 |
Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info
|
Otwarty przez: QbaJak 2 Listopad 2006, 21:17 |
Co nowego u Terry'ego? |
| Autor |
Wiadomość |
bele
Moderator

Wiek: 24 Dołączył: 29 Gru 2007 Skąd: Ankh-Morpork
|
Wysłany: 22 Styczeń 2012, 18:21
|
|
|
Z tego co wiem to Davis juz od dawna nie robi Garfielda. Jest od tego sztab ludzi. Garfield to najpopularniejszy paskowiec, drukowany w tysiącach gazet. Nie urywasz kurze złotych jaj.
A co do kontynuowania Dysku przez Rhianne, to no problem. Ale tak, nie chciałbym aby pisała dalsze losy Vimesa, aczkolwiek fajnie gdyby umieszczała postacie ojca na drugim planie. Ale to takie dywagacje moje.
Tak samo nie było powodu by powstawały kolejne przygody Bourne'a po śmierci Ludluma. A jednak powstały i ludzie, którzy lubią ten klimat i te postać z chęcią po nie sięgają.
Wiesz, pewnie nie bedzie pisać, ale jeśli to nic złego się nie stanie. Radykalni uznają, że seria Dysku skończyła się na Terrym, a ci którzy będą mieli ochotę na więcej dysku przeczytają kolejne Problem solved. Nikt nie zmusza do czytania. |
_________________ may you live in interesting times. |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 23 Styczeń 2012, 12:50
|
|
|
Agata > Tylko że Waterson nie skończył cyklu, wiedząc, że stoi za nim ŚMIERĆ i codziennie zamienia Twoje ziarenka piachu w klepsydrze na ziarenka trucizny umysłowo-motorycznej. Skończył, bo pewnie nagle stwierdził, że się wypisał i miał na tyle szacunku dla czytelników, że nie skusiły go pewnie oferty finansowe czy setki próśb na mailu.
Pratchett pewnie by jeszcze pisał i pisał, gdyby nie choroba. Także to trochę inaczej wygląda, przynajmniej dla mnie. Rihanna nie musi używać przecież wykreowanych postaci, albo używać tylko niektóre, te które 'będzie czuła' w tle, a stworzyć nowe podcykle, dziejące się na ŚD.
Cieszę się, że jednak Raising Taxes powstanie. Moist będzie miał swoją trylogię, a i może nastąpi mała rewolucja (i spekulacje niektórych, że Veti szykuje Moista na swojego zastępce okażą się prawdą).
O ile o The Long Earth słyszałem już jakiś czas temu, to książka o chorobie jest dla mnie niusem. |
|
|
|
 |
bele
Moderator

Wiek: 24 Dołączył: 29 Gru 2007 Skąd: Ankh-Morpork
|
Wysłany: 23 Styczeń 2012, 17:03
|
|
|
| Terry w wywiadzie mówił też, że czuje się bardzo dobrze i że nie ma praktycznie żadnych oznak choroby, więc bardzo możliwe, że jeszcze troche książek napisze. |
_________________ may you live in interesting times. |
|
|
|
 |
Agata_G
Moderator

Wiek: 26 Dołączyła: 20 Paź 2005 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 23 Styczeń 2012, 19:21
|
|
|
| Kor napisał/a: | | Agata > Tylko że Waterson nie skończył cyklu, wiedząc, że stoi za nim ŚMIERĆ i codziennie zamienia Twoje ziarenka piachu w klepsydrze na ziarenka trucizny umysłowo-motorycznej. Skończył, bo pewnie nagle stwierdził, że się wypisał i miał na tyle szacunku dla czytelników, że nie skusiły go pewnie oferty finansowe czy setki próśb na mailu. |
No i właśnie za to go cenię. Trawestując słowa pewnego szowinistycznego polityka: "prawdziwego pisarza poznaje się nie po tym, jak zaczyna, a po tym, jak kończy".
Nie mam nic przeciwko temu, żeby Pracz dalej pisał. Jeżeli ma na to siły i chęci - jak najbardziej. Ale i on powinien wiedzieć, kiedy skończyć - parę osób się na forum wypowiedziało, że Snuff jest kiepski. Mam nadzieję, że to tylko chwilowe obniżenie poziomu - w końcu Pracz już miał ich kilka. Ale i tak - Wielki Pisarz Pracz jest tylko jeden i będę kupować wszystkie jego dzieła choćby ze względu na pamięć tych wszystkich cudownych chwil przy czytaniu, których mi dostarczył.
Natomiast zupełnie inną rzeczą jest "przejmowanie" cyklu przez innego pisarza, nawet przez dziecko pisarza. Takie eksperymenty najczęściej kiepsko wychodzą; bardzo ciężko jest napisać/wyreżyserować dobry sequel [i w popkulturze jest tego masa przykładów]. A jeżeli Rihanna jest rzeczywiście tak dobrym pisarzem, jak ojciec [czego jej oczywiście życzę], to pewnie nie miałaby problemu, żeby wymyśleć własną bestsellerową serię książek [i tego też jej życzę ].
| Kor napisał/a: | | (i spekulacje niektórych, że Veti szykuje Moista na swojego zastępce okażą się prawdą). |
NOOOOOOŁŁŁL!!! Moist jest za głupi na następcę Vetinariego i nie ma odpowiedniej motywacji [no, chyba, że Vetinari wykupi śmierć Moista w Gildii Zabójców jeżeli Lipwig nie zajmie się miastem odpowiednio. Ale to już byłoby za bardzo naciągane]. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Gadzinisko
Moderator

Wiek: 22 Dołączył: 18 Kwi 2005 Skąd: Podkowa Leśna
|
Wysłany: 23 Styczeń 2012, 21:31
|
|
|
| bele napisał/a: | | Terry w wywiadzie mówił też, że czuje się bardzo dobrze i że nie ma praktycznie żadnych oznak choroby, więc bardzo możliwe, że jeszcze troche książek napisze. |
PTerry w tej chwili z powodu choroby swoje książki raczej dyktuje niż pisze, ale miło słyszeć, że czuje się dobrze. |
_________________
Kto żyw, martwy, kto umiera,
Chodźcie tańczyć Makabrela. |
|
|
|
 |
wawrzyniec
VIP

Wiek: 39 Dołączył: 25 Lip 2005 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: 24 Styczeń 2012, 00:01
|
|
|
Nie podoba mi się pomysł kontynuowania serii.
Vide:Diuna
Absolutnie podzielam zdanie Agaty, poparte przykładami z Calvina&Hobbesa i Garfielda.
Ostają mi się Fistaszki;-)
Oddzielam twórczość Pratchetta od Jego problemów zdrowotnych i czekam na kolejne książki, nawet jeśli będzie ostatnia. A pewnie będzie.
Co do wyczerpania potencjału - w twórczości Pratchetta mamy wzloty i upadki. Kto wie, co przyniesie kolejna książka, kto wie czy nastąpi. A kogo obchodzi komu i w jaki sposób będzie to dyktował??
Myślę, że świat wymyślony przez Prachetta nie nadaje się do grzebania w nim przez potomków (vide: Silmarillion itd.). Tym niemniej zobaczymy.
Nie dzielmy skóry na niedźwiedziu, całkiem one jeszcze żyje;-) |
_________________ |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 24 Styczeń 2012, 09:22
|
|
|
To, że czuje się dobrze jest najważniejsze. A jak przy okazji spłodzi coś nowego, nikt się raczej nie obrazi |
|
|
|
 |
faj3r

Wiek: 33 Dołączył: 09 Sty 2005 Skąd: Toruń
|
Wysłany: 26 Styczeń 2012, 12:35
|
|
|
| bele napisał/a: | | A co do kontynuowania Dysku przez Rhianne, to no problem. Ale tak, nie chciałbym aby pisała dalsze losy Vimesa, aczkolwiek fajnie gdyby umieszczała postacie ojca na drugim planie. |
Ja się pod tym podpiszę. Ciekawie było by czytać kontynuację świata, ale z nowymi postaciami a starymi w tle.
...i nie dla tego, że miałbym świadomość że tym Vimesem czy Vetinarim, bądź Nainią Ogg kieruje już ktoś inny, ale uważam, że pisarz musi czuć w sobie postać którą kieruje, a nie robić to na siłę (dlatego większość książek z cykli a la Star Wars, StarCraft itd. pisana przez setki różnych autorów jest generalnie tak kiepska). |
_________________ www.smoking.gnu.pl
"Steal five dollars and you were a petty thief. Steal thousands of dollars and you were either a government or a hero." - Terry Pratchett, Going Postal
|
|
|
|
 |
Keyff
Moderator

Wiek: 31 Dołączył: 24 Mar 2004 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 12 Luty 2012, 15:36
|
|
|
I ja myślę, że Świat Dysku powinien zakończyć się tam gdzie jego autor go zakończy.
Zwłaszcza, że z większą chęcią sięgnę po książki Pterry'ego spoza ŚD już teraz. Po "Łups" każda kolejna była gorsza, myślę, że czas na trochę więcej filozoficznych przemyśleń człowieka który powoli staje twarzą w twarz z Kosiarzem a mniej telenowelowej draki. |
_________________
|
|
|
|
 |
wawrzyniec
VIP

Wiek: 39 Dołączył: 25 Lip 2005 Skąd: Gliwice
|
|
|
|
 |
bele
Moderator

Wiek: 24 Dołączył: 29 Gru 2007 Skąd: Ankh-Morpork
|
Wysłany: 7 Marzec 2012, 17:00
|
|
|
Tu okładka. Terry tylko firmuje nazwiskiem, pisał ktoś inny. To jest książka która Vimes czyta w "Snuff", tak? |
_________________ may you live in interesting times. |
|
|
|
 |
Agata_G
Moderator

Wiek: 26 Dołączyła: 20 Paź 2005 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 7 Marzec 2012, 20:09
|
|
|
| bele napisał/a: | | Tu okładka. Terry tylko firmuje nazwiskiem, pisał ktoś inny. |
W takim razie czemu dałeś na końcu uśmieszek? Moim zdaniem nie ma się z czego cieszyć; nie podoba mi się, że Pracz firmuje swoim nazwiskiem/ktoś firmuje nazwiskiem Pracza książkę innego autora. I jeżeli kupiłabym tą książkę skuszona nazwiskiem, a później okazałoby się, że napisał ją ktoś inny, to byłabym straszliwie zawiedziona. |
_________________
 |
|
|
|
 |
bele
Moderator

Wiek: 24 Dołączył: 29 Gru 2007 Skąd: Ankh-Morpork
|
Wysłany: 8 Marzec 2012, 08:48
|
|
|
| Bo nie widzę w tym nic złego, jeśli autor wyrażą zgodę na to by ktoś inny pod jego okiem poszerzał uniwersum. |
_________________ may you live in interesting times. |
|
|
|
 |
Apaczyk
VIP

Wiek: 37 Dołączył: 18 Sie 2006 Skąd: Gdynia/ Warszawa
|
Wysłany: 8 Marzec 2012, 09:42
|
|
|
| Agata_G napisał/a: | | Moim zdaniem nie ma się z czego cieszyć; nie podoba mi się, że Pracz firmuje swoim nazwiskiem/ktoś firmuje nazwiskiem Pracza książkę innego autora. I jeżeli kupiłabym tą książkę skuszona nazwiskiem, a później okazałoby się, że napisał ją ktoś inny, to byłabym straszliwie zawiedziona. | Ależ Agato, tę książkę! To jest analogiczna sytuacja jak z Where's my Cow? z Thud!. No i z tego co widzę na okładce, "autorką" książki jest Felicity Beedle, czyli... bohaterka Snuff. Bohaterka, która napisała książkę, którą fascynuje się młody Sam. Czyli wychodzi na to, że to jednak PTerry maczał w tym (pun intended) swoje palce (brr). Wygląda, że jest autorem na tej samej zasadzie, jak J.K. Rowling była autorką baśni ze świata Harry'ego Pottera, firmowanych nazwiskiem jakiegoś czarodzieja (nawiasem mówiąc to nazwisko kojarzy mi się bardzo podobnie) |
_________________ Moje Dziewczęta!
Moje Dziewczęta updated! |
|
|
|
 |
wawrzyniec
VIP

Wiek: 39 Dołączył: 25 Lip 2005 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: 8 Marzec 2012, 12:40
|
|
|
| No i wyszło, że jednak miałem rację. Dzięki Apaczyku;-)))) |
_________________ |
|
|
|
 |
Agata_G
Moderator

Wiek: 26 Dołączyła: 20 Paź 2005 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 8 Marzec 2012, 16:03
|
|
|
Jasne, TĘ książkę. Stale zapominam. Chyba muszę to sobie napisać na karteczce i przylepić w widocznym miejscu.
W takim razie odetchnęłam z ulgą - myślałam, że ktoś inny wziął się za pisanie książek, na których okładce widnieje nazwisko Pratchetta [a tego zabiegu nie znoszę, to jest wyciąganie pieniędzy]. A że nie czytałam najnowszego Pracza, to nic nie wiem o żadnej Felicity Beedle [i rzeczywiście - u Rowling były "Baśnie barda Beedle'a", pewnie to celowy żart].
| Cytat: | | Bo nie widzę w tym nic złego, jeśli autor wyrażą zgodę na to by ktoś inny pod jego okiem poszerzał uniwersum. |
Bele - w takim wypadku uczciwy wydawca nie robi tak, że na okładce jest napisane wołami nazwisko słynnego pisarza, a pod spodem petitem - nazwisko tego właściwego. Całe szczęście, że to nie ten przypadek. |
_________________
 |
|
|
|
 |
bele
Moderator

Wiek: 24 Dołączył: 29 Gru 2007 Skąd: Ankh-Morpork
|
Wysłany: 9 Marzec 2012, 07:43
|
|
|
| Marketing. |
_________________ may you live in interesting times. |
|
|
|
 |
Agata_G
Moderator

Wiek: 26 Dołączyła: 20 Paź 2005 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 9 Marzec 2012, 20:02
|
|
|
Chyba chciałeś napisać "oszustwo". Akurat siedzę trochę w marketingu [prawda, że odrobinę i że raczej na boku] i normalni, uczciwi marketerzy [o ile tacy w ogóle są ] nie wykorzystują takich tanich chwytów. Bo raz może im się udać i np. czytelnik zwiedziony okładką kupi książkę nie tego autora, ale jak tylko się przekona, że to nie to na co liczył, wkurzy się i zapamięta nieuczciwego wydawcę. I jeszcze ostrzeże innych potencjalnych czytelników, żeby nie kupowali. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Keyff
Moderator

Wiek: 31 Dołączył: 24 Mar 2004 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 12 Marzec 2012, 14:20
|
|
|
wiesz Agato to jest tylko problem z zakresu probabilistyki i statystyki. I choć jestem z Tobą co do tego, że to jest dosyć obrzydliwe zachowanie, to jednak 99% marketingu polega na tym, że się z wystarczająco dużym prawdopodobieństwem, wystarczająco dużą grupę ludzi uda wprowadzić w błąd
Ja się boję zarówno Snuffa, jak i tej pozycji, jeśli to mają byc końcowe pozycje w serii DW - szkoda żeby były marne. A po ostatnich książkach tego się właśnie obawiam. |
_________________
|
|
|
|
 |
bele
Moderator

Wiek: 24 Dołączył: 29 Gru 2007 Skąd: Ankh-Morpork
|
Wysłany: 13 Marzec 2012, 07:43
|
|
|
| Terry zapowiedział, ze jeszcze choroba nie atakuje go tak mocno, wiec pisze nadal. Teraz chyba pisze trzeciego Moista. Więc chyba jeszcze nie koniec. |
_________________ may you live in interesting times. |
|
|
|
 |
|
|
Theme modified by Vanti & Krejt. Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett. All trademarks are used with permission from Terry Pratchett. Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group |