|
Miłość w Świecie Dysku |
| Autor |
Wiadomość |
Uboot
Moderator

Wiek: 26 Dołączył: 16 Maj 2005 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 31 Maj 2006, 09:13
|
|
|
Czy najlepszym przykładem miłości w Świecie Dysku nie będzie Magrat i Varence ?
Skończyła się w końcu ich małżeństwem.
| Cytat: | | Do tego Trzy Wiedźmy, przez Wyprawde Czarwonic do Panów i Dam - tam jest przecież rozciągnięty wątek miłosny opowiadający o 2 osobach które nie wiedzą jak się do tego zabrać. |
Otóz to Qbajaku I poźniej już jako małzeństwo przez następne ksiażki o wiedźmach |
|
|
|
 |
Agata_G
Moderator

Wiek: 26 Dołączyła: 20 Paź 2005 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 31 Maj 2006, 09:48
|
|
|
| Książki Pratchetta to fantasy, ale nie takie "zwyczajne" fantasy. PTerry polemizuje z kanonem i tak np. jego głównym bohaterem jest nieudany, tchórzliwy mag zamiast umięśnionego, odważnego osiłka. W "zwykłym" fantasy częto pojawiają się wątki miłosne i sceny erotyczne pomiędzy bohaterami, z reguły bardzo "mocne", tzn. realistycznie opisane, z jak największą ilością szczegółów. PTerry po prostu nie idzie na łatwiznę i wierzy w inteligencję czytelnika. I takich "nie opisanych" wątków miłosnych jest u niego bardzo dużo. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Keyff
Moderator

Wiek: 31 Dołączył: 24 Mar 2004 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 31 Maj 2006, 10:22
|
|
|
Agata> 100% się zgadzam.
Tymbardziej, że bardzo wiele opisów miłosno/erotycznych w fantasy/sf ociera sie o banał. A jak wiadomo Pterry unika banałów. |
_________________
Tymon Sawicz
[*]http://arturpartyka.pl/blog
|
|
|
|
 |
wawrzyniec
VIP

Wiek: 39 Dołączył: 25 Lip 2005 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: 31 Maj 2006, 10:24
|
|
|
| Magrat/Verence & Angua/Marchewa - dla mnie dwa najbardziej wyraziste wątki miłosne. Są oczywiście jeszcze drobne, tak jak wspomniała Agata (IMHO "wąteczek" Babci i Mustruma R. zasługuje na takie miano). Jeśli wątek miłosny miałby wyglądać tak: "spojrzała mu w oczy i ziemia zadrżała, a z serca dobył się łomot", to mielibyśmy w rezultacie wątek lekarski, a nie miłosny (w wersji PTerry'ego). Dwa wymienione na wstępie to chyba wystarczające studium ludzkiego (częściowo wilczego) niezdecydowania i niezgrabności w sprawach uczuciowych, a także spojrzenia na te sprawy ze strony obu płci. |
_________________ |
|
|
|
 |
Keyff
Moderator

Wiek: 31 Dołączył: 24 Mar 2004 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 31 Maj 2006, 10:30
|
|
|
... w oczywiście lekko przerysowany sposób, ale czytelny dla każdego kto miał z czymś takim do czynienia. Zresztą po co rozwijac wątki miłosne?
Jest za to też świetnie ukazany wątek małżeński - czyli vimes/lady sybil. |
_________________
Tymon Sawicz
[*]http://arturpartyka.pl/blog
|
|
|
|
 |
VenaKruczowłosa
VIP

Dołączyła: 03 Lut 2005
|
Wysłany: 31 Maj 2006, 10:41
|
|
|
| Myślę, że każdy z nas ma taki swój najbardziej ulubiony wątek miłosny w ŚD. Mój, to wątek miłości Renaty Flitworth i Rufusa z Kosiarza. |
|
|
|
 |
Erpegis

Wiek: 26 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Miasto moje a w nim.
|
Wysłany: 31 Maj 2006, 18:57
|
|
|
| Mi się podoba Susan i jej taki nieśmiały związek z Buddym, potem z Jeremym. |
_________________ Najbardziej cyniczny i zblazowany użyszkodnik forum. |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 31 Maj 2006, 19:26
|
|
|
| Ewentualnie relacja Śmierci z Miss Flithworth jest ciekawa, reszta jest mdła. I zauważam te wątki, Keyff, i dlatego właśnie tak uważam. A w fantasy jest zazwyczaj tak jak mówicie, np u Morcoocka, czy Gibsona. |
|
|
|
 |
wawrzyniec
VIP

Wiek: 39 Dołączył: 25 Lip 2005 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: 31 Maj 2006, 19:30
|
|
|
| Kormaciek napisał/a: | | A w fantasy jest zazwyczaj tak jak mówicie, np u Morcoocka, czy Gibsona |
przepraszam Kormaćku,m że zapytam trochę OT, ale - u jakiego Gibsona?
Nawiasem mówiąc u Moorcocka to też nie jest jakieś takie straszliwie nachalne, na ile pamiętam... |
_________________ |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 31 Maj 2006, 19:37
|
|
|
| Nwuromancer - cyber fantasy jak dla mnir - scene miłości/seksu pamietam do dzis. |
|
|
|
 |
Gadzinisko
Aniołek Krejta

Wiek: 21 Dołączył: 18 Kwi 2005 Skąd: Podkowa Leśna
|
Wysłany: 31 Maj 2006, 19:58
|
|
|
| Kormaciek napisał/a: | | scene miłości/seksu pamietam do dzis. |
Pewnie czytałeś w wieku 14-16 lat. W tym wieku pamięta się takie rzeczy. Wiem, bo sam pamiętam sceny z Sapkowskiego (z tym, że tam były raczej dość ze smakiem). Ale na przykład tak książka "Czarodziej Wichrów" (czy jakoś tak, autora nie pamiętam). Giertych pewnie by dał na tym wielki napis "18+". Powtarzam heszcze raz. Nie sztuką jest napisać "Zapłacił jej i zaczęli się piep*". Sztuką jest pokazać coś czego nie ma powiedziane wprost. Np. Gildia Szwaczek. Po prostu mistrzowskie. Dziecko, które jeszcze nie wie co "ten tego" nic by się nie domyśliło.
Ja bym jeszcze dorzucił do tych wątków miłosnych (nie jest moim ulubionym, ale zawsze mi się wydawało, że między tymi bohaterami się coś iskrzy) - Simona i Eskarinę. Takie niedojrzałe... |
_________________
Kto żyw, martwy, kto umiera,
Chodźcie tańczyć Makabrela.
If you don't think your life is worth more than someone else's, sign your donor card and kill yourself. |
|
|
|
 |
wawrzyniec
VIP

Wiek: 39 Dołączył: 25 Lip 2005 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: 31 Maj 2006, 20:20
|
|
|
| Kormaciek napisał/a: | | Nwuromancer - cyber fantasy jak dla mnir - scene miłości/seksu pamietam do dzis. |
sorry Kor, Neuromancer to cyberpunk, z fantasy nic to nie miało wspólnego, a że scenę pamiętasz.... no cóż, kto nie pamięta;-) |
_________________ |
|
|
|
 |
Erpegis

Wiek: 26 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Miasto moje a w nim.
|
Wysłany: 31 Maj 2006, 20:23
|
|
|
| A nie przypadniem "Wiatr na szczycie"? Ale to bardzo łagodne było, ztcp. |
_________________ Najbardziej cyniczny i zblazowany użyszkodnik forum. |
|
|
|
 |
Gadzinisko
Aniołek Krejta

Wiek: 21 Dołączył: 18 Kwi 2005 Skąd: Podkowa Leśna
|
Wysłany: 31 Maj 2006, 20:56
|
|
|
| Erpegis napisał/a: | | "Wiatr na szczycie" |
Raczej nie. To był "Czarodziej Wichrów" lubo "Mag Wichrów". Coś w tym stylu. Jak będe następny raz w bibliotece to sprawdzę. Czyli w ten piątek. |
_________________
Kto żyw, martwy, kto umiera,
Chodźcie tańczyć Makabrela.
If you don't think your life is worth more than someone else's, sign your donor card and kill yourself. |
|
|
|
 |
QbaJak
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Jastrzębie/W-wa
|
Wysłany: 31 Maj 2006, 20:59
|
|
|
| Gadio napisał/a: | | Sztuką jest pokazać coś czego nie ma powiedziane wprost. Np. Gildia Szwaczek. Po prostu mistrzowskie. |
Akurat w Gildii Szwaczek nie ma nic genialnego (w sensie opisów samej gilldi, bo list Marchewy i jego "niesety nie miała jabłek" rozwala mnie do dziś) i właściwie można powiedzieć, że wszystko o nich jest powiedziane bardzo wprost. |
_________________ Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods. |
|
|
|
 |
Agata_G
Moderator

Wiek: 26 Dołączyła: 20 Paź 2005 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 31 Maj 2006, 21:19
|
|
|
Jak to wprost? Cudo chciała najpierw wstąpić do Gildii Szwaczek. Zrezygnowała, gdy dowiedziała się, czym to naprawdę jest.
(BTW a mnie i tak bardziej podoba się pan Harris i jego Klub Błękitnego Kota ) |
_________________
 |
|
|
|
 |
QbaJak
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Jastrzębie/W-wa
|
Wysłany: 31 Maj 2006, 22:05
|
|
|
A tak wprost, że wystarczyło parę zdań opisu żeby się człowiek domyślił, chodzie o to, że jeżeli masz ulotkę reklamującą powiedzmy masaż, a zaraz obok, że czynne przez całą dobę to też jest wprost. Prostytucja jest zakazana w większości krajów Europy, podobnie na całym świecie, ale mogę się założyć, że w większości większych miast nikt nie będzie miał problemu ze znalezieniem "domu uciech"... właśnie dlatego wprost, że Gildia Szwaczek jest po prostu odpowiednikiem wszelkich agencji towarzyskich, night clubów i salonów masażu. I tu i tu nie jest to nazwane po imieniu, ale mimo wszystko nazwane jest wprost... chyba nie musze tego tłumaczyć
a tak BTW odbiegamy od tematu |
_________________ Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods. |
|
|
|
 |
VenaKruczowłosa
VIP

Dołączyła: 03 Lut 2005
|
Wysłany: 31 Maj 2006, 22:19
|
|
|
Nie, nie odbiegacie od tematu. Tylko zeszliście na inny rodzaj afektu. Taki negocjowalny |
|
|
|
 |
Agata_G
Moderator

Wiek: 26 Dołączyła: 20 Paź 2005 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 1 Czerwiec 2006, 13:50
|
|
|
Qba, wiem, o co ci chodzi, ale lepiej to chyba nazwać "tajemnicą poliszynela" - wszyscy wiedzą, o co chodzi, jednak udają, że wierzą, że to naprawdę chodzi o salon masażu. No w końcu nie jest podpisane "wprost": DOM PUBLICZNY (taką opcję nazwałabym "wprost"). Ale już nie odbiegam od tematu |
_________________
 |
|
|
|
 |
settler
Pirat Rabarbar

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 1 Czerwiec 2006, 15:56
|
|
|
| Agata_G napisał/a: | | lepiej to chyba nazwać "tajemnicą poliszynela" |
Takie jest i moje zdanie - to nie jest w prost, ale tez jest tak, zeby kazdy wiedzial o co chodzi.
A sposob w jaki Pratchett traktuje watki milosne bardzo mi odpowiada. Niby niesmialo, a jednak zaznaczy gdzie trzeba. Wspomniane formy opisu strony gimnastycznej spotykane tak czesto w fantastyce sa zbyt banalne moim zdaniem - to nie jest temat do opisow, a na pewno nie w taki sposob. |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
|
|