Wysłany: 6 Wrzesień 2008, 14:32 [#FF] Jedną nogą nad przepaścią
mała, tkliwa bzdurka, tradycyjnie na temat Tró Miłości Mojego Życia. Patrycjusz tradycyjnie do siebie niepodobny.
Przydatna znajomość GP, a właściwie jednego drobnego faktu (
Spoiler:
Vetinari gra korespondencyjnie w szachy z przyjaciółką z Uberwaldu
)
Och, był doskonały w pisaniu listów. Znał wszystkie formuły, używane zależnie od adresata i okoliczności. Był mistrzem doboru odpowiednich słów i zamykania konkretnych treści w potokach grzeczności.
Do Überwaldu pisał jednak zazwyczaj bardzo sucho. Znali się na tyle długo, że zbędne uprzejmości nie były konieczne.
Czasem nie odpowiadał mu ten stan rzeczy. Kilka razy chwytał się na układaniu pierwszych zdań listu do Margolotty. Był tym nieco zażenowany. To tak, jakby tracił kontrolę nad własnym umysłem i pozwolił mu wędrować samotnie w stronę ruchomych piasków.
Wspomnienia na których się łapał, działały przygnębiająco. Na szczęście nie miał na nie wiele czasu, wiecznie zajęty kolejnymi raportami, sporami przywódców gildii i porachunkami gangów ulicznych. Ankh-Morpork od zawsze balansowało nad krawędzią przepaści. Chwila nieuwagi i miasto straciłoby równowagę.
Od blisko kwadransa wpatrywał się w pustą kartkę, obracając w palcach pióro. Wiedział, co chce napisać. Krótko i precyzyjnie, bez ozdobników i nonsensownych metafor. Napisać to, co i tak oboje wiedzieli, skończyć z dyplomatycznym milczeniem.
Wiedział, że w poczekalni z pewnością siedzi już kilku petentów. Przypuszczalnie przynajmniej jeden na skraju załamania nerwowego. Zegar doskonale spełniał swoją rolę.
Na małym stoliku przy oknie stała szachownica. Nie musiał do niej podchodzić, znał na pamięć aktualne położenie wszystkich pionków. Zamknął oczy i rozważył możliwości.
Potem stłumił westchnienie i powoli opuścił pióro na papier. Wiedział, co chce napisać i wiedział, co napisze.
Goniec na 5c.
_________________ space may be the final frontier
but it's made in a Hollywood basement
Nie przepadam za komentowaniem, ale to także moja Tró Miłość Życia, a więc zbrodnią byłoby żeby tak wisiało bez komentarza^^
Zacznijmy od tego, że kocham czytać fiki, napisane ładnym, wyćwiczonym stylem. Kocham też fakt, że Patrycjusz jest kanoniczny (ludzie maja przykrą tendencję do opisywania go albo jako zimnego drania albo romantyka z wrażliwą duszą (sic!)) Podoba mi sie delikatna sugestia romansu, bez oklepanego "ah, jakże pragnął dotknąć jej perłowych ust bablabla". Koniec zabawny, ale nie zaskakuje.
Tego byłoby na tyle^^ napisz coś jeszcze, błagam, bo jestem na głodzie a dranie smaka robią i nic nie zamieszczają (Pasztetgnida, to do ciebie!)
_________________ Jak to jest, że za każdym razem gdy szukam w google "plany zdobycia władzy nad światem" wyskakują mi same pornostrony?... Oooo - ta jest niezła!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach