Ulice Ankh-Morpork Strona Główna Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info

/subscribe.phpRSS  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Krejt
5 Kwiecień 2008, 17:07
Wiedźmikołaj - film
Autor Wiadomość
I.Inni 


Wiek: 20
Dołączył: 09 Wrz 2004
Wysłany: 12 Luty 2006, 12:27   

gadio napisał/a:
Poszedłem na to. Po seansie stwierdziłem, że warto przeczytać książkę. I dopiero potem wszystko zrozumiałem.


OT: A ja najpierw przeczytałem książkę, a potem obejrzałem film. Być może ekranizacja nie podobała się Uznanym Krytykom właśnie dlatego, bo nie czytali książki.
_________________
Curses upon you, Thomas Construction! Humanity will remember you as another Judas, if we aren’t all destroyed!
 
     
wawrzyniec 
VIP


Wiek: 39
Dołączył: 25 Lip 2005
Skąd: Gliwice
Wysłany: 12 Luty 2006, 18:36   

gadio napisał/a:
Helifanty na przykładzie są. Bzdurą wierutną to było. Reżyser komputjerami zafascynowany umiar zatracił. Helifantami byłybyż słonie zwykłe, a o ile lepiej byłobyż. I jeszcze mości Logolas z łuku prujący... Żałosne...


Olifanty. Zdecydowanie nie były wielkości słonia. Przynajmniej wedle moich wyobrażeń. Radziłbym przed wytoczeniem dział sprawdzić amunicję. Ewentualnie przydaje się sięgnięcie do książki w celu wiadomym. Akurat tutaj ugodziłeś w element, który się Panu Jacksonowi udał. Moim zdaniem. Bo i siła i majestat i bojowość. Zajrzyj do książki. Legolas..... no cóż - może nie jest to moja ulubiona w filmie postać, ale przerostu efektów komputerowych to akurat przy niej nie widzę. A o to się chyba potykamy? Jeśliś Waść jeździł konno lub też strzelał z łuku to możemy polemizować.

gadio napisał/a:
Zakochani Han Solo i Princess Leia nie mówili dialogami z brazylijskich seriali. Gdyby w starych odjąć kosmos to byłyby i wtedy doskonałe. W nowych bez kosmosu to byłby jeszcze większy crap.


dialogi nie były - IMHO - mocną stroną zarówno pierwszej jak i drugiej serii. A element "mityczny" to epizody 4/5/6 mają dla mnie przede wsyztskm dlatego, że miałem 8 lat kiedy w kinie Przyjaźń w Katowicach miałem okazję być na seansie GW. Jak rzucisz okiem na mój wiek, to zrozumiesz o co mi chodzi.

gadio napisał/a:
Mogę jeszcze tak długo wymieniać. I co waści osełka wypadła z łaskawych rąk? Nie? To się waćpan spotkasz z mym Zerwiczapkiem i ów opinię twą zmieni


proszę o kolejne przykłady, mam nadzieję, że brzuch mnie od nich nie rozboli. Dla ułatwienia dodam, że ze śmiechu. Nie z powodu Zerwi(...).

A co do Autostopem Przez Galaktykę - ksiązka jest świetna. Film nudny. Dla mnie przynajmniej. Dlaczego? Bo się książką zaczytywałem, a filmem wynudziłem 8-)
_________________
 
 
     
Gadzinisko 
Aniołek Krejta


Wiek: 21
Dołączył: 18 Kwi 2005
Skąd: Podkowa Leśna
Wysłany: 12 Luty 2006, 20:39   

wawrzyniec napisał/a:
Zdecydowanie nie były wielkości słonia. Przynajmniej wedle moich wyobrażeń.


Kluczowe słowo tutaj to "wyobrażenia". Ty żeś sobie wyobraził olifanty (tu przepraszam za błąd i ochrzczenie ich helifantami) inaczej niż ja. I ja twierdzę, że po co wprowadzać takie stworzenia-góry, jeżeli wiadomo o co chodziło Tolkienowi. Poza tym taki filmowy olifant jako taki gigantyczny stwór nie powinien nawet zauważyć, że ktoś mu siedzi na grzbiecie. A z Legolasem to chodzi mi o to, że głupotą jest strzelanie z łuku do czegoś takiego jak filmowy olifant. A Legolas głupi nie był.



A co do SW, to radzę, jak mówiłem, odrzucić kosmos i w obu trylogiach i zastanowić się co zostanie...
_________________

Kto żyw, martwy, kto umiera,
Chodźcie tańczyć Makabrela.



If you don't think your life is worth more than someone else's, sign your donor card and kill yourself.
 
 
     
Scypion 


Wiek: 29
Dołączył: 11 Lut 2006
Skąd: Schwarzwald
Wysłany: 12 Luty 2006, 21:11   

gadio napisał/a:
wawrzyniec napisał/a:
Zdecydowanie nie były wielkości słonia. Przynajmniej wedle moich wyobrażeń.


Kluczowe słowo tutaj to "wyobrażenia". Ty żeś sobie wyobraził olifanty (tu przepraszam za błąd i ochrzczenie ich helifantami) inaczej niż ja. I ja twierdzę, że po co wprowadzać takie stworzenia-góry, jeżeli wiadomo o co chodziło Tolkienowi. Poza tym taki filmowy olifant jako taki gigantyczny stwór nie powinien nawet zauważyć, że ktoś mu siedzi na grzbiecie. A z Legolasem to chodzi mi o to, że głupotą jest strzelanie z łuku do czegoś takiego jak filmowy olifant. A Legolas głupi nie był.

A co do SW, to radzę, jak mówiłem, odrzucić kosmos i w obu trylogiach i zastanowić się co zostanie...


Podobnie jak nie powinno udac sie przeciecie jego ( Olifanta nie Legolasa ) sciegien mieczem jak uczynila to z latwoscia Eowina... Zeby pozostac w temacie efekty komputerowe mimo calej swej pozornej efektownosci czesto rodza nie tylko usmiech politowania ale i bledy np. mozna spojrzec na moment szarzy Theodena po grobli Rogatego Grodu ( tak miedzy nami, kto wybudowal by fortece akurat w ten sposob? B. S. Johnson? ) tratowane orki po prostu znikaja...Jestem zwolennikiem kina aktorskiego. W ktorym efekty maja film wzbogacic a nie stac sie jego glowna trescia i atrakcja.
 
 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 12 Luty 2006, 22:12   

A wracając do tematu...
 
 
     
Łukasz 
Aniołek Krejta


Wiek: 21
Dołączył: 21 Gru 2005
Skąd: Nie Warszawa
Wysłany: 13 Luty 2006, 14:36   

Zdecydowanie lepiej jest bez tego przerostu formy nad treścią. Lepiej powieżyć coś małemu studiu, które nie ma takich możliwości technicznych ale wiadomo, że to co ma zrobić zrobi z pasją, niż powierzyć je komuś dla kogo liczy się tylko to by jak najwięcej osób obejżało jego twór oraz zarobiona mamona.


Lekki off:
Jako fan Tolkiena nie mogę nie wtrącić swoich trzech groszy.
gadio napisał/a:
A z Legolasem to chodzi mi o to, że głupotą jest strzelanie z łuku do czegoś takiego jak filmowy olifant. A Legolas głupi nie był.


I tu się zgadzam. Nawet w książce można wyczytać, że imć olifant nic nie robił sobie z takiego strzału z łuku. Z tego co ja wywnioskowałem miał tak twardą skórę, że tylko strzał w oczy mógł go powalić. Swoją drogą Jackson przesadził ze scenami batalistycznymi, które w filmie stały się głównym daniem a fabuła tylko przekąską co miało na celu stworzenie filmu dla wszystkich, a nie tylko dla tych co lubią prozę Tolkiena. Co prawda w Wiedźmikołaju nie ma bitew (tak zakładam bo nie wiem - nie czytałem) ale uważam, że lepiej mieć dobry fabularnie film ze słabymi efektami niż superefektowną brazylijską telenowelę.
_________________
:+1:
 
 
     
settler 
Pirat Rabarbar


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 13 Luty 2006, 15:58   

Nie przesadzajcie.
"Wladca Pierscieni" byl niezlym filmem. Fakt, ze z powodu nacisku rynku musialbyc hollywoodzki, ale nie jest zle. Dzieki temu, pozniej sie dobrze sprzedawal, dzieki czemu mial dobry budzet.
Ja sie boje, ze efekty specjalne (szczegolnie komputerowe) w takim Wiedzmikolaju beda kiepskiej jakosci, wlasnie z powodu niskiego budrzetu.
Porownajcie polskie "Quo Vadis" z tymze "Wladca...", duzo mniej efektow, ale za tak tragicznej jakosci, ze ja tam ze smiechu nie moglem...
A wybaczcie, ale nie wyobrazam sobie, zeby w takim Wiedzmikolaju zrobic to bez ekeftow komputerowych.
_________________
Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
 
 
     
Łukasz 
Aniołek Krejta


Wiek: 21
Dołączył: 21 Gru 2005
Skąd: Nie Warszawa
Wysłany: 13 Luty 2006, 16:02   

Rozumiem, że powinny być efekty komputerowe, ale nie chciałbym by cały film składał się tylko z efektów, a fabuła zostałaby potraktowana po macoszemu.
_________________
:+1:
 
 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 13 Luty 2006, 18:26   

Budżet będzie wynosił 6 mln funtów.
 
 
     
wawrzyniec 
VIP


Wiek: 39
Dołączył: 25 Lip 2005
Skąd: Gliwice
Wysłany: 14 Luty 2006, 10:06   

trochę to i może OT, ale cały czas piszemy o efektach komputerowych, ich złym/dobrym użyciu w kontekście powstającego filmu. Tyle w kwestii apelu do Modów o wyrozumiałość i takie tam.
gadio napisał/a:
Ty żeś sobie wyobraził olifanty (tu przepraszam za błąd i ochrzczenie ich helifantami) inaczej niż ja. I ja twierdzę, że po co wprowadzać takie stworzenia-góry, jeżeli wiadomo o co chodziło Tolkienowi.

Znaczy Ty to sobie wyobraziłeś inaczej, ja inaczej, ale wiadomo o co chodziło Tolkienowi? Wewnętrznie sprzeczne. Byłem przekonany, że mam na dysku backup LOTR (pisany;-), ale widać Offler mnie opuścił i gdzieś tenże backup wcięło. ZNajdę go jednak i przedstawię cytaty odpowiednie, to może dojdziemy do porozumienia.
gadio napisał/a:
A co do SW, to radzę, jak mówiłem, odrzucić kosmos i w obu trylogiach i zastanowić się co zostanie...

Brazylijska telenowela?
Łukasz napisał/a:
decydowanie lepiej jest bez tego przerostu formy nad treścią. Lepiej powieżyć coś małemu studiu, które nie ma takich możliwości technicznych ale wiadomo, że to co ma zrobić zrobi z pasją, niż powierzyć je komuś dla kogo liczy się tylko to by jak najwięcej osób obejżało jego twór oraz zarobiona mamona.

Proponuję przyjrzeć sięmateriałom dodatkowym do wersji rozszerzonych... Studio Weta, to dla mnie pasionaci totalni. Właśnie tak sobie wyobrażam podejście z sercem do warstwy wizualnej filmu. I jeśli tak podejdą Twórcy Wiedźmikołaja to będę bił pokłony. A co do możliwości technicznych to polecam Wiedźmina. Tak można właśnie skopać dobry materiał na film.
Fakt, PJackson przeleciał się przez materiał książkowy z klejem i nożyczkami. Zrobił kupę "przyciągaczy", których efektem jest oglądalność filmu, ale konia rzędem temu, kto nie otworzył ust ze zdumienia widząc te sceny batalistyczne, których można się i owszem czepiać, które po n-tym obejrzeniu traktujemy już inaczej, ale jednak zrobiły niesamowite wrażenie.
A w Wiedźmikołaju bez efektów się nie obejdzie, bo i jak? Miejmy więc nadzieję, że budżet wystarczy, a w zamian nie dostaniemy gumowych potworków i takich tam świnstewek.
_________________
 
 
     
Blade_Master 
VIP


Wiek: 20
Dołączył: 23 Lut 2004
Skąd: Ostrowiec Św.
Wysłany: 14 Luty 2006, 11:10   

Cytat:
Budżet będzie wynosił 6 mln funtów.


A tak mi się nasuwa od razu pytanie - skąd wiesz, kor?
_________________
Du ju lana it banana?
 
 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 14 Luty 2006, 11:55   

Blejd, to nie wkręt tym razem :wink: tylko kilka faktów:

- Budżet będzie wynosił 6 mln funtów (£6m [US$10m] - chyba dobrze rozszyfrowałem)
- David Jason wcieli sie w postać Alfreda
- Będą dwa 120-minutowe odcinki, czyli film będzie 4-godzinny :shock:
- Twórcy chcą zdążyć z premierą na tegoroczne Święta
- Wiedźmikołaja wyemituje Sky One (w końcu to telewizyjna produkcja)
- Będzie to jak na razie największe i najdroższe przedsięwzięcie Sky One
- Ian Richardson podstawi głos za WIADOMO-KOGO
- Pratchett oczywyiście będzie wszystko "nadzorował"
- Sam film będzie kręcony w Rumunii (z powodu górzystych terenów) bodajże w kwietniu
- Film będzie można obejrzeć a najlepszym obecnym standardzie HD (High Definition)
nagrywania wideo
- Niewykluczone że powstaną kolejne adaptacje
- Film będzie zawierał mrożące krew w żyłach sceny (pewnie pościg, końcówka, audytorzy), ale będzie raczej rodzinnym filmem.
 
 
     
wawrzyniec 
VIP


Wiek: 39
Dołączył: 25 Lip 2005
Skąd: Gliwice
Wysłany: 14 Luty 2006, 11:55   

Blade_Master napisał/a:
A tak mi się nasuwa od razu pytanie - skąd wiesz, kor?

zapłacił. z naszych podatków. ;-)
_________________
 
 
     
Blade_Master 
VIP


Wiek: 20
Dołączył: 23 Lut 2004
Skąd: Ostrowiec Św.
Wysłany: 14 Luty 2006, 13:25   

[OT]

Cytat:
zapłacił. z naszych podatków.


Jak to dobrze, że nie płacę podatków :D

[/OT]

---

O czym my tu...?
A tak...

Cytat:
- David Jason wcieli sie w postać Alfreda


Bardzo dobrze. Jestem za.

Cytat:
- Budżet będzie wynosił 6 mln funtów (£6m [US$10m] - chyba dobrze rozszyfrowałem)


Suma ta mnie cieszy :D

Cytat:
- Twórcy chcą zdążyć z premierą na tegoroczne Święta


Jeśli to ma byc DOBRE, to nie zdążą.

Cytat:
- Ian Richardson podstawi głos za WIADOMO-KOGO


Nie wiem czy się cieszyć czy płakać... Wolałbym tam pana Lee :wink:

Cytat:
- Sam film będzie kręcony w Rumunii (z powodu górzystych terenów) bodajże w kwietniu.


Nie aż tak daleko od Polski :) Może, jak nakręcą kiedyś cos w Polsce :mrgreen: nie powinno być źle. Dobrze pomyśleli. Tylko nie wiem czy nie lepiej byłoby kilka scen zrobić gdzieć w Wielkiej Brytanii, a kilka w Rumunii (ot osobiste zdanie).

Cytat:
- Niewykluczone że powstaną kolejne adaptacje


Jak się domyślam zależy to od sukcesu tego filmu? Co do sukcesu - niech walną jakąś reklamę. "Harry" na tym zyskał, "Władca" na tym zyskał, wszyscy zyskali. Niech ruszą głową - trzeba jakiś "chłyc markendingowy" zrobić :wink:

Cytat:
- Film będzie zawierał mrożące krew w żyłach sceny (pewnie pościg, końcówka, audytorzy), ale będzie raczej rodzinnym filmem.


Wątpie.

Cytat:
- Będą dwa 120-minutowe odcinki, czyli film będzie 4-godzinny


Yey! I like it!
_________________
Du ju lana it banana?
 
 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 14 Luty 2006, 15:04   

Będzie zawierał, bo to było w książce. Oczywiste jest że resztę scen dokręcą w brytyjskim studio. 9 miesięcy to akurat na taki film, IMO. No i chłyt materkingowy :wink:
 
 
     
jagocha 


Wiek: 21
Dołączyła: 14 Lut 2006
Skąd: Kraków
Wysłany: 14 Luty 2006, 19:59   

Ja tam sie obawiam, że z filmu wytną połowę treści książki. Tak zauważyłam w większości filmów.
 
 
     
settler 
Pirat Rabarbar


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 14 Luty 2006, 20:29   

Widzisz... na tym polegaja ekranizacje ksiazek.
Gdyby tak, ludzie miescili cale ksiazki w filmach, to po pierwsze bylyby to seriale nie filmy, po drugie tylko prawdziwi fani wytrwali by przed ekranem.

Dlatego cala sztuka ekranizacji polega na odpowiednim ograniczeniu tresci ksiazki. I tu sa 2 typy. Albo ukazac tresc w skrocie, pokazujac najwazniejsze elementy, albo ukazac jakis szczegolny motyw. W wiekszosci mamy do czynienia z pierwszym typem, czego i nalezy sie spodziewac w tym filmie, poniewaz drugi typ jest wykorzystywany tylko w filmach atrystycznych, nazwijmy je "z przeslaniem".

Zeby bylo jasne to ten podzial zostal wlasnie wymoslony przeze mnie, jako fana kina i nie moge poprzec zadnym autorytetem, ale naprawde tak jest :) .
_________________
Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
 
 
     
jagocha 


Wiek: 21
Dołączyła: 14 Lut 2006
Skąd: Kraków
Wysłany: 14 Luty 2006, 20:44   

No tak tylko rzecz w tym, że nieraz wycinają najlepsze kawałki, albo wręcz połowe rzeczy zmieniają tak że gdyby nie np imie bohatera i dopisek, że ekranizacja to można by pomyśleć, iż to zupełnie co innego.
 
 
     
Gadzinisko 
Aniołek Krejta


Wiek: 21
Dołączył: 18 Kwi 2005
Skąd: Podkowa Leśna
Wysłany: 14 Luty 2006, 22:41   

Ekranizacja powinna być po pierwsze ekranizacją, czyli powinna w pierwszej kolejności podobać się fanom książki. Podobanie się innym grupom powinno być mniej więcej opcjonalne. Dlatego lepsze są ekranizacje w typie "artystycznym". I dlatego ekranizacje powinny być tworzone PRZEZ fanów, DLA fanów.
_________________

Kto żyw, martwy, kto umiera,
Chodźcie tańczyć Makabrela.



If you don't think your life is worth more than someone else's, sign your donor card and kill yourself.
 
 
     
settler 
Pirat Rabarbar


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 14 Luty 2006, 23:44   

Nie mylcie tutaj adaptacji i ekranizacji, bo to jest co innego!
Przyklad na znanych filmach.
Lord of the Ring - ekranizacja;
Apocalypse Now - adaptacja, zreszta powstala tez ekranizacja ksiazki "Jądro Ciemności", ale raczej srednia.

Oczywiscie tutaj bedziemy miec do czynienia z ekranizacja i wierze, ze jesli scenariusz, jak i zapewne caly film kotroluje w jakims stopniu PTerry, to nie ma co sie obawiac o jakies bledy w scenariuszu pod wzgledem fabularnym.

Gadio, widze, ze was ciezko przekonac, wiec nastepny przyklad. "2001 - A Space Odyssey", co prawda ksiazka powstawala poniekad razem z filmem, poniekat nawet pozniej, wiec nie mozna tego nazwac ekranizacja, ale nie o tym chcialem. Masz film naszpikowany efektami - oczywiscie jak na tamte czasy (rok '68) bardzo nowoczesnymi i wlasnie miedzy innymi dzieki tym efektom film staje sie taki artystyczny, wieloznaczeniowy i wspanialy. Wiem, ze to nie ta epoka, ale o to mi chodzi, ze jesli efekty zostana porzadnie zrobione i odpowiednio wykorzystane to nie jest to nic zlego.

Naprawde powiedz mi, jak sobie wyobrazasz Wiedzmikolaja bez efektow komputerowych? Duzo kartonu by musieli zurzyc :P .

PS. Gadio, podaj przyklad filmu, do wykonania ktorego powinien byc podobny Widzmikolaj wedlug Ciebie.
_________________
Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Theme modified by Vanti & Krejt.
Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett.
All trademarks are used with permission from Terry Pratchett.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group