Ulice Ankh-Morpork Strona Główna Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info

/subscribe.phpRSS  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: QbaJak
26 Marzec 2006, 22:21
Inni fani ŚD
Autor Wiadomość
Krasnola 
Kochanica Kora


Wiek: 23
Dołączyła: 18 Paź 2004
Skąd: Poznań (Zalasewo)
  Wysłany: 9 Luty 2005, 19:41   

O, to ja mam tak z rodzicami :| Ojciec kiedy¶ wszedł do księgarni i chciał mi kupić prezent - wiedział, że uwielbiam ¦D, wiec podszedł do półki z tymi ksi±żkami, wyj±ł jedn± na chybił trafił i zacz±ł czytać. Wrócił z pustymi rękami i stwierdził, że mi badziewia kupować nie będzie :|
Z mam± podobnie :|
Tysi±ce razy prosiłam, błagałam, przekonywała - nic. Nie chc± przeczytać nawet jednej czę¶ci w CAŁO¦CI, bo twierdza, że nie maj± na to czasu.
To strasznie irytuje :| Tak, jak mówiła Jane: dana osoba nie zna tych ksi±żek, bo to naprawdę trzeba się wkręcic w ten styl pisania, a wydaje potwornie wnerwiaj±ce s±dy :|

Jednakże, skoro dana osoba nie chce czytać, to może i dobrze? Bo takie naci±gane czytanie to jeszcze gorsze jest niż nieczytanie - wszystko przyjmuje sie opatrznie i niemiło spędza się czas.

Może to i dobrze, że "rzesza" fanów TP nie jest tak kolosalna jak takiego Pottera? Bo przynajmniej na takich forach jak to rozmawia się z ludĽmi, którzy "kumaj± czaczę" :D , a nie s± zwyczajnymi pozerami, którzy chc± być "na topie"....
Uff. :P
_________________
Nie daj się zwieść polskim producentom cyckonoszy! Sprawdż swój PRAWDZIWY rozmiar!
 
 
     
efzetiks 
VIP


Wiek: 28
Dołączył: 12 Kwi 2004
Skąd: Szczecin
Wysłany: 9 Luty 2005, 20:09   

no ja sie juz chwalilem ale Motherka przeczytala bodajze dwie ksiazki.. ale ma troche odmienne poczucie humoru i nie sie za powaznie wczuwala.. ale zawsze mnie pyta co tam u Marchewy :D Father ma za to poczucie humoru zupelnie jak ja tyle, ze akurat czasu nie ma.. za to jak jest jakis dobry text i akurat Tato nie jest w morzu to mu czytam (w sumie wszystkie przypisy zna) :D
 
 
     
Morgana 


Wiek: 23
Dołączyła: 09 Lut 2005
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 9 Luty 2005, 22:17   

mój pierwszy post na tym, więc od razu mówie 'dzień dobry' ^^

wokół siebie mam bardzo wielu fanów Pterry'ego, w końcu od kogo¶
sie zaraziłam a reszta ode mnie ;]
a przygode z nim zaczynałam od Dobrego Omena ;) (i w tym również z Gaimanem ^^)

co do starszych ... moi s± już zbyt leniwi na czytanie ksi±żek, ale kiedy
nie moge z jakie¶ textu Terry'ego i go im przeczytam to maj± tak± sam± beke
jak ja ;]
w sumie to nie mam na co narzekać ^^
 
 
     
efzetiks 
VIP


Wiek: 28
Dołączył: 12 Kwi 2004
Skąd: Szczecin
Wysłany: 9 Luty 2005, 22:38   

w sumie tak moowimy kto kogo.. ale chyba o wlasnych poczatkach to malo wspominalismy.. a moze... w kazdym razie ja jestem "samoukiem".. najpierw wyszla Discworld 1 i 2 .. i przy tej okazji o Pratchecie cos tam wspomniano w Secret Service .. pozniej Terry przyjechal do PL wiec w tejze gazecie znowu cos napisali.. wiecej.. z krotkim wywiadem... Pozniej w takze s.p. gazecie Reset przeczytalem spory artykul.. wreszcie (tak 3cia klasa liceum) przestalem bac sie ksiazek i po jednej z wycieczek po EmPiku wrocilem z Kolorami.. zaznaczam ze przeczytalem ta ksiazke "uciekajac" z dodatkowego angielskiego bo Anglik prowadzacy mnie wqrzal*.. zaznaczam ze zima byla a trudno sie przewraca strony podczas niskiej temperatury...

*moze gdybym tego nie robil latwiej mi byloby czytac teraz w orginale ale watpie, bo koles na wymowe glownie gladl nacisk..
 
 
     
Morgana 


Wiek: 23
Dołączyła: 09 Lut 2005
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 9 Luty 2005, 23:10   

ale jak widać warto sie było po¶więcić i dać sobie odmrozić kończyny ;)
_________________
"Si non confectus, non reficiat.
(If it ain't broke, don't fix it)"
 
 
     
banita 


Dołączył: 15 Kwi 2004
Skąd: znienacka
Wysłany: 10 Luty 2005, 01:32   

Cytat:
Wkurza mnie tylko, je¶li kto¶ przeczyta dwie strony, nie zrozumie nic i twierdzi, że to jest głupie

Czym sie denerwujesz? Czyj±¶ ignorancj±? Dziewczyno, szkoda nerwów.
Poza tym nie każdy musi lubić to co ty. Znam ludzi, którym nie odmówię inteligencji, a Pratchett im po prostu nie leży. To, że co¶ się nam podoba, nie oznacza, że ma sie podobać wszystkim, ani tym bardziej, że Ci inni s± głupi, czy nie maj± gustu.

A swoj± drog± jak sobie przypominam to moje pocz±tki ze ¦wiatem Dysku, też nie były sielank±. Żeby na dobre zaskoczyć, to czaiłem się z dwa lata. Tak więc spokojna głowa.

Ewolucja fana na moim przykładzie:

1998 - pierwszy kontakt "Blask Fantastyczny". Faza poczwarki: ogladam okładke, czytam fragmenty. Zastanawiam się, czy nie pożyczyć jakiej¶ ksi±żki ze ¦D

1999 (chyba) - "Mort" przeczytany w autokarze do Paryża i stwierdzenie, że Pratchett jest OK. Faza żółwia. przeczytałem pierwsz± ksi±żkę, zaczyna mnie ciekawić jakie jeszcze ksi±żki napisał, decyduje się w najbliższym czasie pożyczyć następn± ksi±żkę

2002, albo 2003 (sic) wakacje - pożyczeni Zbrojni i renesans. Faza rozpędu: przeczytałem już spor± czę¶ć ¦D. Chcę pożyczyć wszystkie czę¶ci i wszystkie przeczytać. Jeżeli znajdę w księgarni jak±¶ której nie znam to nawet kupuje (tak było z "Panowie i Damy" - pierwsza jak± kupiłem) Interesuj± mnie wszystkie wydane w Polsce ksi±żki. Zaczynam interesować się nie wydanymi w Polsce i szperać w internecie

wakacje rok póĽniej - przeczytane już wszystko wydane w Polsce. Pierwsza faza obłędu: kolekcjonuje ksi±żki - muszę mieć wszystkie na półce - czytam po kilka razy, interesuje się tymi nie wydanymi w Polsce i wszystkim dookoła. Loguję sie na forum :D

Druga Faza Obłędu (jeszcze nie osi±gnięta) - zamieniam się w orangutana.

Trzecia Faza Obłędu: jej istnienie zakładaj± bardziej ekscentryczni psycholodzy. Teoria nie rozwinięta z powodu pustego barku.

S± więc tacy jak ja, którzy wkręcaj± się w Pratchetta kilka lat, s± też tacy jak mój koleżka. Pożyczyłem mu Kolor Magii... W trzy tygodnie przeczytał ciurkiem wszytko aż do Na Glinianych Nogach. Tak więc różnie to jest...
_________________

 
     
Barraketh
[Usunięty]

Wysłany: 10 Luty 2005, 09:54   

Hehe no tak, troche sie nie zrozumielismy. Elitarnosc (jesli juz to tak nazywamy) Pratchetta nie polega na tym, ze ma go czytac malo osob. Owszem jest on popularny, kwestia sporna natomiast jest to ile osob rozumie jego ksiazki. Z tego co widze tutaj rowniez kladzie sie nacisk glownie na 'beke' jaka sie ma przy czytaniu. Owszem za pierwszym razem ksiazki Pratchetta moga wygladac na zwykla humorystyke. Jednak tresc np Kosiarza, mowienie o smierci (i o smierci Smierci), to wrecz filozoficzne rozwazania nad tym zjawiskiem. W kazdej ksiazce zawarte sa tresci glebsze niz 'toczenie beki'. To wlasnie sprawia, ze tworczosc Pratchetta jest dla elity, dla tych ktorzy potrafia wylowic z ksiazki cos wiecej i przemyslec pewne zagadnienia. Wielokrotnie mowiono, ze SD jest parodia naszego swiata, a parodia to nie tylko puste wysmiewanie. Ksiazki Pratchetta wielokrotnie zmusily mnie do 'zatrzymania sie' na chwile i do refleksji nad tym, co przeczytalem. Nagle zapalala sie nad moja glowa lampka i bum! zdawalem sobie sprawe, ze autor nie pisze juz o SD, ale o naszym swiecie. Mysle, ze tak to sie powinno odbierac.
Oczywiscie watrosc rozrywkowa ksiazek Terry'ego rowniez jest nieoceniona, wielokrotnie zwijalem sie ze smiechu przy czytaniu i to jest wlasnie piekne w jego tworczosci. Raz sie smiejesz, a raz musisz sie zastanowic. Wielokrotnie przy pomownym czytaniu tej samej ksiazki odnajdywalem nowe mysli i zagadnienia nad ktorymi wartoby sie zastanowic. Faktem jest, ze Pratchett pisze ksiazki o roznym natezeniu 'mysli filozoficznych', ale Kosiarz, czy Pomniejsze Bostwa zdecydowanie niosa ze soba tresci glebsze niz tylko opisywanie Swiata Dysku, to juz rozwazania (fakt ze przesycone humorem) nad naszym swiatem. W Kosiarzu nad smiercia (i supermarketami), a w Pomniejszych Bostwach nad wiara, Kosciolem, inkwizycja itd.
Mamy tu rowniez wiele watkow spolecznych, parodia dalekiego wschodu w Ciekawych Czasach, Egiptu w Piramidach itd. itp.

To wlasnie sprawia, ze Pratchett jest literatura z wyzszej polki. Oczywiscie nie popadajmy w wyolbrzymianie, nie twierdze, ze to literatura naukowa (chociaz NSD... :P ), ale jednak nie jest to jakiestam 'czytadlo' i pod plaszczykiem wysmienitego humoru kryja sie glebsze tresci, ktore warto wylowic i zwrocic na nie uwage.


A co do moich poczatkow - wstyd sie przyznac ( ;) ) ale przygode z Terrym zaczalem dopiero od Muzyki Duszy, ktora dostalem na urodziny od brata bodajze 2 lata temu. Od tamtej pory kiedy tylko moge kupuje ksiazki Terry'ego i mam juz prawie wszystkie (te ktorych nie mam czytalem jako e-booki, wiem, ze to haniebny postepek) i wciaz kupuje nastepne jak tylko mam okazje. Niedlugo moja biblioteczka bedzie zawierala wszystkie mozliwe Pratchetty wydane w Polsce z czego bede niezmiernie dumny. Niestety mam takie dziwne odchylenie od normy i nienawidze ksiazek z bibliotek, nie lubie kiedy ksiazka przechodzi przez setki rak, od kumpli jeszcze wytrzymam, ale to oni zazwyczaj pozyczaja ode mnie, wiec musialem sie znizyc do sciagania tych e-bookow, co jest niezbyt legalne. Mam jednak zamiar kupic wszystkie ksiazki Terry'ego, najpozniej po wakacjach (wtedy praca bedzie jakas), mam wiec nadzieje ze mi wybaczycie ;) .

Tak apropos, kiedys, jak mialem jeszcze tylko ta Muzyke Duszy czytalem ja chyba z 10 razy, w koncu moj ojciec sie tym zainteresowal, przeczytal kilka pierwszych stron i powiedzial ze to zbyt pokrecone, sceny jakos poprzestawiane i w ogole nie wiadomo o co chodzi (przypominam, ze MD zaczyna sie scena w ktorej umieraja rodzice Susan, a dalej pewnie sami wiecie, a jak nie wiecie to nie bede spoilerow robil) i odstawil ksiazke na polke. Mowie mu, zeby przeczytal do konca to zrozumie o co chodzi, ale juz sie zrazil i teraz Pratchetta nie tyka. Jego zabawa z fantastyka zakonczyla sie wiec na Tolkienie. Ignorancja gorsza niz smierc (albo Smierc) jak to mowia...
 
     
Bogienka 


Wiek: 26
Dołączyła: 11 Lut 2005
Wysłany: 11 Luty 2005, 20:38   

Ja na pocz±tku liceum zwerbowałm 3 osoby, i teraz jak ksi±żka wyjdzie to czytamy j± we czwórkę, na głos, każdy po jednych "słoniach" :D I umieramy ze ¶miechu :D

To jest bardzo fajna metoda, mówię wam :D :D :D

Tylko niewtajemniczeni, np. rodzice czy rodzeństwo, nie s± w stanie zrozumieć, o co chodzi, dlaczego zamykamy się w pokoju, czytamy co¶, i ¶miejemy się jak wariaci :) Tyle powiem, że maj± nas za bandę czubków, możliwe nawet że takich, które awansowały i stały się kopułami :D

Ale czytanie Pratchetta wraz ze znajomymi, po jednym słoniu, to już prawie dla mnie najlepsza rozrywka :D
_________________
KWESTOOOOR!!! To bardzo niehigieniczne!
 
     
Monkey 


Wiek: 21
Dołączyła: 22 Lip 2004
Skąd: Kwidzyn/Toruń
Wysłany: 12 Luty 2005, 13:02   

Ostatnio moi rodzice zaczęli się poważnie zastanawiać czy Pratchett aby napewno jest dla młodzieży w moim wieku (mam 14 lat). Mama ostatnio mówi, że możliwe jest, że robi mi krzywdę kupuj±c mi ksi±żki o których sama nic nie wie. Napewno mózg mi wyparuje. Postanowili, że się zainteresuj±. Jednakże tata nie ma czasu, a mama nie lubi fantasy. Może to i dobrze, bo ja naprawdę rozumiem te ksi±żki i nie zacznę mordować ludzi na ulicy. :(
_________________
"Chociaż pożarli przedmioty służące do szerzenia mądrości, nie stali się przez to mądrzejsi."
 
 
     
VenaKruczowłosa 
VIP


Dołączyła: 03 Lut 2005
Wysłany: 12 Luty 2005, 23:11   

Kilka osób bardzo niechętnych fantasy i fantastyce w ogóle, zdołałam zarazić Pratchettem podrzucaj±c im Trzy wiedĽmy. Motywy szekspirowskie podziałały jak katalizator. Czytaj±cy odnie¶li wrażenie, że poruszaj± się po jednak trochę znajomym terenie. I nawet nie spostrzegli, jak weszli na lotne piaski. Wci±gnęło ich po uszy. :mrgreen:
Może spróbuj tę wła¶nie pozycję zaproponować rodzicom?
 
     
Monkey 


Wiek: 21
Dołączyła: 22 Lip 2004
Skąd: Kwidzyn/Toruń
Wysłany: 13 Luty 2005, 13:34   

Bardzo dziękuję za radę, to jest ¶wietny pomysł! =D>
_________________
"Chociaż pożarli przedmioty służące do szerzenia mądrości, nie stali się przez to mądrzejsi."
 
 
     
VenaKruczowłosa 
VIP


Dołączyła: 03 Lut 2005
Wysłany: 13 Luty 2005, 15:30   

Możesz jeszcze mimochodem wtr±cić, że powstaje sporo prac magisterskich na temat twórczo¶ci Pratchetta. Na Uniwersytecie Warszawkim na wydziale anglistyki, powstała praca na temat polskiego tłumaczenia, a na ¦l±sku dziewczyna napisała pracę o w±tkach szekspirowskich w twórczo¶ci Terry'ego P. Nie mówi±c już o tym, że jeden z tematów tegorocznej matury jest na temat literatury fantasy, o czym pisał tutaj jeden z maturzystów.
 
     
Monkey 


Wiek: 21
Dołączyła: 22 Lip 2004
Skąd: Kwidzyn/Toruń
Wysłany: 13 Luty 2005, 15:39   

S±dzę, że teraz dam sobie z nimi radę i przestan± mnie męczyć :(
Wymy¶lili sobie, że Pratchett może mnie demoralizować! :evil: Nigdy w życiu!
Moi rówie¶nicy czytaj± gorsze rzeczy. Jedna z moich koleżanek przeżywa fascynacje ¶wiatem narkomanów... :shock: ...cóż... to też jakie¶ hobby, nie??
_________________
"Chociaż pożarli przedmioty służące do szerzenia mądrości, nie stali się przez to mądrzejsi."
 
 
     
efzetiks 
VIP


Wiek: 28
Dołączył: 12 Kwi 2004
Skąd: Szczecin
Wysłany: 13 Luty 2005, 16:06   

niektorzy czytaja tez Bravo a to chyba jeszcze gorsze.. :) ale fascynacja swiatem narkomanow tez moze byc dobra jezeli w dobrym wydaniu chociazby "Trainspotting".. Ale Pratchett to moze zdemoralizowac.. wczesne ksiazki sa przeciez glownie o "libido" , wlasnie ostatnio jakos tak tego mniej..
 
 
     
Monkey 


Wiek: 21
Dołączyła: 22 Lip 2004
Skąd: Kwidzyn/Toruń
Wysłany: 13 Luty 2005, 17:21   

Dziękuję za poparcie... :?
Czyli wyznaczcie od jakiego wieku można czytać ¦wiat Dysku???
Znam ludzi, którzy swojej czteroletniej córce czytali Harry'ego Portreta i Władcę Pier¶cieni, nie wyszło jej to na dobre... :|
_________________
"Chociaż pożarli przedmioty służące do szerzenia mądrości, nie stali się przez to mądrzejsi."
 
 
     
Krejt 
Administrator


Wiek: 29
Dołączył: 13 Lut 2004
Wysłany: 13 Luty 2005, 17:52   

Moja siostra przeczytała Morta w wieku 10 lat i Straż! Straż! oraz Zbrojnych maj±c lat 12 - i żyje ze zdrow± psychik±. :)
 
 
     
banita 


Dołączył: 15 Kwi 2004
Skąd: znienacka
Wysłany: 13 Luty 2005, 17:55   

Czytać można w każdym wieku, gorzej ze zrozumieniem.
_________________

 
     
Monkey 


Wiek: 21
Dołączyła: 22 Lip 2004
Skąd: Kwidzyn/Toruń
Wysłany: 13 Luty 2005, 18:11   

Zapewniam was, że rozumiem co czytam. W ¦wiecie Dysku, jak w niektórych innych ksi±żkach, zagłębiłam się na jaki¶ czas i ci±gle wysuwam nowe wnioski z tych lektur.
Aktualnie w dyskowych jestem już dziewięć miesięcy, a to kawał czasu. :?
_________________
"Chociaż pożarli przedmioty służące do szerzenia mądrości, nie stali się przez to mądrzejsi."
 
 
     
VenaKruczowłosa 
VIP


Dołączyła: 03 Lut 2005
Wysłany: 13 Luty 2005, 19:38   

Bibliotekarka napisał/a:
Jedna z moich koleżanek przeżywa fascynacje ¶wiatem narkomanów... :shock: ...cóż... to też jakie¶ hobby, nie??

Zaproponuj jej do przeczytania Pamiętnik narkomanki, Barbary Rosiek. Powinno j± to trochę otrzeĽwić.
 
     
banita 


Dołączył: 15 Kwi 2004
Skąd: znienacka
Wysłany: 13 Luty 2005, 21:16   

Cytat:
Zapewniam was, że rozumiem co czytam.

Zapewniam Cię, ze jak miałem 16 lat też tak mówiłem, a teraz jak jestem 10 lat starszy, dostrzegam, że jednak nie rozumiałem wszystkiego. Prawdopodobnie tak samo będę miał za kolejne 10 lat.

Nie wmawiam nikomu, ze nie rozumie co czyta, po prostu wiem jak to było ze mn±. Jak ma się te 15, 16, 17 lat człowiek stwierdza, że nie jest już dzieckiem i uważa, że od razu stawia go to w roli dorosłego. Z tym jednak nie jest tak łatwo.

EDIT: jest taka ogólna zasada. Dziecko, chce miec więcej lat niż ma, a dorosły mniej. Jak kto¶ o tym nie my¶li, znaczy, że stanowi młodzież :lol:
_________________

 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Theme modified by Vanti & Krejt.
Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett.
All trademarks are used with permission from Terry Pratchett.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group