Ulice Ankh-Morpork Strona Główna Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info

/subscribe.phpRSS  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Dokąd zmierza Świat Dysku
Autor Wiadomość
Apaczyk 
VIP


Wiek: 37
Dołączył: 18 Sie 2006
Skąd: Gdynia/ Warszawa
Wysłany: 13 Luty 2007, 12:40   

Kormaciek napisał/a:
Pratchett stwierdził, Apaczyku, IMO słusznie, że nie zrobi crossovera postaci typou Vimes spotyka babcię Esme i Rinca w jednej książce, no bo jakbyś podzielił akcję? Dla Ciebie byłby ważniejszy ten, dla kogoś tamtem, a musiałbyś się w sumie skupić na jednym głownym bohaterze.

To są argumenty PTerry'ego, pamiętam je z chata, ale one do mnie nie przemawiają. Wręcz przeciwnie. Co z tego, że dla mnie byłby ważniejszy ktoś inny niż dla Ciebie? Właśnie to mogłoby stanowić o sile tej książki. I kto powiedział, że każda książka zawsze musi mieć jednego głównego bohatera? Czytelnicy są za mało inteligentni, żeby nadążyć za akcją widzianą - dajmy na to - z trzech różnych punktów widzenia? IMHO to brak wiary we własnych czytelników.
_________________
Moje Dziewczęta!

Moje Dziewczęta updated!
 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 13 Luty 2007, 15:56   

Absolutnie nie. Popatrz na wcześniejsze posty przed Twoim. Jak masz tylu bohaterów, to nawet nie wiesz kogo dać na sędziego. NO marchewa byłby dobrym sedzią, bo wiadomo. Ale jakby sędzią był Vetinari, to by było można zrobić jakąś intryge polityczną i byłby ciekawy wątek. Ale nie, inny pomysł, Nobby i Colon. Byłoby śmiechu. Zaraz, zaraz, w A-M mamy przecież jeszcze magów. A taki Ridcully z zapędami do gier zespołowych i paintballa? Każda postać mogłaby pasować z całkiem innego powodu na daną "rolę" w książce.

A to się bierze z tego, o czym również wspominał Prachett - nagromadzenie postaci - jedyna rzecz, która może zakończyć ŚD. Że będzie za dużo postaci do danej ksiażki, że nagle w Ankh-Morpork będzie tylu różnych bohaterów, że każdy mógłbny zająć się daną sprawą na swój sposób. I każda historia mogłaby być odrębną ksiażką. A tak to trzeba okroić, spłycić rolę danego bohatera.

Jeżeli masz kilku głównych bohaterów, to musi być zarazem więcej stron. Bo powinni oni zajmowac na kartach ksiażki mniej więcej tyle samo miejsca, żeby żadnego że tak powiem nie faworyzować w danym crossoverze. A wtedy jeszcze trzeba mieć miejsce na postacie drugoplanowe, trzecioplanowe, miejsca, fabułę. Wychodzi trylogia Sienkiewiczowa. Przynajmniej ja to tak widzę.
 
 
     
Apaczyk 
VIP


Wiek: 37
Dołączył: 18 Sie 2006
Skąd: Gdynia/ Warszawa
Wysłany: 13 Luty 2007, 16:20   

Po pierwsze primo, nie mam nic przeciwko Trylogii Sienkiewiczowskiej. Po drugie primo, nikt nie mówi, że skoro to ma być crossover, to wszyscy bohaterowie "powinni zajmować na kartach ksiażki mniej więcej tyle samo miejsca, żeby żadnego nie faworyzować". A niby dlaczego? Jest gdzieś spisany kanon crossoverów? Nawet zresztą gdyby był, to nic nie stałoby na przeszkodzie, żeby go złamać. Ja bez trudu jestem w stanie sobie wyobrazić książkę, w której jest troje głównych bohaterów (zostańmy przy Vimesie, Rincewindzie i Babci Weatherwax), ale z których każdy zajmuje na kartach książki inne miejsce. Najwyżej książka bardziej spodobałaby się miłośnikom straży, bo najwięcej miejsca zajął w niej Vimes, a najmniej miłośnikom wiedźm, bo najmniej miejsca przypadło Babci Weatherwax. Kurczę, IMO the imagination is the limit, a tę, jak wiemy, PTerry ma nieograniczoną.
Kor, nie musisz mi przytaczać argumentów Terry'ego, bo ja je wszystkie znam. Po prostu sie z nimi nie zgadzam. Naprawdę nie rozumiem co to znaczy, że może być za dużo bohaterów do jednej książki. Najwyżej książka będzie większa i grubsza, ku słusznej uciesze czytelników zresztą. I nie chodzi mi o sztuczne łączenie odrębnych historii, z których każda mogłaby być osobną książką. Cała sztuka właśnie w tym, żeby z różnych bohaterów, których znamy z zupełnie innych, do nich przypisanych klimatów, sklecić jedną, spójną opowieść. To niewątpliwie nie byłoby proste, wcale tak nie twierdzę, ale uważam, że na pewno nie jest niemożliwe.
Zresztą pewne zalążki tego mieliśmy nie tylko w Ostatnim bohaterze (gdzie akurat IMHO wyszło to bardzo średnio), ale i choćby w Równoumagicznieniu, kiedy Granny wybrała się do Ankh-Morpork. Dlaczego by nie pociągnąć tego dalej? A to, że każdy bohater mógłby chcieć się zająć sprawą na swój sposób - znów - dla mnie stanowiłoby jedynie atut, a nie zarzut.
_________________
Moje Dziewczęta!

Moje Dziewczęta updated!
  
 
     
settler 
Administrator


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 13 Luty 2007, 16:34   

Panowie i Damy tez byl pewnym polaczeniem. Jednak zwroc uwage ile sie dzieje w kazdej ksiazce PTerry'ego. Moim zdaniem i tak czasem niepotrzebnie ucina pewne watki. Co by bylo, gdyby pomnozyc taka ksiazke razy 3? Obawiam sie, ze nikt by nie rozwinal skrzydel.

Z drugiej strony ciekawy jestem, czy moze jednak faktycznie cos takiego by sie nie udalo.
Bo pewne przenikanie sie postaci jednak mamy. Juz wymienilismy tu jakies przyklady, a mozna by dodac Bibliotekarza w Strazy i inne takie.

Innym pomyslem byloby wykorzystanie bohaterow z dalszych planow. Wszyscy wiemy o bracie nadrektora, a stworzenie historii z glownym kaplanem w jednej z glownych rol nie byloby trudne.
_________________
Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
 
 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 14 Luty 2007, 09:23   

Apaczyku, dobrze, że wpsomniałeś o OB, bo to wg mnie właśnie taki nieudany crossover. Jedynie końcówka sprawiła, że książka mi się podobała. Oczywiście, OB jest znacznie krótszy niż normalne ksiażki, ale takie było założenie - krótka fabuła + popis Kidby'ego.

Co do wątków i rozwijania skrzydel, to zgadam się z settlerem - nie dość że czasami i tak w niektórych normalnych książkach brakuje mi rozwinięcia pewnych wątków - np. za mało Colona w PE, to pomyś, co by było gdybyś miał więcej bohaterów.

I żeby nie było, też bym chętnie przeczytał taki crossover - z ciekawości - i wcale nie uprzezdałbym się jakoś znacznie do niego. Tylko po OB, wiedzę, że to nie byłaby chyba dobra książka. Lepiej wykorzystać stare postacie, które na krótko się pojawiły, a które buyły ciekawe, niż wałkować wciaż te same.
 
 
     
Keyff 
Moderator


Wiek: 31
Dołączył: 24 Mar 2004
Skąd: Wrocław
Wysłany: 14 Luty 2007, 10:17   

OB to przede wszystkim nie crossover, a rysunki Kidby'ego. Zatem w żaden sposób nie posługiwałbym się jego przykladem jak argumentem przeciwko crossoverom.

Osobiście nie mam pojęcia czy by mi się takie coś podobało czy nie. wiem natomiast jedno - jeśli pterry mówi, że mu się ten pomysł nie podoba to pewnie nic fajnego by z tego nie wyszło.

Kiedys już chyba była o tym mowa, ale fajnie by było przeczytac jakies prequele do niektórych postaci, czy nawet coś na kształt discworldowego "Silmariliona".

Ale najbardziej to ja bym chciał żeby pratchett napisał coś zupełnie spoza cyklu ŚD - ale to nie temat do tego.
_________________

 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 14 Luty 2007, 10:20   

Niby Rysunki, Keyff, ale masz crossover w postaci spotkania bohatetów z kilku serri w jednej książce, w jednej przygodzie.
 
 
     
bele 
Moderator


Wiek: 24
Dołączył: 29 Gru 2007
Skąd: Ankh-Morpork

Wysłany: 28 Listopad 2011, 17:59   

Hej, Ostatni Bohater był świetny. Ja w sumie zawsze liczyłem, że historią w tym stylu zakończy się seria Świata Dysku. Opowieść która zaangażuje większość bohaterów którzy się już pojawili. W sumie nawet na drugim planie, a przód dać jednej osobnie.
_________________
may you live in interesting times.
 
 
     
wawrzyniec 
VIP


Wiek: 39
Dołączył: 25 Lip 2005
Skąd: Gliwice
Wysłany: 28 Listopad 2011, 23:25   

@Bele. Tyle że opowieść poszła dalej. Jakkolwiek oczekiwania czytelników również się zmieniły i to widać w ocenach ostatnich pozycji.
_________________
 
 
     
bele 
Moderator


Wiek: 24
Dołączył: 29 Gru 2007
Skąd: Ankh-Morpork

Wysłany: 29 Listopad 2011, 08:11   

Bo Pratchett się troszeczkę kisi we własnym sosie. Going Postal było nowe i rewelacyjne, ale Making Money już było ponownym wejściem do tej samej rzeki (nawet jesli czytało się dobrze). Dlatego myślę, że pojedyncze opowieści o znanych postaciach już powoli nie mają sensu. Pratchett zaprzestał pisania książek o Rincewindzie, bo ile można uciekać, ale wciaż tłucze serie o Vimesie, ktora juz zjada własny ogon. Gdzie logika?

Fajnie by było zrobić (dawno nie było) książke o Śmierci i w nią wrzucić innych bohaterów. Ale to tylko ja i moja fantazja. Pracz zapytał ostatnio ludzi czy chcą Raising Taxes, wiec jesli sie skusi to pewnie 40-ty Dysk bedzie ostatni.
_________________
may you live in interesting times.
 
 
     
Sayoko 
VIP


Wiek: 20
Dołączyła: 16 Maj 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: 4 Grudzień 2011, 20:48   

Jeśli faktycznie napisze RT, to przypuszczalnie uśmierci - lub przynajmniej odeśle na emeryturę- Vetinariego. Po to chyba Moist został wprowadzony, Patrycjusz wyraźnie trenuje go na swojego następcę. No i zakończenie serii wymagałoby jakiegoś mocnego akcentu, a nic (prócz końca świata) nie byłoby mocniejszym, niż zaczęcie nowej epoki w historii Ankh- Morpork. A-M decyduje w zasadzie o losach całego Dysku, więc zamknięcie cyklu musiałoby być związane z gwałtowną zmianą w mieście - chyba, że Terry postanowi najzwyczajniej zawiesić narrację i niczego do końca nie doprowadzać, zostawiając serię bez epilogu.
Btw, pożar Ankh- Morpork byłby ciekawą klamrą, nie sądzicie?
_________________
space may be the final frontier
but it's made in a Hollywood basement
 
 
     
Agata_G 
Moderator


Wiek: 26
Dołączyła: 20 Paź 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: 4 Grudzień 2011, 21:11   

Sayoko napisał/a:
Jeśli faktycznie napisze RT, to przypuszczalnie uśmierci - lub przynajmniej odeśle na emeryturę- Vetinariego. Po to chyba Moist został wprowadzony, Patrycjusz wyraźnie trenuje go na swojego następcę.


Nie mam takiego odczucia. Patrycjusz niezbyt chętnie rządzi miastem, ale - jak sam zauważa - ktoś to musi robić. I zdaje sobie sprawę, że jest właściwym człowiekiem na tym stanowisku.

Patrycjusz mógłby oddać władzę tylko komuś tak samo inteligentnemu, jak on sam - a Moist, co by o nim nie mówić, tak inteligentny nie jest - Patrycjusz jest zawsze parę kroków przed nim.

Ale bardzo chciałabym, żeby Prachett napisał Raising Taxes - książki o Vimesie były coraz gorsze, a - wnioskując z tego, co napisaliście - Snuff jest kiepski. Tymczasem obie ksiązki o Moiście były super.
_________________

 
 
     
bele 
Moderator


Wiek: 24
Dołączył: 29 Gru 2007
Skąd: Ankh-Morpork

Wysłany: 5 Grudzień 2011, 15:43   

No, z taką właśnie teorią wyszliśmy ze znajomym po przeczytaniu MM. Że Patrycjusz stawia przed Moistem takie zadania żeby w końcu przygotować go na swojego następcę.

Moist może i nie jest inteligentny jak Vetinari, ale może wiesz, Vetinari woli świadomie wybrać i wyszkolić swoje następcę, niż w AM miałby zapanować chaos gdyby Vetinariego nagle zabrakło.
_________________
may you live in interesting times.
 
 
     
wawrzyniec 
VIP


Wiek: 39
Dołączył: 25 Lip 2005
Skąd: Gliwice
Wysłany: 6 Grudzień 2011, 14:57   

Wydaje mi się jednak, że Moist jest najskuteczniejszy gdy jest odpowiednio sterowany;)
A tego elementu może zabraknąć gdy Vetinari odejdzie. Chyba, że odejdzie w sposób niepełny;>
_________________
 
 
     
Agata_G 
Moderator


Wiek: 26
Dołączyła: 20 Paź 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: 6 Grudzień 2011, 20:58   

wawrzyniec napisał/a:
Wydaje mi się jednak, że Moist jest najskuteczniejszy gdy jest odpowiednio sterowany;)


No więc właśnie, jak Moist nie był sterowany, to był drobnym złodziejaszkiem i wcale nie mierzył wyżej. Moist jest bardzo zdolny, ale nie zrobi nic z własnej inicjatywy, Vetinari musi go do tego popchnąć.
_________________

 
 
     
settler 
Administrator


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 6 Grudzień 2011, 21:48   

A nawet zmusić składając propozycję nie do odrzucenia.
_________________
Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Theme modified by Vanti & Krejt.
Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett.
All trademarks are used with permission from Terry Pratchett.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group