 |
Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info
|
Otwarty przez: QbaJak 2 Listopad 2006, 21:17 |
Co nowego u Terry'ego? |
| Autor |
Wiadomość |
VenaKruczowłosa
VIP

Dołączyła: 03 Lut 2005
|
Wysłany: 24 Kwiecień 2008, 00:21
|
|
|
Będę sprowadzać bez ze Stanów dla siebie i znajomych, a ponieważ 25 maja, to data Zjazdu UAM w Katowicach, mogę zakupić więcej.
Cena 5$, koszt przesyłki to już moja sprawa.
Kto jest chętny, a będzie na zjeździe, to tam może zapłacić za bez.
Proszę o prywatne wiadomości do jutra do 22.00.
Przepraszam za tak krótki termin, ale wolę mieć pewność, że przesyłka dojdzie na czas, więc proszę o szybką decyzję. |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 21 Sierpień 2008, 08:15
|
|
|
Jestem zniesmaczony, czyli najnowszy artykuł Terry'ego na temat Alzheimera:
http://www.newsoftheworld...rticle14796.ece
+ fankomunikat na stronie Kidby'ego:
| T. Pratchett napisał/a: | Folks,
To those that want to know, it would be true to say that my life right now is occasional short periods of writing interspersed and interrupted with requests for interviews. As my UK readers will know, merely catching a variant of Alzheimer’s has propelled me onto more prestigious chat show sofas than I have ever seen in 25 years of quietly writing the Discworld series.
My general health is good. The most recent test by my specialist indicates, in effect, that I am no worse now, and possibly slightly better than I was at the back end of November. I have no idea when Unseen Academicals will be finished, simply because of the amount of media interest that continues to be generated by recent developments in the treatment of AD. Frankly, and with the agreement of my publishers, I feel that this is something that I should give priority to.
In a weeks time we are flying to the States to talk to a number of specialists in AD research and, incidentally, go out with the LAPD officers who are tasked with – and I am not kidding – locating and bringing home those elderly joggers with memory
difficulties who have jogged five miles and can’t remember where they live. I thought this was an urban myth, but apparently it is true. We will, obviously, be back in time for UK convention, which I would not miss for root canal surgery.
The bad news is that it looks as if, for various reasons, Going Postal The Movie will be delayed and shooting will not begin until the start of next year. However, the guys from Mob turned up this morning and filmed my sequence for the Colour of Magic DVD which will be released in October. |
|
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 30 Październik 2008, 12:58
|
|
|
Miło się czyta ostatnie nowości od Terry'ego:
| T. Pratchett napisał/a: | At last some progress is being made on Unseen Academicals since we got through the making of the BBC2 documentary and all the alternative calls on my time that seemed to have filled the past year. Today, for example, I have nothing to do but write and Rob and I were just mentioning how odd it is to have a day which does not involve some kind of travel, meeting, or interview. In fact Rob is about to interview me right now:
Rob - Would you like a cup of tea, Terry?
Me - That is a very good question, but I think I would like a coffee, please, and do we have any of that nice shortbread left?
On the health side, there's very little change. Various tests over previous months appear to show me as being very stable; if you take a view that my ground state of being is stable in any case. The many experts that I have met during the making of the documentary seem rather puzzled, although there is actually no doubt that the scans show that I do have some form of dementia. However, I am still pretty much at the stage where if you didn't know, you wouldn't realise that there is anything wrong.
BBC Radio 4 has asked me to appear on "With Great Pleasure" on Christmas day and currently the floor of the office is covered in books as I try to pick my fifteen or so favourite literary pieces. The show will pre-recorded in Bath on November 14th or 15th and free tickets will be available on a first come first served basis. We will post more
information right here as soon as we have it.
All the best.
PS - We have now found space to hang the now famous Pratchgan in one
place. We'll post photos shortly. |
|
|
|
|
 |
Aida
Moderator
Wiek: 30 Dołączyła: 21 Cze 2004 Skąd: znikąd
|
Wysłany: 6 Listopad 2008, 20:11
|
|
|
Dobre wiadomości!
Przy okazji, nic nowego o jakichś nowych książkach w planach? |
_________________ Sa o Roma babo, e bakren chinen, a me chorro, dural vesava.
Sa me amala oro kelena, oro kelena, dive kerena.
Ediwado babo, amenge bakro, sa o Roma babo, e bakren chinen.
Sa o Roma babo babo, sa o Roma o daje, sa o Roma babo babo, sa o Roma daje. |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 6 Listopad 2008, 21:18
|
|
|
Nic Aido. Z nowości tylko to, że od ponad pół roku za Terrym łazili goście z BBC2 i kręcili jego codzienne życie pod kątem jak to na Mr. Pratchetta Alzheimer wpływa. I niedawno skończyli i dokument o Terrym będzie leciał na BBC2 w styczniu.
Edit:
Ewentualnie z takich mini newsów, to Terry napisał słowo wstępne do pozycji pod tytułem: Prince of Stories: The Many Worlds of Neil Gaiman
Tutaj link: http://www.amazon.com/Pri...6003637&sr=1-23 |
|
|
|
 |
Aida
Moderator
Wiek: 30 Dołączyła: 21 Cze 2004 Skąd: znikąd
|
Wysłany: 8 Listopad 2008, 12:17
|
|
|
| Pasikorek napisał/a: | | od ponad pół roku za Terrym łazili goście z BBC2 i kręcili jego codzienne życie pod kątem jak to na Mr. Pratchetta Alzheimer wpływa. I niedawno skończyli i dokument o Terrym będzie leciał na BBC2 w styczniu. | No tak w takich warunkach ciężko o pracę. Pewnie za dużo czasu mu zajmuje leczenie itd. |
_________________ Sa o Roma babo, e bakren chinen, a me chorro, dural vesava.
Sa me amala oro kelena, oro kelena, dive kerena.
Ediwado babo, amenge bakro, sa o Roma babo, e bakren chinen.
Sa o Roma babo babo, sa o Roma o daje, sa o Roma babo babo, sa o Roma daje. |
|
|
|
 |
Uboot
Moderator

Wiek: 26 Dołączył: 16 Maj 2005 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 8 Listopad 2008, 12:22
|
|
|
| Aida napisał/a: | No tak w takich warunkach ciężko o pracę. Pewnie za dużo czasu mu zajmuje leczenie itd. |
Zarżnijmy Pracza na śmierć?
Nieważne, że jest chory, ważne żeby pisał? Dajmy mu odetchnąć. |
|
|
|
 |
Asdark

Wiek: 23 Dołączył: 01 Gru 2006 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 10 Listopad 2008, 14:00
|
|
|
Właśnie otrzymałem email od wydawnictwa REBIS.
Otóż wszystkie wydane przez nich książki będą wznowione w 2009 roku...
Oraz to REBIS a nie Prószyński wyda najnowszą książkę Nation... jednak tłumacz nie jest jeszcze znany, ale z tego co wiem z wydawnictwa nie będzie to Piotr W. Cholewa!!! |
_________________ (...) Ale przecież wszyscy byliśmy kiedyś młodzi.
Śmierć rozważył to dokładnie.
NIE, stwierdził. NIE WYDAJE MI SIĘ |
|
|
|
 |
Uboot
Moderator

Wiek: 26 Dołączył: 16 Maj 2005 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 10 Listopad 2008, 15:09
|
|
|
| Asdark napisał/a: | | Oraz to REBIS a nie Prószyński wyda najnowszą książkę Nation... jednak tłumacz nie jest jeszcze znany, ale z tego co wiem z wydawnictwa nie będzie to Piotr W. Cholewa!!! |
Szczerze to mi wszystko jedno kto wyda Nation, byle by wydanie było godnie Miszcza.
Mam parę książek Rebisu i narzekać nie mogę (nowe wydanie Diuny).
Co do tłumacza. Jeżeli książka nie ma nic wspólnego - oprócz autora - ze ŚD to nie widzę problemu. Może tłumaczyć ktoś inny. |
|
|
|
 |
Asdark

Wiek: 23 Dołączył: 01 Gru 2006 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 11 Listopad 2008, 17:20
|
|
|
| Ja jednak obawiam się chociażby dlatego, iż nazwy miejsc i postaci mogą zostać spolszczone, PWC już ma 'wprawę' w tłumaczeniu Pratchetta i było by dobrze gdyby to jemu powierzono tłumaczenie... |
_________________ (...) Ale przecież wszyscy byliśmy kiedyś młodzi.
Śmierć rozważył to dokładnie.
NIE, stwierdził. NIE WYDAJE MI SIĘ |
|
|
|
 |
Uboot
Moderator

Wiek: 26 Dołączył: 16 Maj 2005 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 11 Listopad 2008, 17:39
|
|
|
| Cytat: | | Ja jednak obawiam się chociażby dlatego, iż nazwy miejsc i postaci mogą zostać spolszczone, PWC już ma 'wprawę' w tłumaczeniu Pratchetta i było by dobrze gdyby to jemu powierzono tłumaczenie... |
Żadnych Dyskowych postaci, czy miejsc spolszczać nikt nie będzie, gdyż w Nation ich po prostu nie ma. Tłumacz może w takim razie spolszczać sobie co chce. Książka jest ponoć dla "młodszych" czytelników więc i tak pewnie będzie.
Dobry Omen, który również nie miał niczego wspólnego ze ŚD tłumaczył kto inny, a też wyszło świetnie. Bądźmy dobrej myśli. |
|
|
|
 |
settler
Pirat Rabarbar

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 11 Listopad 2008, 17:43
|
|
|
Ja to widze tak - wiemy, ze Piotr dobrze tlumaczy ksiazki, wiec jego tlumaczenie na pewno byloby ok. Do tego dochodzi fakt, ze jestesmy przyzwajeni do stylu PWCa. Natomiast w zadnym wypadku nie wyklucza to mozliwosci dobrego tlumaczenia popelnionego przez kogos innego, tylko dla mnie Piotr bylby gwarancja tego, ze bedzie dobrze.
Miejsca, czy postacie nie maja z tym zadnego zwiazku, bo to inna ksiazka. |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
Uboot
Moderator

Wiek: 26 Dołączył: 16 Maj 2005 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 11 Listopad 2008, 17:55
|
|
|
Jeżeli książka jest kiepska w treści (a tego nie wiem) to tłumacz niewiele może zdziałać.
Prószek niestety popadł w rutynę z Praczetami, a Rebis będzie chciał się pokazać. Liczę na świetnie wydany HC z białym jak cera młynarza papierem. |
|
|
|
 |
settler
Pirat Rabarbar

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 11 Listopad 2008, 18:12
|
|
|
| Uboot napisał/a: | | Jeżeli książka jest kiepska w treści (a tego nie wiem) to tłumacz niewiele może zdziałać. |
Chodzi o to, ze mielismy juz dobre ksiazki tlumaczone jako "nieprzetlumaczalna gra slow", natomiast PWC to PWC. |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
arekrem

Wiek: 21 Dołączył: 10 Sie 2007 Skąd: Inąd Zdrój
|
Wysłany: 11 Listopad 2008, 18:34
|
|
|
| settler napisał/a: | | Chodzi o to, ze mielismy juz dobre ksiazki tlumaczone jako "nieprzetlumaczalna gra slow", natomiast PWC to PWC. |
Taa... To się dopiero nazywa inwencja:
* Nieprzetłumaczalna gra słów
** Nieprzetłumaczalna gra słów
*** Nieprzetłumaczalna gra słów
**** Słowo "chapter" w języku angielskim w slangu motocyklowym oznacza "bandę", grupę motocyklistów. Jednocześnie oznacza rozdział. Tak więc nieprzetłumaczalna gra słów.
Zabili "Dobry Omen" :C |
_________________ "Wiele może się wydarzyć rzeczy niespodziewanych między ustami a brzegiem pucharu." |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 11 Listopad 2008, 23:41
|
|
|
| Uboot napisał/a: | | Prószek niestety popadł w rutynę z Praczetami, a Rebis będzie chciał się pokazać. Liczę na świetnie wydany HC z białym jak cera młynarza papierem. |
Jak to niestety? To chciałbyś, żeby ktoś inny dla Prószka tłumaczył Pratchetta niż PWC? Ja bym nie chciał. Z kolei Rebis będzie chciał się pokazać, jeżeli to prawda z tym, że mają prawa do Nation. W sumie nie dziwi mnie to, bo prawie wszystkie niedyskowe pozycje Pracza wydał właśnie Rebis. Jest jednak mały problem. Wszystkie wspomniane pozycje tłumaczył pan J. Kotarski. Pan, który może nie zarżnął te książki, ale przetłumaczył je... wedle własnego uznania, tam coś kasując, tam dodając wyraz, bądź całe zdanie od siebie (rekord to chyba dodanie swojego opisu całej bitwy za autora). Nie wspominając już niekiedy o błędach rzeczowych w książce, pominięciach nawiązań.
Bo to że Dysk czy Dywan czy Ciemna strona... nie są w ŚD, to nie znaczy, że nie ma tam nawiązań, często drugiego dna. |
|
|
|
 |
Uboot
Moderator

Wiek: 26 Dołączył: 16 Maj 2005 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 11 Listopad 2008, 23:54
|
|
|
| Pasikorek napisał/a: | | Z kolei Rebis będzie chciał się pokazać, |
To samo napisałem w cytowanym przez Ciebie poście.
| Pasikorek napisał/a: | | To chciałbyś, żeby ktoś inny dla Prószka tłumaczył Pratchetta niż PWC? |
Gdzieś coś takiego napisałem? Dla mnie najlepszym rozwiązaniem byłby Rebis + PWC, ale to raczej mało prawdopodobne.
Pisząc o rutynie Prószka miałem na myśli najgorsze jej objawy, czyli wydawanie książki jak najniższym kosztem, gdyż fani i tak to kupią.
Rebis dostanie Pracza od nie wiadomo jak dawna i będzie chciał się popisać. Wyda Nation pewnie za 35-42zł, ale w wydaniu podobnym do tych premierowych HC z UK. Ja na to przystaję.
Że nie będzie PWCa to co? Mam zacząć płakać? Czy to ja podjąłem decyzję, że ksiazkę dostanie tłumacz Rebisa a nie Piotr? Szkoda, ale nie wydaje mi się, żeby książka została jakoś znacząco zarżnięta przez Rebisowego tłumacza.
edit uboot: Jednym słowem, staram się szukać pozytywnych stron zaistniałej sytuacji. |
|
|
|
 |
QbaJak
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Jastrzębie/W-wa
|
Wysłany: 12 Listopad 2008, 08:39
|
|
|
| Asdark napisał/a: | | Oraz to REBIS a nie Prószyński wyda najnowszą książkę Nation... jednak tłumacz nie jest jeszcze znany, ale z tego co wiem z wydawnictwa nie będzie to Piotr W. Cholewa!!! |
Obawiam się, że w takim razie ksiązki przypadną (tak jak Nomy i Johnny) Panu "piszę własne książki na podstawie książek autora" Kotarskiemu. Jeśli chodzi o dodane zdania/wyrazy to Kor określił to bardzo dyplomatycznie. Ten facet niestety nie ma pojęcia o tłumaczeniu - uznaje to raczej jako proces twórczy i staje się drugim autorem. Ostatnio przyglądałem się serii o Johnnym - tam nie ma nawet strony, że facet nie dodał czegoś od siebie .
Poniżej parę przykładów (na prawdę nie wyszukanych - żeby znaleźć takie kwiatki wystarczy rozumieć angielski na poziomie średnim, a potem otworzyć "polską wersję"). Myślę, że fragmenty idealnie pokazują podejście "autora-tłumacza" do książek Pratchetta.
| Johnny i zmarli – Johnny and the Dead napisał/a: |
| Page 35 napisał/a: |
‘Shouldn’t think so. My mum spends more time in church than the Pope,’ said Yo-less. ‘My mum spends more time in church than God’
‘You’re not taking this seriously,’ said Johnny severely. ‘I really saw them.’ |
| Strona 26 napisał/a: |
- Bym się zdziwił. Moja mamuśka spędza w kościele więcej czasu niż papież. I na niczym więcej się naprawdę nie wyznaje. No, może poza udzielaniem ofiarom pierwszej pomocy….
Bigmac nic już nie powiedział, doskonale pamiętając wieczór, do którego nawiązywał Yo-less*.
- Może przestalibyście się wygłupiać – zirytował się Johhny. – Ja ich naprawdę widziałem.
|
| Page 103 napisał/a: | | He looked at his clock radio. It said 2.45. There was no chance of going back to sleep. He tried Radio Blackbury. |
| Strona 77 napisał/a: | | Stojący przy łóżku zegar z radiem (naprawiony!)* wyświetlał 2:45. Nie ulegało wątpliwości, że w najbliższym czasie Johnny nie zaśnie. Rad nierad włączył więc radio ustawione na lokalną stację. |
|
| Johnny i bomba - Johnny and the Bomb napisał/a: | | Page 19 napisał/a: | | Bigmac was also a skinhead. Bigmac and Bazza and Skazz were the last three skinheads in Blackbury. At least, the last three who weren’t someone’s dad. And he had LOVE and HAT on his knuckles, but only in Biro because when he’d gone to get tattooed he fainted. |
| Strona 15 napisał/a: | | Poza tym Bigmac był skinem. Ostatnim w Blackubry (nie licząc Bazza i Skazzy, ale ich po pewnej wycieczce samochodowej* nie można było zaliczać do czegokolwiek). Miał też na kostkach dłoni napis „Love” i „Hat”, ale jedynie długopisem, bo gdy szedł się wytatuować, to zemdlał. |
|
|
_________________ Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods. |
|
|
|
 |
|
|
Theme modified by Vanti & Krejt. Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett. All trademarks are used with permission from Terry Pratchett. Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group |