak będzie czas to trzeba będzie przejrzeć Zbrojnych.
| Gość napisał/a: | | po wypowiedzi Monkeya zjeżyły mi się włosy na głowie... |
Brzmi to troszkę za bardzo na rodzaj męski. Jestem dziewczyną |
_________________ "Chociaż pożarli przedmioty służące do szerzenia mądrości, nie stali się przez to mądrzejsi." |
|
|
|
 |
settler
Pirat Rabarbar

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 16 Lipiec 2005, 12:29
|
|
|
mam nadzieje, ze takie jest wytlumacznienie
chociaz przy pierwszym punkcie (Leonard/Myslak) niezbyt to pasuje, nawet przy hours/dni wydaje sie naciagane
Monkey podaj strony - chociaz w polskim wydaniu |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
Monkey

Wiek: 21 Dołączyła: 22 Lip 2004 Skąd: Kwidzyn/Toruń
|
Wysłany: 16 Lipiec 2005, 12:43
|
|
|
Z angielskiej wersji wam stron nie podam, bo mam na kompie.
Polska:
- Leonard/Myślak: str. 87 [poprawione: 86] (przy obrazku Rince'a w tej maszynie)
Jest to znany szkic Leonarda, a tłumacz albo kto inny zmienił to na Pondera. Dziwne, ale prawdziwe.
- brakujące zdanie, które wypowiada Ridcully, str. 96
W Polskim zwyczajnie to wycięli.
- rozmowa Pondera z Vetinarim, str. 145
Tak jak z Ridcullym, została wycięta reakcja Pondera i jakieś tam dwa zdania.
- "Trzy pracowite dni później...", str. 13
To jest dla mnie sprawą najdziwniejszą...
- "Powiedział, że ostatni bohater powinien zwrócić to, co pierwszy bohater wykradł"
str. 16
[Tak Qba ma racje, 86, przepraszam za pomyłkę] |
_________________ "Chociaż pożarli przedmioty służące do szerzenia mądrości, nie stali się przez to mądrzejsi." |
| |
|
|
|
 |
QbaJak
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Jastrzębie/W-wa
|
Wysłany: 16 Lipiec 2005, 13:23
|
|
|
Na 87 wszystko sie zgadza, zmienione jest tylko w tekscie na 86 - ale chyba oto Ci chodzilo, reszta stron poprawna
co do numeracji angielskiej - jesli ktos ma wydanie poszerzone (to co polskie) to wszystko sie zgadza, jesli nie to radze skakac o parzyste strony do tylu - wtedy bez problemu znajdziecie... a najlepiej to i tak poruszac sie po rysunkach |
_________________ Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods. |
|
|
|
 |
Blade_Master
VIP

Wiek: 20 Dołączył: 23 Lut 2004 Skąd: Ostrowiec Św.
|
Wysłany: 16 Lipiec 2005, 17:04
|
|
|
Brak Zdania.
[Ang: Reaper Man - str. blisko 10]
| Cytat: | Click, click. Here’s a glass with the top bulb nearly empty.
Bone fingers rise and reach out. Select. And another. Select.
And more. Many, many more. Select, Select. |
[Pol: Kosiarz - str. 10]
| Cytat: | Klik, klik... Oto klepsydra, której górna część jest już prawie pusta...
Zdjęta z półki. I kolejna... Zdjęta. I więcej. O wiele więcej.Zdjęta, zdjęta. |
Przekręcone zdanie / Brak wyrazu.
[Ang. Reaper Man - str. (chyba 8 | pierwsza strona tekstu)]
| Cytat: | | It is danced innocently by raggedy-bearded young mathematicians to an inexpert accordion rendering of “Mrs Widgery’s Lodger” and ruthlessly by such as the Ninja Morris Men of New Ankh, who can do strange and terrible things with a simple handkerchief and a bell. |
[Pol. Kosiarz - str. 7]
| Cytat: | | Tańczony jest w sposób niewinny przez brodatych młodych matematyków, do wtóru amatorskiego akordeonowego wykonania Lokatora pani Widgery, albo bezlitośnie, przez Zespół Morris-Ninja z Nowego Ankh, który potrafi robić niezwykłe rzeczy ze zwykłą chustką i dzwoneczkiem. |
Jakieś dziwactwo:
[Ang. Reaper Man - str. któraśtam]
| Cytat: | ‘A genuine Going-Away party!’ he kept muttering.’Haven’t had one of them since old “Scratcher”
He Went Away, ‘ the capital letters fell into place easily, ‘back in, mm, the Year of the Intimidating, mm,
Porpoise. Thought everyone had forgotten about ‘em.’ |
[Pol. Kosiarz - str. 20]
| Cytat: | - Prawdziwe Przyjęcie Pożegnalne -mruczał do siebie. - Nie urządzaliśmy takich,
od kiedy odszedł stary "Drapacz" Dziętopór (-co to jest do licha Dziętopur)- wielkie
litery bez wysiłku wskakiwały na miejsca - To było w Roku Przerażającego, mmm, Morświnia. Myślałem, że wszyscy o nich zapomnieli. |
|
_________________ Du ju lana it banana?
 |
|
|
|
 |
|
|
Theme modified by Vanti & Krejt. Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett. All trademarks are used with permission from Terry Pratchett. Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group |