Ulice Ankh-Morpork Strona Główna Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info

/subscribe.phpRSS  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: bele
Wczoraj 17:43
Dobry Omen w reż. Terry'ego Gilliama
Autor Wiadomość
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 6 Lipiec 2006, 19:47   Dobry Omen w reż. Terry'ego Gilliama

Na spotkaniu we Wrocławiu, Piotr W. Cholewa mówił o zwizualizowanym Pratchettcie. Oczywiście wspomniał o Dobrym Omenie, na którego od dawna chrapkę ma pythonowiec, czyli Terry Gilliam. Juz kilka razy Gillian miał się zabierać i klapa. Ale ostatnio udzielił wywiadu, w którym powiedział:
Cytat:
Terry Gilliam is trying to get his next project "Good Omens" off the ground, based on a Terry Pratchett novel. Gilliam told UK news service Teletext: "I have struggled to find big projects that inspire me, but this book has. It's very funny, about the anti-Christ and devils and angels, it's very funny and inspiring. I have tried to find a small project like Tideland that I could do but I haven't found one."

Ja osobiście bardzo lubię książkę Dobry Omen, pomimo kiepskiego tłumaczenia, i uważam, że jest ona bardzo filmowa, i mógłby z niej być naprawde fajny film.

A jak wy uważacie, czy w ogóle powstanie ten film, kto mógłby zagrać główne postacie?
Jak dla mnie Crowley to Johny Deep. 8-)
 
 
     
settler 
Administrator


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 6 Lipiec 2006, 20:01   

Gilliam w kazdym wywiadzie prawie mowi, ze chce wrescie sie zabrac za ten film i tak juz od paru lat, wiec ja jestem sceptycznie nastawiony juz :P .
_________________
Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
 
 
     
Krasnola 
Kochanica Kora


Wiek: 23
Dołączyła: 18 Paź 2004
Skąd: Poznań (Zalasewo)
Wysłany: 6 Lipiec 2006, 20:04   

Moim zdaniem przede wszystkim reżyser byłby genialny :) Odpowiedni człowiek na odpowiednim miejscu :)
Crowley- Johnny? Czemu nie.... Ale na jego niebiańskiego koelgę trzebaby jakiegoś gogusia :P A może po prostu tego faceta z "Kate & Leopold" ? On takie ugrzeczniony był... Albo tego z "The Mummy"... Ale zobaczymy, zobaczymy co z tego byndzie :)
_________________
Nie daj się zwieść polskim producentom cyckonoszy! Sprawdż swój PRAWDZIWY rozmiar!
 
 
     
Słupek 
VIP


Wiek: 22
Dołączył: 29 Kwi 2004
Wysłany: 6 Lipiec 2006, 21:20   

Krasnola napisał/a:
Ale na jego niebiańskiego koelgę trzebaby jakiegoś gogusia :P

Bierzemy Orlando Blooma i będą kolejni Piraci... :P
_________________
“Smart people believe weird things because they are skilled at defending beliefs they arrived at for non-smart reasons.”
—Michael Shermer
 
 
     
QbaJak 
Moderator


Wiek: 27
Dołączył: 15 Lut 2004
Skąd: Jastrzębie/W-wa
Wysłany: 6 Lipiec 2006, 21:25   

Słupek napisał/a:
Bierzemy Orlando Blooma i będą kolejni Piraci...


wymieńcie jeszcze jednego aktora i będziemy mieli kolejny temat "Kto powienien zagrać kogo" - a wydaje mi się, że tego nie potrzebujemy.
_________________
Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods.
 
 
     
Keyff 
Moderator


Wiek: 31
Dołączył: 24 Mar 2004
Skąd: Wrocław

Wysłany: 6 Lipiec 2006, 22:43   

z Gilliamem jest kilka problemów. Po pierwsze ma on kilka takich "odłozonych" projektów i z tego co wiem akurat dobvry omen jest raczej kolejnym niż pierwszym i najważniejszym.

Warto też pamiętać, że zrobiłkilka słabszych filmów i nie jest to monty python, bo gilliam był trochę outsiderem - jedyny amerykanin wśródbrytyjczyków :)

Poza tym ostatnią sprawą jest, że zarówno Gaiman jak i Pratchett mówią "ze to się raczej nie zadarzy"

btw. PWC powiedział o tym jedno zdanie aż.
_________________

 
     
Sayoko 
VIP


Wiek: 20
Dołączyła: 16 Maj 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: 7 Lipiec 2006, 15:24   

Cytat:
Terry Gilliam is trying to get his next project "Good Omens" off the ground, based on a Terry Pratchett novel.

Ekhm... a właściwie dlaczego miszcza Gaimana tu nie wymieniono? Ja rozumiem, że Terry napisał większość książki, ale nie aż tak znaczną, żeby Neila nie odawać jako autora!

Kormaciek napisał/a:
Jak dla mnie Crowley to Johny Deep.

Ach, och! Toby było snu spełnienie...

Jednakowoż... uwielbiam Monty Pythona, ale nie jestem pewna, czy ten rodzaj humoru pasuje do ekranizowania DO. Wbrew pozorom, to całkiem inny typ.
_________________
space may be the final frontier
but it's made in a Hollywood basement
 
 
     
Słupek 
VIP


Wiek: 22
Dołączył: 29 Kwi 2004
Wysłany: 7 Lipiec 2006, 16:29   

Sayoko napisał/a:
Ekhm... a właściwie dlaczego miszcza Gaimana tu nie wymieniono? Ja rozumiem, że Terry napisał większość książki, ale nie aż tak znaczną, żeby Neila nie odawać jako autora!

Gdyby wywiad powstawał dla prasy amerykańskiej, to by mogli pominąć Pratchetta, który tam jest dużo mniej znany od Gaimana. Może zależało im na skrótowości informacji, w końcu to chyba do teletextu (telegazety?) było.
_________________
“Smart people believe weird things because they are skilled at defending beliefs they arrived at for non-smart reasons.”
—Michael Shermer
 
 
     
I.Inni 


Wiek: 21
Dołączył: 09 Wrz 2004
Wysłany: 7 Lipiec 2006, 16:30   

Sayoko napisał/a:
Jednakowoż... uwielbiam Monty Pythona, ale nie jestem pewna, czy ten rodzaj humoru pasuje do ekranizowania DO. Wbrew pozorom, to całkiem inny typ.


Gilliam kręci raczej inne filmy niż Monty Python, np. Dwanaście małp.

Swoją drogą, jeżeli miało by powstać nowe tłumaczenie DO (PWC i Braiter), to właśnie najlepiej by je było wypuścić przy okazji premiery tego filmu.
_________________
Curses upon you, Thomas Construction! Humanity will remember you as another Judas, if we aren’t all destroyed!
 
     
Willow 


Wiek: 22
Dołączyła: 16 Paź 2005
Skąd: z lasu
Wysłany: 7 Lipiec 2006, 19:16   

Dobry omen na duzym ekranie? marzenie ściętej głowy obawiam się, niestety... :( ile to już czekamy na ekranizacje innych Pratchettów... on sam kiedyś powiedział, że jako pierwszego zekranizować chce Morta i co? ;(
 
     
Słupek 
VIP


Wiek: 22
Dołączył: 29 Kwi 2004
Wysłany: 7 Lipiec 2006, 21:27   

Willow napisał/a:
Dobry omen na duzym ekranie? marzenie ściętej głowy obawiam się, niestety... :( i

A ja myślę, że ekranizacja DO jest bardziej prawdopodobna od Morta. Do tego drugiego nie znalazł się żaden chętny, a do DO znalazł się Gilliam.
Willow napisał/a:
ile to już czekamy na ekranizacje innych Pratchettów... on sam kiedyś powiedział, że jako pierwszego zekranizować chce Morta i co? ;(

Tyle, że DO nie jest książką tylko Pratchetta, ale duetu Pratchett-Gaiman, a to w niewielkim zakresie zmienia postać rzeczy. Choćby dlatego, że film na podstawie prozy Gaimana sprzeda się w USA lepiej niż film na podst. Pratchetta.
_________________
“Smart people believe weird things because they are skilled at defending beliefs they arrived at for non-smart reasons.”
—Michael Shermer
 
 
     
Keyff 
Moderator


Wiek: 31
Dołączył: 24 Mar 2004
Skąd: Wrocław

Wysłany: 8 Lipiec 2006, 00:17   

właśnie tak jak Słupku prawisz. Ten ilm ma o wiele większą szansę na sukces w stanach a to jednak jest główny rynek ilmowy, czy tego chcemy, czy nie.

i prawdę też pisze I.Inni - nie myślcie o Gilliamie jak o Monty Pythonie, ale jak o reżyserze filmów: Fisher King (1991), Twelve Mokeys (1995) czy Grimm Brothers (2005).

Ten ostatni zresztą może byc przykładem, że wcale tak rewelacyjnie ekranizacja czyjejśc historii mu nie musi pójść, tymbardziej, ze to był jeden z jego ilmów "marzeń". Tak jak DO.
_________________

 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 22 Lipiec 2006, 13:50   

Ja już sam nie wiem co się dzieje. Dobry Omen znalazł produdenta - Stephena Evansa i są duże szanse, że zdjęcia ruszą jeszcze tej zimy.

Fani oczekiwali, że Crowleya zagra Johnny Deep (wg mnie wybór idealny - napewno wymyśliłby coś równie spektakularnego jak naćpany kapitan Sparrow), jednak jeżeli projekt ma ruszyć zimą, to Deep nie zagra, bo ma inne projekty.

Aktorzy, których miał na uwadze Gilliam (Robin Williams i Jonathan Pryce) tez mają napięte grafiki i raczej nici z nich.

newsy z serwisu: http://www.cinematical.com/
 
 
     
Cenere 


Dołączyła: 01 Paź 2006
Wysłany: 1 Październik 2006, 19:18   

OMG nie straszcie mnie xDD Jakoś nie widzę Deppa w roli Crowleya xD A niech tylko spróbuje mi, aktor jeden, zbeszcześcić postać owego diabła xDD Crowley rulez^^
_________________
Urodzona diablica xP
 
 
     
Sayoko 
VIP


Wiek: 20
Dołączyła: 16 Maj 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: 2 Październik 2006, 10:01   

Cenere napisał/a:
OMG nie straszcie mnie xDD Jakoś nie widzę Deppa w roli Crowleya xD A niech tylko spróbuje mi, aktor jeden, zbeszcześcić postać owego diabła xDD Crowley rulez^^

Pff! Dziony potrafi zagrać wszystko!
*próbuje opanować ślinotok na myśl o Deppie*

Ale Williamsa jako Azirafala nie widzę... kogoś młodszego trza! Nie mówię, że junaka dwudziestoletniego, ale 35 lat to chyba maks.
_________________
space may be the final frontier
but it's made in a Hollywood basement
 
 
     
Krejt 
Administrator


Wiek: 30
Dołączył: 13 Lut 2004
Wysłany: 2 Październik 2006, 10:05   

Przecież Azirafal w książce to był właśnie taki dziadzio antykwariusz.
Po co go na siłę odmładzać?
 
     
Sayoko 
VIP


Wiek: 20
Dołączyła: 16 Maj 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: 2 Październik 2006, 10:26   

Nie, o ile pamietam to był to facet w średnim wieku- cóż, dla osoby z moim życiowym stażem osoba trzydziestoletnia powinna chodzić o lasce.
Azirafal wg. mnie nie wyglądał na więcej niż czterdziestkę- różnica wieku między nim a Anthonym nie mogła być taka wielka, jeśli Anathema wzięła i początkowo za parę o.O
_________________
space may be the final frontier
but it's made in a Hollywood basement
 
 
     
wawrzyniec 
VIP


Wiek: 39
Dołączył: 25 Lip 2005
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2 Październik 2006, 14:04   

Sayoko napisał/a:
dla osoby z moim życiowym stażem osoba trzydziestoletnia powinna chodzić o lasce.

znaczy co????
że się łatwiej można połamać?

Dla obydwu aniołów wygląd trzydziestoparolatka jest moim zdaniem odpowiedni

Ale Williams? Raczej mógłby grać tego gderliwego faceta z Tadfield, który pisał ciągle listy do lokalnej gazety ;)
_________________
 
 
     
Cenere 


Dołączyła: 01 Paź 2006
Wysłany: 2 Październik 2006, 18:03   

A dla mnie to oni mają po jakieś 30-35 lat xDD
_________________
Urodzona diablica xP
 
 
     
Venasque 


Wiek: 25
Dołączył: 21 Sie 2006
Skąd: Szczecin
Wysłany: 3 Październik 2006, 01:26   

Hmm mam mieszane uczucia :? Fajnie by bylo gdyby nakrecono DO ale do Gilliama jakos stracilem szacunek po obejrzeniu Braci Grimm. Wszyscy sie tym filmem zachwycali a wg. mnie i jeszcze paru osob byl po prostu beznadziejny, straszliwie zmarnowany i glupi (a wierzcie mi ze zazwyczaj jestem bardzo wyrozumialy). Nawet Monica Belluci nie pomogla :wink:
_________________
Wisdom comes from experience. Experience is often a result of lack of wisdom

-Jesteś mądrzejszy od Detrytusa-pocieszył kolegę Nobby.
-Też sobie to powtarzam. Mówię:" Fred, cokolwiek się stanie, jesteś mądrzejszy od Detrytusa". Potem mówię: "Fred... ale drożdże też są".

 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Theme modified by Vanti & Krejt.
Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett.
All trademarks are used with permission from Terry Pratchett.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group