Ulice Ankh-Morpork Strona Główna Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info

/subscribe.phpRSS  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Dokąd zmierza Świat Dysku
Autor Wiadomość
settler 
Administrator


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 22 Lipiec 2006, 19:29   Dokąd zmierza Świat Dysku

Tak dzis z Korem rozmawialismy i wyszedl temat ostatnich ksiazek ze Świata Dysku. Moja opinia o dwuch ostatnich ksiazkach jest taka, ze Goin Postal jest genialne, natomiast Thud! zalatuje starymi skarpetami Rona, czyli po raz kolejny to samo.
Bylo na tym forum o schematycznosci serii o strazy, jednak to staje sie meczace, gdy czlowiek po razk ktorys czyta ta sama historie. Nie chce tu odmowic innej tematyki, wielu wspanialych dowcipow i mistrzowskiej kreacji swiata, jednak to GP, ktore daje powiew swierzosci wygrywa z T!.

Mamy temat o propozycjach nowych ksiazek, jednak tutaj chodzi i troche co innego.
Moim zdaniem Dysk jest duzy i Pratchett moze zaprzestac eksploatowania starych bohaterow. Moist - jak widac po tym, ze zamiast Unseen Academicals, Pratchett pisze Making Money - byl strzalem w dziesiatke. Nowa postac, moze nowa seria.

Po CJ zamiast wiedzm mamy po niekad Tiffany, ale to tez nie zupelnie to. Moznaby zamiast Lancre stworzyc jakas wioske w Nic To Fiordzie. Jak juz powiedzialem, Dysk jest duzy. Ankh-Morpork zreszta tez.
_________________
Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
 
 
     
Keyff 
Moderator


Wiek: 31
Dołączył: 24 Mar 2004
Skąd: Wrocław
Wysłany: 25 Lipiec 2006, 14:38   

Bo prawda jest taka, że czas najwyższy aby Prathcett napisał coś z zupełnie innej bajki.

Tak, jak mu sie kiedys zdarzało.

A świat Dysku powinien przynajmniej zwolnić - jedna książka na rok/dwa by wystarczyła.

Jest to w każdym razie to, czego ja oczekuje po PTerrym

A Discworld zmierza donikąd i to się czuje. Pratchett nie wprowadza już praktycznie żadnych zmian. Wysztko ustabilizowało się dawno temu i teraz pisze różnego rodzaju przygodówki. a może czas najwyższy, żeby pozabijac trochę bohaterów, wprowadzić nowych, napisać książkę w innch czasach. (np. taki Sillmarillion DW). I tylko blagam, niech to nie bedzie książka dla dzieci.
_________________

 
     
settler 
Administrator


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 25 Lipiec 2006, 15:16   

Keyff napisał/a:
A świat Dysku powinien przynajmniej zwolnić - jedna książka na rok/dwa by wystarczyła.


Jedna ksiazka na rok, tak jest juz od jakiegos czasu. Zawsze koniec pazdziernika.

W tym roku bedzie to Wintersmith, w poprzednim bylo Thud!, a w przyszlym pewno Making Money. (wiec traktujac nawet serie o Tiffany, jako troche co innego mamy typowa ksiazke dyskowa co 2 lata)

Zwroccie uwage, ze poszczegolne serie (staz, wiedzmy, itd.) maja juz po te 6 ksiazek i tlatego proponuje zastapienie ich czyms innym. Taki Ridcully, Babcia, czy Vimes mogli by wystapic, jako postacie epizodyczne, albo tylko byc wspomniani, co by dawalo pomost ze starsza czescia serii, a takze usmiech na twarzach fanow.

I znowu powiem. Dlatego bardzo dobrze, ze trafil sie taki Moist, tylko powinno byc tego wiecej.

Co do tego, zeby Pratchett zluzowal ŚD, to sie tylko zastanawiam, czy wtedy by nie pisal czegos dyskowego w innych realiach? Moze jednak masz racje. W koncu inne jego ksiazki tez nie sa zle. Tylko, ze biznes to biznes, jak mawiaja Rosjanie, a Discworld to niezly biznes.
_________________
Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
 
 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 26 Lipiec 2006, 00:41   

Tylko ze my jesteśmy na etapie CJ. Przed nami 5E - akcja dzieje sie w Ubewaldzie. Dalej OB, czyli mieszanka bohaterów, nawet fajna - widać że Pratchett kombinuje. Truth - akcja dzireje się w A-M, ale jest inny bohater i jest Vimes ale ukazany oczami innego bohatera. NW - ksiażka w sumie o Vimesie, a nie o straży. Maurycy (bo mówię jak wychodziły w Anglii) - całkiem inna historia i wg mnie swietna. Nowa seria z Feeglami. Going Postal i Moist - widac że Pratchett kombinuje. A że fani chcą dalej czytać o Rinso o Vimesie, o Esme, cóż, to są jednak fajne postacie.

Ja też jednak jestem zdania, że mógłby ktoś zgonać. Ja bym uśmiercił Babcię Esme - to byłby szok. Oczywiście w jakiś spektakularny sposób, ale bym ją uśmiericł. Może książka o Vetim. Są pomysly. I Pratchett pewnie też je ma.
 
 
     
Słupek 
VIP


Wiek: 22
Dołączył: 29 Kwi 2004
Wysłany: 26 Lipiec 2006, 02:50   

Kormaciek napisał/a:
Ja bym uśmiercił Babcię Esme - to byłby szok. Oczywiście w jakiś spektakularny sposób, ale bym ją uśmiericł. Może książka o Vetim.

Co jak co, ale śmierć Vetiego to byłby jeszcze większy szok :twisted: Też bym chciał radykalnych zmian, ale takie uśmiercenie Esme doprowadzi do tego, co mamy miejscami w CJ, czyli Niania starucha, Agnes dziewica, Magrat matka, no chyba żeby np. do sabatu doszła Tiffany, wtedy by mogło być ciekawie. Tak właściwie, to chyba przez ostatnie książki z Feeglami Pratchett chce przygotować fanów do odejścia Babci.
_________________
“Smart people believe weird things because they are skilled at defending beliefs they arrived at for non-smart reasons.”
—Michael Shermer
 
 
     
XXXX-janka 


Dołączyła: 21 Lip 2006
Skąd: XXXX
Wysłany: 26 Lipiec 2006, 10:30   

W sumie mógłby uśmiercić Patrycjusza i posadzić na tronie Marchewę :D
Wtedy to by były dopiero jaja... :mrgreen:
 
 
     
QbaJak 
Moderator


Wiek: 27
Dołączył: 15 Lut 2004
Skąd: Jastrzębie/W-wa
Wysłany: 26 Lipiec 2006, 10:44   

Mamy już taki wątek o >>>tutaj<<<
_________________
Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods.
 
 
     
settler 
Administrator


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 26 Lipiec 2006, 11:34   

I jeszcze mala uwaga/prozba, nie piszcie tutaj propozycji nowych ksiazek, tylko o tym jaki kierunek ma przybrac ŚD. Do propozycji nowych ksiazek, tez juz mamy temat, jednak specjalnie zalozylem ten, gdyz dotyczy czegos trohe innego.

Wracajac do sprawy. Mysle, ze usmiercenie jakiegos waznego bohatera na pewno by odmlodzilo serie, jednak jest pare 'ale'. Po pierwsze nie ma od tego odwrotu (bo gdyby Pratchett nagle napisal np. ksiazke o takiej Esme, ktora by usmiercil, przenoszac sie w czasie w stecz to cale usmiercanie nie mialoby sensu). Po drugie, mamy sprawe fanow. Nie wiadomo, jak by zareagowali na cos takiego.

Tak wlasnie pomyslalem, ze moglby opisac zycie znanych bohaterow w innym wieku (dla przykladu mloda Esme lub Ridcullu), ale to by zalatywalo tanim chwytem marketingowym i schabowym z mikrofali.
_________________
Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
 
 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 26 Lipiec 2006, 11:36   

No właśnie tak jest w NW, chociaż tam nie tyle o Vimesie co o rewolucji. Ale przecież jest tyle miejsc na Dysku, które aż sie prosza, żeby o nich napisać...
 
 
     
Blade_Master 
VIP


Wiek: 20
Dołączył: 23 Lut 2004
Skąd: Ostrowiec Św.
Wysłany: 26 Lipiec 2006, 12:22   

A nie lepiej by było, gdyby mistrzu nadal pisał te same podserie (straż, Śmierć, wiedźmy), tylko żeby dodał nowych bohaterów, uśmiercił starych, lub chociaż usunął ich trochę w cień - taki chwyt nie odstraszył by fanów :wink:

W sumie, to Pterry opisał już wiele miejsc na dysku. Właściwie to nie... opisał kilka miejsc, a inne są po prostu podobne do tych opisanych, więc gdybyśmy przeczytali książkę o nowym miejscu, poczulibyśmy, że już gdzieś o nim czytaliśmy.

BTW:
Zauważyłem, że Pratchett używa co książkę podobnych zwrotów - w sumie to dopuszczalne, bo jak się pisze tyle książek, to nie pilnuje się, czy dane zdanie występowało już kiedyś.

---
Mistrz stoi przed bardzo trudnym zadaniem: - o czym pisać? Co zrobić, żeby nie znudzić fanów, dodać trochę nowości tak, żeby nie zawieść readerów?

No, ale my mu w tym nie pomożemy, chociażbyśmy myśleli latami co zrobić, żeby odświerzyć ŚD. On sam musi podjąć decyzję. Właściwą decyzję.
_________________
Du ju lana it banana?
 
 
     
XXXX-janka 


Dołączyła: 21 Lip 2006
Skąd: XXXX
Wysłany: 26 Lipiec 2006, 18:37   

Szkoda by było uśmiercać takie świetne postacie. Są dobrze znane, więc tym bardziej wzbudzają emocje podczas czytania, a jeśli komuś się znudziły to zawsze można je po prostu odsunąć na bok i wprowadzić kogoś nowego. :spoko:
Jako fanka ŚD i wszystkich kultowych postaci sprzeciwiam się uśmiercaniu bohaterów!!!

Blade_Master napisał/a:
A nie lepiej by było, gdyby mistrzu nadal pisał te same podserie (straż, Śmierć, wiedźmy), tylko żeby dodał nowych bohaterów, uśmiercił starych, lub chociaż usunął ich trochę w cień - taki chwyt nie odstraszył by fanów

W pełni się zgadzam :D
 
 
     
Słupek 
VIP


Wiek: 22
Dołączył: 29 Kwi 2004
Wysłany: 26 Lipiec 2006, 22:40   

Cytat:
Jako fanka ŚD i wszystkich kultowych postaci sprzeciwiam się uśmiercaniu bohaterów!!!

Ale "i wszyscy żyli długo i szczęśliwie" jest takie sztampowe. Przydalaby się jakaś odmiana :)
_________________
“Smart people believe weird things because they are skilled at defending beliefs they arrived at for non-smart reasons.”
—Michael Shermer
 
 
     
Uboot 
Moderator


Wiek: 27
Dołączył: 16 Maj 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: 26 Lipiec 2006, 23:04   

XXXX-janka napisał/a:
Jako fanka ŚD i wszystkich kultowych postaci sprzeciwiam się uśmiercaniu bohaterów!!!


Nie wiem jakbym przyja śmierć któregoś z bohaterów. Możliwe nawet że jak strarę bliskiej mi osoby. Na serio mówię. Bardzo np żałowałem że zginą Cuddy a znałiśmy go tylko przez jedna ksiażke.
 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 26 Lipiec 2006, 23:09   

Pamiętam jak czytalem, jak ginął. I mi sie smutno zrobiło bo fajnie sie kłócili razem z tym trollem bodajże. I fajny był ten Cuddy. I książka się zrobiła cięższa przez jego śmierć - przez śmierć pozytywnego bohatera, którego znaliśmy i być moze zdążyliśmy polubić. Ale muszę sie przyznać, że czytając każdą nową ksiażkę czekam właśnie na taką śmierć. Bo mam w pamięci Cuddy'ego. No i w sumie się zawodzę cały czas...
 
 
     
Malka 


Dołączyła: 21 Lip 2006
Wysłany: 27 Lipiec 2006, 01:09   

To nie byłoby głupie z uśmierceniem którejś z postaci. Pozostaje jednak ryzyko tego, jak taki zabieg przyjmą czytelnicy.
Można odsunąć głowne postacie na dalszy plan, a wykreować nowe i świeże, ale pytanie pozostaje to samo...
Pamiętam, że ryczałam jak bóbr kiedy umarła Milva z kompani wiedźmina. Kolejne trupy jakos już mnie nie ruszały, śmierc jakby mi spowszechniała, z ta jedna, pierwsza i konketna nie mogłam się pogodzić.
Czy tego chcemy czy nie czytając którąś książkę z kolei przywiązujemy się do bohaterów. To taj jakby zdjąć stary zegar ze ściany..!
A pomysł odmłodzenia mi sę zwyczajnie nie podoba :roll: Nie wyobrażam sobie babci jako nastolatki i niech tak pozostanie. Według mnie to zniszczyłoby jej ogólny wizerunek.
 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 27 Lipiec 2006, 02:11   

No dobra, a pomysł postarzenia? O Eskarinie to Pratch na bank nie napisze - mamy już sabat i adeptke Akwilę, za dużo byłoby tych wiedźm. Ale taki Tepic. Trochę doroślejszy, i akcja w Djelibeybi lub w okolicach. Mogłaby wyewoluowac się kolejna seria.

Ale żeby nie pisac o czym/kim chciałbym przeczytać, to się zastanowilem nad pytaniem zadanym w temacie i wymyśliłem jedno - Świat Dysku zmierza tam, gdzie A'Tuin, kosmiczny żółw. A A'Tuin nie ma konkretnego celu - po prostu płynie w przestrzeni, dźwigając na swojej skorupie 4 słonie, które dźwigają Dysk, na którym tysiące bohaterów przeżywa dziesiątki przygód.
 
 
     
Blade_Master 
VIP


Wiek: 20
Dołączył: 23 Lut 2004
Skąd: Ostrowiec Św.
Wysłany: 27 Lipiec 2006, 08:34   

Cytat:
Nie wiem jakbym przyja śmierć któregoś z bohaterów. Możliwe nawet że jak strarę bliskiej mi osoby. Na serio mówię. Bardzo np żałowałem że zginą Cuddy a znałiśmy go tylko przez jedna ksiażke.


Ja tak samo żałuje Cuddyego. Zajefajny był - szczególnie w rozmowach z Detrytusem :D

---
Pamiętajcie, że Pratchett już kilka razy uśmiercał bohaterów. Np. Mort, Ysabell, Windle Poons, Cuddy...

Albo usuwał w cień. Np. Buddy
_________________
Du ju lana it banana?
 
 
     
XXXX-janka 


Dołączyła: 21 Lip 2006
Skąd: XXXX
Wysłany: 27 Lipiec 2006, 10:43   

Ale z tym odmłodzeniem to wcale nie głupi pomysł. Ja na przykład mogłabym (choć z pewnym trudem) wyobrazić sobie Babcię w młodości (upartą, zaciętą, z błyskiem w oku, nic jej nie interesuje oprócz magii) i nianię (jak chodzi na tańce, lata za chłopakami itp itd.) i ich przyjażń za młodu :mrgreen: Pratchett mógłby napisać książkę o tym jak się poznały :D
 
 
     
settler 
Administrator


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 27 Lipiec 2006, 11:52   

Jak napisalem, dla mnie to bylby tani chwyt, rodem z holywoodzkich filmow klasy b.

Nowi bohaterowie za to by dali powiew swierzosci. Oczywiscie, tak jak w wypadku Moista, wszystko byloby zaczepione w znanyh realiach (w koncu w GP cala akcje napedza Vetinari), jednak z drugiej strony swieze i zawierajace mase nowych bohaterow i nowych watkow.
_________________
Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
 
 
     
XXXX-janka 


Dołączyła: 21 Lip 2006
Skąd: XXXX
Wysłany: 27 Lipiec 2006, 14:51   

Niby tani chwyt, a Sapkowski tak zrobił i nikt nie narzeka :wink: Mnie by to nie przeszkadzało :D
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Theme modified by Vanti & Krejt.
Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett.
All trademarks are used with permission from Terry Pratchett.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - mangi