 |
Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info
|
|
Błędy Kirby'ego |
| Autor |
Wiadomość |
settler
Administrator

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 11 Maj 2004, 18:17 Błędy Kirby'ego
|
|
|
Kazdy chyba wie o bledzie dotyczacym czterech oczu Dwukwiata, ale ja wlasnie zaczalem znow czytac Rownoumagicznienie.
Popatrzylem na okladke tejze ksiazki i sie zastanawiam, czy ten mag tam narysowany (nadrektor) byl Żydem... A czemu? Poniwaz zamiast oktogramu posiada na szyi 2 gwiazdy Dawida.
Troche to dziwne, ale i smieszne za razem. Jak jeszcze zobaczycie jakies takie niespodzianki to piszcie. |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 11 Maj 2004, 18:43
|
|
|
no w sumie to żaden oktogram.
A teraz z innej beczki. Babcia to chyba dobiera kapelusze w zależności od panującej mody na dysku. Bo na co drugiej okładce ma szpilki weń wetknięte.
Raz ma, a raz nie ma.
Przypatrzcie się sami zresztą. |
|
|
|
 |
efzetiks
VIP

Wiek: 29 Dołączył: 13 Kwi 2004 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: 11 Maj 2004, 19:50
|
|
|
| o wieku Rincewinda pisac nie ma co bo o chbya jest osobiste odczucie.. bo chyba nigdzie nie bylo napisane ile ma lat.. chociaz bardziej logiczne jest odsiwienie go przez Kidbiego |
|
|
|
 |
Aida
Gość
|
Wysłany: 11 Maj 2004, 20:01
|
|
|
| Że nie wspomnę o kosmicznym garbie u Patrycjusza... (siostra mi przez to dokucza) |
|
|
|
 |
Krejt
Administrator

Wiek: 30 Dołączył: 13 Lut 2004
|
Wysłany: 12 Maj 2004, 12:40
|
|
|
| Bezbrody Cuddy na okładce Z. Poza tym fatalnie wyglądające trolle, Kirby chyba nie załapał, że one są z materiałów krzemopodobnych. |
|
|
|
 |
Vanti
Moderator

Wiek: 28 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 12 Maj 2004, 17:21
|
|
|
Dlatego trolle Kidby'ego sa chyba najblizsze wizji PTerry'ego.
Ja np. przygladam sie okladce ksiazki dopiero po jej przeczytaniu, gdyz znalezc mozna na niej postacie i sytuacje z calej ksiazki, a nie z jednej sytuacji... |
_________________
We stop, think, begin to revive
"Gandhi Mate, Gandhi" Enter Shikari |
|
|
|
 |
Uncle [Usunięty]
|
Wysłany: 15 Maj 2004, 22:49
|
|
|
Wg mnie okładki Kirbiego mają swój urok, tak samo jak jego trolle . Jakoś nigdy nie mam wizji trolli innych niż jego... |
|
|
|
 |
Gość
|
Wysłany: 23 Maj 2004, 17:23
|
|
|
jakbym mial sie bardzo czepiac to na okladce NGN - Tyleczek ma brwi ktorych nie posiadl/a |
|
|
|
 |
skrytobójczyni [Usunięty]
|
Wysłany: 18 Lipiec 2004, 20:40
|
|
|
Jak się już mam czepiać, to wózek inwalidzki z tyłu okładki ruchomych obrazków jest zbyt mało toporny....
mówie o wóżku Windle Poonse'a oczywiście |
|
|
|
 |
Gość
|
Wysłany: 21 Lipiec 2004, 21:35
|
|
|
No, ja jak pierwszą książkę Discworld dostałam (był to Eryk) patrzę na okładkę czytam z tyłu notkę i dochodzę do wniosku, że Rincewind to jakiś staruszek czarodziej trochę wredny z wyglądu twarzy, potem czytam i zaczynam gościa lubić. Niestety jego okładki nie robiły na mnie wrażenia.
Potem miałam Kolor Magii i Blask Fantastyczny, myślę gdzie ten Dwukwiat ma okulary?? Przyglądam się Chrystę!! Czemu on ma cztery oczy??
Albo Straż! Straż! - do dziś nie mogę się zorientować kto jest kim, bądź Mort, ta Keli miała być ruda!! Nie wiedziałam która z nich to księżniczka a która Ysabell.
A Ciekawe Czasy, powiedzcie mi który z Barbarzyńców jest który, bo rozpoznaję tylko Cohena, po przepasce na oku i Wściekłego Hamisha na wózku, tylę.
A tak pozatym to się cieszę, że ktoś oprócz mnie ma zastrzeżenia do wyglądu Rincewinda, bo nie byłam pewna.
w Kolorze magii było, że Rincewind z Dwukwiatem znaleźli się w samolocie i że Rincewind miał coś koło 33 lat, mój tata ma 43 i nie jest siwy!! |
|
|
|
 |
Gracjan

Wiek: 25 Dołączył: 24 Lut 2005 Skąd: MOCKBA
|
Wysłany: 24 Luty 2005, 17:34
|
|
|
NA serio dwukwiat nosi okulary??? przecierz na KM i BF, (w RO jest zasłonięty)
tak został namalowany, i ktoś powiedział, pal licho niech sobie bedzie pomyłka...???? |
|
|
|
 |
QbaJak
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Jastrzębie/W-wa

|
Wysłany: 24 Luty 2005, 21:10
|
|
|
Gacjan w KM znalalzał sie stwierdzenie "[...] found himself looking up into a face with four eyes in it." (tlum PWC: "[...] spojrzał prosto w twarz o czterech oczach.") najlepiej cala sytuacje odda chyba fragment z APF (do znalezienia www.lspace.org).... tlumaczenie mojego autorstwa
Na okładkach dwóch pierwszych książek Josh Kirby rzeczywiście namalował Dwukwiata z czterema oczami. Na alt.fan.pratchett jednomyślnie zgodzono się, że Terry miał na myśli okulary („czterooki” to pospolita obelga kierowana do ludzi noszących okulary), jednak Josh Kirby polegając na teksie powieści poszedł w swoim własnym kierunku. Zabieg ten, zasadniczo ukazuje geniusz interpretacyjny Josha (według fanów Kirbiego) bądź też niezrozumienie żartu (według przeciwników Kirbiego) – temat w dalszym ciągu nie został zamknięty. |
_________________ Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods. |
| |
|
|
|
 |
settler
Administrator

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 27 Luty 2005, 22:10
|
|
|
Nawiazujac do tego co napisal QbaJak. Wlasnie sprawdzilem, jest to wytlumaczone w Magicznym Rogu. Przytocze cytat:
| Cytat: |
(o okładce Koloru Magii) Być może najdziwniejszym aspektem tego obrazu, kaprysem powtorzonym pozniej w kolejnej ksiazce Pratchetta, Blask Fantastyczny, jest niepokojacy wizerunek Dwukwiata z czworgiem oczu w jednym rzedzie (...) W tekscie mozna znalezc fragment sugerujacy czworo oczu: pierwszy czlowiek, jaki spotyka Dwukwiata, "spojrzal prosto w twarz o czterech oczach". Pratchett posuwa sie nawet do nazwania go "czterookim".
Powszechnie uznaje sie, ze Pratchett nawiazywal - odrobine niezrecznie w tych pierwszych dniach Swiata Dysku - do szkolnego przezwiska "czterooki", stosowanego niegdys wobec wszystkich okularnikow. (...) Wedlug ogromnego Pliku Przypisow Pratchetta (chodzi tu o APF, przy okazji mamy polska nazwe by PWC - przyp. settler), jaki mozna znalezc w Internecie, doslowna wizualizacja tej frazy przez Kirby'ego jest przez jego wielbicieli uznawana za dowod "geniuszu intepretacyjnego", a przez niefanow za dowod niezrozumienia zartu.
Kontrowersje moga szalec w zjadliwych dyskusjach internetowych, jednak sam Kirby wyznaje z podziwu godna szczeroscia: "Nie wiedzialem, ze to ma byc zart! Bylem przyzwyczajony do fantasy i uznalem to stwierdzenie za doslowne". Nie byl jedyny: autor okladki do estonskiego wydania Koloru Magii popelnil identyczny blad. Na pozniejszych ilustracjach Kirby'ego Dwukwiat ma okulary i bardziej prawdopodobna liczbe oczu.
|
Mam nadzieje, ze teraz juz jest jasne. Kirby poprostu sie pomylil.
Zreszta temat ten juz chyba byl poruszany na forum i bylo to juz wytlumaczone.
+++
EDIT
Przegladajac DC mozemy znalesc w opisie Dwukwiata informacje, o tym, ze nosil okulary. |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
Sayoko
VIP

Wiek: 20 Dołączyła: 16 Maj 2005 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 22 Maj 2005, 15:38
|
|
|
Oooooo,wreszcie...w końcu mogę się wyżyć na człowieku,który popełnił te okładki...
Po pierwsze- Cohen Barbarzyńca. W książce napisano,iż był całkowicie łysy, miał za to bardzo długą brodę... na okładce BF na Bagażu owszem,wisi jakiś staruszek,ale absolutnie nie ma on brody,za to bujną czupryną, z którą mógłby reklamować szampony... to samo na "Ciekawych czasach".
Po drugie-"Ruchome obrazki".Na nodze Ginger (leżącej na powalonym trollu) spoczywa jakiś kundelek, podejrzewam,iz jest to Gaspode. Z tyłu okładki za to, Gaspode i Laddie uciekają przed wózkiem Windle Poonsa. Dziwne,nie?
Po trzecie-"Panowie i Damy". W lewym dolnym rogu znajduje się wielki dzwon,a obok Niania Ogg i Casanunda w WIELKIEJ PERUCE. Może czepiam się szczegółów,lecz,o ile dobrze pamiętam, Casanunda zgubił perukę, zanim jeszcze wszedł pod Długiego...
A,no i Magrat jedzie na jednorożcu. Fascynujące.
Czwarta sprawa- "Maskarada". Nobby trzyma tam w rękach gigantyczny topór, Detrytus za to nie ma na głowie hełmu. Z książki(dokładnie strona 203) wynika,iż Nobbs był dużo dyskretniejszy od hrabii de Tritusa, zganił go nawet za odznakę na fraku i służbowe nakrycie głowy. No i skąd ten topór?!
Punkt piąty- "Ciemna strona Słońca". Hmmmmm... Dom Sabalos wygląda na tej okładce jak jakiś zielony osiemdziesięciolatek. A przecież Dom był całkiem młody, gdy wyruszył na poszukiwania Planety Jockerów...
Sześć-"Dobry Omen". To już chyba trzeba pominąć milczeniem...Crowley ma rogi i ogólnie na pierwszy rzut oka widać w nim diabła... a przecież wyglądał jak dość młody i nawet przystojny Włoch...
Więcej obecnie nie mogę znaleźć. Jak sobie przypomnę,to na pewno się do tego doczepię. |
_________________ space may be the final frontier
but it's made in a Hollywood basement |
|
|
|
 |
efzetiks
VIP

Wiek: 29 Dołączył: 13 Kwi 2004 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: 22 Maj 2005, 16:42
|
|
|
zapomnialas o 2 parach oczu Dwukwiata no kurcze zawiodlem sie..
krotko mowiac delikatnie to ujmujac to sie czepiasz.. przypomina mi sie skecz Monty Pythona jak Leonardo spotyka sie z Papiezem ktoremu sie nie podoba jego wizja Ostaniej Wieczerzy z 40toma apostolami, 3 Zbawicielami (1 gruby pieknie kontrastuje sie z 2 chudymu), kangurem, tancerkami i galaretkami - na koniec Leonardo wiec mowi "Ty potrzebujesz pieprzonego fotografa a nie artyste..."
Kirby robil bledy no ale kurcze to jest/byl artysta to jego SYMBOLICZNA wizja ksiazki, okladka nie ma jej streszczac i ukazywac scen tylko oddawac jakos akcje w jednym obrazku..
Spojrzmy na nowa okaldke Kidby`iego do niewydanej jeszcze ksiazki pt. "Thud" - Vimes na szachownicy, obok lezy zraniony pion... Nie bede czytal tej ksiazki bo jest glupia i Terry naprawde przesadzil jezeli beda zaibjane piony.. to przeciez bez sensu.... chyba dobrze rozumuje prawda?
(zaznaczam ze wole Kidby`iego o wiele bardziej niz Kirby`iego) |
|
|
|
 |
QbaJak
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Jastrzębie/W-wa

|
Wysłany: 22 Maj 2005, 18:19
|
|
|
Esme - potwierdze slowa FZX czepiasz sie
Nie wiem co wy ludzie chcecie od Kirby'ego. Przeciez kazda z okladek to jest geniusz artystyczny. Wiem ze nie oddaja one "prawdy" zawartej w ksiazce, ale przeciez nie o to chodzi - z reszta Josh popelnil kiedys okladke do Jingo, na ktora wydawca i Terry sie nie zgodzili bo "zdradzala" za duzo fabuly, i to nie w sposob ze mozna bylo znalelzc na niej wszystko (do czego jestesmy przyzwyczajeni) ale dlatego ze walsnie bylo za malo, dzieki czemu czytelnik od razu wiedzial na czym skupic wzrok a tym samym psul sobie ksiazke
Tazke sam Terry, podziwial prace Josha i jak mowil to wlasnie dzieki jego okladkom ksiazki Świata Dysku, sa rozpoznawalne juz z daleka.
Esme bledy jakie wypisujesz rzeczywiscie maja "racje bytu" - tylko ze jak dla mnie okladki Kirby'ego nadaja ksiazce troche zycia, a co najlepsze nie narzucaja nikomu wyglagu jakiejkolwiek posetci, bo jak dla mnie czlowiek, ktory tak sobie wyobraza postaci podczas czytania musi miec nierowno pod sufitem. Roznica Miedzy Paulem a Joshem jest taka ze Kirby jest bardzo neutralny w stosunku do czytelnika. Nie wiem jak to wyrazic - ale sprobójcie sobie wyobrazic Babcie Weatherwax - zaloze sie ze 3/4 z nas powstal teraz przed oczami obraz Kidbyego - i walsnie o to chodzi, ze Paul niby uderza realizmem ale realizm ten kaleczy nasz wyobraznie
Na koniec moze przytocze pewien przyklad - kto ma pod reka Wyprawe Czarownic niech teraz ja chyci, przyjrzyjcie sie Babci... a niech to kolejny blad!!! - na okladce ma ona haczykowaty nos - jak dla mnie prawidlowo bo to czarownica, przeciez wszyscy wiedza ze czaronice nosza czarne kapelusze i maja haczykowate nosy z kurzajkami - tak walsnie dziala narrativum wymyslone przez Terrego w ksiazkach, a przeniesione do naszego świata miedzy innymi dzieki Joshowi |
_________________ Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods. |
|
|
|
 |
Gadzinisko
Moderator

Wiek: 22 Dołączył: 18 Kwi 2005 Skąd: Podkowa Leśna
|
Wysłany: 22 Maj 2005, 21:45
|
|
|
| Pratchett mówił zresztą o Kirbym np.: "Jeżeli ja starannie ubieram heroiny to on je rozbiera, bo tego wymaga konwencja"(coś w tym stylu). A poza tym nie należy się czepiać! Ładne są? Ok. A że niedokładne? no to co z tego? |
_________________
Kto żyw, martwy, kto umiera,
Chodźcie tańczyć Makabrela. |
|
|
|
 |
efzetiks
VIP

Wiek: 29 Dołączył: 13 Kwi 2004 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: 22 Maj 2005, 22:10
|
|
|
| gadio napisał/a: | | Ładne są? Ok. A że niedokładne? no to co z tego? |
co racja to racja tyle, ze Esme chyba by najchetniej powyrywala te wszystkie okladki i spalila je na wielkim stosie, swoja droga obejrzyj okladki amerykanskie bo sa zgodne z trescia ksiazki, dokladne, realistyczne i powinny sie Tobie spodobac..
Pratchett mowil tez o czyms podobnym jak QbaJak ze dla Kidby`iego byla wazna pewna konwencja - mimo ze Niania (czy Babcia) brodawek nie posiadala to czarownica musi byc czarownica..
co sie porobilo.. Kirby`iego bronie.. |
|
|
|
 |
Sayoko
VIP

Wiek: 20 Dołączyła: 16 Maj 2005 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 23 Maj 2005, 08:25
|
|
|
| Cóż,faktycznie czepiam się szczegółów. No,ale czepianie sie jest moim powołaniem,więc go nie zaprzestanę...to takie wszystkich wkurzające hobby. |
_________________ space may be the final frontier
but it's made in a Hollywood basement |
|
|
|
 |
Blade_Master
VIP

Wiek: 20 Dołączył: 23 Lut 2004 Skąd: Ostrowiec Św.
|
Wysłany: 23 Maj 2005, 20:21
|
|
|
Możesz jednak spróbować się ograniczyć z tym "czepianiem"
---
Powiem może jeszcze tyle, że Kirby swoje prace ma idealnie na okładkę.
Co z tego, że nieścisłe ?
Co myślę o :
Kirby - Prace, które idealnie pasują do serii, na okładkę. Cudo.
Paul K - a jego prace są raczej bardziej do oglądania, niż na okładkę... |
_________________ Du ju lana it banana?
 |
|
|
|
 |
|
|
Theme modified by Vanti & Krejt. Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett. All trademarks are used with permission from Terry Pratchett. Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group |