Lu-Tze
VIP

Wiek: 40 Dołączył: 31 Sty 2007 Skąd: Chotomów
|
Wysłany: 6 Styczeń 2008, 13:04 Sen niezaleznego zloczyncy
|
|
|
I had a dream!
spodobal mi sie i tak sobie pomyslalem, ze psem ogrodnika nie bede i sie pomyslem podziele. moze komus sie zachce go rozwinac? a moze wspolnie sie pobawimy i jakas prace grupowa zrobimy?
usnal sobie staruszek i...
... W mrokach jest wiele miejsc takich, jak to. Niektore sluza za loze licznych tajnych stowarzyszen, inne za sklady towaru tak goracego, ze trzeba sciany polewac woda, zeby nie wywolac pozaru. To konkretne mogloby nalezec raczej do tego drugiego rodzaju, ze wzgledu na duza ilosc polamanych drewnianych skrzyn i wilgoci oraz niepokojacy brak ociekajacych kandelabrow i okultystycznego graffiti.
Dzis mialo goscic elite Ankh. A ja mialem byc gospodarzem spotkania. Bycie wolnym strzelcem w wielkim miescie daje wiele mozliwosci. Prawdopodobna, acz niepozadana to spotkanie z assassinem i wycieczka krajoznawcza w dol rzeki, pod jej wierzchnia darnia. Ale czasem trafia sie okazja duzego zarobku...
Tu wena odfruwa (a moze to byl komar?) i zaczynaja suche fakty:
Mialem goscic towarzystwo, ktore chce sie pozbyc Vettinariego, za moja pomoca. Caly czas wiedzialem, ze sie tego zadania nie podejme, bo moze drastycznie skrocic zycie. Nie mialem pojecia czy i jak odmowie, ale do spotkania przygotowywalem sie rzetelnie, sprawdzajac wielokrotnie okolice, maskujac drugie wyjscie z piwnicy/skladu i szykujac rekwizyty roztaczajace wokol aure profesjonalizmu (jakie? nie wiem, mi sie tylko to snilo )
Na jakis kwadrans przed przybyciem interesantow rozleglo sie delikatne stukanie do drzwi. Stal w nich restauracyjny wozek z zastawa dla liczby gosci odpowiadajacej oczekiwanym i wyszukany zestaw starterow. A za wozkiem - kelner jak z francuskiej restauracji,w kazdym niemal detalu, ale emanujacy "urzedniczoscia" w rodzaju tej spotykanej w Palacu Patrycjusza. Zapytal czy ma pomoc w przygotowaniu stolu i kiedy podac cieple dania...
obudzilem sie z usmiechem. ciekawe co bedzie dalej... |
_________________ Too old to Rock'n'Roll,
too young to die
|
|