Ulice Ankh-Morpork Strona Główna Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info

/subscribe.phpRSS  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Do czego zakwalifikować twórczość PTerry'ego?
Autor Wiadomość
Keyff 
Moderator


Wiek: 31
Dołączył: 24 Mar 2004
Skąd: Wrocław
Wysłany: 24 Maj 2006, 10:53   

Wiesz, może ja już za stary jestem i forma lekcji języka polskiego zadziałala na mnie jak płachta na byka, ale jak dla mnie ani tego zgrabnie nie wytłumaczyła, ani nawet nie zgodzę się z Tobą w tym co napisałeś przed chwilą.

Myślę tak naprawdę, że różnica w sposobie reinterpretacji w świecie dysku instytucji uczelni i policji wynika głównie z tego, że uczelnie jest zdecydowanie łatwiej sparodiować czy napisać na nią satyrę. Bo jest to bardziej spójna i powtarzalna struktura. A z policją to już jest różnie.

Aha przy okazji - wlasnie mi uśiwadomiłeś, że pomieszałem w poprzendich postach isząć o podziale na komedię i staryę, miałem na myśli parodię i satyrę.

chodzi ogólnie o to, że to co Pratchetta wyróżnia to wlaśnie silnie satyryczny a nie parodystyczny charakter odzwierciedlania rzeczywistości. Zwłaszcza im póxniejsze książki tym bardziej w tym kierunku idzie - o ile w takim KM było sporo parodii i glupiego humoru - o tyle, w ostatnich książkach coraz więcej znajdujemy "twardej satyry".
_________________

 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 24 Maj 2006, 10:56   

Keyff napisał/a:
no ale wiesz "fantastyka" istnieje już strasznie długo. Zwłaszcza jeślibyśmy zaczynali od Verne'a.

Fantastyka istniała już znacznie wcześniej, w czasach starożytnych.
 
 
     
Keyff 
Moderator


Wiek: 31
Dołączył: 24 Mar 2004
Skąd: Wrocław
Wysłany: 24 Maj 2006, 10:58   

tak, Kor, ale tylko jesli zrobisz takie założenie jak to z komiksem o którym mówiła Aida. Co nie byłoby zbyt rozsądne.
_________________

 
     
settler 
Administrator


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 24 Maj 2006, 11:12   

Zeby wszystkim, ktorzy nie byli na spotkaniu przyblizyc to co mowila Alex (i przypomniec Keyffowi ;) ), to tlumaczyla to tak.

NU jest satyra wyzszych uczelni, ich sposobow dzialania, kadr naukowych, ogolnej koncepcji i jej wypaczeniu.
Natomiast Straz to parodia schematow z literatury i filmu.

Teraz czas na moje dodatki, zeby tak golo nie bylo, a tez, zeby ich nie wciskac komus innemu w usta.

Czy wam sie nie zdazylo pomyslec o swojej uczelni i stwierdzic - "zupelnie, jak na NU"? O to tu chodzi. Takie elementy, jak kadra naukowa, ktora stwierdza, ze przeciez studenci to tutaj wlasciwie przeskadzaja, albo zupelnie niezrozumie (aczkolwiek akceptacja juz pelna) najnowszych technik, ktore 'poprostu dzialaja'. Moj ojciec pracuje na uczelni to od lat obserwuje jak to dziala. Istny NU wam powiem :) .

Co do Strazy, to mamy tam wszystko - od Chandlera po Brudnego Harry'ego. I wlasnie Vimes z druzyna sa parodia tych 'masowych' policjantow. Teksty typu 'good cop. bad cop', i inne. Zreszta juz bylo o tym, zeby Vimesa gral Eastwood, czemu? No wlasnie!

I tutaj wychodzi, ze jednak dla mnie jest to tez satyra. Bo mamy policjanta, ktory stoi i pilnuje mostu zamiast pracowac (w Gdansku mamy pelno takich).
Nobby jest dobrym przykladem zlozenia satyry i parodii. Z jednej strony taki filmowy policjant fajtlapa (ze sie tak wyraze), ktory uwaza sie za starego wyge i trzyma niedopalek za uchem, a z drugiej pojdzcie na jakis komisariat... na pewno bedzie tam Nobby. Taki maly ze starej kadry, ktory do stopnia doszedl dzieki umiejetnosci obchodzenia kolejnych urodzin.
_________________
Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
 
 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 24 Maj 2006, 11:24   

Tylko że na wstępie zostaliśmy zapytani, jaka jest różnica między satyrą a parodią.

Bo jest. Tylko okazuje się, że parodia może być humorystyczna (parodia) albo pełnić funkcję satyryczne (satyra). Ale dobra, pominąwszy to, ja tak rozumiem różnicę między parodią, a satyrą: Parodia ma wywołać uśmiech na naszej twarzy, poprzez pokazanie czegoś, kogoś, jakiegoś zjawiska w humorystyczny, wykrzywiony, sposób.

Satyra z kolei ma ostrzejsze zadania: ma piętnować te wszystkie zjawiska, które ukazuje poprzez formę parodii. Nie ma być śmieszna tylko ma ośmieszać. Dlatego zaróno NU jak i Straż to parodia i satyra jednocześnie.
 
 
     
Keyff 
Moderator


Wiek: 31
Dołączył: 24 Mar 2004
Skąd: Wrocław
Wysłany: 24 Maj 2006, 11:31   

Czemu?

bo mi z tego co mówisz, a mniej więcej postrzegam to podobnie - satyrą jest zarówno NU jak i Straż.

I wogóle tej satyry jest b. duzo. I chyba to decyduje w duzym stopniu o tym, że mam problem zgodzić się że to jest "comic fantasy" czy "humorystyczne fantasy" - które właśnie mi się kojarzy z funkcją wywoływania usmiechu a nie zastanowienia.

Jasne, że w ŚD jest też sporo parodii i sporo głupkowatych gagów - jasne - ale to co dla mnie wyróznia tę prozę to fakt, ż eone nie dominują, tylko uzupełniają bazową satyrę.

Aha - zapomniałeś powiedzieć, że na to pytanie nie znaleźlismy odpowiedzi tak naprawdę a i ona nam jej nie zaserwowała - co nie zmienia faktu, iż poruszenie tego tematu było, jak widać, potrzebne.
_________________

 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 24 Maj 2006, 13:32   

Keyff napisał/a:
tak, Kor, ale tylko jesli zrobisz takie założenie jak to z komiksem o którym mówiła Aida. Co nie byłoby zbyt rozsądne.

Nie. Spłycasz, bowiem za ojca współczesnej science-fiction uważa się powszechnie H.G. Wellsa. Lecz korzenie fantastyki sięgają dużo głębiej. Antyutopie pisał J. Swift, utopie pisał T. More, F. Bacon i T. Campanella. A około 150 roku n.e. niejaki Lukian z Samosaty opisał podróż na Księżyc. Ktoś powie, że dawni mistrzowie pióra nie wiedzieli, że piszą teksty fantastyczne. Prawda. Ale czy to zmienia fakt, że dziś podobny tekst bez najmniejszego wahania zakwalifikujemy jako fantastykę? Więc oni pisali fantastykę - świadomie czy nie.
Jeżeli ktoś jeszcze ma wątpliwości, to powinien wiedzieć, że Wells też - jego własnym zdaniem - nie pisał science-fiction, czy fantastyki. Nazywał swoje utwory romansami naukowymi.
Termin science-fiction stworzył Hugo Gernsback (jego imię nosi nagroda z dziedziny fantastyki) pod koniec lat 20-tych ubiegłego wieku. Czyli ponad 30 lat po pierwszej powieści Wellsa.

[Jeżeli kogoś interesują definicje, początki fantastyki, podziały itp. to polecam najlepszą pod tym względem pozycję czterotomowy cykl Droga do science-fiction, pod red. Jamesa Gunna]
 
 
     
Aida 

Wiek: 31
Dołączyła: 21 Cze 2004
Skąd: znikąd
Wysłany: 24 Maj 2006, 13:43   

Nic straconego na następnym spotkaniu można zrobić 2 lekcje pt. pyta(nie nie to!)nia i odpowiedzi.
_________________
Sa o Roma babo, e bakren chinen, a me chorro, dural vesava.
Sa me amala oro kelena, oro kelena, dive kerena.
Ediwado babo, amenge bakro, sa o Roma babo, e bakren chinen.
Sa o Roma babo babo, sa o Roma o daje, sa o Roma babo babo, sa o Roma daje.
 
     
Keyff 
Moderator


Wiek: 31
Dołączył: 24 Mar 2004
Skąd: Wrocław
Wysłany: 24 Maj 2006, 13:51   

No tak. Generalnie tak. Ale widzisz, to jest zawsze ten problem. Co nazwać fantastyką i od którego momentu się zaczęła - np. dla Aidy Fantasy rozpoczął Tolkien, a dla innych Fantasy zaczyna się baśniach z różnych regionów.

Jak na moje to nie rozstrzygniemy tego sporu tutaj, ale tak sobie myślę, że jednak rozsądnie byłoby wziąć pod uwagę wszystko co wymieniłes poza może jednak Lukianem. bo o ile takie hasło jak "podróż na ksieżyc" może się wydawać wystarczające, to jednak pytanie za sto punktów: czy w takim razie "pan twardowski" to też SF?

A jeszcze gorzej bedzie z Fantasy, bo można szybko dojsć do wniosku, że mity greckie to też Fantasy.

W zasadzie nie jestem zwolennikiem "twardych" granic i nie zależy mi na ich ustanowieniu, natomiast rozważyłbym koncepcję "szkieletu" opisaną przez panów Cohena i Stewarta. Która opisjue to, że byt z którego powstaje inny byt nie musi należeć do kategorii tych drugich. Stanowi tylko rusztowanie umożliwiające stworzenie bytu nowego rodzaju.

Innymi slowy, takiego Lukiana okreslić by mozna było jako "pre-SF".
_________________

 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 24 Maj 2006, 14:01   

Raczej, jako ojca, bo on zaczął, poddał pomysł. Możliwe że gdyby nie on, to wszystko ewoluowałoby w stornę fantastyki wolniej. Tylko możliwe. Jeszcze zostały mi dwa tomy do przeczytanie :wink:
 
 
     
VenaKruczowłosa 
VIP


Dołączyła: 03 Lut 2005
Wysłany: 24 Maj 2006, 14:34   

Keyff napisał/a:
Innymi slowy, takiego Lukiana okreslić by mozna było jako "pre-SF".

Lukianowi księżyc był potrzebny tylko jako daleki, odległy i niemożliwy do osiągnięcia ląd. Całość jest satyrą, podróż odbywa się z pomocą ptaków, ale opowieść Lukiana zdaje się że zainspirowała zarówno Verne'a, Swifta z jego Podróżami Guliwera jak i Woltera, Poego i paru innych. Więc się zasłużył :wink:
A Pana Twardowskiego śmiało do fantastyki (fantasy) zaliczyć można: jest diabeł, jest czarodziej popisujący się sztuczkami, jest podróż na księżyc. Wszystko zależy jak szeroko ustawić granice gatunku.
 
     
settler 
Administrator


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 24 Maj 2006, 14:49   

Keyff, czekalem az ktos rzuci mitami tutaj ;) dzieki!

Troszke juz tu przesadzacie. Baśń to gatunek literacki, ktorego definicja i dosc dokladna istnieje. Moze ktos ma slownik terminow literackich (czy jak to sie nazywa) i by napisal pare slow. W basniach mamy fantastyke, oczywiscie i tu sie zaczalem zastanawiac, czy fantastyke mozna tak dokladnie klasyfikowac jako gatunek literacki? Czemu? Wlasnie dlatego, ze jest ona obecna w wielu innych, jak mity, czy wlasnie basnie.

Jeszcze z Wikipedii:
Baśń - jeden z podstawowych gatunków epickich, zazwyczaj niewielkich rozmiarów, odwołujący się zwykle do folkloru. Dominują w niej elementy fantastyki; opowiada o siłach nadprzyrodzonych, cudownych zdarzeniach, nadnaturalnych postaciach, zjawiskach itp. Zawiera ludową mądrość, przedstawia wierzenia ludowe i magiczne; baśń może być osnuta na podaniach, legendach.

I na koniec, przeczytalem teraz na Wikipedii, ale zeby mi nikt tutaj nie wyjechal z tym, ze tam mozna rozne rzeczy wyczytac, to powiem, ze jestem pewien, iz czytalem to w jakims ksiazkowym opracowaniu.

Fantastyka dzieli sie na:
- fantastyke naukowa
- fantasy
- horror
_________________
Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
 
 
     
wawrzyniec 
VIP


Wiek: 39
Dołączył: 25 Lip 2005
Skąd: Gliwice
Wysłany: 24 Maj 2006, 15:13   

settler napisał/a:
I na koniec, przeczytalem teraz na Wikipedii, ale zeby mi nikt tutaj nie wyjechal z tym, ze tam mozna rozne rzeczy wyczytac, to powiem, ze jestem pewien, iz czytalem to w jakims ksiazkowym opracowaniu.

Fantastyka dzieli sie na:
- fantastyke naukowa
- fantasy
- horror


mam dziwne wrażenie, że pisałem o tym kilka postów wczesniej....... To już Moheratorzy nie czytają postów??

A faktycznie to granica między baśnią, a fantastyką, ze szczególnym uwzględnieniem fantasy jest bardzo cienka. Weźmy Tolkiena, weźmy Beowulfa, sagi norweskie, wróćmy przez Andersena, C.S. Lewisa, i możemy sobie tak w kółeczko. Albo taka bajka "Gwiezdny Pył" Gaimana... przez niektórych lubiana, a przez niektórych nie... Definicja w sztuce to rzecz bardzo niestabilna. Zawsze jedno zaczerpnie z drugiego. A przynajmniej często.

re: down (znaczy Keyff poniżej;)

postmodernizm to straszna rzecz jest, o tak.... :rotfl:
_________________
  
 
 
     
Keyff 
Moderator


Wiek: 31
Dołączył: 24 Mar 2004
Skąd: Wrocław
Wysłany: 24 Maj 2006, 15:15   

[przepraszam, nie mogę]

waw> zwłaszcza w erze postmodernizmu (ponowoczesności)

[/przepraszam, nie mogę]


aha, coś od Terry'ego:

"Welcome to the Discworld. It started out as a parody of all the fantasy that was around in the big boom of the early '80s, then turned into a satire on just about everything, and even I don't know what it is now."
_________________

 
     
Damex 


Wiek: 25
Dołączył: 06 Mar 2006
Skąd: Łódź
Wysłany: 6 Czerwiec 2006, 17:46   

FUNtasy moim zdaniem, ale moge sie mylic...
#-o
 
 
     
QbaJak 
Moderator


Wiek: 27
Dołączył: 15 Lut 2004
Skąd: Jastrzębie/W-wa
Wysłany: 6 Czerwiec 2006, 17:56   

Damex napisał/a:
FUNtasy moim zdaniem, ale moge sie mylic...


To tak jakby powiedzieć że Terry pisze książki należące do gatunku Wielkiego QbaJaka.. co to jest funtasy? i jaki jest sens w wymyślaniu nazw, rozumiem jeszcze próbę dopasowania Pterrego do istniejącego kanonu, ale po co tworzyć nowe określenia?
_________________
Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods.
 
 
     
Morgana 


Wiek: 24
Dołączyła: 09 Lut 2005
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 6 Czerwiec 2006, 21:46   

moim zdaniem seria ŚD to fantasy, humor połączony z satyrą. Długie i nie jest to nazwa żadnej kategorii, tak odpowiadam gdy ktoś pyta się mnie co czytam i co w ogóle pisze ten człowiek. Z chęcią dodała bym tam wątek filozoficzny zważywszy na to ze można prawie w kazdej książce znaleźć ciekawy cytat, który nie wywołuje salwy śmiechu tylko refleksję. Czy to tylko ja mam takie wrażenie?
_________________
"Si non confectus, non reficiat.
(If it ain't broke, don't fix it)"
 
 
     
Blade_Master 
VIP


Wiek: 20
Dołączył: 23 Lut 2004
Skąd: Ostrowiec Św.
Wysłany: 7 Czerwiec 2006, 22:42   

Cytat:
w kazdej książce znaleźć ciekawy cytat, który nie wywołuje salwy śmiechu tylko refleksję.


Kiedyś był taki temat, ktory zalozylem... zwał się "Czy ŚD nas czegoś uczy?" :P Tylko, że pad forumowy go usunął :/ Może by go wskrzesić, pod sensowną nazwą?
_________________
Du ju lana it banana?
 
 
     
Uboot 
Moderator


Wiek: 27
Dołączył: 16 Maj 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: 7 Czerwiec 2006, 22:53   

Blade_Master napisał/a:
Kiedyś był taki temat, ktory zalozylem... zwał się "Czy ŚD nas czegoś uczy?" Tylko, że pad forumowy go usunął :/ Może by go wskrzesić, pod sensowną nazwą?


Tak mi się wydaje że Złote Myśli w zupełnosci wystarczą
http://uam.dmkhosting.com...ghlight=my%B6li
 
     
Trino 


Wiek: 20
Dołączyła: 19 Maj 2006
Skąd: Leszno
Wysłany: 12 Czerwiec 2006, 20:24   

Gdzieś spotkałam się z opinią, że twórczość Pratchetta to "humor fantasy". I jakoś mi to pasuje - w końcu, jak już niektórzy pisali, "comic fantasy" sugeruje przewagę głupawych żarcików, natomiast "satiric fantasy" raczej je wyklucza. A u PTerry'ego można znaleźć i jedne, i drugie. Wydaje mi się, że trochę bardziej ogólne "humor fantasy" to dobre określenie.
_________________
"Mam wrażenie, że nie posiada pan żadnej pożytecznej umiejętności ani talentu. Czy myślał pan, żeby się zająć nauczaniem?"
"Mort"
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Theme modified by Vanti & Krejt.
Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett.
All trademarks are used with permission from Terry Pratchett.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group