 |
Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info
|
|
294 |
| Autor |
Wiadomość |
Erpegis

Wiek: 26 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Miasto moje a w nim.
|
Wysłany: 20 Maj 2007, 13:44 294
|
|
|
- Efebianie! Jakie jest wasze zajęcie! - ryczy wódz, dzierżąc długą włócznię.
- Sprzedaję oliwki...
- Ja mam stragan z ręcznikami...
- Pomagam wujowi przy kuciu tarcz...
- Dobra, moment, zacznijmy jeszcze raz od początku, okej? - Tigroindas zdziwiony patrzy na swoje oddziały.
Nie są zbyt liczne, ale świat zapamięta, że niewielu stanęło przeciwko niesamowicie wielkiej liczbie.
Tigroindas:
- Efebianie! Jakie jest wasze zajęcie, którym zajmujecie się w tej chwili!
- Jesteśmy wojownikami! - oddział Efebian ryczy w niebogłosy.
Cisza...
- Dobrze, nie? Znaczy - włócznie, hełmy, miecze, ustawowe przepaski biodrowe... No i ten fakt, że stoimy w trzy setki przeciwko czternastu miliardom ludzi, trolli i olbrzymów.
- Tak, tak dobrze... ale zapomniałem co miałem powiedzieć.
- Spoko, mamy czas...
- TO STWIERDZENIE NIE JEST W PEŁNI PRAWDZIWE.
- Mówiłeś coś?
- Co?
- Czas! Właśnie. Efebianie! Jakie jest... Eeee, jeszcze raz. Efebianie! Przyjaciele! Rodacy! Wróg przewyższa nas zaledwie trzydziestu do jednego! To wymarzona proporcja dla każdego Efebianina!
- Eeee, ale oni tak jakby chcą nas zabić, nie? I mają łuki i machiny oblężnicze, kawalerię i trolle.
- Dlaczego oni mają trolle? My nie mamy trolli. Jest za gorąco na trolle. To niemożliwe, żeby w armii Xexexalasa służyły trolle!
- Będziecie cicho czy nie?
- Słyszałeś kiedyś o demokracji?
- Zamknąć się do cholery! Mówię: jaka jest wasza profesja, wy odpowiadacie że byliście żołnierzami, teraz mówię o wymarzonych proporcjach... eee...
- W zasadzie ładną ma szef żonę...
- ZAMKNĄĆ SIĘ NA WSZYSTKICH BOGÓW! NIE XEXEXELAS MNIE ZABIJE, TYLKO ŻYŁKA MI PRZEZ WAS PĘKNIE!
- POLEMIZOWAŁBYM.
- Kto to powiedział?!
- Kto powiedział co?
- Niech król policzy do czternastu, weźmie głęboki oddech, uspokoi się... Wszystko będzie dobrze. To znaczy oczywiście, na krótszą metę.
- Ale ja nie rozumiem jak taki troll z gór może przyjść do Efebu i walczyć dla Xexexelasa, który ma ludzi za nic...
- siedem, osiem...
- Hm, może migrował. Jaskółki migrują od osi do Krawędzi...
- To najgłupszy pomysł o jakim słyszałem.
- jedenaście, dwanaście...
- Może powinniśmy jednak wynegocjować nasze warunki...
- Nie - Tigroindas wziął głęboki oddech - Jesteśmy wolnymi ludźmi. Umrzemy tak jak się narodziliśmy!
- Bezzębni, łysi, pomarszczeni?
- Wrzeszczący, nadzy, pokryci krwią?
- Mali, przerażeni, między nogami kobiety?
- Wilgotni, niezdolni do chodzenia, i na wpół ślepi?
- Zważywszy na to, że zrzucamy te dzieci, które nam się nie podobają z bardzo wysokich klifów (których ci u nas dostatek), to może nie jest najlepszy przykład...
- Wolni. - bardzo powoli Tigroindas wyjaśnia. - Wolni. Urodziliśmy się wolni i umrzemy wolni. Krew jest opcjonalna.
Śmieją się.
- Oddamy swoje życie za ojczyznę, a w przyszłości świat powie, że garstka śmiałków stanęła przed hordami ciemności, udowodnimy, że Imperator też krwawi!
- W sumie nas jest trzystu!
- Ha! Trzystu Efebian jest wartych miliona Tsortian!
- A dwustu dziewiędziesięciu czterech?
- Co?
- No więc Lysander złapał przewlekły katar i powiedział, żeby lepiej nie ryzykować. Krejtokles miał urodziny i leczył kaca, jak wyruszaliśmy. Szczurnapatykustenes gdzieś się zgubił w okolicach Djelibeybi, Metamorfos powiedział, że zorganizuje obronę rodzinnej wsi, Pteranodon zaraził się filozofią i zaczął pisać książkę, a Polejsos się żeni.
- To nie są odpowiednie wymówki od bohaterskiej śmierci.
- Nie sądzę, żeby coś takiego w ogóle istniało.
- W każdym razie, zapamiętamy ten dzień, po wsze czasy!
- Dobrze, że nie powiedziałeś "do końca życia." Wtedy zacząłbym się martwić.
- Oj, cicho, idą paktować. Udawajcie, że jesteście gotowi, wiecie, budowanie murów z ciał pokonanych wojowników, te sprawy.
- Jam jest Asadaf, wielki kanciar... kanclerz Imperium! Xexexelas życzy sobie rozmawiać z waszym wodzem!
- Eeee, dlaczego?
- Jak to dlaczego? Takie są rozkazy Xexexelasa!
- No tak, ale wiesz, tak jakby stoimy naprzeciwko siebie. Obie strony mają włócznie itepe. No tak jakby my chcemy zabić was, a wy nas. Więc o czym tutaj rozmawiać?
- Dobrze mu powiedziałeś, Xenek.
- Cicho.
- Imperator życzy byście się poddali! Mamy tak wiele strzał, że można nimi przesłonić słońce!
- To znaczy ile? Tak dokładnie?
- E... no, nie wiem.
- A widzisz. Gówno wiesz. Możesz blefować.
- Xexexelas nie żąda wiele, prostej ofiary z wody i gliny!
- A dawno go ktoś w cztery litery nie kopnął?
- Eeee, ktoś to notuje? To trzeba wyretuszować...
- To bluźnierstwo, Efebianinie! To szaleństwo!
- Szaleństwo? Nie. Szaleństwo to nałożenie hełmu na drugą stronę i okopanie się w wodzie. Szaleństwem byłoby zabranie chomika na wyprawę wojenną...
- O żesz ty. Wybacz Boo, musisz iść...
- Szaleństwo! To jest Efeb!
- Ożty! To Xexexelas! Idzie tutaj!
- On ma.... trolle!
- Czy jest tu wśród was król Tigroindas! Muszę z nim porozmawiać!
- Jasne... (cioto.)
- Co powiedziałeś? Jestem bogiem-imperatorem, i jeśli będziesz mamrotać pod nosem w mojej obecności...
- (i jak fajnie się ubierasz...)
- Jam jest Tigroindas. Dobra, dobra, chłopaki, zostawcie Xexexelasa w spokoju (jego męża też...)
- Co powiedziałeś?
- Niiic. Dobra, kończ tą nawijkę, bo umówiłem się ze Śmiercią.
- NAPRAWDĘ? A, TO TAKI GREPS... HEHE, DOBRY.
- Prosty człowieku, czy naprawdę nie widzisz faktu, że postawiłeś 300 ludzi przeciwko milionom?
- Dwustu dziewięćdziesięciu czterech. I każdy z nich jest wart eeee... milion na trzysta... hmmm... Byłoby cholera, dużo łatwiej, gdyby ktoś wynalazł zero. W sumie nieważne, chodzi o to, że 294 wolnych ludzi wytrzyma starcie z twoimi niewolnikami.
- Nie bicza lękają się oni, lecz mojej boskiej potęgi.
- Nie rozmawiasz z nimi, nawet nie wiesz, jak mają na imię!
- Pomyśl, kim jestem, jeśli wysyłam miliony na śmierć.
- Eeee... niekompetrntnym wodzem?
- Poślę na śmierć każdego z moich ludzi.
- A ja z rozkoszą umrę za moich. Może poza tym garbatym, on mnie wnerwia.
- Wymażę Efeb z kronik, i w księgach nie będzie wzmianki o waszym istnieniu.
- Eeee, to trochę mało prawdopodobne. To tak jak z tym gościem, który podpalił świątnię Patiny, by się unieśmiertelnić. Jak on miał na imię...
- Poddaj się, złóż mi pokłon, i klęknij przede mną.
- Klęknij? Znaczy wiesz, my, Efebianie zasadniczo wynaleźliśmy ideę młodych chłopców, ale jesteśmy na wojnie i...
- Więc niech tak będzie! Zginiesz ty, i twoi żołnierze!
- Tak jakbym tego nie wiedział. Dobra, przejdźmy do bitwy, bo się z tego zrobi wersja Director's Cut.
- Kto? |
_________________ Najbardziej cyniczny i zblazowany użyszkodnik forum. |
|
|
|
 |
Gadzinisko
Aniołek Krejta

Wiek: 21 Dołączył: 18 Kwi 2005 Skąd: Podkowa Leśna
|
Wysłany: 20 Maj 2007, 18:22
|
|
|
"294 Efebian"?
Boskie. Cała prawda.
| Erpegis napisał/a: | Szaleństwem byłoby zabranie chomika na wyprawę wojenną...
- O żesz ty. Wybacz Boo, musisz iść... |
Chyba "Jon" |
_________________
Kto żyw, martwy, kto umiera,
Chodźcie tańczyć Makabrela.
If you don't think your life is worth more than someone else's, sign your donor card and kill yourself. |
|
|
|
 |
ciacho00

Wiek: 23 Dołączył: 29 Gru 2006
|
Wysłany: 20 Maj 2007, 19:27
|
|
|
Nie czytałem jeszcze, ale to "Boo" to zapewne nawiazanie do BG Chyba ze to moja nadinterpretacja |
|
|
|
 |
Erpegis

Wiek: 26 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Miasto moje a w nim.
|
Wysłany: 20 Maj 2007, 20:20
|
|
|
Wtedy nie znano taśmy klejącej. Znasz jakieś lepsze imię dla chomika?
[ Komentarz dodany przez: Uboot: 20 Maj 2007, 22:02 ]
Niom, Jonatan. |
_________________ Najbardziej cyniczny i zblazowany użyszkodnik forum. |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 20 Maj 2007, 20:52
|
|
|
Zamotane, ale dobre |
|
|
|
 |
Słupek
VIP

Wiek: 21 Dołączył: 29 Kwi 2004
|
Wysłany: 20 Maj 2007, 21:32
|
|
|
Dobre, nawet bardzo |
_________________ “Smart people believe weird things because they are skilled at defending beliefs they arrived at for non-smart reasons.”
—Michael Shermer |
|
|
|
 |
settler
Pirat Rabarbar

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 20 Maj 2007, 22:04
|
|
|
| Pierwszy fik, ktory przeczytalem w calosci. |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
QbaJak
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Jastrzębie/W-wa
|
Wysłany: 20 Maj 2007, 22:13
|
|
|
TRUE... no i czy opis bitwy w następnym odcinku będzie? |
_________________ Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods. |
|
|
|
 |
Krejt
Administrator

Wiek: 29 Dołączył: 13 Lut 2004
|
Wysłany: 20 Maj 2007, 22:27
|
|
|
| Erp, rządzisz. |
|
|
|
 |
Uboot
Moderator

Wiek: 26 Dołączył: 16 Maj 2005 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 20 Maj 2007, 22:45
|
|
|
Bardzo fajny funfik. Czekamy na ewentualną kontynuację. |
|
|
|
 |
wawrzyniec
VIP

Wiek: 39 Dołączył: 25 Lip 2005 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: 20 Maj 2007, 23:32
|
|
|
poleciałeś sobie Erp, poleciałeś!
moje najszczersze gratulacje*
pomysł i realizacja przednie
poczekam na ekranizację.....
*kondolencje? |
_________________ |
|
|
|
 |
Vanti
Moderator

Wiek: 28 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Konin/Warszawa
|
Wysłany: 21 Maj 2007, 08:11
|
|
|
Hehe, dobre. Będzie sequel? |
_________________
And I know that we've still got time
But I do not think we're invincible
"Juggernauts" Enter Shikari |
|
|
|
 |
Erpegis

Wiek: 26 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Miasto moje a w nim.
|
Wysłany: 21 Maj 2007, 14:13
|
|
|
Kontynuacja?
To znaczy, że nie wiecie jak to się ma skończyć? |
_________________ Najbardziej cyniczny i zblazowany użyszkodnik forum. |
|
|
|
 |
ciacho00

Wiek: 23 Dołączył: 29 Gru 2006
|
Wysłany: 21 Maj 2007, 15:29
|
|
|
| Erpegis napisał/a: | | niekompetrntnym |
Literówka
A tak poza tym, świetne |
|
|
|
 |
Agata_G
Moderator

Wiek: 26 Dołączyła: 20 Paź 2005 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 21 Maj 2007, 15:36
|
|
|
| Erpegis napisał/a: | Kontynuacja?
To znaczy, że nie wiecie jak to się ma skończyć? |
Nie ma to jak czytanie ze zrozumieniem, prawda Erpegis? Jak mało ludzi posiadło tę umiejętność... [złośliwość mode off]
Ale rzeczywiście mógłbyś jeszcze kiedyś napisać coś w tym stylu. Mi też się bardzo podobało. |
_________________
 |
|
|
|
 |
settler
Pirat Rabarbar

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 21 Maj 2007, 16:54
|
|
|
Co do literowek to za pierwszym razem wrogi krol troche inaczej zostal nazwany.
| Erpegis napisał/a: | | żeby w armii Xexexalasa służyły trolle! |
|
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
Erpegis

Wiek: 26 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Miasto moje a w nim.
|
Wysłany: 22 Maj 2007, 14:36
|
|
|
| Kiedyś napiszę. W przyszłości. |
_________________ Najbardziej cyniczny i zblazowany użyszkodnik forum. |
|
|
|
 |
Agutii

Wiek: 19 Dołączyła: 11 Maj 2006 Skąd: Skądś na pewno
|
Wysłany: 23 Maj 2007, 11:09
|
|
|
Opowieść po prostu piękna Widzę tu aluzje do filmu/komiksu 300. Jeśli mam być szczera, to ogłaszam wszem i wobec: JA CHCĘ WIĘCEJ TAKICH HISTORII!!!! Czy ktoś usłyszy bezradne wołanie biednej kobiety?? |
_________________ "-Dlaczego chcesz patrzeć na gwiazdy?
-Tam mieszkam.
-Wśród gwiazd?
-Tak..."
"K-Pax" |
|
|
|
 |
Vanti
Moderator

Wiek: 28 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Konin/Warszawa
|
Wysłany: 23 Maj 2007, 11:11
|
|
|
| Agutii napisał/a: | | Widzę tu aluzje do filmu/komiksu 300 | To nie aluzja moja droga, to dyskowa parodia |
_________________
And I know that we've still got time
But I do not think we're invincible
"Juggernauts" Enter Shikari |
|
|
|
 |
Erpegis

Wiek: 26 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Miasto moje a w nim.
|
Wysłany: 23 Maj 2007, 20:14
|
|
|
| Och, aluzje są. I to nie tylko do 300, ale i do innych dzieł kinematografii światowej (Braveheart, anyone?). |
_________________ Najbardziej cyniczny i zblazowany użyszkodnik forum. |
|
|
|
 |
|
|
Theme modified by Vanti & Krejt. Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett. All trademarks are used with permission from Terry Pratchett. Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje mang |