 |
Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info
|
|
Patrycjusz Havelock Vetinari |
| Autor |
Wiadomość |
Ivar

Wiek: 24 Dołączyła: 11 Sty 2008
|
Wysłany: 15 Styczeń 2008, 20:28
|
|
|
| pewnie, ze jest uzywane, ale jakos tak malo ciekawie w tym temacie (Patrycjusz...) bylo... |
_________________ uczyć się... uczyć.. uczyć. UCZYĆ! |
|
|
|
 |
Artek

Dołączył: 08 Kwi 2006
|
Wysłany: 18 Styczeń 2008, 17:33
|
|
|
| wawrzyniec napisał/a: | | Demokracja jednak nie wyklucza istnienia jednej osoby na jej "czubku", to miał na myśli arekrem IMHO . |
Doczytałem i faktycznie chyba to miał na myśli Arekrem Nieopatrznie odczytałem to jako wypowiedź dotyczącą Vetinari'ego. |
|
|
|
 |
Koticzka
Dołączyła: 24 Lis 2007 Skąd: Lucan,hrapstwoDuplin
|
Wysłany: 27 Styczeń 2008, 03:33
|
|
|
Byla dyskusja o tym, co kieruje Vetonarim - nie bede cytaowac, za duzo. Vetinari moze miec (mysle, ze ma) na mysli dobro Miasta, ale to, co jest jego pasja to czysta wladza. Jedno nie wyklucza drugiego, zwlaszcza ze Vetinari wie, ze jedzie na koniu zwanym Miastem - bez Miasta utraci wladze. Co do rzadzenia nim dobrze - czyz nie czerpiemy satysfakcji z dobrze wykonanej pracy - czy malowania, czy pieczenia ciasta, czy golenia - czy dobrze zmajstrowanej strony - dla kogokolwiek by ona nie byla tworzona? Dazac do perfekcji osiagamy zadwoloenie. Tak samo jest z Vetinarim - tyle ze na polu polityki.
Z drugiej strony on nie musi zadzic Miastem, on musi je utrzymac w rownowadze. Przy pomocy dyplomacji ze szczypta tyranii. Lub odwrotnie. Ale gdzies pan Pratchett wspomnial, ze nikt nigdy nie powiedzialby o nim tyran i Vetinari nikomu nie pozwolilby nazwac sie tyranem Nie wiem gdzie, zostawie to innym do wyszperania, jesli mozna.
Co do pochodzenia systemu - czy Pratchett w ktoryms z wywiadow nie przyznal sie, ze ten system opieral na wloskim z renesansu, na owczesne czasy najbardziej skutecznym? System wyborow posrednich to system wyborow prezydenckich w amerykanskim Senacie, jesli sie nie myle; ale sam sytem wyborow niewiele chyba ma tu do rzeczy (chociaz tez chyba zapozyczony z renesansowych Wloch...). Demokracja byly i wybor w starozytnym Rzymie, w Grecji (hm, OK, historia to nie jest moja najlepsza strona, ale chyba w obu byly wybory?) - i zdecydowanie w szlacheckiej Rzplitej. Tylko nie kazdego uwazano za obywatela - nie liczyly sie kobiety, niewolnicy, plebs... (przywileje, he?). O wlasnie, a skoro nie liczyly sie glosy kobiet to o demokracji mozna mowic dopiero od jakichs 30 lat w niektorych krajach, nawet europejskich!
Co do rzeczy niemozliwych czy nie chodzi o sposob sprawowania wladzy? Ten jest niemozliwy. Zbyt doskonaly. O samym Patrycjuszu nie wspominajac... |
_________________ There are 10 types of people - these who understand the binary and those who do not (stolen) |
|
|
|
 |
settler
Administrator

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 2 Listopad 2008, 13:59
|
|
|
| lady_Vetinari napisał/a: | na pewno zazdrościsz Havelockowi, on jest absolutnie genialny i kochany, ja znajdę takiego męża! tylko przystojniejszego xD
a bez niego AM by w ogóle nie istniało. Vetinari to jest geniusz! |
Taka postawa wielu osob to jeden z powodow dla ktorych Vetinari nie jest moim ulubionym bohaterem. I jesli twoim zdaniem osoba, ktora potrafi zabic bez mrugniecia okiem jest "genialna i kochana", to wsponienie Mugabe nabiera tutaj sensu.
Ale duzo wazniejsze dla mnie jest to, ze momentami Vetinari jest zbyt idealny. Po pierwsze - tacy ludzie nie istnieja, ale najwazniejsze jest to, ze mnie takie postacie nudza. Wole Vimesa, ktory potrafi sie upic (i pewnie bylby w stanie po pijaku wyrzucic Korowi pralke przez balkon), albo po prostu sie pomylic w ocenie sytuacji. |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
lady_Vetinari
Wiek: 20 Dołączyła: 01 Paź 2008 Skąd: A-M/Breslau
|
Wysłany: 2 Listopad 2008, 15:32
|
|
|
Nie, no, wyszłam na psychopatkę, którą morderstwa podniecają
Muszę wytłumaczyć, że jak się ma 17 latek, to człowiek (czy też dziewczyna... a to niekoniecznie tożsame xD ) ma takie a nie inne odpały. Bynamniej nie zamierzam zagrabić władzy w Polsce i mordować przeciwników politycznych
A, i przede wszystkim - postać na prawo być idealna, gdyż jest postacią. I za to można go kochać. Poza tym, czy Havelock jest istotnie idealny - to sprawa dyskusyjna co najmniej. Może nie traci nigdy opanowania, ale popełnia błędy - potrafił np. trzymać u siebie w Straż! tego nieszczęsnego sekretarza.
Vimesa również bardzo lubię, podzielam wiele jego poglądów, co nie przeszkadza mi uwielbiać Patrycjusza, bo ja zazwyczaj uwielbiam takich niemal idealnych... |
_________________ Na cóż tworzenie wieczne, na cóż uganianie,
jeśli stworzone pada w nicości otchłanie?
J. W. Goethe |
|
|
|
 |
Turin Dagnir

Wiek: 18 Dołączył: 31 Sie 2008 Skąd: Suwałki
|
Wysłany: 2 Listopad 2008, 16:02
|
|
|
Eeee tam... Straż to taki nieukształtowany ŚD dla mnie .
lady_Vetinari- czytałaś Czarodzicielstwo? Jak się Vetinari darł na magów . To jest dopiero wczesna wersja Świata Dysku... |
|
|
|
 |
lady_Vetinari
Wiek: 20 Dołączyła: 01 Paź 2008 Skąd: A-M/Breslau
|
Wysłany: 2 Listopad 2008, 18:10
|
|
|
Owszem, Straż! to jeszcze taki wstęp do Świata Dysku. Im dalej, tym lepiej, i nic dziwnego.
Nie, Czarodzicielstwa nie czytałam jeszcze. Wczoraj wessałam Kolor magii i zobaczyłam, jak Terry kochany się rozwinął xD |
_________________ Na cóż tworzenie wieczne, na cóż uganianie,
jeśli stworzone pada w nicości otchłanie?
J. W. Goethe |
|
|
|
 |
|
|
Theme modified by Vanti & Krejt. Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett. All trademarks are used with permission from Terry Pratchett. Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group |