Ulice Ankh-Morpork Strona Główna Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info

/subscribe.phpRSS  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Krejt
5 Kwiecień 2008, 17:07
Wiedźmikołaj - film
Autor Wiadomość
wawrzyniec 
VIP


Wiek: 39
Dołączył: 25 Lip 2005
Skąd: Gliwice
Wysłany: 9 Grudzień 2007, 20:44   

arekrem napisał/a:
Herrbatkę - Johnny Depp...

poradziłby sobie, to całkiem niezły aktor....
Bardziej bałbym się Eddiego w roli Śmierci....
[w tym kolorze - ten Pan ]
_________________
 
 
     
arekrem 


Wiek: 21
Dołączył: 10 Sie 2007
Skąd: Inąd Zdrój
Wysłany: 9 Grudzień 2007, 21:49   

No wiadomo, że by sobie poradził, bo potrafi grać psycholi/świrusów itd., ale by ciągnął cały film nazwiskiem, i możliwe że na film ludzie poszliby tylko po to, by zobaczyć jak Johnny Depp vel Kapitan Jack Sparrow świruje. No i by się rozczarowali widząc psychola niezbyt romantycznego w dodatku. A jak już Eddie w roli Śmiercia, to czemu nie Forest Whitaker w roli roli Alberta? To by była prawdziwa czarna parka ;]
_________________
"Wiele może się wydarzyć rzeczy niespodziewanych między ustami a brzegiem pucharu."
 
 
     
BlackMayo 


Wiek: 22
Dołączyła: 07 Gru 2007
Skąd: Gubin
Wysłany: 10 Grudzień 2007, 19:36   

arekrem napisał/a:
Śmiercia zagra Eddie Murphy,


lol?

arekrem napisał/a:
Susan - Lindsay Lohan


No...Może wtedy nie byłaby taka sztywna

arekrem napisał/a:
Herrbatkę - Johnny Depp...


Deep jest świetny,ale Herrbatka jednak powinien być młodszy...'

A Alberta to może De Niro? I można by jeszcze gdzies do kompletu Schwarzenegera wcisnąć...(Oh bóg kaca?)O zgrozo...
 
 
     
arekrem 


Wiek: 21
Dołączył: 10 Sie 2007
Skąd: Inąd Zdrój
Wysłany: 10 Grudzień 2007, 20:50   

Shwarzenegger na Hogfathera ;]

To w takim razie Nobby`ego mógłby zagrać Tom Hanks, a wszystko wyreżyserować Quentin Tarantino.
_________________
"Wiele może się wydarzyć rzeczy niespodziewanych między ustami a brzegiem pucharu."
 
 
     
Anakolut 


Wiek: 25
Dołączył: 18 Lut 2004
Skąd: Tczew/Olsztyn
Wysłany: 10 Grudzień 2007, 23:24   

To na dokladke proponuje jeszcze Kathy Bates do roli Wielkiego A'Tuina... :mrafroamerykanin:
_________________
"Spotkamy się u studni i będziemy znów tacy młodzi... "
http://discworld.pl
 
 
     
arekrem 


Wiek: 21
Dołączył: 10 Sie 2007
Skąd: Inąd Zdrój
Wysłany: 10 Grudzień 2007, 23:35   

I Toma Cruise`a w roli Dziekana.
_________________
"Wiele może się wydarzyć rzeczy niespodziewanych między ustami a brzegiem pucharu."
 
 
     
aschar 


Wiek: 22
Dołączył: 02 Gru 2007
Skąd: Zduńska Wola
Wysłany: 10 Grudzień 2007, 23:52   

A kto zagra dzika na koniec filmu? :P
_________________
Jeśli za dużo sobie wyobrażasz, uważaj żeby nie zginąć w zderzeniu z Rzeczywistością
 
 
     
Anakolut 


Wiek: 25
Dołączył: 18 Lut 2004
Skąd: Tczew/Olsztyn
Wysłany: 11 Grudzień 2007, 00:01   

Jim Carrey?
_________________
"Spotkamy się u studni i będziemy znów tacy młodzi... "
http://discworld.pl
 
 
     
Uboot 
Moderator


Wiek: 26
Dołączył: 16 Maj 2005
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 11 Grudzień 2007, 00:44   

Bez jaj panowie proszę, bez jaj. A jeżeli już chcecie kogoś zaproponować to zapraszam do tego tematu:
http://uam.dmkhosting.com...o-vt400,280.htm

Temat na łamach którego dyskutujecie jest o filmie który nie dość, że ma już wybraną obsadę, to na dodatek został już nakręcony.
  
 
 
     
aschar 


Wiek: 22
Dołączył: 02 Gru 2007
Skąd: Zduńska Wola
Wysłany: 11 Grudzień 2007, 07:28   

Zawsze można zrobić remake :P
I zawsze obsadę można wyczarować z tego forum ^^
Polski Hogfat... znaczy Wiedźmikołaj... :P
_________________
Jeśli za dużo sobie wyobrażasz, uważaj żeby nie zginąć w zderzeniu z Rzeczywistością
 
 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 11 Grudzień 2007, 09:14   

Jeden moderator upomniał, teraz upomina drugi moderator. Trzeci moderator wystawi drugiego już osta. Fin!

[ Komentarz dodany przez: Krejt: 11 Grudzień 2007, 11:58 ]
Ale z Was złe gliny. :mrafroamerykanin:
 
 
     
aschar 


Wiek: 22
Dołączył: 02 Gru 2007
Skąd: Zduńska Wola
Wysłany: 17 Grudzień 2007, 12:59   

Obejrzałem wczoraj film. Muszę przyznać, że podobał mi się :)

Chociaż... Śmierć miał trochę nie taki głos jak zawsze mi się wydawało :P Ale to drobny szczegół.
Podobał mi się śmiech Herbatki, podobała mi się sama postać o, boga kaca... :P

Ogólnie adaptacja filmowa w porządku :)

Zastanawiam się tylko, kiedy ktoś zdecyduje się nakręcić film na podstawie Morta, do którego scenariusz napisał sam Terry Pratchett... ;)
_________________
Jeśli za dużo sobie wyobrażasz, uważaj żeby nie zginąć w zderzeniu z Rzeczywistością
 
 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 17 Grudzień 2007, 20:56   

Po KM/BF pewnie nakręcą Czarodzicielstwo/Eryka a potem kto wie, może będzie Mort. Ale to romowa nie w tym temacie.
 
 
     
arekrem 


Wiek: 21
Dołączył: 10 Sie 2007
Skąd: Inąd Zdrój
Wysłany: 17 Grudzień 2007, 21:28   

A mnie się zdaje że nie nakręcą wszystkich 30 części. No chyba że będą mieli kilku-milionową publiczność.
_________________
"Wiele może się wydarzyć rzeczy niespodziewanych między ustami a brzegiem pucharu."
 
 
     
aschar 


Wiek: 22
Dołączył: 02 Gru 2007
Skąd: Zduńska Wola
Wysłany: 17 Grudzień 2007, 22:13   

Wiedźmikołaja akurat mogliby rozreklamować w polskiej TV... Nie byłoby to złe :)

Osobiście mogę robić za lektora jeśli trza ^^

Bo film naprawdę fascynuje, jeśli się dobrze przyjrzeć ;)
_________________
Jeśli za dużo sobie wyobrażasz, uważaj żeby nie zginąć w zderzeniu z Rzeczywistością
 
 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 18 Grudzień 2007, 08:16   

aschar napisał/a:
Bo film naprawdę fascynuje, jeśli się dobrze przyjrzeć

Sądzę, że nas tak, ale czy innych...
 
 
     
aschar 


Wiek: 22
Dołączył: 02 Gru 2007
Skąd: Zduńska Wola
Wysłany: 18 Grudzień 2007, 14:06   

Czas żeby się o tym przekonali, jeśli jeszcze o tym nie wiedzą ;)


PS. A z tym lektorowaniem to serio było. Mam zamiar zostać lektorem w przyszłości, więc początek byłby całkiem całkiem gdyby się udało ;) Więc jakby ktoś szukał lektora to ja ja ja :P
_________________
Jeśli za dużo sobie wyobrażasz, uważaj żeby nie zginąć w zderzeniu z Rzeczywistością
 
 
     
Bad_Ann 


Wiek: 29
Dołączyła: 20 Gru 2007
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 21 Grudzień 2007, 19:49   

Kormaciek napisał/a:
Bo film naprawdę fascynuje, jeśli się dobrze przyjrzeć

Sądzę, że nas tak, ale czy innych...


Osoby spoza Dysku nie miałyby pojęcia, o co w tym wszystkim chodzi: system gildii, rodzina Śmierci, sam Śmierć, NU, kim jest Albert itd. Nie ma rady, trzeba najpierw przeczytać.

Film bardzo mi się podobał: postacie, scenografia i klimat były takie, jak powinno być. Jak na produkcje tv - mistrzostwo świata. Nie byłam zachwycona jedynie Nobbym, zbyt postawny i raczej nie było wątpliwości, że jest istotą ludzką. Brakowało mi też rozmów Śmierci z dzieciakami w sklepie. I głosy audytorów brzmiały trochę tak, jakby mówili przez nos.

A poza tym same plusy:
- Susan - wszyscy po niej jadą jak po autostradzie, że zbyt sztywna, drewniana itp. A mnie pozytywnie zaskoczyła: nie przepadam za Susan książkową, za to Susan filmowa mnie przekonuje. Arystokratka z krwi i kości, ostra i twarda jak diament. Fakt, trzyma ludzi na dystans, ale to przecież wnuczka ŚMIERCI, prawda? Zresztą lubię, gdy w filmie rządzi twarda laska :D
-Śmierć - wymiata. Bałam się, że zawalą tę postać, nie tak łatwo w końcu tchnąć życie (z braku lepszego słowa) w szkielet, ale udało się. Ale najważniejsze, że udał się GŁOS - rzeczywiście brzmi jak Caps Lock, szczególnie robi wrażenie scena z audytorami nad przepaścią.

Aida napisał/a:
wróżka jest bezbłędna, i wygląda zupełnie jak Hanna Śleszyńska
dokładnie! :mrgreen:
- O, bóg kaca - był świetny, właśnie tak go sobie wyobrażałam, a już z Violet tworzyli idealną parę. Tylko było go trochę mało, zabrakło mi zwłaszcza sceny z bogiem wina.
-Albert - rzeczywiście mógłby być bardziej wredny, ale tekst "call me uncle heavy" (wypluwa końcówkę skręta) wszystko rekompensuje :)
-magowie - ok, szkoda tylko, że na pierwszy plan wysuwa się głównie Ridcully.
- lord Downey - mało go było, ale pokazał klasę - zimny, elegancki drań. Jego dystyngowany dialog z Herbatką na temat psa sir George'a za każdym razem mnie zabija.
- pan Herbatka - REWELACJA. Jedna z najlepiej zagranych postaci psychopatów, jakie widziałam. Creepy, crazy & cute (cuuuuuute!). Uwielbiam każdą scenę z nim, a zwłaszcza te, w których się przedstawiał :D

Długi post mi się napisał, ale obejrzałam film parę dni temu i wciąż jestem pod wrażeniem. Zresztą, Strzeżenie Wiedzm za pasem. Doskonały pretekst, żeby obejrzeć jeszcze raz 8-)
_________________
Kanapki Chucka Norrisa spadają masłem do góry. Zawsze.
  
 
     
Kaen 


Wiek: 27
Dołączył: 10 Maj 2007
Skąd: Z zaskoczenia.
Wysłany: 22 Grudzień 2007, 09:08   

Bad_Ann napisał/a:
Osoby spoza Dysku nie miałyby pojęcia, o co w tym wszystkim chodzi: system gildii, rodzina Śmierci, sam Śmierć, NU, kim jest Albert itd. Nie ma rady, trzeba najpierw przeczytać.


Wcale, że nie prawda! Jakoś tak zeszłej zimy odwiedziłem rodziców z tym filmem i wrażenia były jak najbardziej pozytywne. System gildii jest dosyć prosty, pochodzenie Susan jest wyjaśniane, Śmierć jest postacią jak każda inna (w literackim znaczeniu! - zanim ktoś mnie zdzieli czymś w ciemiączko), a Albert w filmie jest po prostu pomocnikiem. To, że ma jakieśtam historie za sobą nie jest istotne.

I wróżka zupełnie nie przypomina Hanny Śleszyńskiej. Proszę nie psuć mi odbioru filmu. Błagam wręcz. Jeszcze mi jej byłego męża tam znajdźcie i już więcej nie obejrzę:>.
_________________
Wytracę mądrość mędrców, a przebiegłość przebiegłych zniweczę.
 
 
     
Bad_Ann 


Wiek: 29
Dołączyła: 20 Gru 2007
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 28 Grudzień 2007, 22:22   

Może Twoim rodzicom spodobała się... miła bożonarodzeniowa bajka? Moi tak by to odebrali. Jasne, wytłumaczyć by się dało (koniecznie przed filmem, nie znoszę w trakcie objaśniać o co chodzi), ale później w rozmowie nie dałoby się porównywać wersji filmowej do książkowej ani do pozostałych książek TP, bo współwidzowie niezbyt w tym kumaci, i pewnie szybko zapomnieliby moje tłumaczenia. Zostałoby tylko wspomnienie o alternatywnym Mikołaju, gadającym szkielecie, dziewczynie z dziwnymi włosami i facecie z dziwnym okiem. Choć przypuszczam, że może zachęcić do zawarcia bliższej znajomości ze ŚD.

Kaen napisał/a:
I wróżka zupełnie nie przypomina Hanny Śleszyńskiej. Proszę nie psuć mi odbioru filmu. Błagam wręcz. Jeszcze mi jej byłego męża tam znajdźcie i już więcej nie obejrzę:>.


Mnie przypomina. Lubię Śleszyńską jeszcze z kabaretu O. Lipińskiej, a wróżka ma taki sam uśmiech. Ale sobowtóra jej ex-chłopa w filmie nie wypatrzyłam, chociaż... może... Banjo...
_________________
Kanapki Chucka Norrisa spadają masłem do góry. Zawsze.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Theme modified by Vanti & Krejt.
Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett.
All trademarks are used with permission from Terry Pratchett.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group