Ulice Ankh-Morpork Strona Główna Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info

/subscribe.phpRSS  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
[FF] Nie wywołuj boga z lasu
Autor Wiadomość
Gadzinisko 
Aniołek Krejta


Wiek: 21
Dołączył: 18 Kwi 2005
Skąd: Podkowa Leśna
Wysłany: 25 Sierpień 2006, 15:07   [FF] Nie wywołuj boga z lasu

Tak mi przyszło do głowy i przelałem to na papier, a potem do pamięci komputera... Raczej nie najwyższych lotów, ale tak wyglądają wszystkie moje teksty... Zresztą co ja będę mówił... Oceńcie sami.

______________

Ankh-Morpork, największe miasto dysku, spało. No, w każdym razie większość mieszkańców spała. Nie spał dowódca Straży Miejskiej, sir Samuel Vimes, nadganiający papierkową robotę w swoim biurze. Nie spało kilku jego ludzi na ulicach. Na pewno nie spali bywalcy tawern (oprócz jednej, tej, którą czasem w ogóle zamykali*). Nie spał bliżej niezidentyfikowany jegomość przemykający się wśród doków na Mrokach. Ne spali osobnicy (ludzie to za wąskie określenie) ze śledzącej go grupy. Jegomość wkrótce stanie się samobójcą, a cały posiadany majątek w błyskawicznym testamencie zapisze śledzącym go osobnikom.

To były jednak postacie ze sprawami, którymi się tym razem nie będziemy zajmować. Ta opowieść będzie o jednym z profesorów Niewidocznego Uniwersytetu.

Inadeus Nadeus, jedyny obecnie i drugi w historii NU profesor bogologii także nie spał tej nocy. W tej chwili przekradał się przez Bibliotekę, uważając żeby nie zbudzić śpiącego w legowisku pod sufitem Bibliotekarza. Musiał bardzo uważać. Orangutany mają lekki sen, a przedmiot, który wynosił w kieszeni naraziłby go, w najlepszym razie, na dożywotni zakaz wstępu do Biblioteki. O najgorszym wolał nawet nie myśleć. Wizja Bibliotekarza trzymającego przyrządy introligatorskie i podchodzącego do niego powoli była zbyt straszna.

Już tylko kawałek. Już odrobinkę i dotarł do upragnionych drzwi. wyszedł, zamknął je i oparł się plecami o nie. Po raz pierwszy od dłuższego czasu odetchnął głęboko. Zaraz w jego oczach zapalił się ogień. Tak! Dokonał tego! Powoli, z namaszczeniem wyjął niepozorną książkę. Ile czasu zajęło mu odkrycie w jakim punkcie Biblioteki jest trzymana. Miesiąc? Nie. Dwa prędzej. Czas nie ma znaczenia. Ważne, że teraz stoi i ma wreszcie wiedzę, której nie chciano mu dać, mimo przysługującego mu do niej prawa. Jeszcze raz popatrzył na tytuł. "Moye doświadyczenja z Ystotami Wyższego Rzędu, czyli jak postępować z bogami" autorstwa Pagoda Odiosa, pierwszego profesora bogologii, jego poprzednika. Przypomniał sobie słowa nadrektora, gdy poprosił o dostęp do jednego z najpilniej strzeżonych sekretów Biblioteki. Nadrektor Ridcully popatrzył na niego uważnie i rzekł:

- Ależ drogi kolego! Oczywiście, że nie możesz dostać tej książki! Przecież wszyscy wiem, co się stało z twoim poprzednikiem. Czy chcesz się narazić na taki los? Pomyśl jaki by to był cios dla całego Uniwersytetu! Przecież część Ciała Pedagogicznego nie może tak po prostu wyparowywać! To bardzo niehigieniczne. Studenci straciliby do nas wszelki szacunek! Nie, nie wydam pozwolenia!

Na nic nie pomogły perswazje, że nie ma żadnych wykładów, bo nikt nie interesuje się jego dziedziną. Większość studentów nie wiedziała nawet o jego istnieniu Ridcully nie dał się przekonać. Kręcił tylko głową na prośby, a w końcu zaczął specjalnie unikać Inadeusa.

A przecież teraz stał i trzymał w ręku obiekt swego pożądania. Przekartkował już nawet podręcznik i NIC mu się nie stało. Był absolutnie pewien, że jeżeli będzie wszystko wykonywał uważnie i dokładnie według instrukcji nie powtórzy błędów poprzednika i posiądzie wiedzę, jakiej jeszcze nie miał żaden śmiertelnik.

Oczy mu rozbłysły pożądaniem. Schował szybko książkę i podążył do swojej pracowni. Przyjrzyjmy się mu gdy tak idzie. Jest postawnym mężczyzną w średnim wieku. Jak przystało na maga posiada obfitą brodę, a także tuszę. W jego wypadku tusza sprawia, że ma figurę w kształcie dzwonu. Ubrany jest w dziwnie sztywną szatę i kapelusz. Gdybyśmy je obejrzeli dokładniej dostrzeglibyśmy, że od czubka kapelusza idzie po stelażu drut następnie łączący się ze stelażem w szacie i idący aż do uziemienia na dole. W końcu gdy się obcuje z bogami lepiej się zabezpieczyć.

Lecz profesor dotarł już do swojej pracowni. Zamknął się na klucz, usiadł w fotelu i rozpoczął studiowanie swej zdobyczy. Po co spać, gdy tyle wiedzy jest na wyciągnięcie ręki? Czas mijał...

*Właściciel był wilkołakiem, więc raz na miesiąc musi zamknąć interes na noc. Trudno przecież obsługiwać gości gdy się nie ma rąk.
___________

CDN (za jakiś czas)
_________________

Kto żyw, martwy, kto umiera,
Chodźcie tańczyć Makabrela.



If you don't think your life is worth more than someone else's, sign your donor card and kill yourself.
  
 
 
     
XXXX-janka 


Dołączyła: 21 Lip 2006
Skąd: XXXX
Wysłany: 25 Sierpień 2006, 16:42   

Kurczę, wciągające :D
Cytat:
Przecież część Ciała Pedagogicznego nie może tak po prostu wyparowywać! To bardzo niehigieniczne.

To mi się podobało, istny Nadrektor :D
...........................
Chociaż jest jedna rzecz, nad którą mógłbyś się zastanowić:
Cytat:
Oczywiście, że nie możesz dostać tej książki! Przecież wszyscy wiem, co się stało z twoim poprzednikiem.

Może zamiast poprzednika wstawić tu jakieś wymyślone nazwisko? Byłoby bardziej wiarygodne, w stylu magów, coś jak: - Pamiętacie starego Henrego? itp.
...
Ale to tylko kosmetyka. Całość mi się podoba :D
 
 
     
Monkey 


Wiek: 21
Dołączyła: 22 Lip 2004
Skąd: Kwidzyn/Toruń
Wysłany: 25 Sierpień 2006, 20:11   

Rzeczywiście, zgadzam się z poprzedniczką, bardzo wciąga.
Miły początek. Historia oryginalna. Nareszcie głównym bohaterem nie jest kobieta =D>
Gadio napisał/a:
To bardzo niehigieniczne.

Ten tekst nigdy się nie znudzi. :lol: Bardzo dobrze umiejscowiony.
Chociaż przemowa Ridcully'ego wydaje mi się lekko sztywna.
Gadio napisał/a:
Zamknął się na klucz

Troszkę dziwnie brzmi. Może lepiej "zamknął drzwi na klucz". Brzmi naturalniej.
XXXX-janka napisał/a:
Może zamiast poprzednika wstawić tu jakieś wymyślone nazwisko?

A ja wolałabym żeby zostało tak jak jest. Ale to tylko ja.
Zresztą wyżej jest...
Gadio napisał/a:
autorstwa Pagoda Odiosa, pierwszego profesora bogologii, jego poprzednika

...więc nie musi się znowu pojawiać.
_________________
"Chociaż pożarli przedmioty służące do szerzenia mądrości, nie stali się przez to mądrzejsi."
 
 
     
Gadzinisko 
Aniołek Krejta


Wiek: 21
Dołączył: 18 Kwi 2005
Skąd: Podkowa Leśna
Wysłany: 25 Sierpień 2006, 22:55   

Monkey napisał/a:
Nareszcie głównym bohaterem nie jest kobieta =D>


Może dlatego, ze autorem nie jest kobieta... :mrgreen:

Monkey napisał/a:
Chociaż przemowa Ridcully'ego wydaje mi się lekko sztywna.


Niestety pisanie dialogów to nie jest moja mocna strona. Wychodzą zawsze jeżeli nie sztywno to poufale. Jeżeli nie poufale to zbyt luźno. Itd. Może jak napiszę 1000 dialogów to 1001 będzie wreszcie dobry...
_________________

Kto żyw, martwy, kto umiera,
Chodźcie tańczyć Makabrela.



If you don't think your life is worth more than someone else's, sign your donor card and kill yourself.
 
 
     
Henna 
Aniołek Krejta


Wiek: 23
Dołączyła: 02 Mar 2006
Skąd: Gdynia
Wysłany: 26 Sierpień 2006, 12:23   

Ja tylko się przyczepię do tego:

Gadio napisał/a:
Nie spał bliżej niezidentyfikowany jegomość przymykający się wśród doków na Mrokach.


Pewnie literówka, ale zmienia znaczenie zdania i wychodzą jakieś głupoty. Poza tym nie mam zastrzeżeń. :wink:
_________________

"Już lepiej powiedz Feniks. Fenomen to diabli wiedzą, co to jest, może jakieś świństwo" -
A Midsummer Night's Dream
 
 
     
Trino 


Wiek: 20
Dołączyła: 19 Maj 2006
Skąd: Leszno
Wysłany: 26 Sierpień 2006, 20:56   

Cóż, na razie trudno mi wypowiadać się o fabule - a to z tej przyczyny, że mamy tu do czynienia jedynie z początkiem pomysłu na propozycję wstępu, jakby powiedziała pewna osoba, którą bardzo szanuję, ale o której nie będę Wam opowiadać, bo nie chcę odbiegać od tematu. Co za tym idzie, największą wadą wklejonego przez Ciebie fragmentu jest to, że jest on za krótki. To jest okrutne, bo na przykład ja już chcę więcej!

Jako że jestem czepialska, wytknę, co zauważyłam, jeszcze raz pochwalę i się zmyję.

Gadio napisał/a:
największe miasto dysku

Dysk z dużej.

Gadio napisał/a:
Już odrobinkę i dotarł do upragnionych drzwi. wyszedł, zamknął je i oparł się plecami o nie.

Drugie zdanie zaczyna się od małej litery. Pierwsze radziłabym Ci odrobinkę zmienić (o właśnie, odrobinkę :mrgreen: ). Otóż. O ile wiem, zazwyczaj mówi się "jeszcze odrobinkę", tak samo jak "jeszcze kawałek".
Po drugie, należałoby albo zmienić czas na przyszły ("Jeszcze odrobinkę i dotrze..."), albo powpychać tam parę dodatkowych wyrazów, np. "Przeszedł jeszcze kawałek i wreszcie dotarł...".

Gadio napisał/a:
Ile czasu zajęło mu odkrycie w jakim punkcie Biblioteki jest trzymana. Miesiąc? Nie. Dwa prędzej

Po pierwszym zdaniu przydałby się znak zapytania :P
Wyrazy ostatniego wypowiedzenia zamieniłabym miejscami ("Prędzej dwa").

Gadio napisał/a:
Ważne, że teraz stoi i ma wreszcie wiedzę

Chyba nie rozumiem. Czy gdyby siedział, to oznaczałoby, że coś poszło nie tak?

Uwaga Ridcully'ego o braku higieny była faktycznie rozwalająca, ale - jak już zauważyli przedmówcy - reszta była raczej sztuczna.

Gadio napisał/a:
Przecież wszyscy wiem

Przecież wszyscy wiemy.

Gadio napisał/a:
Większość studentów nie wiedziała nawet o jego istnieniu Ridcully nie dał się przekonać.

Brak kropki.

Gadio napisał/a:
że jeżeli będzie wszystko wykonywał uważnie i dokładnie według instrukcji nie powtórzy błędów poprzednika

Przed "nie" powinien pojawić się przecinek.

Gadio napisał/a:
Oczy mu rozbłysły pożądaniem.

Zły szyk. "Oczy rozbłysły mu pożądaniem".
Wydaje mi się, że bardziej pasowałoby tu "Jego oczy błysnęły pożądaniem", albo coś w tym stylu, ale to tylko moje czepialskie gderanie.

Gadio napisał/a:
Przyjrzyjmy się mu gdy tak idzie. Jest postawnym mężczyzną w średnim wieku. Jak przystało na maga posiada obfitą brodę, a także tuszę. W jego wypadku tusza sprawia, że ma figurę w kształcie dzwonu. Ubrany jest w dziwnie sztywną szatę i kapelusz. Gdybyśmy je obejrzeli dokładniej dostrzeglibyśmy, że od czubka kapelusza idzie po stelażu drut następnie łączący się ze stelażem w szacie i idący aż do uziemienia na dole. W końcu gdy się obcuje z bogami lepiej się zabezpieczyć.

Brakujące przecinki:
- pierwsze zdanie - po "mu"
- trzecie zdanie - po "maga"
- przedostatnie zdanie - po "drut" (chyba :P )
- ostatnie zdanie - po "końcu" i "bogami"
Uwaga na przyszłość: w opisach trzymaj się czasu przeszłego. Co prawda, w tym przypadku użycie teraźniejszego jest wybaczalne, bo akcja zatrzymuje się na czas opisu i mamy coś w rodzaju stopklatki, a poza tym opis ten dotyczy tylko wyglądu bohatera... ale takie eksperymenty z czasem narracji bywaja ryzykowne.

Niepotrzebnie dzielisz całość na tyle malutkich akapitów, a podwójny odstęp tuż przed wypowiedzią nadrektora jest zupełnie zbędny. Właściwie wystarczyłyby dwa akapity - od początku do "a cały posiadany majątek w błyskawicznym testamencie zapisze śledzącym go osobnikom" i cała reszta.

To tyle, co zdołałam wyłapać po dość pobieżnym przeczytaniu. Pewnie zostało coś jeszcze, bo po prostu nie ma tekstu, w którym nie znalazłoby się czegoś, co nie gra. Literówki i połknięte przecinki zdarzają się każdemu, a jeżeli chodzi o inne potknięcia, to u Ciebie nie ma ich wcale tak wiele. Gratuluję dobrego początku pomysłu na propozycję wstępu! :wink:
_________________
"Mam wrażenie, że nie posiada pan żadnej pożytecznej umiejętności ani talentu. Czy myślał pan, żeby się zająć nauczaniem?"
"Mort"
 
 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 26 Sierpień 2006, 22:14   

Na twoim miejscu Gadio, to ja bym sie teraz bał napisać posta. W ogóle bał bym sie zalogować :mrgreen:
 
 
     
Trino 


Wiek: 20
Dołączyła: 19 Maj 2006
Skąd: Leszno
Wysłany: 28 Sierpień 2006, 16:19   

Ojej... byłam aż tak straszna?
[przegląda swój post]
Eee, bywam gorsza :twisted: Taka już moja natura, po części ukształtowana przez znajomość z istotą znaną niegdyś jako Pani Profesor Czepialska.
Skończę już ten offtop i pójdę jej powiedzieć, że jednak w jakiś sposób udało jej się mnie zdemoralizować.

Powtórzę się, ale opowiadanie naprawdę zapowiada się nieźle. Gdyby było złe, byłabym ironiczna.
_________________
"Mam wrażenie, że nie posiada pan żadnej pożytecznej umiejętności ani talentu. Czy myślał pan, żeby się zająć nauczaniem?"
"Mort"
 
 
     
Gadzinisko 
Aniołek Krejta


Wiek: 21
Dołączył: 18 Kwi 2005
Skąd: Podkowa Leśna
Wysłany: 28 Sierpień 2006, 17:54   

Trino napisał/a:
Ojej... byłam aż tak straszna?
[przegląda swój post]
Eee, bywam gorsza :twisted: Taka już moja natura, po części ukształtowana przez znajomość z istotą znaną niegdyś jako Pani Profesor Czepialska.
Skończę już ten offtop i pójdę jej powiedzieć, że jednak w jakiś sposób udało jej się mnie zdemoralizować.


Tylko poczekaj aż dasz następny odcinek swego fanfika :P Uruchomię pokłady perwersji, cynizmu i ironi tkwiące w mej świadomości. Dłuuugo się nie pozbierasz :mrafroamerykanin: :twisted: Wyciągnę wszystkie błędy! Wszystkie brakujące przecinki! Ach! Już drżę na samą myśl. To będzie po prostu: :czak:
_________________

Kto żyw, martwy, kto umiera,
Chodźcie tańczyć Makabrela.



If you don't think your life is worth more than someone else's, sign your donor card and kill yourself.
 
 
     
Trino 


Wiek: 20
Dołączyła: 19 Maj 2006
Skąd: Leszno
Wysłany: 29 Sierpień 2006, 13:22   

Przeciwnie, będę bardzo wdzięczna :)
_________________
"Mam wrażenie, że nie posiada pan żadnej pożytecznej umiejętności ani talentu. Czy myślał pan, żeby się zająć nauczaniem?"
"Mort"
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Theme modified by Vanti & Krejt.
Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett.
All trademarks are used with permission from Terry Pratchett.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group