Ulice Ankh-Morpork Strona Główna Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info

/subscribe.phpRSS  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Kor
7 Maj 2008, 15:20
Biegnij Rincewind, biegnij!
Autor Wiadomość
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 27 Luty 2007, 14:45   Biegnij Rincewind, biegnij!

:arrow: http://www.snowgumfilms.c...drun/index.html

Powstaje kolejny krótki film ze stajni Snowgun Films o tytule wcale niekojarzącym się z Biegnij Lola, biegnij :))
Film powstał z tego co zrozumiałem na światodyskowym konwencie w Australii ( :arrow: http://www.ausdwcon.org/). Spojrzałem na liste aktorów i kogo tam mamy?
Samego Pracza. Z opisu wynika, że Rincewind, wiadomo - jak to Rincewind - ucieka i ucieka, aż w końcu spotyka swego stwórcę.
Zapowiada się ciekawie. W kazdym bądź razie będzie można niedługo ściągnąć, także na pewno posypią się opinie - stąd też nowy temat.

Z samych zdjęć już można zaliczyć na plus scenerię i kostiumy. Uboota kostium jest dobry, ale filmowy lepsiejszy :))

UPDATE:
Fabuła przedstawia się następująco:
Rinso przez przypadek przenosi się do innego świata będącego... Ziemią! Pojawia się w Melbourne, i jak to on: biega tu i tam ile wlezie, akurat koło największych zabytków i najbardziej znanych budowli w Melbourne. Sówj bieg kończy w Carlton Crest, gdzie akurat odbywa się konwent miłosników Swiata Dsyku. Zziajany Rinso wpada w sam środek konwentu i po długim i wyczerpującym krzyku chwyta najbliższą szklankę wody i wypija ją jednym haustem, po czym, po głębokim oddechu, tłum fanów słyszy kolejny krzyk przerażenia. Rinso dostrzega karafkę z wodą i wypijając caluśką nagle jego oczom ukazuje się książka - Ostatni kontynent. Przegląda ją, pospiesznie, kartkuje fragmenty, w których jego życie wisi na włosku, aż dochodzi do zdjęcia autora na końcu ksiazki. Patrzy po ludzich i jego wzrok ogniskuje się na Terry'm. Lustruje go od góry do dołu, po czym krzyczy: Ty DRANIU i wybiega w nieznane.

Fajowe.


Dla was SpamKor, the Evil Spamtopic & Spampost Spam-maker :evil:
  
 
 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 24 Maj 2007, 11:20   

YEAH!!!

Już jest i czeka tylko na ściąganie i oglądanie:

http://www.snowgumfilms.com/runrincewindrun/

Najgorsze jest to, że pooglądam dopiero, jak wróce do domu, bo w pracy nie ma ActiveX i nijak nie zobaczę, a Youtube i Myspace też poblokowane.
 
 
     
settler 
Pirat Rabarbar


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 24 Maj 2007, 13:06   

Kormaciek napisał/a:
bo w pracy nie ma ActiveX


A po co? Wystarczy miec Quick Time.
_________________
Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
 
 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 24 Maj 2007, 13:58   

Też nie ma 8-)

P.S. Patrzę, mówię jest post, patrzę Settler, myślę ściagnął, obejrzał i napisze coś o filmiku. Gdzie tam :P
 
 
     
settler 
Pirat Rabarbar


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 24 Maj 2007, 14:25   

Teraz obejrzałem i powiem, ze niesamowite. Nie dosc, ze fanom sie chcialo, to jeszcze calosc bardzo pomyslowa, na wysokim poziomie i porzadnie zrobiona. Kupa smiechu i ciekawy final. Nic tylko sciagac.
_________________
Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
 
 
     
ciacho00 


Wiek: 23
Dołączył: 29 Gru 2006
Wysłany: 24 Maj 2007, 14:35   

Mozna zobaczyc, ale nie powala. Sama koncówka jest świetna :)
 
     
Inkwizycja 
VIP


Wiek: 24
Dołączyła: 04 Paź 2006
Skąd: Wrocław
Wysłany: 24 Maj 2007, 16:44   

Moim zdaniem filmik świetny :) podziwiam jego twórców, bo widać, że włożyli w niego sporo pracy, która nie poszła na marne. Facet, który gra Rincewinda, jest rewelacyjny :D . Sam kostium maggusa jest fajnie wykonany; piosenka, która jest w drugiej części filmu, świetnie dobrana...
Nie podobał mi się jednak sposób, w jaki mówiły amazonki - taki potwornie sztuczny, chociaż prawdopodobnie takie było zamierzenie twórców.
_________________

- Sherlock, what school did you graduate from before becoming a detective?
- Elementary, my dear Watson, elementary.
 
 
     
Damex 


Wiek: 25
Dołączył: 06 Mar 2006
Skąd: Łódź
Wysłany: 24 Maj 2007, 17:28   

a mi zamiast sciągać,to sie zaczyna odtwarzać :?
 
 
     
Gadzinisko 
Aniołek Krejta


Wiek: 21
Dołączył: 18 Kwi 2005
Skąd: Podkowa Leśna
Wysłany: 24 Maj 2007, 18:01   

Jak na filmik fanowski - całkiem nieźle. Rincewind mówi odpowiednio cienkim głosikiem i robi to co do niego należy (tzn. głównie ucieka). Amazonki może i trochę sztywne, ale właśnie takie "ice maidany" powinny być.

Pytanie: Co to są te czerwone, tyczkowate cosie, co się w nie Rince zaplątał w drugiej części?
_________________

Kto żyw, martwy, kto umiera,
Chodźcie tańczyć Makabrela.



If you don't think your life is worth more than someone else's, sign your donor card and kill yourself.
 
 
     
settler 
Pirat Rabarbar


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 24 Maj 2007, 18:26   

Obejrzalem drugi raz i naprawde swietne. Pomysl moze i prosty, ale lepiej zrobic prosta historie porzadnie, niz zepsuc cos bardziej zawilego. Super zdjecia, moze poza jedna scena, ktora powinna byc krecona ze statywu, a nie z reki, to naprawde przez caly film czuje sie predkosc i akcje. Co do gry to Rincewind mi sie bardzo podoba (mimika i gra cialem). Jesli chodzi o amazonki to milczaca faktycznie niezbyt, ale gadajaca byla dobra, moze nie rewelacyjna, ale to mialo byc sztywne. No i glowny drwal fajny, jako postac, taka pythonowska.

To czerwone cos to jakis ozdobnik poprostu. :) Jeszcze raz brawa dla autorów, ale i tak nie tak dobre jak sztuka napisane w godzine. :mrafroamerykanin:
_________________
Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
 
 
     
QbaJak 
Moderator


Wiek: 27
Dołączył: 15 Lut 2004
Skąd: Jastrzębie/W-wa
Wysłany: 24 Maj 2007, 18:31   

Obejrzałem i muszę powiedzieć że film budzi we mnie mieszane uczucia.

Po pierwsze film sam w sobie jest nudny. Ot, 20 minut z kamerą za gościem, ubranym w czerwoną szatę, biegającym to tu to tam. Całość dałoby się zmieścić w 10 minutach a i tak połowa z tego byłaby szaleńczym przebieraniem nogami. Wykonanie filmu bardzo dobre jak na produkcję amatorską. Przydałoby się tylko zmienić początek. Chodzi mi o napisy kręcone "z ręki" jakby telefonem komórkowym. Ta część prezentuje się zdecydowanie najgorzej. (Zaznaczam że oglądałem wersję z YouTube, nie wiem czy pod pozostałymi linkami kryją się te same pliki). Kostiumy rewelacja... Ponadto moim skromnym zdaniem amazonki powinni być ładniejsze - te bynajmniej nie przywodziły na myśl ziemniaków. ;)

Tyle na temat samego filmu jako "dzieła". W sumie, to w tym miejscu mógłbym zakończyć pisanie posta, ale mam wrażenie, że zaraz poleciałaby chmara postów w stylu "Polak, to tylko narzekać potrafi" albo "Zrób coś lepszego". Dlatego jeszcze trochę popiszę i zarazem się usprawiedliwię.

Zauważcie proszę, że wszystko co do tej pory napisałem, tyczyło się samego filmu i nie napisałem nic o wkładzie, jaki ludzie w niego włożyli, a ten, bardzo doceniam. Chodzi o to, że "Run Rincewind Run", jest filmem jakby dla wybranych. Domyślam się, że największą frajdę sprawił ludziom, którzy go tworzyli, ludziom, którzy im pomagali i ludziom, którzy ich wtedy otaczali. To trochę jak z naszymi "sztukami". Jest zabawa podczas przygotowania, jest zabawa, podczas kręcenia/wystawiania i jest zabawa podczas pierwszego seansu. Ale tak na prawdę, bawią się ludzie, którzy rzeczywiście żyją takim wydarzeniem.

Niestety w przypadku "Run...", nie można czerpać 100% radości z seansu, gdyż nie dość , że człowiek znajduje się na innej półkuli to zamiast czuć atmosferę tworzenia filmu siedzi przed monitorem z kubkiem herbaty w dłoni.

Z drugiej strony, zastanawiam się kiedy Nam uda się osiągnąć taki poziom "bycia fanem", który pozwoliłby na stworzenie czegoś podobnego. Wystawiając "sztuki" jesteśmy na najlepszej drodze, ale nie oszukujmy się do Australijczyków daleka droga - miejmy tylko nadzieję, że już nie długo, choć trochę ich dościgniemy.
_________________
Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods.
 
 
     
settler 
Pirat Rabarbar


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 24 Maj 2007, 20:21   

QbaJak napisał/a:
20 minut

Mniej. ;)

QbaJak napisał/a:
Chodzi mi o napisy kręcone "z ręki" jakby telefonem komórkowym.

To jest krecone ta sama kamera zapewne co caly film. Ja obejrzalem wresje 330 MB i wszystko w porzadku z jakoscia. W tym wstepie chodzi o to, zeby pokazac, ze film czescia spotkania, zreszta okraszony krolikiem Pratchetta.

QbaJak napisał/a:
"Zrób coś lepszego"

Tak poza tematem to strasznie glupi argument, ktorego ja nie uznaje, gdyz krytyk nie musi byc lepszy od tworcy. Po prostu musi powiedziec co jest zle.

QbaJak napisał/a:
amazonki powinni być ładniejsze

Brali co mieli pod reka. ;) Zreszta wojowniczki z jedna piersia moim zdaniem nie sa uosobieniem piekna :lol:

Co prawda fakt, ze bieganie troche sie ciagnie, ale jak juz napisalem, wole dobrze zrobione bieganie, niz cos bardziej skomplikowanego, ale zepsutego.

Nie wiem, jak to bylo Qba z toba, ale ja sie usmialem. Frajda przy robieniu projektu to oddzielna sprawa i kazdy kto pracowal nad czyms podobnym wie o co chodzi.

QbaJak napisał/a:
nie oszukujmy się do Australijczyków daleka droga

No... na drugi kraniec Ziemii bym powiedzial. :mrafroamerykanin:
_________________
Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
 
 
     
Łukasz 
Aniołek Krejta


Wiek: 21
Dołączył: 21 Gru 2005
Skąd: Nie Warszawa

Wysłany: 24 Maj 2007, 20:26   

Przecież my możemy zrobić coś podobnego! Rincewinda już mamy. :mrgreen: Pozostaje tylko skądś wytrzasnąć kamerę i Pratchetta. ;]
_________________
:+1:
 
 
     
Gadzinisko 
Aniołek Krejta


Wiek: 21
Dołączył: 18 Kwi 2005
Skąd: Podkowa Leśna
Wysłany: 24 Maj 2007, 20:57   

Chyba z tym ostatnim może być najtrudniej :mrafroamerykanin:
_________________

Kto żyw, martwy, kto umiera,
Chodźcie tańczyć Makabrela.



If you don't think your life is worth more than someone else's, sign your donor card and kill yourself.
 
 
     
Henna 
Aniołek Krejta


Wiek: 23
Dołączyła: 02 Mar 2006
Skąd: Gdynia
Wysłany: 25 Maj 2007, 01:34   

No Pratchetta też mamy - a nawet taki 2 in 1 - Pratchett i Nobby :mrafroamerykanin:
_________________

"Już lepiej powiedz Feniks. Fenomen to diabli wiedzą, co to jest, może jakieś świństwo" -
A Midsummer Night's Dream
 
 
     
Blade_Master 
VIP


Wiek: 20
Dołączył: 23 Lut 2004
Skąd: Ostrowiec Św.
Wysłany: 31 Maj 2007, 23:41   

lol, "Who have the power now, huh?". Obejrzałem tą pierwszą część na youtube. Świetna! Śmieszne, wykonane też nieźle. Dobre sceny - np. ta z różdżką wtykaną do nosa Rincenowi, na pewno kogoś rozbawią. Jutro dokończę, bo na pewno warto.

A poza tym: Wam też nie chce ściągać filmu przy downloadzie na stronie Snowgumfilms? Bo mi tylko na youtube działa, a tam chyba gorsza jakość jest.

- Ja wracam :P
_________________
Du ju lana it banana?
 
 
     
beowulf 


Wiek: 22
Dołączył: 17 Wrz 2006
Skąd: Jaworzno
Wysłany: 3 Czerwiec 2007, 20:58   

Fajny, ale przydlugawy. Scena biegania po Melbourne za bardzo sie ciagnie (przynam sie, przewijalem), za to miny ludzi, ktorzy gapia sie na kolesia biegajacego po miescie w czerwonej sukience i kapeluszu ze szpicem cudne - tutaj musieli byc "prawdziwi ludzie", nie moglo byc inaczej :P

Koncowska fajna, ale kurcze przeczytalem najpierw spoiler :P I juz wiedzialem, jak to sie skonczy. Generalnie nie zrozumialem (kwestia dzwieku, nie pojmowania) ostatniego slowa Rinso (jak mnienia "Bastard!" albo cos w tym stylu).

Takie 4+/6
_________________
www.beowulf.jawnet.pl
 
 
     
Gadzinisko 
Aniołek Krejta


Wiek: 21
Dołączył: 18 Kwi 2005
Skąd: Podkowa Leśna
Wysłany: 3 Czerwiec 2007, 21:42   

beowulf napisał/a:
(jak mnienia "Bastard!" albo cos w tym stylu).


"You Bastard!" oczywiście.
_________________

Kto żyw, martwy, kto umiera,
Chodźcie tańczyć Makabrela.



If you don't think your life is worth more than someone else's, sign your donor card and kill yourself.
 
 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 3 Czerwiec 2007, 22:58   

Jakby Rinso biegał po Krakowie koło najciekawszych miejsc, to byś nie przewijał. I fani z Australii pewnie nie przewijali 8-)
 
 
     
Łukasz 
Aniołek Krejta


Wiek: 21
Dołączył: 21 Gru 2005
Skąd: Nie Warszawa

Wysłany: 4 Czerwiec 2007, 18:03   

Mi się ten maraton podobał. Zwłaszcza, że ścieżka dźwiękowa była bardzo przyjemna i bardzo odpowiednia do zaistniałej sytuacji. BTW, wie ktoś jak i czy w ogóle da się to to ściągnąć bezpośrednio "na twardziela"? :mrgreen: :mrafroamerykanin: :mrgreen:
_________________
:+1:
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Theme modified by Vanti & Krejt.
Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett.
All trademarks are used with permission from Terry Pratchett.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group