 |
Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info
|
|
ŚD a HP |
| Autor |
Wiadomość |
Aida
Gość
|
Wysłany: 28 Luty 2005, 15:02 ŚD a HP
|
|
|
| Interesujące byłoby porównanie obydwu serii. Łączy je w sumie tylko to, że zostały napisanen w Wielkiej Brytanii, ale może nie tylko? A jeśli tak, to kto od kogo "zrzynał", albo i nie? |
|
|
|
 |
Szczery

Wiek: 21 Dołączył: 15 Lut 2005 Skąd: z kopalni.
|
Wysłany: 28 Luty 2005, 19:07
|
|
|
Rowling zdaje się że zżynała od wielu autorow, m. in. Tolkiena, ale z Pratchettem nawiazań nie widze żadnych. Takie na przykład mugole- magowie ukrywają przed nimi fakt kim są, są skazani na wieczne ukrycie. Pratchett ma inne podejście. Jakby kwestia Mugoli a magii była w Ankh-Morpork, Mugole długoby tam nie posiedzieli. Gildia Skrytobójców by otrzymała zlecenie na największą inhumację w historii.:)
Podsumowywując tą moją bezskładną paplaninę starego człowieka- nie widze nic co by łączyło te książki. |
_________________ "Tu właśnie odeszły smoki.
Leżą...
Nie sa martwe i nie są uśpione. Nie czekają, bo czekanie implikuje cel. Być może odpowiednim słowem jest...
...drzemią." |
|
|
|
 |
Blade_Master
VIP

Wiek: 20 Dołączył: 23 Lut 2004 Skąd: Ostrowiec Św.
|
Wysłany: 28 Luty 2005, 21:13
|
|
|
Hp ma tyle do ŚD co "polskie g***o w polu i fiołki w Neapolu".
1.To co "wydaje się" je łączyć to magia. Tyle, że tu przedstawiona inaczej i tu przedstawiona inaczej.
2.Obydwie książki posiadają magów. Tyle, że w ŚD jest mag, a w Hp, dobitny czarodziej.
---
Kto z kogo zżynał ? Moim zdaniem : Nikt z nikogo...
Myślę, że Pani Jotka Rowling wogole nie czytała DW*. A Terry hP*
---
* - dobra, jak przeczytała 2 z serii to dobrze będzie.
*2 - no może kilka części, ale nic o tym nie wiem
- kończe dodam tu więcej potem bo muszę iść ... |
_________________ Du ju lana it banana?
 |
|
|
|
 |
efzetiks
VIP

Wiek: 28 Dołączył: 12 Kwi 2004 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: 28 Luty 2005, 22:37
|
|
|
hmmm... nie ma co porownywac.. inny segment, inny rodzaj, inny typ itp.
juz do pisalem w innym watku ale powtorze: wqrza mnie mieszanie z blotem HP przez ludzi ktorzy tego nie czytali (niestety tak tez robilem) a opieraja swoja wiedze tylko na jakis artykulach czy filmach. HP jest mila ksiazka w sam raz do poduszki, powiem nawet ze ciekawa i bardzo szybko wciagajaca. Jezyk jest prosty (szczegolnie 1 tom) ale wynika to glownie z grupy docelowej. Co sadze o tej calej otoczce? Ze jest ok. Moze dzieki temu ludzie zaczeli czytac w ogole. Komercha? A co nie jest teraz komercha.. jezeli bysmy wzieli pod uwage to jak Terry bardzo dba o wszelkie copyrights to tez jest komercha ba! kalendarze i terminarze nawet wydaje! komercjusz
ps. a Pokemony to juz zupelnie co innego ... |
|
|
|
 |
Aida
Gość
|
Wysłany: 28 Luty 2005, 22:54
|
|
|
Niom, zgadzam się z Tobą FZX komercha rulz. :} HP to b. dobra książka dla młodzieży, osobiście lubię. Zastanawia mnie właśnie 1 rzecz: że i tu i tu mamy uniwersytet magiczny, a więc magię kojarzy się z dziedziną nauk. Podczas gdy Pterry nawiązuje do różokrzyżowców i "przejeżdża się" na świecie naukowym, Rowling pisze o szkole, bo dzieci (a więc czytelnicy) chodzą do szkoły... Pytanie tylko czy rzeczywiście dziedzina "nauk popularnych" i szkolnictwa jest w dzisiejszych czasach aż tak bardzo zintegrowana z życiem codziennym. To by wyjaśniało częściowo popularność magów NU. Trzeba by jakieś badania porobić - myślę, że wyniki byłyby pokrzepiające.
Natomiast o "zrzynaniu" piszę wyłącznie dlatego, że spotkałam się gdzieś z określeniem "she is just a copycat" - w stosunku do Rowling jako "ściagającej" Pratchetta. Pomijając już rzecz normalną, że wszyscy autorzy przepisują od siebie, ciekawi mnie czy w którymkolwiek miejscu jest to opinia zasadna. |
|
|
|
 |
efzetiks
VIP

Wiek: 28 Dołączył: 12 Kwi 2004 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: 28 Luty 2005, 23:16
|
|
|
hmmm.. co do Rowling <- Pratchett to nie widze jakos analogii.. magia z reguly jest "uczona" w swiatach fantasy.. chyba ze ktos jest jakims Raistlinem.. wiec szkola (uniwersytet) musi byc.. Nawiazania bardziej widoczne dla mnie to do Tolkiena (wszechobecne niematerialne zlo) czy to kronik Narii.. No ale na wszystkich oddzialuje ta sama myslnia w koncu
Co do szkoly to akcja tam umiejscowiona jest jak najbardziej dla mnie oczywista ze wzgledu na grupe docelowa Terry mogl sobie pozwolic na wieksza dowolnosc z tego samego powodu .. Swoja droga chetnie np. bym przeczytal takiego HP stricte Pratchett`owego czyli akcja w szkole prawie non-stop - czy to zycie niedostrzeganych studentow NU czy Gildii Skrytobojcow.. calkiem przyjemne by to pewnie bylo.. znaczy nie wiem dla kogo ale napewno
spac mi sie chce... |
|
|
|
 |
pennywise
Dołączył: 17 Wrz 2004
|
Wysłany: 2 Marzec 2005, 18:44
|
|
|
A ja powiem Wam, że pewne powiązanie zauważyłem dzięki mojej ukochanej. Idzie na ASP, więc pokazywałem jej "Doświadczenie z pompą próżniową" na okładce Nauki świata Dysku. Ona tak patrzy i mówi: "O Harry Potter". "Nie, Słonko, to Myślak" Jestem pewien, że Harry Potter w ostatniej części uciekając przed Valdemortem teleportuje się do świata sunącego przez wszechświat na grzbiecie pewnego żółwia i chcąc poszerzać swoją wiedzę pójdzie na NU, a późniejszą jego historię wszyscy znamy. |
|
|
|
 |
AMPS

Wiek: 25 Dołączył: 05 Lut 2005 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2 Marzec 2005, 20:25
|
|
|
| Takie krótkie nawiązanie do wcześniejszego postu. Na L-Space w dziale who is who? przy opisie stibonsa(jak i przy innych postaciach) są wymienieni aktorzy którzy mogli by go zagrać między innymi Daniel Radclif czyli HP. Podobieństwo jest rzeczywiście duże ale to tylko i wyłącznie wina Kidbyego. |
_________________ Mordercy Pluszowych Misiów - Łączcie Się |
|
|
|
 |
efzetiks
VIP

Wiek: 28 Dołączył: 12 Kwi 2004 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: 3 Marzec 2005, 01:49
|
|
|
| i Twoj blad... Kidby`ego zostaw w spokoju.. najpierw powstal jego Stibons pozniej dopiero powstal HP - a co za tym idzie okladki do tej ksiazki a co za tym idzie Radclif zostal obsadzony w roli tej (zreszta w calkiem kiepskich filmach lub calkiem przyzwoitych jezeli sie nie czytalo)... |
|
|
|
 |
AMPS

Wiek: 25 Dołączył: 05 Lut 2005 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 3 Marzec 2005, 08:10
|
|
|
| Mam na myśli to że Kidby stworzył wizerunek Stibosa (osobiście wyobrażam go sobie zupełnie inaczej) bo o ile mi wiadomo niebył dokładnie opisany w żadnej książce. Z HP jest odwrotnie ponieważ jego wygląd był wmiare dokładnie opisany. I nieważne czy J.K.R. się sugerowała wyglądem Stibonsa czy nie Kidby jest winien jego wyglądu(i może nieświadomie wyglądu HP). |
_________________ Mordercy Pluszowych Misiów - Łączcie Się |
|
|
|
 |
banita

Dołączył: 15 Kwi 2004 Skąd: znienacka
|
Wysłany: 3 Marzec 2005, 22:00
|
|
|
| Cytat: | | Kidby jest winien jego wyglądu |
To brzmi jak zarzut... Od razu pojawia się w głowie dalszy ciąg: Winny! ściąć go!
Poza tym nie przesadzajmy z podobieństwami. Poza okragłymi okularami i szpiczastym kapeluszem, Potter i Myślak, jak już upieramy się ich ze sobą porównywać, wyglądają zupełnie inaczej. Pierwszy raz jak zobaczyłem rysunek Kidby'ego też zasugerowałem się nieszczęsnym Potterem, który jest tak rozreklamowany, ze czasem boję się otworzyć lodówkę. Ale po drugim spojrzeniu zobaczyłem raczej uśmiech w stronę Billa Gatesa. I jestem niemal pewny, że nikt od nikogo nie ściągał, bo gdyby tak było, zapłaciłby niezłe odszkodowanie.
A co do różnic... Matko! To tak jakby porównywać "W Pustyni i w Puszczy" z "Szewcami". A poza angielskim pochodzeniem łączy ich też ogólnie pojęte osadzenie w świecie fantasy i w przypadku serii dla YA Pratchetta, fakt, że bohaterem jest dorastające dziecko. Ale to już temat dla osób, które bardziej zagłębiały się w Potterze |
_________________
 |
|
|
|
 |
Monkey

Wiek: 21 Dołączyła: 22 Lip 2004 Skąd: Kwidzyn/Toruń
|
Wysłany: 3 Marzec 2005, 22:56
|
|
|
Bardzo trafnie określone przez banitę.
Problemem sławy Harry'ego Pottera obraca się oczywiści w okół kasy.
I tak jak Pratchett ma WIELKI styl i średnią sławę, tak HP ma średni styl i WIELKĄ sławę.
Sami widzicie, że te rzeczy się wyrównują.
Zawszę wstydzę się do tego przyznać, co gorsza Pratchett powiedział co sądzi o wpływie HP na czytelnictwo młodych ludzi, ale ja sama zaczęłam uwielbienie słowa pisanego właśnie od HP . Tak wyszło, znam więc dobrze teń świat. Rowling nie jest zła, ale Pratchettowi może jedynie buty czyścić, jeżeli chodzi o oryginalność.
Porównanie Myślaka do Billa Gatesa???
Niezwykły punkt widzenia, ale jeżeli przyjrzeć się HEX'owi...
Sama nie mogę powiedzieć wiele na temat wyglądu Myślaka, ponieważ został mi wcześniej przedstawiony na rysunkach Kidby'ego, a dopiero póĽniej miałam przyjemność poznać tego sympatycznego gostka na kartkach książki.
Został wcześniej zapisany jego wygląd i nie wyobrażam go sobie inaczej. |
_________________ "Chociaż pożarli przedmioty służące do szerzenia mądrości, nie stali się przez to mądrzejsi." |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 4 Marzec 2005, 12:44
|
|
|
re AMPS:
Myślak został opisany w PiD jako leeko pulchny młody chłopak pochodzący z AM o kolorze cery kogoś lub czegoś, mieszkającego pod kamieniem.
re Bibliotekarka:
Czy mogłabyś przybliżyć co konkretnie powiedział Mr P. o wpływie HP na czytelnictwo młodych ludzi |
|
|
|
 |
FilipW [Usunięty]
|
Wysłany: 4 Marzec 2005, 12:47 Rowling jest cool
|
|
|
| Nie obrażajcie jej.Od nikogo nie zżynała.Ale to nie znaczy że ja nie lubie prechetta.Ja go uwielbiam.Ale Rowling też ma super książki bo sam czytałem. |
|
|
|
 |
Blade_Master
VIP

Wiek: 20 Dołączył: 23 Lut 2004 Skąd: Ostrowiec Św.
|
Wysłany: 4 Marzec 2005, 14:16
|
|
|
Trochę dziwnie tego posta napisałeś.
[Edit] Ja ci radzę, żebyś sobie dokładnie przeczytał 1-ego posta w tym topicu.
I wcale nie nikt tu nikogo nie obraża. My tylko porównywujemy. A i jeszcze "zżynanie"
Nie mówimy tu o dosłownym zżynaniu, tylko o tych rzeczach podobnych w ŚD i HP. Mniej więcej |
_________________ Du ju lana it banana?
 |
|
|
|
 |
Monkey

Wiek: 21 Dołączyła: 22 Lip 2004 Skąd: Kwidzyn/Toruń
|
Wysłany: 4 Marzec 2005, 14:44
|
|
|
Podczas wakacji przebywałam w domku letniskowym, nie miałam co czytać. Zdesperowana czytałam gazety. Trafiłam na taki artykuł. Już na początku jest rozmowa o HP.
G - gazeta
TP - Pterry
G: Zazdrości Pan J.K. Rowling?
TP: Gdyby mnie odpowiednio upić, miałbym do powiedzenia co nieco pod jej adresem. Ale czego mam zazdrościć? Byłem milionerem na długo zanim ona zaczęła pisać. A że moim zdaniem to, o czym pisze, nie jest wcale takie oryginalne? Cóż, wszyscy zapożyczamy się u innych i czerpiemy z tego, co już było. Historia szkoły dla czarodziejów jest stara jak świat. To, co mnie wkurza, to że Rowling się przypisuje zachęcanie dzieci do czytania...
G: Może dlatego, że o Panu mówi się, że pisze dla chłopców, którzy nie czytają.
TP: Albo: "Wszyscy czytelnicy Pratchetta mają 14 lat i na imię Kevin". Bo w Anglii Kevin uchodzi za imie dla półgłupków. Na jednym ze spotkań z czytelnikami wspomniałem o tym "Kevinie", na co jakaś elegancka staruszka wstała i powiedziała:
"W takim razie ja nazywam się Kevin". ( ) Wtedy wstała inna starsza pani, równie wytwornie ubrana, i rzekła: "Nie, to ja jestem Kevin!". Za nimi podniósł się jakiś facet i oznajmił na całą salę: "Tak naprawdę, to ja jestem Kevin, i moja żona też!".
Dalej Pratchett mówi o swojej pracy, kapeluszu itp.
Ale wyraźnie powiedział, że nie jest szczególnie zachwycony jej twórczością.
PS: I pamiętajcie, to JA jestem Kevin!!! :peace: |
_________________ "Chociaż pożarli przedmioty służące do szerzenia mądrości, nie stali się przez to mądrzejsi." |
|
|
|
 |
Blade_Master
VIP

Wiek: 20 Dołączył: 23 Lut 2004 Skąd: Ostrowiec Św.
|
Wysłany: 4 Marzec 2005, 15:16
|
|
|
| Cytat: | | To, co mnie wkurza, to że Rowling się przypisuje zachęcanie dzieci do czytania... |
A, i to jest prawda. Rodzice kupują dzieciom jakiegoś HP, żeby zachęcić do czytania. Ale ... moim zdaniem to jest jeden wielki shit. Mojemu koledze rodzice kupili 1 część HP, on przeczytał pół książki i stwierdził : "jeśli to ma mnie przekonać do czytania, to niech oni sobie tę książkę wsadzą " Książka wciąga, ale 1- część jest nudna. Następne już trochę lepiej, ale nie ma jednak to jak Pratchett
A propo HaPe. Ja czytałem wszystkie 5 części. I mówię wam, Po lekturze 20-kilku książek Pratchetta, taki HP zdaje się tak potwornie nudny.
---
Nie, to ja jestem Kevin ! |
_________________ Du ju lana it banana?
 |
|
|
|
 |
banita

Dołączył: 15 Kwi 2004 Skąd: znienacka
|
Wysłany: 4 Marzec 2005, 18:20
|
|
|
Akurat uważam, że Potter jest idealny, dla młodszych czytelników (generalnie - żeby znowu nie było, że ktoś napisze "ja jestem młodszy i nie lubię Pottera"). Ot taka łatwa i lekka lektura, która może wciągnąć. Ale Pratchett to nie ta liga!
Zastanawia mnie tylko, czy seria Young Adult nie powstała trochę na fali Rowling.
Swoją drogą zastanawiają sprawa z tymi Kevinami |
_________________
 |
|
|
|
 |
settler
Pirat Rabarbar

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 4 Marzec 2005, 18:47
|
|
|
po pierwsze:
Bibliotekarka, piszesz o sredniej slawie Pratchetta... nie zgodze sie z toba. Fakt, ze to nie jest to hiper bestseller jak HP, jednak nawet w przytoczonym przez ciebie wywiadzie Pratchett mowi, ze ma kupe kasy (czego notabene nie ukrywa i czesto powtarza). W nawet w Polsce na tle innej literatury bym powiedzial, ze Pratchett jest naprawde popularny, a w takiej Anglii, a nawet USA, PTerry jest bardzo popularny i lubiany.
Nowi forumowicze pewno nie znaja historii, ktora zawsze przytaczam przy tym temacie. W Anglii sie zdarza, ze jak okradaja ksiegarnie to oprocz pieniedzy ukradna ksiazkie Pratchetta. Jak autor to skomentowal? Powiedzial 'ja mam duzo pieniedzy, dlatego tylko sie ciesze z takiej sytuacji, poniewaz mowi to o mojej popularnosci' - wiem, ze tak naprawde na kradziezy traci tylko ksiegarnia, ale niezmienia to faktu o popularnosci PTerry'ego.
po drugie
Moje pierwsze wyobrazenie Myslaka pochodzi z gry Discworld 2. Utkwilo ono u mnie, tymbardziej, ze pierwsza ksiazke, w ktorej znajdowal sie ten bohater przeczytalem dobre 2-3 lata pozniej.
Przepraszam za male odejscie od tematu, ale o HP nie mam duzo do powiedzenia.
Przeczytalem jedna ksiazke i dla mnie nalezy ona do jednej grupy z Kodem Leonarda - hiperbestsellery, ktore z powodu stylu nazywam 'czytadlami'. Chociaz kod uwazam za nieco lepszy.
Sam Potter to taka bajka dla dzieci o dzieciach. Dobrze wykonana i dlatego sie sprzedaje, nie prezentuje soba jednak wysokiego poziomu artystycznego, ani umyslowego. |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
Aida
Gość
|
Wysłany: 4 Marzec 2005, 22:13
|
|
|
Ech, wszyscy jeżdżą po tym Potterze jak po łysej kobyle, a to po prostu jest dobra książka dla młodzieży. Coś jak "Ania z Zielonego Wzgórza", szczególnie dla tej zakompleksionej i stłamszonej systemem szkolnictwa. Nie wiem dlaczego wszyscy się czepiają jakby to było albo miało być niewiadomoco.
Z pewnością z powodu marketingu, owszem. Weźcie pod uwagę, że HP miał szybką i bardzo agresywną kampanię reklamową w Polsce i za granicą jednocześnie (taki blitzkrieg). Co oczywiście powoduje u Polaków gwałtowne zjeżenie się ("jak tak reklamują to na pewno lipa"). Świat Dysku powstawał wcześniej, etapami, w konsekwencji czego kampania była planowana w zupełnie inny sposób.
Co do zachęcania do czytania - jest to o tyle prawda, że jest to książka, która bardzo dobrze "wpasowała się" w lukę na rynku, jaką była literatura współczesna dla młodszej młodzieży. I nie jest to tylko mit, bo dzięki HP np. moja siostra, spędzająca w swoim czasie gros życia pod ekranem zaczęła czytać książki z własnej woli, nie mówiąc o odkompleksieniu się. Osobiście ja HP lubię - jest wciągający - chociaż przyznaję, że pierwszy tom był nudny i jakby niedopracowany. Za to dalej autorka się wyrabia. |
|
|
|
 |
|
|
Theme modified by Vanti & Krejt. Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett. All trademarks are used with permission from Terry Pratchett. Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje mang |