Ulice Ankh-Morpork Strona Główna Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info

/subscribe.phpRSS  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
ŚMIERĆ
Autor Wiadomość
Słupek 
VIP


Wiek: 21
Dołączył: 29 Kwi 2004
Wysłany: 3 Luty 2006, 21:52   

To moze zapytajmy go, czy czuje się Śmiercią? :P W sumie, Bill G. tak jak śmierć, przez swój Windows 95, 98 a przede wszystkim ME, powodował płacz i zgrzytanie zębów.

A tego micro mózgu nie widziałem, ale zagranie nieczyste. Bo sumienia to może Gates nie ma, ale mózg (głowę do interesów) na pewno.

Jak myślicie, co by się stało, jeśliby jednak kiedyś Śmierć szukając celu założył firmę, która stałaby się potentatem na jakimś nowym rynku? Wtedy byłoby ciekawie, a zbieg okolicznosci stałby się samospełniającym proroctwem :P
_________________
“Smart people believe weird things because they are skilled at defending beliefs they arrived at for non-smart reasons.”
—Michael Shermer
 
 
     
Mattiah 


Wiek: 21
Dołączył: 03 Lut 2006
Skąd: Al Khali
Wysłany: 3 Luty 2006, 23:45   

Słupek napisał/a:
Jak myślicie, co by się stało, jeśliby jednak kiedyś Śmierć szukając celu założył firmę, która stałaby się potentatem na jakimś nowym rynku? Wtedy byłoby ciekawie, a zbieg okolicznosci stałby się samospełniającym proroctwem

Wątpliwe - Śmierć ma już swój cel. Przeprowadzanie dusz na tamten świat. A świat materialny i próba zrozumienia go stało się chyba już jego hobbym. Nie wydaje mi się, żeby chciał się na stałe wiązać ze światem żywych. Gdyby tak było oddałby swoją posadę Mortowi, a sam włóczyłby się po Dysku. Ale, jak wszyscy wiemy, tak się nie stało, co utwierdza nas w wierze, że jedynym celem Śmierci jest przeprowadzanie dusz ze świata żywych do martwego, a ten drugi jest miejscem z którym się związał na zawsze.
_________________
A mulato, an albino, a mosquito
My libido
 
     
settler 
Pirat Rabarbar


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 3 Luty 2006, 23:49   

Słupek napisał/a:
Mnie Śmierć przypomina trochę Forresta Gumpa. Taki inteligentny koleś


Przepraszam, my mowimy o tym samym Forrescie Gumpie? Przeciez on mial iloeaz inteligencjo bodajrze 70, czyli byl kretynem (czy jak to sie naukowo nazywa - nigdy nie pamietam, ktory do jakiego iq).

Słupek napisał/a:
Bo sumienia to może Gates nie ma


Zastanow sie co ty piszesz? Koles daje na instytucja charytatywne tyle kasy, ze sobie nie wyobrzasz.
Koles doszedl do tego co ma ciezka praca i niecodziennymi zdolnosciami.

Wybaczcie offtop, ale czasem dziwne rzeczy tu wyczytuje.
_________________
Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
 
 
     
Słupek 
VIP


Wiek: 21
Dołączył: 29 Kwi 2004
Wysłany: 4 Luty 2006, 01:54   

settler napisał/a:
Przeciez on mial iloeaz inteligencjo bodajrze 70, czyli byl kretynem (czy jak to sie naukowo nazywa - nigdy nie pamietam, ktory do jakiego iq).


A słyszałeś waść o takim wynalazku jak inteligencja emocjonalna? Albo jakoś podobnie to się nazywa. Chodzi o pewną zdolność czucia, której nie zmierzysz dwiema lub trzeba cyferkami IQ.
Cytat:
Zastanow sie co ty piszesz? Koles daje na instytucja charytatywne tyle kasy, ze sobie nie wyobrzasz.

Zdaję sobie sprawę z sum jakie Gates i jego żona wydają m. in. na walkę z gruźlicą i jak najbardziej popieram. Nawet podziwiam pana B.G.
Wyraziłem się niejasno i to tylko mój błąd. Chodzi mi raczej o sumienie (w cudzysłowie) dla nabywców, które odnosi się np. do cen produktów Microsoftu, ktore są wręcz kosmiczne.
_________________
“Smart people believe weird things because they are skilled at defending beliefs they arrived at for non-smart reasons.”
—Michael Shermer
 
 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 4 Luty 2006, 02:22   

settler napisał/a:
Koles doszedl do tego co ma ciezka praca i niecodziennymi zdolnosciami.

I tym, że kiedyś, od niczego nieświadomego gościa kupił za śmieszną sumę DOSA, a sprzedał go ileśset razy drożej. Nawet się sądzili chyba.
 
 
     
Uboot 
Moderator


Wiek: 26
Dołączył: 16 Maj 2005
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 4 Luty 2006, 09:18   

settler napisał/a:
Zastanow sie co ty piszesz? Koles daje na instytucja charytatywne tyle kasy, ze sobie nie wyobrzasz.


Dokładnie to około 5 miliardów dolarów mając aktualnie ok 46 mld, czyli jednak duży procent tego co sam posiada.

Słupek napisał/a:
A słyszałeś waść o takim wynalazku jak inteligencja emocjonalna?


Niby jest, ale co to za twór to nie wiem. Moze to tylko taki wymysł, usprawiedliwianie dany ludziom którzy nie błyszczą wysoim iq.

ps. a Settler ma wysoki Ping, a się jakoś szczególnie niwywyższa. Lepiej, nawet się z niego śmiejemy :mrgreen:

A Brama to bardziej taki wymysl PWC. Mogł przecież przetłumaczyć na Portal, Furtka, Wrota......chociaż nie,...jednak Brama najlepiej pasuje :wink:
 
 
     
Łukasz 
Aniołek Krejta


Wiek: 21
Dołączył: 21 Gru 2005
Skąd: Nie Warszawa
Wysłany: 4 Luty 2006, 10:35   

Swoją drogą to pomysł z założeniem przedsiębiorstwa przez ŚMIERĆ jest ciekawy. Mógłby odejść ze starej pracy i założyć konkurencyjną firmę 'przeprowadzkową'. :mrgreen:
_________________
:+1:
 
 
     
settler 
Pirat Rabarbar


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 4 Luty 2006, 11:22   

Słupek, tylko, ze mi sie nie widzi, zeby Śmierc byl kretynem.
Co do inteligencji emecjonalnej, to jej tez nie stwierdzilem o Gumpa. To, ze chlopak jest dobry, wcale nie wynika z inteligencji. Czemu? Poniewaz on nie zastanawia nad tym co robi. Obiecal? To musi tak zrobic i tyle.
Wlasnie o to w tym filmie chodzi. Ukazanie czlowieka, ktory przypadkiem (i zdolnoscia szybkiego biegania), a takze czysta, nieskrepowana mysleniem dobrocia, dochodzi do sukcesu.
Podstawa tej intel;igencji emocjonalnej jest empatia, ktora Forrest posiada w ilosci "ujemnej".

Wracajac jednak do tematu, to emerytura Śmierci moglaby polegac wlasnie na jakiejs spokojnej, powtarzalnej pracy. Chocby przedsiebiorcy pogrzebowego na wsi ;) . Ale to juz pokazal Pratchett.
_________________
Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
 
 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 4 Luty 2006, 18:04   

Bill - rachunek, który wg Rincewinda jest ostateczną rzeczą jaka zostanie na końcu świata. W Eryku to było.

Brama - portal, furtka, ogólnie przejście do innego świata, wymiaru, zakończenie żywota.
 
 
     
Whisper 

Dołączyła: 27 Lut 2006
Wysłany: 28 Luty 2006, 07:27   

podobal mi sie tekst o tym dlaczego mowi wielkimi literami, "BO TAK JEST ZABAWNIEJ" :twisted:
 
     
Elaine 


Wiek: 23
Dołączyła: 15 Wrz 2006
Skąd: ziemie śląskie
Wysłany: 5 Listopad 2006, 14:30   

ŚMIERĆ, jestem na tak!
Zdecydowanie moja ulubiona postać z książek Terrego. Szalenie podoba mi się przedstawienie graficzne ŚMIERCI według pana Kidby'ego . Jeden z takich obrazków właśnie wisi tuż koło mnie na ścianie. Kiedy zasypiam widzę ŚMIERĆ, kiedy się budzę rano widzę ŚMIERĆ. :D Tak, to zwykle bardzo optymistycznie nastawia mnie do życia.

Czym sobie zasłużył pan ŚMIERĆ na bycie moim ulubionym?
Przede wszystkim swoją ludzkością. Jest bardziej ludzki niż większość ludzi. Jest szczery i naturalny. Nie odgrywa żadnych ról. Rozumuje życie przez pryzmat swojej niewiedzy o praktycznym aspekcie tego życia. Wysuwa niezwykle interesujące wnioski, wydawałoby się, że oczywiste, ale jednak nikt poza nim o nich nie myśli. Po za tym bardzo wdzięcznie sprawuje się w sprawach zawodowych. Chce być miły i delikatny dla swych klientów. Bardzo ładnie jest to przedstawione w Piramidach, kiedy to ŚMIERĆ opowiada, że chcąc zrobić przyjemność ludziom przebierał się za ich dokładne wyobrażenie ŚMIERCI. Może wpływ ma na to też, że pierwszą książką Pratchetta, która mnie zauroczyła był "Kosiarz" i to właśnie dzięki głównemu bohaterowi zakochałam się w tym autorze.

pozdrawiam, Elaine
 
     
Blek_Rajder 


Wiek: 23
Dołączył: 14 Lut 2005
Wysłany: 5 Listopad 2006, 14:34   

Faktycznie, ŚMIERĆ jest genialny, w "Wiedźmikołaju" też trzyma formę (szczególnie w tych dwóch wyróżnionych przeze mnie fragmentach - z dziewczynką z zapałkami i ze starcem), to jego "dosłowne" rozumienie, czy raczej nierozumienie ludzkości jest wielkim plusem.

Ale na stołku "1 st" w moich ulubionych postaciach z ŚD musi pmieścić się jeszcze kwestor ze swoim pudełeczkiem na Pigułki z Suszonej Żaby :D
_________________
- JAK WSADZAJĄ DO ŚRODKA TE KAWAŁKI CZEKOLADY? (...) PRZECIEŻ CZEKOLADA POWINNA ROZPUŚCIĆ SIĘ PRZY PIECZENIU...
- - - - - - - -
jupikajej

http://www.last.fm/user/blekrajder/
 
 
     
Ghosty 


Dołączyła: 02 Gru 2006
Skąd: z Burtonlandii
Wysłany: 2 Grudzień 2006, 17:29   

Wspaniały...eee...wspaniała istota. Wyjątkowo zbliżona charakterem do twardego dyrektora podstawówki, próbującego poznać zasady gry w Pokemon Tazo.

Jeżu, jakie mądre słowa z mej klawiatury wypłynęły.
Aż dziw bierze.
_________________

 
 
     
Marilla 


Dołączyła: 29 Lis 2006
Skąd: Z piekła rodem...
Wysłany: 7 Grudzień 2006, 16:55   

Tak, Smierć to postać nietuzinkowa. Jest ciekawski, jest inteligentny i trzeźwo myśli. Próbuje być człowiek,a przecież tak naprawdę ta litość, którą czasem odczuwa (vide Wiedźmikołaj) jest jak najbardziej ludzka...
Ja tam Smierć lubię, owszem...ale Jego wszyscy lubią. I tak wolę HEXa:P
Ciekawym aspektem jest Ysabel- jakim cudem Smierć Ją zaadoptował? Hm...znów litość?
Możliwe.
Jego rozmowy z Albertem albo z Susan są rozbrajające...
_________________
-Nag Mag Figle górą!
-Sam se idź górą, głąbie!
 
 
     
Agutii 


Wiek: 19
Dołączyła: 11 Maj 2006
Skąd: Skądś na pewno
Wysłany: 9 Grudzień 2006, 21:27   

Dla mie Śmierć jest myślicielem zagubionym wśród nowych zasad, które ciagle utrudniaja mu pracę (np. zas. nieoznaczalności). Co do jego zmian... :-k Są kolejnym urozmaiceniem zmuszającym do wysilenia mózgownicy :) Mimo wszystko Śmierć był, jest i będzie w czołówce moich ulubionych bohaterów. Nic i nikt tego nie zmieni. Bo przecież jak można nie lubić filozofa o kościstych kolanach?? :P

PS: Do dziś ubolewam nad zaniedbaniem postaci Śmierci w książce "Na glinianych nogach" :(
 
 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 10 Grudzień 2006, 16:06   

Szkoda, że Pratchett już tak rzadko wykorzystuję postać Śmiercia :|
 
 
     
Gadzinisko 
Aniołek Krejta


Wiek: 21
Dołączył: 18 Kwi 2005
Skąd: Podkowa Leśna
Wysłany: 11 Grudzień 2006, 10:21   

Kormaciek napisał/a:
Szkoda, że Pratchett już tak rzadko wykorzystuję postać Śmiercia


Ze "Sztuki" wiadomo, że to dlatego, by nie podporządkował sobie każdej fabuły.
_________________

Kto żyw, martwy, kto umiera,
Chodźcie tańczyć Makabrela.



If you don't think your life is worth more than someone else's, sign your donor card and kill yourself.
 
 
     
Aida 
Moderator

Wiek: 30
Dołączyła: 21 Cze 2004
Skąd: znikąd
Wysłany: 11 Grudzień 2006, 15:22   

Taak, wetknięcie w jedno miejsce Babci, Vetinariego i Śmiercia wypaliłoby gejzer w żółwiu...
_________________
Sa o Roma babo, e bakren chinen, a me chorro, dural vesava.
Sa me amala oro kelena, oro kelena, dive kerena.
Ediwado babo, amenge bakro, sa o Roma babo, e bakren chinen.
Sa o Roma babo babo, sa o Roma o daje, sa o Roma babo babo, sa o Roma daje.
 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 11 Grudzień 2006, 15:54   

Ja miałem na myśli częstsze pojawianie się Śmiercia przy eee... zgonach. Nie to, żeby bohaterami byli Vimes, Rinso i Babcia Esmeralda. Np. W CJ, albo w PE, nie pojawiał się przy kazdym zgonie, o ile mnie pamięć nie myli. A szkoda.
 
 
     
Agata_G 
Moderator


Wiek: 26
Dołączyła: 20 Paź 2005
Skąd: Kraków

Wysłany: 11 Grudzień 2006, 16:26   

No, ale jeśliby się pojawiał, to w końcu stałoby się nudne. Bo jego spotkania z "klientami" odbywają się właściwie wg. jednego schematu - dusza przyjmuje do wiadomości, że ciało nie żyje, krótko rozmawia ze Śmiercią, po czym (nie zawsze, ale jak dla mnie odrobinę za często) pyta się: co dalej? Czytelnik nie zna odpowiedzi, dusza ją poznaje, po czym zostaje zabrana przez Śmierć. Na szczęście taki schemat nie powtarza się za często, bo w końcu ile można wymyślić wariantów tego samego?

Dla mnie najciekawsze są te króciutkie "wejścia" Śmierci - np. kiedy zostaje przywołany przez magów (Ashk - Ente <swoją drogą ta nazwa zawsze kojarzyła mi się ze "spopieloną kaczką" - takie małe naleciałości angielsko - niemieckie - nie zwracajcie uwagi :mrgreen: ) albo tańczy w korowodzie na zabawie (co prawda i to powoli staje się nudne, bo kto go tyklo rozpozna, natychmiast się go boi - na szczęście w tym wypadku brak wyobraźni Ridcully'ego - a co za tym idzie, jego "nieulękłość w obliczu Śmierci" :wink: są odświeżające).

Gadio napisał/a:
Ze "Sztuki" wiadomo, że to dlatego, by nie podporządkował sobie każdej fabuły.


A nawet jeśli cała fabuła jest podporządkowana jemu (vide: "Kosiarz"), to Śmierć już nie jest Śmiercią - z każdym kolejnym rozdziałem staje się coraz bardziej człowiekiem.
_________________

 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Theme modified by Vanti & Krejt.
Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett.
All trademarks are used with permission from Terry Pratchett.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje anime