Przesunięty przez: Kor 3 Styczeń 2007, 08:20 |
Where's My Cow? |
| Autor |
Wiadomość |
Inkwizycja
VIP

Wiek: 24 Dołączyła: 04 Paź 2006 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 29 Styczeń 2007, 15:48
|
|
|
Kiedyś dorwałam Where's My Cow? w Empiku, wrażenia z przejrzenia - nie kupiłabym dziecku takiej drogiej książki . Ilustracje są ładne; nie podoba mi się, jak wygląda Vimes, ale reszta bohaterów jest całkiem w porządku (Vetinari wygląda jak dobry wujek i ma długie włosy ). Historyjka jest krótka i zabawna, litery są duże i tekstu na jednej stronie jest niewiele. QbaJak ma rację - książeczka raczej nie jest "dziecioodporna", chociaż okładkę ma twardą, więc może kartki nie będą fruwać zbyt szybko.
Na Amazon można zobaczyć okładkę i 2 strony ze środka.
Właściwie to mam wrażenie, że to nie jest książka ściśle dla dzieci, tylko dla fanów ŚD, którzy będą mogli kupić tę książkę, usprawiedliwiając się, że to dla dziecka . |
_________________
- Sherlock, what school did you graduate from before becoming a detective?
- Elementary, my dear Watson, elementary. |
|
|
|
 |
Agata_G
Moderator

Wiek: 26 Dołączyła: 20 Paź 2005 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 29 Styczeń 2007, 16:48
|
|
|
A jak dla mnie Kor, to nie masz czego żałować. Obrazki wyglądają co najmniej "dziwnie" - przykładowo dziecko. Tak przecież takie małe dzieci nie wyglądają. Wiem, że miało być podobne do Vimesa, ale bez przesady.
A co do tego, do kogo kierowana jest ta pozycja - IMHO TYLKO dla najbardziej zagorzałych, ortodoksyjnch fanów PTerry'ego. "Normalni" fani mogą ją przeczytać i pośmiać się przez chwilę (czyli ok. 5 minut, gdyż tyle zajmuje jej przeczytanie) i... tyle. Nie wywołuje ona głębszych refleksji, kiedy się ją skończy, kończy się też cała zabawa. Po przeczytaniu stawia się ją na półce i zapomina o niej. Ewentualnie można czasem zaszpanować: "patrzcie, stać mnie było na taką głupotkę! Jestem prawdziwym fanem!"...
A co do dzieci, to nie dałabym żadnemu dziecku do ręki książki z takimi koszmarnymi obrazkami. Poza tym, dzieci nie zrozumieją treści, bo nie czytały przecież calego cyklu, więc jaki jest sens żeby im ją dawać? Nie wspominając już o tym, że jeśli ktoś baaardzo się uprze, to znajdzie w niej elementy przemocy...
Przepraszam za okrutne zjechanie tej książki, ale uważam, że tym razem Pratchett wypuścił bubla... . Jak dla mnie ta pozycja nadaje się tylko i wyłącznie do przeczytania w EMPiKu... |
|
|
|
 |
Sayoko
VIP

Wiek: 20 Dołączyła: 16 Maj 2005 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 29 Styczeń 2007, 19:51
|
|
|
A mi się na przyklad ilustracje bardzo podobają... Vetinari wyszedł naprawdę uroczo *^^*
A książka - jak dla mnie- do pozerstwa ma tyle samo co "Nanny Ogg's Cookbook" czy Terminarze. Jest wyłącznie po to, żeby we słasnych oczach uchodzić za Większego Fana Niż Wy.
Co nie zmienia faktu, że oszczędzam na tę pozycję. |
_________________ space may be the final frontier
but it's made in a Hollywood basement |
|
|
|
 |
Uboot
Moderator

Wiek: 26 Dołączył: 16 Maj 2005 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 29 Styczeń 2007, 20:01
|
|
|
| Agata_G napisał/a: | | Przepraszam za okrutne zjechanie tej książki, ale uważam, że tym razem Pratchett wypuścił bubla... |
A mi się wydaje że WIMC? to taka ksiażka dla Apaczyka troszkę. Ksiazka do "zarażania" swoich pociech Pratchettem od najmłodszych lat.
A za kilka lat, kiedy już brzdąc będzie wiedział o co chodzi w bajeczce, bo przeczyta ją sobie jeszcze raz, nagle wyskoczy z tekstem:
| Potencjalna Pratchettomaniaczka by napisał/a: | | "Tatusiu, ale ten pan Placiet fajnie pisie. Napisiał coś jeście?" |
I zatopiona |
|
|
|
 |
settler
Pirat Rabarbar

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 29 Styczeń 2007, 21:03
|
|
|
| Sayoko napisał/a: | | A książka - jak dla mnie- do pozerstwa ma tyle samo co "Nanny Ogg's Cookbook" czy Terminarze. |
Co prawda WMC nie widzialem, ale ksiazki kucharksiej bede bronil. Po pierwsze, wszystkie zamieszczone tam przepisy sa jak najbardziej wykonalne i z takich tabletek z zaby byl niezy ubaw na spotkaniu. Po drugie zawie troche tresci oprocz tego. Mile, smieszne i jest co poczytac, gdyz ma 176 stron.
Ale o tym jest przeciez caly temat na forum.
Natomiast z tego co piszecie tutaj o WMC to terminarze tez sa lepsze, gdyz posiadaja zawsze troche wiadomosci i dosc skondensowany humor. A poza tym, jesli ktos chce to terminarze sa tez uzyteczne. |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 12 Luty 2007, 13:20
|
|
|
Chyba tylko dla osób które "czytały" WMC: Terry wyjaśnia co się stało z krową:
* * * * UWAGA SPOILERY * * * * * * * * UWAGA SPOILERY * * * *
http://www.lspace.org/boo...-cow/index.html
* * * * UWAGA SPOILERY * * * * * * * * UWAGA SPOILERY * * * * |
|
|
|
 |
QbaJak
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Jastrzębie/W-wa
|
Wysłany: 12 Luty 2007, 14:23
|
|
|
ooo widze ze znowu wpadłeś w spam-ciąg [zobacz 15 post w tym temacie]
[ Komentarz dodany przez: Kormaciek: 12 Luty 2007, 16:16 ]
ty pisałeś, to pamiętasz, smartguy się znalazł |
_________________ Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods. |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 2 Kwiecień 2007, 08:20
|
|
|
| Namierzyliśmy książkę w Empiku w Galerii w Krakowie. No ładna i bardzo ciekawe obrazki i ilustracje (najlepsze są miny Sama juniora i fryzury Vimesa). Ale razem z Setem przeczytaliśmy w 5 minut (Na pohybel czytaczom internetowym!). I ani to jest bajka dla dzieci, bo zakończenie takie smutne i poważne, ani opowiastka dla dorosłych, bo za krótkie i za dziecinne. W sumie, niewioadomo dla kogo ta pozycja została wydana. |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
|
|
|
 |
QbaJak
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Jastrzębie/W-wa
|
Wysłany: 23 Marzec 2008, 13:55
|
|
|
Pracz to może wiedział... niestety wydawca nie.
Where is my cow może i ma fabułę pozwalającą zainteresować najmłodszych, niestety jest już wydana jak dla "starszych". W efekcie stworzony został gadżet dla maniaków, ludzi posiadających własne dzieci/wnuki, którzy nie mają co robić z pieniędzmi. Z resztą już to gdzieś pisałem w tym wątku.
Jak dla mnie idealnie by było, gdyby Where is my cow? zostało wydane na polkim rynku jak książeczka dla dzieci - czyli na sztywnej tekturze a nie na papierze kredowym, na jakim można w chwili obecnej tę pozycję dostać. |
_________________ Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods. |
|
|
|
 |
Uboot
Moderator

Wiek: 26 Dołączył: 16 Maj 2005 Skąd: Bydgoszcz
|
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 25 Listopad 2008, 22:46
|
|
|
fandabytastic. - taki dał ktoś opis na dole pod filmem - projektem studenckim. Fajne to to.
Ale to jest jeszcze lepsze, nagroda za audiobooka: http://www.youtube.com/wa...HadHI0Wfzs&NR=1 |
|
|
|
 |
|
|