Ulice Ankh-Morpork Strona Główna Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info

/subscribe.phpRSS  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Billboardy
Autor Wiadomość
Krejt 
Administrator


Wiek: 29
Dołączył: 13 Lut 2004
Wysłany: 29 Grudzień 2007, 14:11   

Jesteście dziwni. Egoistyczni. Podbudowujecie swoje ego tym, że czytacie Pratchetta? Czujecie się przez to... lepsi? Bardziej "elitarni"?

Zgroza.

Phil napisał/a:
Rozpowszechnienie się Pratchetta wcale by nie było takie świetne.

Nie.
Byłoby świetne. Wspaniałe. Może w końcu przestalibyśmy się kisić we własnym sosie, ludzie zaczęliby przyjeżdżać na spotkania (bo nawet ludziom z tego forum - którzy uważają się za zagorzałych fanów - nie chce się wskoczyć w pociąg i raz do roku spotkać się w ŚKFie) i byłoby z kim pogadać.

To całe "ja lubię, inni won" zaczyna mnie przerażać.
 
 
     
Phil 


Wiek: 20
Dołączył: 25 Gru 2007
Skąd: Poznań
Wysłany: 29 Grudzień 2007, 14:31   

Krejt bardzo mądrze to powiedziałeś i cieszę się że to zrobiłeś.

Na pewno to nie jest dokładnie tak, ale ja przyznaję, że od zawsze uważałem siebie za egoistę i na pewno jakoś mnie to podbudowuje, że znam taką sztukę, która dla mnie jest wielka, a inni nie mają o niej pojęcia.

Jest to na pewno dobry temat do przemyślenia, ale każdy musi to zrobić sam ze sobą... tak myśle...

[ Komentarz dodany przez: Agata_G: 29 Grudzień 2007, 16:36 ]
Wyczerpałeś limit na pisanie "na pewno" łącznie. Jeszcze raz napiszesz to z błędem i masz osta! :mrgreen: [mimo Pana Zielonego piszę całkowicie poważnie]
_________________

 
 
     
Anakolut 


Wiek: 25
Dołączył: 18 Lut 2004
Skąd: Tczew/Olsztyn
Wysłany: 29 Grudzień 2007, 14:45   

Krejciu, przeczytaj jeszcze raz moj post.

Nie twierdze, ze rozpowszechnienie Pratchetta jako takie jest zle - oczywiscie, oby rosla nam grupa polskich FANOW. Nie chce natomiast masy gowniarstwa, noszacej koszulki z Rincewindem czy Bibliotekarzem bo 'to modne i kul' - a wlasnie taka plaga wyrosla po wyprodukowaniu kinowych LotR-ow - ludzie, ktorzy uwazaja sie za fanow TOLKIENA, chociaz w zyciu nawet na oczy nie widzieli ksiazkowego LotR.
Boje sie, zeby cos takiego nie stalo sie z tworczoscia PTerry'ego - fani, ktorzy przeczytali np tylko Zimistrza i uwazaja sie za znawcow i fanow prozy Pratchetta, a nie wiedza co to Kolor Magii...
Nikomu nie bronie czytania SD, po prostu nie chce, zeby wszystko co zwiazane z Pratchettem zaczelo smierdziec komercja - jak ktos czyta i lubi to chwala mu za to, ale jak ktos czyta, bo inni czytaja, chce byc na czasie i nie odstawac od grupy, to ja bym sobie podarowal takie bycie 'fanem'...
_________________
"Spotkamy się u studni i będziemy znów tacy młodzi... "
http://discworld.pl
 
 
     
settler 
Pirat Rabarbar


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 29 Grudzień 2007, 14:45   

Nie wiem ile razy juz pisalem to na tym forum (idzie to juz chyba w dziesiatki). Czy nie przemawia do was fakt, ze Pratchett wbrew temu co niektorzy wypisuja jest cholernie popularnym autorem, jak na polskie warunki. Praktycznie kazda jego ksiazka laduje w pierwszej piatce bestsellerow w empiku, to o czyms swiadczy.

Fakt, faktem, ze jak widac, to tak jak Krejt napisal takich hardkorowych fanow u nas brakuje i szkoda. Tworzenie "elitarnosci" Pratchetta jest czyms bezsensownym, bo jest to dobra i ciekawa lektura, wiec dobrze, ze duzo osob to czyta.

I zapraszamy na spotkanie. :D
_________________
Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
 
 
     
Phil 


Wiek: 20
Dołączył: 25 Gru 2007
Skąd: Poznań
Wysłany: 29 Grudzień 2007, 14:51   

Zgadzam się ze wszystkimi... I to bardzo u mnie dziwne :P
Myślę że nie można uogólniać za bardzo takich spraw. Jeszcze zaczniemy się kłócić :D
_________________

 
 
     
Krasnola 
Kochanica Kora


Wiek: 23
Dołączyła: 18 Paź 2004
Skąd: Poznań (Zalasewo)
Wysłany: 30 Grudzień 2007, 15:24   

Phil, ja wiem, kto u Ciebie czyta Pratchetta i też zwrócił uwagę na ten plakat :)
Krejt napisał/a:
Jesteście dziwni. Egoistyczni. Podbudowujecie swoje ego tym, że czytacie Pratchetta? Czujecie się przez to... lepsi? Bardziej "elitarni"?

Zgroza.

Phil napisał/a:
Rozpowszechnienie się Pratchetta wcale by nie było takie świetne.

Nie.
Byłoby świetne. Wspaniałe. Może w końcu przestalibyśmy się kisić we własnym sosie, ludzie zaczęliby przyjeżdżać na spotkania (bo nawet ludziom z tego forum - którzy uważają się za zagorzałych fanów - nie chce się wskoczyć w pociąg i raz do roku spotkać się w ŚKFie) i byłoby z kim pogadać.

To całe "ja lubię, inni won" zaczyna mnie przerażać.

Krejt, nic nowego w tym, co mówisz :) Ludzie muszą się podbudować ;-) Ale rację masz :)
_________________
Nie daj się zwieść polskim producentom cyckonoszy! Sprawdż swój PRAWDZIWY rozmiar!
 
 
     
Lu-Tze 
VIP


Wiek: 40
Dołączył: 31 Sty 2007
Skąd: Chotomów
Wysłany: 31 Grudzień 2007, 00:30   

na trzezwo tobym tematu nie ruszal, bo to dla ofiar szkolnictwa "nizszego" wlasciwie. ale po piwie sobie lubie pogledzic, wybaczcie staruszkowi ;)
dwa nurty ciekawe zauwazylem:
1. Pratchett wielkim pisarzem jest i byle kto go czytac nie umie i nie powinien
2. Pratchett jest dla wszystkich i im wiecej ludzi go przeczyta tym wyzszy bedzie poziom szczescia ludzkosci.
wiem, ze jest jeszcze taki, chociaz w tym watku sie nie pojawil chyba:
3: do mnie Pratchett trafia, dlatego lubie go czytac.

sa jakies badania czytelnictwa, z ktorych wynika, nie szafujac liczbami, ze procent Polakow, ktorzy przeczytali w danym roku ksiazke (mam nadzieje, ze wylaczajac Elementarz i PKT) zamyka sie w przedziale 0-10. biorac to pod uwage jestesmy elita. nie dosc, ze czytamy, to jeszcze rozumiemy i dzielimy sie tym z innymi, malo tego - (jak wynika z dzialu "Ostatnio przeczytane") nie tylko jednego autora. i to jest kapitalne.
niektorzy, jak "ci glupole Amerykanie" czytaja "Dochodzac do tak" czy "Odchodzac od nie" i potrafia doszukiwac sie plusow w swojej roznorodnosci. a my - Narod Wybrany - mamy prawdy objawione, kazdy swoja, i lubimy sie polaryzowac. fajny doktorat by byl, profesura moze nawet, gdyby ktos wyjasnil czemu :)
_________________
Too old to Rock'n'Roll,
too young to die
 
     
settler 
Pirat Rabarbar


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 31 Grudzień 2007, 00:50   

Anakolut napisał/a:
Nikomu nie bronie czytania SD, po prostu nie chce, zeby wszystko co zwiazane z Pratchettem zaczelo smierdziec komercja


Pamietaj, ze mowi o ksiazkach, do ktorych robione sa gadzety od podkladek pod mysz, przez pieczatki, znaczki, puzzle, na piwie konczac. Naprawde procz Wladcy Pierscieni i Harrego Pottera ciezko znalezc kolejna tak komercyjnie obladowana literature.

Lu-Tze, ja rozumiem, ze duzo osob nie czyta ksiazek, jednak mowimy tu o popularnosci wsrod innej literatury.
Co do Twoich punktow, to jesli zrozumiales, ze mam na mysli to co w 2, to moze zle sie wyrazilem. Nie uwazam, ze Pratchett musi podobac sie wszystkim i wszyscy maja go czytac, tylko chcialem zauwazyc, ze jest naprawde popularny, wbrew niektorym opiniom. Natomiast punkt 3 to jest to w co powinnismy celowac :) .

Przypomniala mi sie rozmowa, ze znajomym, ktory sie zarzekal, ze Tarantino jest rezyserem niszowym. To cos w tym stylu. Naprawde niewiele serii ma w Polsce albumy z obrazkami dotyczacymi ksiazek.
_________________
Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
 
 
     
Anakolut 


Wiek: 25
Dołączył: 18 Lut 2004
Skąd: Tczew/Olsztyn
Wysłany: 31 Grudzień 2007, 14:35   

settler napisał/a:
Anakolut napisał/a:
Nikomu nie bronie czytania SD, po prostu nie chce, zeby wszystko co zwiazane z Pratchettem zaczelo smierdziec komercja


Pamietaj, ze mowi o ksiazkach, do ktorych robione sa gadzety od podkladek pod mysz, przez pieczatki, znaczki, puzzle, na piwie konczac. Naprawde procz Wladcy Pierscieni i Harrego Pottera ciezko znalezc kolejna tak komercyjnie obladowana literature.


No tak, ale wbrew pozorom nie ma tego az tak wiele [a w Polsce praktycznie w ogole] - i poki utrzymuje sie to na takim poziomie, to mnie to nie boli.. ale nie wiem czy chcialbym widziec koszulki z Rincewindem z kalkomanii u chinczykow na bazarze... :P

Cytat:
Co do Twoich punktow, to jesli zrozumiales, ze mam na mysli to co w 2, to moze zle sie wyrazilem.

Podobnie i ja nie uwazam tak, jak jest w punkcie 1. Niech Pratchetta czyta kazdy, ale niech robi to z wlasnej woli, a nie leci jak ta owca za stadem...

Cytat:
Nie uwazam, ze Pratchett musi podobac sie wszystkim i wszyscy maja go czytac, tylko chcialem zauwazyc, ze jest naprawde popularny, wbrew niektorym opiniom.

Jest, tego zaprzeczyc sie nie da. I zapewne wszyscy chcemy by grupa fanow rosla, ale czy chcemy aby to byli fani pratchettowej literatury, z ktorymi moznaby porozmawiac na ten temat, czy wyzej wspomniane owieczki bez wlasnego zdania?
_________________
"Spotkamy się u studni i będziemy znów tacy młodzi... "
http://discworld.pl
 
 
     
Phil 


Wiek: 20
Dołączył: 25 Gru 2007
Skąd: Poznań
Wysłany: 31 Grudzień 2007, 14:48   

Pyszna dyskusja.
Myślę że wszyscy mamy podobne zdanie, tylko po prostu sie do końca nie rozumiemy...

[ Komentarz dodany przez: Krejt: 31 Grudzień 2007, 14:56 ]
Ale świat tak nie działa, naprawdę...
_________________

 
 
     
bele 


Wiek: 24
Dołączył: 29 Gru 2007
Skąd: Ankh-Morpork
Wysłany: 31 Grudzień 2007, 14:51   

Teraz może być nieprzyjemnie troche. Bo zawsze miło jest pogadać z ludźmi czytającymi książki. Ale teraz zabierają sie za ekranizacje. KM, Sourcery (planowo chyba), Wee Free Men, mowa o Good Omens. A to nie wróży dobrze.
Pamiętam jak było na forum poświęconym Tolkienowi. Jak wysypał sie film, to wpadło pełno tępawych dzieciaków, którzy to byli zafascynowani filmem, a ksiązka to w dupie. I wtedy były nieprzyjemne spięcia :D
_________________
may you live in interesting times.
 
 
     
Krejt 
Administrator


Wiek: 29
Dołączył: 13 Lut 2004
Wysłany: 31 Grudzień 2007, 14:57   

bele napisał/a:
Jak wysypał sie film, to wpadło pełno tępawych dzieciaków, którzy to byli zafascynowani filmem, a ksiązka to w dupie. I wtedy były nieprzyjemne spięcia

No ale my na takie przypadki mamy odpowiedni zapis w regulaminie. :mrafroamerykanin:
Poza tym QbaJak lubi dawać ostrzeżenia, dla niego to będzie sama przyjemność. :roll:
(Zawsze jest taki jeden...)
 
 
     
bele 


Wiek: 24
Dołączył: 29 Gru 2007
Skąd: Ankh-Morpork
Wysłany: 31 Grudzień 2007, 15:03   

Więc jesteście przygotowani, aby odeprzeć ewentualny atak. To dobrze. W razie czego postaram sie pomóc i rzucić małym kamyczkiem :D
 
 
     
Gadzinisko 
Aniołek Krejta


Wiek: 21
Dołączył: 18 Kwi 2005
Skąd: Podkowa Leśna
Wysłany: 31 Grudzień 2007, 15:32   

Anakolut napisał/a:
No tak, ale wbrew pozorom nie ma tego az tak wiele [a w Polsce praktycznie w ogole]


http://www.paulkidby.com/
_________________

Kto żyw, martwy, kto umiera,
Chodźcie tańczyć Makabrela.



If you don't think your life is worth more than someone else's, sign your donor card and kill yourself.
 
 
     
settler 
Pirat Rabarbar


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 31 Grudzień 2007, 15:37   

Za przeproszeniem co wam to przeszkadza, ze Pratchett stani sie taki modny i popularny? Naprawde macie taka potrzebe bycia "elitarna grupa"? Naprawde czesto sie spotykam z takim podejciem, niby to mile, ale z drugiej strony dla mnie to taka sama proznosc, jak dres szpanujacy bicepsem. Niby dobrze czytac ksiazki, niby fajnie byc dobrze zbudowanym, ale szpanowac tym? Nigga plz...

Naprawde jedyne czego moglbym sie obawiac to najazd dzieciarni i innych takich na forum, ale co by nie mowic i tak i tak sie tacy czasem trafiaja. Ja bym przezyl, jesli dzieki temu moglbym obejrzec dyskowy film jakosci Wladcy, czy pograc w MMORPGa porzadnej jakosci osadzonego na dysku.
_________________
Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
 
 
     
bele 


Wiek: 24
Dołączył: 29 Gru 2007
Skąd: Ankh-Morpork
Wysłany: 31 Grudzień 2007, 15:45   

Mnie to nie przeszkadza, że staje sie modny. To dobrze. filmy się przydadzą, nawet jesli nie beda zbyt świetne, to zawsze będzie to coś miłego do obejrzenia.

Mnie tylko przerażają te małe gnomy po filmowe, bo z niektórymi naprawdę ciężko wytrzymać. Wiem, bo przeżyłem już taką nową falę :D
Ale nie ma co się teraz nad tym rozwodzić, skoro dopiero jeden telewizyjny film wypuścili. :D Pogadamy jak zaczną wchodzić do kin.
_________________
may you live in interesting times.
 
 
     
Uboot 
Moderator


Wiek: 26
Dołączył: 16 Maj 2005
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 31 Grudzień 2007, 15:56   

bele napisał/a:
Mnie tylko przerażają te małe gnomy po filmowe, bo z niektórymi naprawdę ciężko wytrzymać. Wiem, bo przeżyłem już taką nową falę


Ale z drugiej strony filmy mogą "zmusić" gro ludzi do sięgnięcia po Pracza.
Gnomy, jak ich nazwałeś, zarejestrują się, cos napiszą, pokasuje się parę postów, ale przybędą tez osoby wartościowe, wnoszące cos do dyskusji.

Ja tam się cieszę.
 
 
     
bele 


Wiek: 24
Dołączył: 29 Gru 2007
Skąd: Ankh-Morpork
Wysłany: 31 Grudzień 2007, 16:00   

Ba, napewno "zmuszą". Ile czytelników "Władcy" przybyło przecież. I owszem, znajdą się wtedy naprawde w porządku ludzie.
Ale tylko ostrzegam, że jakiś procent "gnomów" będzie :D Ale QbaJak raczej nadal stać będzie na straży Prawa i Porządku, więc nie ma się o co obawiać. Teraz sie bawmy! :)
_________________
may you live in interesting times.
 
 
     
Blade_Master 
VIP


Wiek: 20
Dołączył: 23 Lut 2004
Skąd: Ostrowiec Św.
Wysłany: 1 Styczeń 2008, 14:56   

Anakolut napisał/a:
Nie twierdze, ze rozpowszechnienie Pratchetta jako takie jest zle - oczywiscie, oby rosla nam grupa polskich FANOW. Nie chce natomiast masy gowniarstwa, noszacej koszulki z Rincewindem czy Bibliotekarzem bo 'to modne i kul' - a wlasnie taka plaga wyrosla po wyprodukowaniu kinowych LotR-ow - ludzie, ktorzy uwazaja sie za fanow TOLKIENA, chociaz w zyciu nawet na oczy nie widzieli ksiazkowego LotR.
Boje sie, zeby cos takiego nie stalo sie z tworczoscia PTerry'ego - fani, ktorzy przeczytali np tylko Zimistrza i uwazaja sie za znawcow i fanow prozy Pratchetta, a nie wiedza co to Kolor Magii...
Nikomu nie bronie czytania SD, po prostu nie chce, zeby wszystko co zwiazane z Pratchettem zaczelo smierdziec komercja - jak ktos czyta i lubi to chwala mu za to, ale jak ktos czyta, bo inni czytaja, chce byc na czasie i nie odstawac od grupy, to ja bym sobie podarowal takie bycie 'fanem'...


Po 1 - naprawdę jest mało ludzi, którzy tak postępują, bo:
* w dzisiejszych czasach "gówniarstwo" w ogóle nie czyta. A jeśli czyta, to czyta to, co mu się podoba. Bo jaki jest sens w czytaniu czegoś co nas nie interesuje? To nie jest tak jak z papierosami czy z alkoholem (które w wielu przypadkach rzeczywiście jest na pokaz)...

* nie widziałem takich przypadków, ale jestem ze wsi, więc może dlatego. :mrgreen:

* wy tak z tą komercją... Prawda jest taka, że reklama jest potrzebna, oczywiście nie w nadmiarze, ale potrzebna jest. Bo tak, to liczba fanów, a co za tym idzie sprzedaż książek, by zmalała, i to o dużą liczbę.

Tu nie chodzi o to, że ktoś patrzy na bilboard i widzi, że coś jest modne i to kupuje i czyta, ale o to, że widzi bilboard, myśli sobie "Kurcze, to może być ciekawa książka, przeczytam ją!".

Btw: Co do tej reklamy Pratchetta... Jakby Pratchett miałby być tak reklamowany jak powiedzmy HP, to nie byłoby takich sytuacji, że tylko w większych miastach ludzie (i to nie wszyscy) kojarzą co to ŚD - bo w mniejszych, jak się powie "Czytałeś może Świat Dysku?", to ludzie odpowiadają: "Nie, a to coś związanego z komputerem?"

btw: Kiedy ja takiego posta napisałem? :mrafroamerykanin:
_________________
Du ju lana it banana?
 
 
     
Lu-Tze 
VIP


Wiek: 40
Dołączył: 31 Sty 2007
Skąd: Chotomów
Wysłany: 1 Styczeń 2008, 22:53   

Blade_Master napisał/a:
reklama jest potrzebna

oj, mocno kontrowersyjne stwierdzenie, nawet w swietle calosci wypowiedzi :)
reklama jest potrzebna sprzedajacemu, zeby sprzedac wiecej. reklama kosztuje, wiec ksiazka musi kosztowac wiecej, co jest na reke sprzedajacemu.
ksiazce potrzebna jest rekomendacja ze strony czytelnikow i recenzje krytykow - oczywiscie przy zalozeniu, ze ludzie czytaja i szukaja nowych ksiazek do czytania.
mam szczera nadzieje, ze internet poradzi sobie jakos z nadmiarem informacji i ograniczy stopniowo tyranie marketingowcow, nie tylko w literaturze. w muzyce juz sie to dzieje. chociaz zawodowo to mnie zaboli... ;)
_________________
Too old to Rock'n'Roll,
too young to die
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Theme modified by Vanti & Krejt.
Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett.
All trademarks are used with permission from Terry Pratchett.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - manga