 |
Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info
|
|
[Film] Kolor Magii |
| Autor |
Wiadomość |
E_Mock
Dołączył: 25 Mar 2008
|
Wysłany: 25 Marzec 2008, 23:20
|
|
|
Filmu jeszcze nie oglądałem, ale przymiarki już porobiłem.
Zgadzam się z większością zarzutów pod adresem doboru obsady. Bezsensem jest wybór Astina do roli Dwukwiata, ale jeszcze większym jest kwestia wyboru tego dziadka na Rincewinda.
Na innym forum podałem idealny - moim zdaniem - typ do zagrania tej roli: Sam Rockwell.
No, powiedzcie, że nie byłby idealny do tej roli - aparycja, temperament, wygląd.
Smaczkiem jest dla mnie rola Ironsa, jakkolwiek po dłuższym zastanowieniu wolałbym Alana Rickmana, jako Vetinariego.
[ Komentarz dodany przez: Krejt: 25 Marzec 2008, 23:35 ]
Zanim na dobre rozkręcicie offtopik dot. Innych-Aktorów-Mogących-Zagrać-Tego-I-Owego, przypominam, że mamy już taki temacik [link]. |
|
|
|
 |
Kaen

Wiek: 27 Dołączył: 10 Maj 2007 Skąd: Z zaskoczenia.
|
Wysłany: 26 Marzec 2008, 00:48
|
|
|
Właśnie kończę pierwszą część.
Film rządzi.
Efekty oczywiście trochę kuleją, ale i tak jest bardzo, bardzo dobrze.
Vetinari mnie rozłożył na łopatki swoim "...otherwise you will die..." Astin jest świetny, Jason jest bardzo dobry - znacznie lepszy niż się spodziewałem.
Ten Bibliotekarz co tak "biednie wyszedł" był widoczny na ekranie przez 4 sekundy w 1. części, więc nie mam jeszcze zdania.
To produkcja telewizyjna. I jako taka, jest naprawdę bardzo dobra. |
_________________ Wytracę mądrość mędrców, a przebiegłość przebiegłych zniweczę. |
|
|
|
 |
bele
Moderator

Wiek: 24 Dołączył: 29 Gru 2007 Skąd: Ankh-Morpork

|
Wysłany: 26 Marzec 2008, 08:39
|
|
|
| Cytat: | Ja na szczescie nie bede mial tego problemu, bo (jak narazie) zadnej ksiazki Pratchetta nie przeczytalem. I co? Dobrze mi z tym |
O mój boże! zaczyna się! Ostrzegałem was przed tym!
A tak serio, to ja doskonale rozumiem, że wszystkiego nie da się upchnąć w filmie. Nawet od nich tego nie wymagałem. Osobiście uważam, że "Kolor Magii" jest dość kiepskim materiałem na film (czteroodcinkowy serial - chętnie), więc musieli go łyknąć, żeby zrobić dużo lepszy "Blask Fantastyczny".
Ale ja się przyznam bez bicia, że spodobał mi się Rincewind w wykonaniu Davida Jasona. Nie jest idealny, trudno. Ale polubiłem tę postać w jego wykonaniu i to się liczy. I naprawdę mam nadzieję, że zekranizują z nim "Sourcery" i "Eric", bo po końcówce CoM widać, że duet Rincewind i Bagaż będzie świetny.
Też czytałem Władcę Pierścieni, co z tego? Niektóre zmiany też mi się nie podobały, ale imo film kulał przez niektóre sceny jak Uruk Hai otwierający olimpiadę, czy Legolas na desce. Ale film z perspektywy czasu oceniam na solidny i pewnie z przyjemnością powtórzę sobie tę trylogię za jakiś czas.
Tak samo CoM. Mimo iż nie byłem zachwycony, to teraz nie mogę się doczekać, aż Kor skleci napisy, bo wtedy bede mógł sobie na telewizorku obejrzeć i przetestować film na nieksiążkowej osobie.
| Cytat: | | Ten Bibliotekarz co tak "biednie wyszedł" był widoczny na ekranie przez 4 sekundy w 1. części, więc nie mam jeszcze zdania. |
W 2. części jest go dużo więcej i drażni. Taka trochę mniej cywilizowana planeta małp. Pewnie przez to, że ma za długie jak na orangutana nogi, i za krótkie ręce. Na pierwszy rzut oka widać, że kolo łazi w kostiumie. |
_________________ may you live in interesting times. |
|
|
|
 |
Łukasz
Moderator

Wiek: 21 Dołączył: 21 Gru 2005 Skąd: Nie Warszawa

|
Wysłany: 26 Marzec 2008, 16:02
|
|
|
OFFTOP:
| settler napisał/a: | | Gdyby taki Aragorn mial 70 lat |
Gwoli ścisłości Aragorn, gdy dzieje się akcja WP ma chyba około lat 50. Kolejne 20 prawdopodobnie nie zrobiłyby na nim żadnego wrażenia, gdyż zmarł w wieku lat prawie 200, czy coś koło tego. Powinieneś raczej napisać "gdyby taki aktor grający Aragorna miał lat 70."
[ Komentarz dodany przez: Kormaciek: 26 Marzec 2008, 16:11 ]
END OF OFFTOP - MODERATOR GOLDEN RULE!
[ Komentarz dodany przez: settler: 26 Marzec 2008, 17:18 ]
oczywiscie to mialem na mysli |
_________________
|
|
|
|
 |
bele
Moderator

Wiek: 24 Dołączył: 29 Gru 2007 Skąd: Ankh-Morpork

|
Wysłany: 27 Marzec 2008, 17:03
|
|
|
Temat ucichł, a ja bardzo bym chciał wiedzieć co o tym sądzicie.
Kor, na kiedy można się będzie spodziewać napisów? |
_________________ may you live in interesting times. |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 27 Marzec 2008, 21:11
|
|
|
| Odp w odpowiednim temacie, Bele. Ja na razie przejrzałem urywki i zauważylem bardzo nierówne efekty. |
|
|
|
 |
settler
Administrator

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 28 Marzec 2008, 13:49
|
|
|
Wreszcie obejrzalem druga czesc. Faktycznie wydaje sie lepsza (zastanawiam sie, czy duzy wplyw na ta opinie ma przyzwyczajenie do tychwszystkich niedoskonalosci). Cohen i Bethan udowadniaja, ze jednak mozna dobrze dopasowac aktorow. Tim Curry nadal rewelacyjny, natomiast Bibliotekarz nadal tragiczny. Historia nie jest juz tak strasznie okrojona jak w czesci pierwszej, dzieki czemu mamy wiecej podrozy, wiecej przygod i wiecej akcji.
W porownaniu do Wiedzmikolaja to A-M wreszcie zyje, tlumy na ulicach, kazdy cos robi, czyli czuc klimat wielkiego miasta.Gorzej natomiast wypadl sam Uniwersytet. Z zewnatrz widzimy tylko brame (ktora notabene wyglada jak brama na podworko, a nie glowna brama Uniwersytetu). Co jeszcze bardziej drazni, bo scen przy tej bramie jest strasznie duzo. Wnetrza (choc mialem nadzieje, ze bedzie lepiej) sa srednie, a Wielki Hol wyglada jak piwniczka na wino. To powinna byc wielka sala z wysokimi oknami.
Podsumowujac mozna powiedziec, ze fani Pratchetta z checia obejrza ten film. Calosc jednak strasznie nierowna, ale chyba tak to juz jest z produkcjami telewizyjnymi. |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
Erpegis

Wiek: 27 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Miasto moje a w nim.
|
Wysłany: 28 Marzec 2008, 22:27
|
|
|
E, przesadzacie. Ja ubawiłem się setnie.
Rincewind mimo wszystko znakomity, podobnie jak Dwukwiat, jest między aktorami jakieś fajne komiczne tarcie, widać że są do siebie dobrze dopasowani. Bethan i Cohen świetni, Śmierć przeuroczy z filiżaneczką.
Szczerze powiedziawszy w tym filmie nie było złych aktorów. No bo kto? Liessa trochę na siłę, ale ona miała ładnie wyglądać.
To był film telewizyjny i nie należy oczekiwać fajerwerków, eksplozji. Widać, że trolli nie było (znaczy był jeden, ale się nie liczy) zamiast tego były dość niepotrzebne krasnoludy np. Warto zauważyć, że Kolor Magii był straszliwie chaotyczny i naprawdę można było wyciąć kompletnie inne fragmenty, i też adaptacja byłaby wierna. Zresztą BF też ten zarzut dotyczy...
Dbałość o szczegóły jest NIESAMOWITA. Nie mówiąc już o momencie, w którym Curry zwraca się do bibliotekarza "Horace", mamy symbol UU na szyi Rincewinda, mamy klasyczny torc (druidzki naszyjnik) u Bethan, mamy zęby, które robią ting... |
_________________ Najbardziej cyniczny i zblazowany użyszkodnik forum. |
|
|
|
 |
Krasnola
Kochanica Kora

Wiek: 23 Dołączyła: 18 Paź 2004 Skąd: Poznań (Zalasewo)
|
Wysłany: 29 Marzec 2008, 02:05
|
|
|
| Erpegis napisał/a: |
Rincewind mimo wszystko znakomity, podobnie jak Dwukwiat, jest między aktorami jakieś fajne komiczne tarcie, widać że są do siebie dobrze dopasowani. Bethan i Cohen świetni, Śmierć przeuroczy z filiżaneczką. |
Właśnie obejrzała drugą część, ale z powodu godziny nie mam siły na elaborat. Ech. Nawet do Rincewinda można się przyzwyczaić, bo second part jest genialna moim zdaniem Bardzo mi się podobała. Szczególnie zakończenie, od momentu, gdy zaczynają się wykluwać nowe światy aż do ostatniej kwestii - to jest akurat majstersztyk moim zdaniem, genialne zakończenie, choć typowo hollywodzkie, to jednak aż się łezka kręci. I ten rzut pod koniec na Cohena i Bethan, machającą Dwukwiatowi na pożegnanie... Miodzio. |
_________________ Nie daj się zwieść polskim producentom cyckonoszy! Sprawdż swój PRAWDZIWY rozmiar! |
|
|
|
 |
bele
Moderator

Wiek: 24 Dołączył: 29 Gru 2007 Skąd: Ankh-Morpork

|
Wysłany: 29 Marzec 2008, 18:41
|
|
|
ekranizacje z Seanem Astinem mają to do siebie, że zawsze pod koniec wszyscy patrzą na siebie gejowskim wzrokiem. |
_________________ may you live in interesting times. |
|
|
|
 |
Henna
Moderator

Wiek: 23 Dołączyła: 02 Mar 2006 Skąd: Gdynia

|
Wysłany: 29 Marzec 2008, 21:58
|
|
|
| bele napisał/a: | | ekranizacje z Seanem Astinem mają to do siebie, że zawsze pod koniec wszyscy patrzą na siebie gejowskim wzrokiem |
no lol
Mnie się bardzo podobały stroje - kapelusze i buty magów są po prostu fantastyczne - JA TEŻ TAKIE CHCĘ!!! |
_________________
"Już lepiej powiedz Feniks. Fenomen to diabli wiedzą, co to jest, może jakieś świństwo" -
A Midsummer Night's Dream
|
|
|
|
 |
Krasnola
Kochanica Kora

Wiek: 23 Dołączyła: 18 Paź 2004 Skąd: Poznań (Zalasewo)
|
Wysłany: 30 Marzec 2008, 11:24
|
|
|
| bele napisał/a: | ekranizacje z Seanem Astinem mają to do siebie, że zawsze pod koniec wszyscy patrzą na siebie gejowskim wzrokiem. |
Czy to nie wyszło w naszej rozmowie na gg przypadkiem? Bo doszłam do tego samego wniosku, że on musi po prostu w filmach zastosować lekką gejowską sugestię, bo inaczej nie byłby sobą... |
_________________ Nie daj się zwieść polskim producentom cyckonoszy! Sprawdż swój PRAWDZIWY rozmiar! |
|
|
|
 |
Apaczyk
VIP

Wiek: 37 Dołączył: 18 Sie 2006 Skąd: Gdynia/ Warszawa
|
Wysłany: 30 Marzec 2008, 13:53
|
|
|
| Łukasz napisał/a: | OFFTOP:
| settler napisał/a: | | Gdyby taki Aragorn mial 70 lat |
Gwoli ścisłości Aragorn, gdy dzieje się akcja WP ma chyba około lat 50. |
Gwoli jeszcze większej ścisłości, Aragorn miał wówczas lat około 80. W rozszerzonej wersji Dwóch Wież jest nawet scena rozmowy rzeczonego Aragorna z Eowiną na temat jego wieku. |
_________________ Moje Dziewczęta!
Moje Dziewczęta updated! |
|
|
|
 |
Łukasz
Moderator

Wiek: 21 Dołączył: 21 Gru 2005 Skąd: Nie Warszawa

|
Wysłany: 30 Marzec 2008, 14:38
|
|
|
Modzi pewnie mnie żywcem pożrą. ^^
Ano rzeczywiście. Jak sobie teraz kalendarium przypominam, to Aragorn urodził się mniej więcej w tym czasie kiedy Bilbo skończył swoją wyprawę. Czyli ma około 60 lat, gdy zaczyna się fabuła WP a 80 gdy spotyka Froda.
[ Komentarz dodany przez: Kormaciek: 31 Marzec 2008, 09:15 ]
Jeszcze raz i ost! |
_________________
|
|
|
|
 |
bele
Moderator

Wiek: 24 Dołączył: 29 Gru 2007 Skąd: Ankh-Morpork

|
Wysłany: 31 Marzec 2008, 11:11
|
|
|
| Cytat: | | Ano rzeczywiście. Jak sobie teraz kalendarium przypominam, to Aragorn urodził się mniej więcej w tym czasie kiedy Bilbo skończył swoją wyprawę. Czyli ma około 60 lat, gdy zaczyna się fabuła WP a 80 gdy spotyka Froda. |
FANBOY ALERT!
Nie, krasnolu. to chyba nie wyszło w naszej rozmowie. Ale to nie trudno wyłapać samemu. |
_________________ may you live in interesting times. |
|
|
|
 |
Erpegis

Wiek: 27 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Miasto moje a w nim.
|
Wysłany: 31 Marzec 2008, 16:27
|
|
|
| Cytat: | | Mnie się bardzo podobały stroje - kapelusze i buty magów są po prostu fantastyczne - JA TEŻ TAKIE CHCĘ!!! |
Jestem niemal pewien, że jak będą sprzedawać kostiumy i rekwizyty na aukcjach charytatywnych, to zysk z tego będzie większy niż budżet filmu.
Zacytuję mojego kumpla "Kto by się spodziewał, że ekranizacja jednego z najpopularniejszych brytyjskich autorów będzie popularna" |
_________________ Najbardziej cyniczny i zblazowany użyszkodnik forum. |
|
|
|
 |
bele
Moderator

Wiek: 24 Dołączył: 29 Gru 2007 Skąd: Ankh-Morpork

|
Wysłany: 31 Marzec 2008, 18:55
|
|
|
Ja bym chciał koszulę Dwukwiata. To jest naprawde kozacza koszula. |
_________________ may you live in interesting times. |
|
|
|
 |
Keyff
Moderator

Wiek: 31 Dołączył: 24 Mar 2004 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2 Kwiecień 2008, 09:39
|
|
|
film bardzo nierówny. Jedne ceny świetne inne beznadziejne. Mogę z czystym sercem powiedzieć że żałuję, że nakręcili to do teleiwzji bo to oznacza odrocznie zrobienia prawdziwej ekranizacji.
dla mnie to takie 2+/5, Hogfather zdecydowanie lepszy.
a Rincewind - porażka. |
_________________
|
|
|
|
 |
E_Mock
Dołączył: 25 Mar 2008
|
Wysłany: 2 Kwiecień 2008, 17:50
|
|
|
Słabo!
Obejrzałem, co prawda dopiero pierwszą część, ale ta już natchnęła mnie do refleksji nad sensem powstawania takich quasi-ekranizacji. Jeśli robi się coś powinno się robić to porządnie, a nie tak jakoś na pół gwizdka. W ogóle dziwię się, że Pratchett macza palce w takich projektach i nie widzę innego wytłumaczenia poza tym, że po prostu sobie z ludzi jaja robi
Parę rzeczy mi się podobało. Jednak niewiele. A zaznaczę, że byłem nawet optymistycznie nastawiony.
Podobał mi się Patrycjusz, chociaż wiele ze swej charyzmy stracił z powodu a) małego pieska b) seplenienia przy mówieniu. Zapytuję: czy w książkach jest powiedziane, że Vetinari "szeleści" kiedy mówi? Tak czy owak - akcent bardzo miły a "Nie pozwól mi się zatrzymywać" wypadło tak, jak powinno.
Podobał mi się Rincewind. O wiele bardziej niż się spodziewałem - i jego wiek przeszkadzał mi tylko w zapowiedziach, bo oglądając film szybko o tym zapomniałem. Widać, że aktor go grający dobrze czuje tą postać
No i podobał mi się Dwukwiat - chociaż wyobrażałem go sobie zupełnie inaczej to Astin daje radę.
Podobały mi się również scenografie - ale nie te wygenerowane komputerowo...
Podobały mi się sceny z gadającym mieczem (mieczami) i przeskok akcji w Ankh zobrazowany ikonografami ("To ta z Cohenem, moja ulubiona." )
Nie podobało mi się natomiast wszystko inne
Czy nie uważacie, że jeśli robi się tak kameralny film za stosunkowo małe pieniądze to lepiej wykorzystać sprawdzone tajniki i klasyczne sztuczki filmowe zamiast tych tanich, odrażających efektów "specjalnych"?
W "Kolorze magii" - jeśli chodzi o tzw. efekty - podobały mi się tylko klimatyczne ujęcia A'Tuina w przestrzeni. Reszta, od zasuwającego niby na koniu Rincewinda na tle obrazka z bluescreena, po smoki rodem z introdukcji do polskich gier z lat 90-tych jest tak żałosna, że naprawdę powinni sobie to darować. Szczerze, wolałbym już raczej jakieś kukiełkowe "mapety" i efekty pirotechniczne zamiast tych paskudnych stworków, teł i komputerowych wodotrysków.
Nie podobał mi się Śmierć. W "Wiedźmikołaju" był jeszcze znośny, ale w "Kolorze magii" to zrobili z niego jakiegoś debila. Ja wiem, że w książkowej wersji jeszcze nie był tym wiecznie dziwiącym się naturze ludzkiej filozofem i kontestatorem, ale nie widzę przeciwwskazań, żeby mógł nim być w filmie. Ponadto wizualnie mało mi się już w pierwszym filmie SKY ONE podobał, ale w tym to już naprawdę fatalnie wygląda.
A zauważyliście, że w filmie SPALILI scenę ze Śmiercią i Spoldem? Pamiętam, że w ów pozamykał szczelnie wszystkie drzwi, okna, ponakładał zabezpieczenia różne (chyba magiczne też), zamknął się chyba w pancernej szafie jakiejś a potem z ciemności usłyszał - "ALEŻ TU CIEMNO, NIEPRAWDAŻ!". I w książce żart jest udany (jeden z moich ulubionych). A tu Śmierć siada przy łóżku, Spold umiera, gasną świece i Śmierć mówi ni z gruchy ni z pietruchy, że zrobiło się ciemno... Hm? Kojarzycie o co mi chodzi?
I jeszcze się Bagażu przyczepię - nie wydaje się on Wam trochę za duży?
I na zakończenie - Tim Curry i wątek magów - do rzyci! Smutne to jakieś wszystko... i o co chodziło z tymi butami? W ogóle jakiś nacisk położyli na te buty i kapelusze, a mniej na reformatorskie skłonności Trymona do wprowadzenie w światek magiczny biurokracji.
I Bibliotekarz - mamy jego wygląd przed przemianą tłumaczyć tym, że później się w małpę (o, przepraszam!) zmienił? Przecież Pratchett wyraźnie mówi, że zmiana w orangutana to przypadek był a nie wynik wcześniejszych predyspozycji fizjologicznych i fizjonomicznych. Ale nie to mnie najbardziej boli - dlaczego ten Bilbliotekarz to taki wypłosz? Mógłby mieć troszkę z temperamentu późniejszego Bibliotekarza, więcej charyzmy, a mniej uniżoności.
Stanowczo jest to jeden z wielu filmów, które nie powinny powstawać... |
|
|
|
 |
settler
Administrator

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 2 Kwiecień 2008, 20:14
|
|
|
E_Mock, jak pisalem, tez sie raczej nie zachwycalem filmem, ale jakims cudem mam inne odczucia niz ty.
| E_Mock napisał/a: | | Podobał mi się Rincewind. |
Tyle razy pisalem, ze jedyne co mi zostalo to zacytowac Keyffa.
| Cytat: | | a Rincewind - porażka. |
| E_Mock napisał/a: | | Podobały mi się również scenografie - ale nie te wygenerowane komputerowo... |
Tutaj tez roznie, bo czesto to plenery (szczegolnie w pierwszej czesci) mi sie nie podobaly. Natomiast A-M i Kroll robione komputerowo wyszly IMO naprawde nezle. Podobnie ma sie sytuacja z plenerami w drugiej czesci. Najladniejszy byl ten, gdy jechali nad przepascia, czyli efekty specjalne go ratowaly.
| E_Mock napisał/a: | | podobały mi się tylko klimatyczne ujęcia A'Tuina w przestrzeni. |
Za to A-Tuin wygladal bardzi biednie moim zdaniem i w jednej ze scen zapomnieli go animowac i ani on, ani slonie sie nie ruszaja.
| E_Mock napisał/a: | | I jeszcze się Bagażu przyczepię - nie wydaje się on Wam trochę za duży? |
Nie, pamietaj, ze Bagaz byl zdolny polknac wielkich osilkow. Mogl byc co najwyzej troche mniejszy, ale niewiele.
| E_Mock napisał/a: | | I na zakończenie - Tim Curry |
Pisalem juz, ze dla Tim Curry to najlepszy element filmu. Koles chyba zawsze gra czarne charaktery i pasuje idealnie. Mimika jest rewelacyjna.
| E_Mock napisał/a: | | i o co chodziło z tymi butami |
Dead man's pointy shoes to jeden z najpopularniejszych i najbardziej "kultowych" watkow poczatku ŚD, a pierwsza scena, w ktorej jest to tlumaczone dla mnie super. Fakt, ze moze przesada jest podkreslanie tego jeszcze kilka razy, ale jakos szczegolnie mi to nie przeszkadzalo. |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
|
|
Theme modified by Vanti & Krejt. Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett. All trademarks are used with permission from Terry Pratchett. Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - anime |